Dodaj do ulubionych

CO POWIE EKSPERT o...

19.05.06, 10:41
...pewnym szczegolnym przypadku,
w ktorym muzulmanin musi zdecydowac
czy jesc wieprzowine, czy tez jej nie jesc.

Bede wdzieczy, jesli ktos, kto zna
nauki Islamu odpowie mi na pytanie:

Czy w przypadku braku innych pokarmow
muzulmaninowi wolno zjesc wieprzowine
i urchonic sie tym samym od smierci glodowej,

czy tez raczej nakaz religijny zabrania
mu na tyle bezwzglednie zjedzenia tego miesa,
ze lepsza mu w tym wypadku smierc?

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • joanna_xx Re: CO POWIE EKSPERT o... 19.05.06, 11:25
      Ja kiedys pisalam prace na ten temat i wg mojego rozeznania mozna jesc
      wieprzowine, jesli nie ma nic innego do jedzenia. W jednym miejscu, gdzie jest
      mowa o tym, ze nie wolno jesc wieprzowiny jest tez ciag dalszy: "ale jesli nie
      bedzie nic innego" - dalej pojawiaja sie 3 kropki.
      Wielkorotnie w Koranie jest tez stwierdzenie, ze "Bog nie chce nikomu
      utrudniac zycia" (podobnie z obmywaniem sie przed modlitwa: nie ma wody to
      mozna piaskiem). Poza tym znam muzulmanow, ktorzy maja "na swoim koncie"
      spozycie wieprzowiny, bo albo nie mieli wyboru, albo ktos ich zaprosil i nie
      wypadalo chocby posmakowac potrawy, ktora ktos ugoscil. Te osoby uwazaja
      wlasnie tak jak napisalam powyzej.
      Jak kogos interesuja blizsze szczegoly wraz z podaniem odpowiednich ajatow,
      moge poszukac.
      pozdrawiam
      • schnitzell Re: CO POWIE EKSPERT o wieprzowinie. 19.05.06, 14:16
        Dzięki Joanno,
        No właśnie, wygląda na to, że w Koranie
        (łumaczeniu Koranu - może tak będzie bardziej precyzyjnie)
        poniższe 'współrzędne' mówią o tym dość jasno.
        2:173
        5:3
        16:115
        Pytam, bo ostatnio rozmawiałem z pewnym muzułmaninem,
        który starał się być dla mnie autorytatywny w tych
        kwestiach i powiedział, że we wspomnianej sytuacji
        wolno jedynie zjeść psa - nigdy wieprza, lepiej umrzeć.
        Zdało mi się to z początku dziwne, bo jednak
        życie jest najwyższą wartością we wszystkich religiach.
        Zacząłem tedy pytać różnych, niemal losowo wybieranych
        muzułmanów, a oni potwierdzali, że "w obliczu
        śmierci głodowej można spożyc", dodając
        że owa osoba po prostu nie zna nauk Koranu
        i to niezależnie czy jest Sunnitą i Szyitą.
        Zapewne osoba ta rzeczywiście nie wie tu
        o czym mówi, może po prostu to jakiś odszczepieniec,
        schizmatyk, sekciarz, czy Allah wie kto :) ?



        • samarytanin61 Re: CO POWIE EKSPERT o wieprzowinie. 19.05.06, 23:32
          "kto zabil czlowieka bez racji, to tak jakby zabil wszystkich ludzi, a kto
          ratowal chocby jedna dusze to tak jakby ratowal cala ludzkosc" (luzne
          tlumaczenia wersetu z Koranu).

          Zycie jest najwyzsza wartoscia tez w islamie. Stad w razie zagrozenia smiercia
          glodowa mozna jesc wszystko co jest dostepnie nie wylaczajac pieprzowiny czy
          nawet krwi. Rozmawiajac kiedys z swietnym Sheykiem (muzlumanskim uczonym) na ten
          sam temat, stwierdzil, ze nawt kanibalizm jest wtedy dozwolony jezeli ma to
          uratowac czyjes zycie.

          A tak na marginizie mowiac, czy jest cos lepszego niz karkowe pieprzowa z grilla ;-)
    • chaladia Re: CO POWIE EKSPERT o... 20.05.06, 10:43
      Problem jedzenia wieprzowiny dla muzułmanina jest nie tyle religijny, a raczej
      kulturowy. Świni się nie jada, bo jest czymś nie do jedzenia, odrażającym,
      obrzydliwym. Tak samo w Polsce ludzie nie jedzą na ten przykład psiny lub
      kociny. Podczas gdy Koreańczycy jak najbardziej tak.

      W czasach, gdy nie było lodówek i zamrażarek takie ograniczenie na Bliskim
      Wschodzie, gdzie tempreatury bywają bardzo wysokie miało swoje uzasadnienie. W
      czasach, gdy pracowałem w Chartumie zdarzało się, że ktoś przylatujący z Polski
      robił nam "frajdę" i przywoził jakąś świńską rąbankę. Po 48 godzinach lekarz
      miał masę problemów z leczeniem niedyspozycji żołądkowych...
      • joanna_xx Re: CO POWIE EKSPERT o... 21.05.06, 17:38
        Swinie sa niezdrowie, bo tluste (nie na moj wysoki cholesterol), poza tym ponoc
        sa bardziej inteligentne niz psy, zreszta tu w Szwecji wiele osob ma swinki na
        smyczy zamiast psow, wiec to dla niektorych cos jak kanibalizm jedzenie swinek.
        Tak samo, jak ja mojemu synkowi czasem kupowalam jedzenie w sloiczkach, gdzie
        bylo mieso krolika, a moja siostra prawie nin chciala ze mna rozmawiac (dla
        wyjasnienia, siostra jest wlascicielka kroliczka).
        Pozdrawiam
        • stanrick Re: CO POWIE EKSPERT o... 21.05.06, 19:55
          To dlaczego rowniez nie uznaja miesa dzika?Choc istnieje oczywiscie pewne
          pokrewienstwo,mieso dzika nie ma nic wspolnego ze stosunkowo tlusta i latwo
          psujaca sie wieprzowina.
          • joanna_xx Re: CO POWIE EKSPERT o... 21.05.06, 20:53
            Ilekroc odwiedzam jakies zoo (a te odwiedzam podczas kazdej nowej podrozy,
            jesli oczywiscie w danym miescie znajduje sie zoo), najwiekszy odor (na
            kilkadziesiat metrow) CZUJE WLASNIE OD DZIKOW, jezeli oczywiscie takowez sa w
            danym zoo. A swoja droga nawet moj maz ostatnio kilka razy zjadl pasztet z
            dzika (tak sie nazywalo, a w rzeczywistosci na skladzie bylo wiecej wieprza niz
            tego pierwszego), ktory nabylam w jednym z polskich sklepow znajdujacych sie w
            Sthlm. W koncu polskie specjaly sa znane w swiecie i nie sposob sie im oprzec...
          • survey06 Re: CO POWIE EKSPERT o... 21.05.06, 22:41
            Swego czasu w Iraku urzadzalismy na hanziry (dziki) regularne polowania.
            Kucharza mielismy bardzo dobrego i przyrzadzal znakomite sznycle. Byl okres,ze
            na budowie zatrudnialismy "na dniowki" Egipcjan. W ramach umow dniowkowych
            naszym obowiazkiem bylo zapewnienie im calodniowego wyzywienia. Dobrze
            wiedzieli, ze sznycle sa robione z dzikow. Ale wcale im (oprocz jednego
            helpera) to nie przeszkadzalo w spozywaniu. Bardzo im smakowalo. Nawet
            dopytywali sie jak sie przyprawia i jak sie smazy i jak dlugo, aby uzyskac
            taki wlasnie "wykwintny" smak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka