Dodaj do ulubionych

Rewolucja (?) francuska

08.11.05, 23:16
Ciekawe rzeczy dzieją się ostatnio we Francji. To chyba coś więcej niż zwykłe
zamieszki. "Rewolucja" to oczywiście określenie na wyrost, ale może to coś na
kształt rewolty roku 1968? Ciekawe, jakie będa skutki? Jakieś zmiany w
polityce państwa będa musiały nastąpić. Może biorąc przykład z Polski Francuzi
proklamują VI Republikę? Skoro u nas Kaczyńskim zamarzyła się VI RP, to
Francja może nie będzie chciała być gorsza. ;-))
Ciekawe, czy u nas coś takiego mogłoby się zdarzyć? Imigrantów z Afryki co
prawda nie mamy, ale mogą ich z powodzeniem zastąpić rodzimi blokersi. :-))
Obserwuj wątek
    • ernest_pinch Re: Rewolucja (?) francuska 09.11.05, 00:55
      Nigdy takie pozwalanie osiedlania sie roznego rodzaju nacjom w innych krajach
      nie podobalo mi sie. Wynikaja z tego pozniej problemy. Tym bardziej muzulmanie -
      hermetyczne srodowisko, duzy przyrost populacji. W ktoryms momencie powstaje
      bomba zegarowa z opoznionym zaplonem - bo przeciez sa ta ludzie o zupelnie
      innej mentalnosci. Narasta postawa roszczeniowa. I zaczyna sie trzodzenie. Ja
      od dluzszego czasu twierdze ze Ameryka od czasow Reagana zaczela sie konczyc, i
      to samo obserwuje z Europa. Ciekawe jaki kurs zwyciezy: dokrecenie sruby czy
      poluzowanie.
      Czy blokersi beda trzodzic? Sadze ze nie... Sa mimo wszystko bardziej
      korzeniowo zwiazani z cywilizacja w ktorej przyszlo im zyc. Poza tym rodzice,
      rodzina tworza pewne "linki" ze dzialanie destrukcyjne jest
      podswiadomie "nieoplacalne". Oczywiscie teoretyzuje bo nie znam
      mentalnosci "blokerosow", ale sadze ze i uczucie lokalnego patriotyzmu maja
      silniejsze :) pożyjom-uwidim ;-)
      • roman_j Re: Rewolucja (?) francuska 09.11.05, 10:17
        ernest_pinch napisał:

        > Nigdy takie pozwalanie osiedlania sie roznego rodzaju nacjom w innych krajach
        > nie podobalo mi sie. Wynikaja z tego pozniej problemy. Tym bardziej
        > muzulmanie - hermetyczne srodowisko, duzy przyrost populacji. W ktoryms
        > momencie powstaje bomba zegarowa z opoznionym zaplonem - bo przeciez sa ta
        > ludzie o zupelnie innej mentalnosci. Narasta postawa roszczeniowa. I zaczyna
        > sie trzodzenie.

        Podoba Ci się, czy nie, jest to nieuniknione zjawisko. Rodowici Francuzi, choć
        pono najlepsi kochankowie, nie chca się bzykać, a przynajmniej nie chcą mieć
        dzieci. Emigranci są potrzebni gospodarce, bo ktoś musi zarobić na te przywileje
        socjalne, które zapewnili sobie Francuzi i z którymi nie chcą się rozstać, choć
        z roku na rok są przyczyną wielkiej dziury w budżecie. Problem nie polega na
        tym, że we Francji osiedliło się wielu obcokrajowców, ale na tym, że we Francji
        panuje rasizm. Kolor skóry decyduje o Twoich szansach na edukację i pracę. Jeśli
        nie jesteś bialy, jesteś obywatelem drugiej kategorii. Kiedy Twoje ręcę sa
        potrzebne do pracy, to zwykle do takiej, jakiej biały Francuz nie zechce się
        podjąć. Mamy więc całą masę ludzi wykluczonych. Oni może chcieliby się włączyć w
        to społeczeństwo i być jego integralną częścią, ale nie daje im się takiej
        szansy. Skoro tak, to nie można się dziwić, że ich środowiska się hermetyzują.

        > Ja od dluzszego czasu twierdze ze Ameryka od czasow Reagana zaczela sie
        > konczyc, i to samo obserwuje z Europa. Ciekawe jaki kurs zwyciezy: dokrecenie
        > sruby czy poluzowanie.

        Jako mechanik pewnie dobrze wiesz, że jak się za mocno próbuje dokręcać śrubę,
        to można zerwać gwint. Myślę, że będzie to trochę kija i trochę marchewki. Kij
        dla tych, którzy łamią prawo, bo pobłażanie byłoby zachętą do takich wystąpień,
        ale potrzebna są też działania na rzecz tych wszystkich wykluczonych, o których
        pisałem wyżej. A moje skojarzenia z rewolucją fracusk są uzasadnione. Wtedy też
        zbuntowali się ludzie, którzy czuli się obywatelami drugiej kategorii. Dziwne,
        że teraz są we Francji tacy obywatele skoro państwo to na swoich sztandarach
        wypisuje: wolność, równość i braterstwo. A może te hasła są tylko dla swoich?

        > Czy blokersi beda trzodzic? Sadze ze nie... Sa mimo wszystko bardziej
        > korzeniowo zwiazani z cywilizacja w ktorej przyszlo im zyc. Poza tym rodzice,
        > rodzina tworza pewne "linki" ze dzialanie destrukcyjne jest
        > podswiadomie "nieoplacalne". Oczywiscie teoretyzuje bo nie znam
        > mentalnosci "blokerosow", ale sadze ze i uczucie lokalnego patriotyzmu maja
        > silniejsze :) pożyjom-uwidim ;-)

        Z tymi blokersami to oczywiście żartowałem. :-))
        • ernest_pinch Re: Rewolucja (?) francuska 09.11.05, 11:13
          roman_j napisał:

          > Podoba Ci się, czy nie, jest to nieuniknione zjawisko. Rodowici Francuzi, choć
          > pono najlepsi kochankowie, nie chca się bzykać, a przynajmniej nie chcą mieć
          > dzieci. Emigranci są potrzebni gospodarce, bo ktoś musi zarobić na te
          przywileje socjalne, które zapewnili sobie Francuzi i z którymi nie chcą się
          rozstać, choć
          > z roku na rok są przyczyną wielkiej dziury w budżecie. Problem nie polega na
          > tym, że we Francji osiedliło się wielu obcokrajowców, ale na tym, że we
          Francji
          > panuje rasizm. Kolor skóry decyduje o Twoich szansach na edukację i pracę.
          Jeśl
          > i
          > nie jesteś bialy, jesteś obywatelem drugiej kategorii. Kiedy Twoje ręcę sa
          > potrzebne do pracy, to zwykle do takiej, jakiej biały Francuz nie zechce się
          > podjąć. Mamy więc całą masę ludzi wykluczonych. Oni może chcieliby się
          włączyć
          > w
          > to społeczeństwo i być jego integralną częścią, ale nie daje im się takiej
          > szansy. Skoro tak, to nie można się dziwić, że ich środowiska się
          hermetyzują.

          Nie uwierze w to ze muzulmanie stana sie integralna czescia. (Oczywiscie moja
          niewiara jest oparta na kiepskich przeslankach.) Polak, Rosjanin wtopi sie
          znacznie latwiej niz Arab, Turek itp. Widzialem kiedys Chinczykow ktorzy majac
          dobra prace, tworzyli enklawe. Co prawda mysle o innym kraju niz Francja, ale
          mechanizm podobny. Inny przyklad - do pewnego angielskiego miasteczka naplynelo
          sporo Pakistanczykow. Znajdowal sie tam hotel, ktory prowadzila rodzina
          wegierskich emigrantow - spokojnie, przytulnie. Z biegiem lat, hotel ten
          przejeli Pakistanczycy. W pierwszym kroku skasowali telewizory w pokojach
          jako "przedmioty sluzace zlu"....


          > Jako mechanik pewnie dobrze wiesz, że jak się za mocno próbuje dokręcać śrubę,
          > to można zerwać gwint. Myślę, że będzie to trochę kija i trochę marchewki. Kij
          > dla tych, którzy łamią prawo, bo pobłażanie byłoby zachętą do takich
          wystąpień,
          > ale potrzebna są też działania na rzecz tych wszystkich wykluczonych, o
          których
          > pisałem wyżej. A moje skojarzenia z rewolucją fracusk są uzasadnione. Wtedy
          też
          > zbuntowali się ludzie, którzy czuli się obywatelami drugiej kategorii. Dziwne,
          > że teraz są we Francji tacy obywatele skoro państwo to na swoich sztandarach
          > wypisuje: wolność, równość i braterstwo. A może te hasła są tylko dla swoich?

          Sami sobie winni...naciagneli "elementu" obcego z bylych kolonii ...

          > Z tymi blokersami to oczywiście żartowałem. :-))

          A ja bylem po oficjalnym i nieoficjalnym obchodzie jubileuszu zakladu i moj
          poziom abstrakcji byl w nocy stosunkowo wysoki. :)
          • roman_j Re: Rewolucja (?) francuska 10.11.05, 14:20
            ernest_pinch napisał:

            > Nie uwierze w to ze muzulmanie stana sie integralna czescia. (Oczywiscie moja
            > niewiara jest oparta na kiepskich przeslankach.) Polak, Rosjanin wtopi sie
            > znacznie latwiej niz Arab, Turek itp. Widzialem kiedys Chinczykow ktorzy majac
            > dobra prace, tworzyli enklawe. Co prawda mysle o innym kraju niz Francja, ale
            > mechanizm podobny. Inny przyklad - do pewnego angielskiego miasteczka
            > naplynelo sporo Pakistanczykow. Znajdowal sie tam hotel, ktory prowadzila
            > rodzina wegierskich emigrantow - spokojnie, przytulnie. Z biegiem lat, hotel
            > ten przejeli Pakistanczycy. W pierwszym kroku skasowali telewizory w pokojach
            > jako "przedmioty sluzace zlu"....

            Pewnie wiesz, że w Polsce mieszkają muzułmanie Polacy. Nie wiem, czy mają
            telewizory, ale sądzę, że tak. To, czy dojdzie do asymilacji jakiejś grupy, na
            pewno zależy m.in. od woli obu stron, czyli asymiliujących i asymilowanych. Ja
            mam wrażenie, że tutaj zabrakło przede wszystkim woli rodowitych Francuzów. I
            chociaż proces asymilacji na pewno zależy od wielu czynników, z których może
            nawet nie wszystkie potrafimy wskazać (nie wiem nawet, czy ktoś prowadził jakieś
            badania nad zjawiskiem asymilacji), ale warto w takiej sytuacji przynajmniej
            posłuchać tego, co mówią sami zainteresowani, bo to jest wiedza czerpana u
            źródła. :-))

            > Sami sobie winni...naciagneli "elementu" obcego z bylych kolonii ...

            Ale oni tych ludzi potrzebowali. A raczej tylko ich rąk do pracy w sytuacji,
            kiedy brakowało im własnych. Zresztą można by napisać, choć to temat na zupełnie
            inną dyskusję, że gdyby państwa bogate prowadziły inną politykę wobec państw
            biednych, ci ludzie mieliby szanse na pracę i godne zycie u siebie i nie
            szukaliby szczęścia we Francji. :-))

            > > Z tymi blokersami to oczywiście żartowałem. :-))
            >
            > A ja bylem po oficjalnym i nieoficjalnym obchodzie jubileuszu zakladu i moj
            > poziom abstrakcji byl w nocy stosunkowo wysoki. :)

            :-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka