Dodaj do ulubionych

Perfekcjonizm...

04.11.06, 22:23
>>Perfekcjonizm jest skazywaniem siebie na ciągłe niezadowolenie, na walkę z
samym sobą i całym zewnętrznym światem, jest zadawaniem sobie i innym bólu,
jest chłostą moralną, samozagładą. Perfekcjonizm, moim zdaniem, prowadzi do
unicestwienia. Perfekcjonizm "wykastrowuje" radość. Ma podkrążone oczy, jest
ciągłym zmęczeniem. Perfekcjonizm prowadzi do uzależnienia się od: papierosów,
kawy, alkoholu, seksu, emocji, dramatów, napięcia, lęku, od bycia zauważoną,
kochaną, od innych ludzi i ich opinii, od ludzi uzależnionych.
Może zaprowadzić do więzienia, kalectwa, choroby, do nienawiści i obłędu.
Perfekcjonizm jest zawsze zniewoleniem i poddaństwem.<<
Obserwuj wątek
    • ernest_pinch Re: Perfekcjonizm... 04.11.06, 23:32
      Kto tak zdefiniowal perfekcjonizm? :) Ta definicja jest wlasciwa, ale dla
      pewnego okreslonego typu ludzi. Tych ktorzy ustawia sobie perfekcjonizm jako
      cel nadrzedny i zrobia z niego oltarzyk.
      Znam ludzi ktorzy perfekcjonizm maja wrodzony. Wychodzi im naturalnie, bez
      wysilku, z lekkoscia. Zazdroszcze takim. Ale z drugiej strony, lubie obierac
      takich luzakow w perfekcjonizmie za niedoscigniony wzor.
      • roman_j Re: Perfekcjonizm... 05.11.06, 10:11
        To cytat z książki, na którą trafiłem w Internecie po wpisaniu do wyszukiwarki
        hasła "perfekcjonizm". Cytat, który pokazuje inne, niszczycielskie oblicze tej
        cechy osobowości, którą zwykle uważa się za przymiot.
        • ernest_pinch Re: Perfekcjonizm... 06.11.06, 22:52
          A ja sadze ze taki kolak napierajacy na to zeby byc perfekcjonista stanowi
          marginalne zjawisko. Ludzie sa chyba w wiekszosci leniwi, i wieksze leniuchy
          nazywaja mniejszych leniuchow tytanami pracy, perfekcjonistami itd... To taka
          moja mala teoria. Bo ja przekorny jestem :)
          • roman_j Re: Perfekcjonizm... 06.11.06, 23:45
            ernest_pinch napisał:

            > A ja sadze ze taki kolak napierajacy na to zeby byc perfekcjonista stanowi
            > marginalne zjawisko.

            No nie wiem. To dość optymistyczne stanowisko.

            > Ludzie sa chyba w wiekszosci leniwi, i wieksze leniuchy nazywaja mniejszych
            > leniuchow tytanami pracy, perfekcjonistami itd... To taka moja mala teoria. Bo
            > ja przekorny jestem :)

            Ale masz rację. Tylko, że mnie chodziło właśnie nie o tych mniej leniwych,
            których ci bardziej leniwi komplementują w ten sposób, ale o ta wąską (?) grupę
            ludzi, którzy czują wewnętrzny przymus (często uwarunkowany zewnętrznie) dążenia
            do doskonałości we wszystkim, co robią. Taki człowiek chce robić wszystko od
            razu doskonale i jest wciąż niezadowolony w wyników swojej pracy, bo wciąż widzi
            w niej niedoskonałości. Stawia sobie zbyt wysokie wymagania, którym sam nie
            potrafi sprostać, co wywołuje u niego frustrację i niechęć do podejmowania
            kolejnych działań, bo z góry zakłada, że nie wykona ich tak dobrze, jakby
            chciał. Ta potrzeba doskonałości w końcu go paraliżuje i przestaje w ogóle robić
            cokolwiek, przez co może sprawiać wrażenie człowieka leniwego.
            Przyznasz, że to nieco odbiega od tej charakterystyki, którą podałeś? Ty pisałeś
            po prostu o pracowitych fachowcach, a ja o pewnej przypadłości charakteru. :-))
            • ernest_pinch Re: Perfekcjonizm... 07.11.06, 00:25
              To takich ludzi co czuja wewnetrzny przymus mozna spotkac w
              roznych "dzialkach". Zul musi siedziec w parku i popijac. Macho musi byc macho.
              A narkoman musi brac...
              Podsumowujac, taki "chorobliwy perfekcjonista" to typ popelniajacy i tak czyny
              o niskiej szkodliwosci spolecznej ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka