roman_j
29.08.03, 18:00
W ramach nadrabiania wakacyjnych zaległości czytam właśnie wcześniejsze
numery "Polityki" i w jednym z nich znalazłem kawałek, który uznałem za wart
zacytowania co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze zawsze ciekawie jest
dowiedzieć się czegoś nowego o znanym człowieku, a po drugie mało jest
ostatnio na forum akcentów humorystycznych. ;-)) A oto wspomniany fragment:
>> Genialny Mozart jest równocześnie głęboki i lekki, dotyka i sacrum, i
profanum. Agnieszka Kurowska: – Mozart był człowiekiem bardzo wykształconym,
głębokiej wiary, wolnomularzem, w wielu jego utworach mamy wspaniałe
historie, a nawet traktaty filozoficzne. Jednocześnie jego listy, zwłaszcza z
młodości, wprawiają w zażenowanie potomnych (a w duży kłopot tłumaczy) przez
szerokie używanie niecenzuralnych słów. "Całuję mamę po rękach, a siostrę w
nos, szyję, usta i twarz, a także, o jakie mam niedobre pióro, także w dupę,
jeśli jest czysta" – pisał z wyjazdu do Rzymu w 1770 r. <<