ernest_pinch
22.09.08, 22:30
Podobno dzis byl (tak uslyszalem w radiu jadac sobie rano samochodem) "dzien bez samochodu". Nie wiem, czy to malpowanie Bruskeli, czy "akcja" ekologow. Dla mnie oglaszanie tego typu dnia jest pozbawione wiekszego sensu. Bo jaka alternatywa w zamian np. w takim Plocku? Metra tu nie ma, sciezki rowerowe to przyklad karykaturalnej inwestycji. Taki dzien bez samochodu porownalbym do apelu o zmniejszenie czestotliwosci zmieniania bielizny "no bo ludzie beda mniej prali i mniej zatruwali srodowisko".
Na obecnym etapie rozwoju cywilizacyjnego Polski wolalbym akcje "Stop kopciuchom", w ktorej odpowiednie sluzby dokonalyby kontroli emisji spalin, skutecznie eliminujac z ruchu drogowego kopcace szroty.
A jezeli nasladuje sie rzeczywiscie Bruksele, to wolalbym nasladownictwo sytuacji, ktore sam widzialem, czyli remonty nawierzchni drogowej w okolicach polnocy :-)