23.12.02, 15:15
(kolejny wątek z zapowiedzianej wcześniej serii)

To zajęcia się tą tematyką zachęciła mnie twórczość zaprezentowana na forum
płockim przez Rzecznika. Przyznam się, że nie znałem go od tej strony. :-)
Niektórzy mówią, że każdy jest poetą (tyle że nie każdego, dzięki Bogu,
publikują) ;-)) Ciekaw jestem, czy Wy też paraliście w życiu rymowaniem? Ja
tak. Spłodziłem kilka rymowanek dość smętnych w nastroju. Nic wartego uwagi,
ale przez jakiś czas czułem się Poetą. Do swojej „twórczości” mam na
szczęście zdrowy dystans, zaś do cudzej, stosunek ambiwalentny. Z jednej
strony poezja pozwala nam spojrzeć na świat oczami innego człowieka i to mnie
bardzo w niej pociąga. Wiersz mówi o autorze więcej niż najdokładniejszy
wywiad psychologiczny. Z drugiej strony musze przyznać, że często mam kłopoty
z tym patrzeniem cudzymi oczami, bo albo nic nie widzę, albo coś mi
prześwituje zaledwie przez mgłę. Jeżeli dodam do tego konieczność
interpretowania cudzej poezji w czasach liceum, kiedy to przekonałem się, że
nie jestem w tym zbyt dobry, to stanie się zrozumiałe, dlatego po wiersze
sięgam raczej rzadko.
Gdybym miał wymienić swoich ulubionych twórców, to ograniczyłbym się do
czterech nazwisk: Asnyk, Broniewski, Staff, Szymborska. Nie jest to może
pełny skład mojego prywatnego Parnasu, ale chyba wystarczy, żeby
scharakteryzować mój gust. Ostatnio doszedłem do wniosku, że listę tę
powinienem wydłużyć o jeszcze jedną pozycję. Mam na myśli młodego poetę
Jarosława Bracha z Gostynina. Nie jest to twórca znany szerszej publiczności.
Jego poezja zawiera sporo czasem nieznośnego dydaktyzmu, ale widać w nim
iskrę bożą i jeżeli nie zmarnuje swego talentu ma szansę jeszcze zabłysnąć na
firmamencie polskiej poezji. Jest człowiekiem młodym, więc wszystko jeszcze
przed nim. Poeci są bowiem jak wino: im starsi, tym lepsi. najlepszym tego
dowodem są polscy nobliści: Miłosz, Szymborska, a także ostatnio Julia Hatwig
ze swoimi „Błyskami”.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka