Dodaj do ulubionych

Betlejem 2005

24.12.05, 13:58
Wróciłam z miasta -więzienia otoczonego przez Izraelczyków wysokim murem.
Wiele czasu spędziłam z Palestyńczykami, młodzieżą, dziećmi...Ci ludzie są
odcięci od świata, sfrustrowani, przepełnieni strachem. A dramat Betlejem
jest dramatem całego narodu palestyńskiego. Tutaj dzieci nie rodzą się w
stajenkach, jak Jezus, lecz na poboczach dróg przy punktach kontrolnych, w
rowach, bo rodzące matki nie przepuszczono przez mur...
Turyści zachwycają się miejscem narodzin Chrystusa, lecz zamykają oczy na los
ludzi zyjących w ciągłej niepewności, codziennie doświadczających przemocy
izraelskiej. Palestyńczycy z Betlejem chcacy odwiedzić krewnych, znajomych w
Jerozolimie muszą przejść przez "mur bezpieczeństwa", potem przez kontrolę
paszportową i dokładną rewizję. Lecz Ci ludzie nadal mają nadzieję na
normalne życie...
Na zdjeciach z Betlejem, które dla Was w nocy skanowałam nie będzie świętych
miejsc z Bazyliki, lecz przede wszytkim młodzież, cudowne dzieciaki, które
marzą o spokojnym życiu, bez przemocy, widoku karabinów, ginących ojcach,
braciach. Marzą o bezpieczeństwie!!!
Obserwuj wątek
    • gajasirocco Re: Betlejem 2005 24.12.05, 14:35
      "Więzienie Betlejem"- Z.Słomkowski-Trybuna 24.12.2005
      Dowództwo armii izraelskiej poinformowało, że na czas roczystości Bożego
      NArodzenia złagodzi przeszkody w ruchu Betlejem i z tego miasta.
      Podczas pierwszej intifady w Betlejem na placu Żłobka, w sąsiedztwie Bazyliki
      Narodzenia tkwili izraelscy snajperzy...Podczas drugiej intifady Betlejem było
      oblężone i obsadzone izraelskimi oddziałami.
      Rejon Betlejem ze 140 tys. mieszkańców jest z 3 stron otoczony murem, który ma
      być długi na 25km. W rezultacie odetnie miasto od naturalnego zaplecza, gdzie
      znajduje się ziemia uprawna farmerów, praca, oświatowa infrastruktura.
      Izraelczycy chcą pozbawić farmerów ich ziemi, innych zaś pracy oraz rozdzielić
      rodziny. Wszystko to ma na celu zmuszenie Palestyńczyków, by wynieśli się ze
      swej ziemi.
      Ta sytuacja oburza nie tylko Palestyńczyków. 14 grudnia amerykańska
      dziennikarka G.Fraser napisała: "Wbrew orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości w
      Hadze, Izrael wznosi wokół Betlejem ostatnie odcinki rasistowskiego Muru
      Apartheidu. Dzieje się to w czasie, gdzy zbliża się Boże Narodzenie. Dziś
      obywatele Betlejem są całkowicie odcięci od Jerozolimy i Zachodniego Brzegu
      oraz świata. Mur ma na celu zduszenie gospodarki miasta narodzenia Chrystusa.
      Te przejscia z żołnierzami gotowymi do strzału mogą być zamykane na dzień,
      tydzień lub nawet miesiąc i dłużej. Oblężonemu Betlejem grożą głód, odwodnienie
      i choroby. Izrael decyduje o życiu i smierci 4mln Palestyńczyków od kołyski do
      grobu.
      Dlaczego? Ponieważ każdego roku płacimy Izraelowi miliardy podatkowych
      dolarów, które finansują okupację" -kończy pretensją do amerykańskiego rządu
      pani Frase.
    • gajasirocco Re: Betlejem 2005-sesja zdjęciowa z Palestyny 24.12.05, 14:54
      www.cig.canon-europe.com/thumbnail/sharerec.html?album=C792FBFD8C1D7B38AD110147EF8F6AFB
      • gajasirocco Re: Betlejem 2005-sesja zdjęciowa z Palestyny 24.12.05, 14:57
        www.cig.canon-europe.com/album/galleryrec.html?id=476DE0A58C4F0B8BAD11414749F10240&locale=en_GB
    • gajasirocco Re: Betlejem 2005 24.12.05, 16:00
      Rzeczpospolita-24.12. "Betlejemska modlitwa o pokój"-M.A.Hussein

      Mieszkańcy Betlejem bardzo by chcieli, aby do ogrodzonego murem miasta
      powróciła w tym roku świąteczna atmosfera.
      Zastępca burmistrza jest pełen nadziei- "Choć żyjemy w klatce, staramy sięo tym
      nie mysleć, staramy się, by w tym roku do miejsca, w którym urodził się Jezus,
      wróciła świateczna atmosfera. Modlimy się, by 2006 rok był rokiem pokoju.
      Naszych braci z Polski serdecznie do nas zapraszamy. Przekazujemy Wam życzenia
      miłości i pokoju w okresie świąt i w całym przyszłym roku" -dodał.
      • kossmann Re: 2005 ... i lata następne 25.12.05, 11:14
        Odkąd Autonomia Palestyńska, zgodnie z ustaleniami z Oslo, w 1995 roku przejęła
        Betlejem, miasto uległo całkowitej przemianie. Z miasta chrześcijańskiego stało
        się bardzo szybko miastem muzułmańskim. Garstka chrześcijan, których w
        Betlejem – mieście narodzin Chrystusa - jest jeszcze około 8% jest traktowana
        jako "dhimmi" (ludzie drugiej kategorii).

        Palestyńczycy dosyć szybko zaprowadzili w mieście system polityczny oparty na
        plemiennych relacjach, gdzie siła danego klanu będącego aktualnie u władzy
        staje się substytutem prawa. W 1995 Yaser Arafat po przejęciu władzy nad
        Betlejem natychmiast rozszerzył jego granice, tak aby włączyć blisko 30,000
        muzułmanów żyjących w obozach dla uchodźców. Kolejnym posunięciem Arafata było
        włączenie do populacji Betlejem Beduinów żyjących na wschód od miasta. Arafat
        zachęcił również muzułmanów z Hebronu aby przenieśli się do Betlejem. W
        efekcie, klan władający świętym miejscem dla chrześcijan, przy wsparciu rządu
        Arafata, broni palnej oraz posługując się terrorem zaczął konfiskować ziemie i
        nieruchomości chrześcijan. Miasto z roku na rok stawało się coraz mniej
        bezpieczne dla odwiedzających turystów, pielgrzymów, żyjących tam resztek
        chrześcijan, ale również i dla samych Palestyńczyków. Fala kradzieży, rozbojów,
        gwałtów, plądrowanie sklepów i mieszkań, podpaleń, jawnych napaści na
        pielgrzymów, liczne przypadki szyderstwa wobec wyznawców innych religii stale
        się nasila. Władze Autonomii Palestyńskiej nie są w stanie temu skutecznie
        zaradzić. Z resztą, podjęcie jakiekolwiek środków zaradczych w celu
        poskromienia tych zachowań patologicznych i kryminalnych „nie leży” w interesie
        władz Autonomii Palestyńskiej. Czym prędzej miasto opuszczą wszyscy innowiercy
        tym lepiej dla władz i lokalnego klanu.
        • gajasirocco Re: 2005 ... i lata następne 25.12.05, 15:01
          ...a 99.99 % Palestyńczyków z mojej sesji zdjęciowej to właśnie Chrześcijanie.
          Problemem w tym mieście nie jest religia, lecz odcięcie obywateli od życia,
          barykady, kolczaste płoty, wysoki mur separacji...i to wszystko po to, by
          Palestyńczycy wynieśli się ze swej ziemi niezaleznie od wyznawanej religii.
          • chaladia Re: 2005 ... i lata następne 25.12.05, 17:01
            Tak się składa, że chrześcijańska mniejszość, jako nie-strona jest wplątana w
            środek konfliktu islamsko-żydowskiego, którego podział nie całkiem pokrywa sie
            z podziałem Żydzi-Palestyńczycy.
            Nie da się ukryć, że Izrael ma powody, by czuć się zagrożonym przez ataki
            terrorystyczne i że mur jest pewnym rozwiązaniem tego problemu. Nawet, jeśli
            nie w 100% skutecznym, to napewno skutecznym w znaczącym procencie prób
            zamachu, a także elementem wsparcia morale Żydów, "że niebezpieczeństwo zostało
            odgrodzone".
            Nie popieram ani jednej, ani drugiej strony. Natomiast żal mi chrześcijan,
            którzy do Żydów są "Palestynami" (czyli potencjalnymi zamachowcami i elementem
            wrogim Państwu Izrael), a dla muzułmańskiej i coraz bardziej
            fundamentalistycznej władzy palestyńskiej w Autonomii - obywatelami drugiej (i
            oby tylko drugiej) kategorii.
            Nie wiem, co z tym zrobić, ale wiem, że nic dobrego z tego nie wyniknie. Coraz
            bardziej obawiam się, że skończy się to atakiem nuklearnym Iranu na Izrael oraz
            ripostą Izraela o dwa rzędy wielkości potężniejszą, po których problem zarówno
            Izraela, Palestyny jak i Iranu "rozwiąże się" w sposób samoistny - tak jak
            przeludnienie Hiroshimy i Nagasaki w okresie przed Ii Wojną Światową...
            • gajasirocco Re: 2005 ... i lata następne 25.12.05, 17:23
              Bądźmy dobrej myśli, iż pokój zwycięży, nie tylko na Ziemi Świętej, lecz na
              całym świecie!!! Tego życzę sobie i wszystkim w dzisiejszym Dniu Świąt BN!
    • gajasirocco Re: Betlejem 2005-Wprost nr 1/06 02.01.06, 20:45
      "Oblężenie Betlejem"-H.Szafir z jerozolimy

      Wg danych palestyńskich w 2005 roku Betlejem odwiedziło prawie 220tys.
      pielgrzymów i turystów...W Betlejem jest jednak smutno. Izraelski mur obrony
      wybudowany wokół miasta potęguje wrażenie oblężenia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka