• aisza5 Czas Beduinów- relacja z podróży 18.09.08, 19:29
      www.podroze.pl/wyprawa/relacja/czas-beduinow,895
    • aisza5 Wokalista Iron Maiden zadeklarował pomoc... 21.09.08, 22:23
      samolot.tur-info.pl/p/ak_id,29379,,iron_maiden,bruce_dickinson,brytyjczycy_utknel
      i_w_egipcie,bankructwo_linii.html

      Wokalista Iron Maiden zadeklarował pomoc brytyjskim turystom, którzy
      utknęli w Egipcie
      Lider znanego heavy metalowego zespołu postanowił znaleźć się wśród
      pilotów, którzy ofiarowali swoją pomoc klientom brytyjskiej linii
      lotniczej, która w związku ze swoim bankructwem nie miała możliwości
      przetransportowania ich z wakacji do domów. Całkowicie nieodpłatnie
      Bruce Dickinson wsiadł do samolotu i poleciał nim, aby pomóc
      Brytyjczykom, którzy utknęli w Egipcie.
      ....
    • aisza5 Turyści porwani w Egipcie- 22-09 22.09.08, 16:04
      www.tvn24.pl/12691,1565726,0,1,zagraniczni-turysci-porwani-w-egipcie,wiadomosc.html
      • chaladia Re: Turyści porwani w Egipcie- 22-09 22.09.08, 19:26
        Się porobiło...
        Kiedyś to tylko w Jemenie takie przypadki się zdarzały.
        • aisza5 Re: Turyści porwani w Egipcie- 22-09 22.09.08, 19:54
          ---i co najdziwniejsze, że w ramadanie....to raczej taki miesiąc
          pokoju, bez walki... a tu porwania, wybuchy...
          Smutne!
      • aisza5 Na szczęscie uwolnieni! Al habdulilah! 22.09.08, 22:07
        Jak to dobrze, że skonczyło się szybko, sprawnie i wszyscy zywi i
        zdrowi!
        • aisza5 Wczoraj niby wolni- dzisiaj znów przetrzymywani-?? 23.09.08, 11:37
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5722277,Egipt__uprowadzeni_turysci_odzyskali_wolnosc.html

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5723012,Egipt__Turysci_nadal_przetrzymywani_przez_porywaczy.html

          Egipt: Turyści nadal przetrzymywani przez porywaczy
          jas, Gazeta.pl, Reuters, PAP2008-09-23, ostatnia aktualizacja 2008-
          09-23 10:23
          Wczorajsze pogłoski o uwolnieniu porwanych wczoraj w Egipcie 11
          turystów i ośmiu towarzyszących im Egipcjan były przedwczesne -
          informują miejscowe władze. Negocjacje prowadzi rząd Niemiec.
          ....
        • aisza5 Na szczęscie uwolnieni! Al habdulilah!Któż wie??? 25.09.08, 14:38
          www.tur-info.pl/p/ak_id,22825,,egipt,porwanie_turystow,w_egipcie,porwani_tury
          sci,egipcjanie,cali,zdrowi.html
        • aisza5 Egipt: porywacze uwolnili turystów 29.09.08, 12:03
          Egipt: porywacze uwolnili turystów
          Zagraniczni i egipscy turyści, porwani 19 września na południu
          Egiptu, zostali uwolnieni. Wszyscy czują się dobrze - podała egipska
          telewizja państwowa.

          wiadomosci.onet.pl/1833839,12,egipt_porywacze_uwolnili_turystow,item.html
    • aisza5 NIE-Bezpieczny Egipt 08.10.08, 18:29
      afryka.org//?showNewsPlus=3216
      NIE-Bezpieczny Egipt
      W Mauretanii uaktywnili się islamiści, co powoli stawia pod znakiem
      zapytania bezpieczeństwo na drodze lądowej z Maroka do Senegalu, tak
      często wybieranej przez podróżujących przez Afrykę. O Somalii już
      nie wspomnę, bo tam przeciętny turysta nie wybiera się wcale. A
      Egipt? Co się dzieje w Egipcie? Czy ten kraj jest rzeczywiście
      niebezpieczny?

      W pamięci tych, którzy śledzą serwisy informacyjne, zostały obrazy
      krwawej rzezi w Luksorze, zamachów bombowych na Półwyspie Synaj, a
      teraz niedawne porwanie 11 zachodnich turystów. Ci ostatni zostali
      właśnie uwolnieni. Co ciekawe według ich relacji, porywacze mieli
      być w większości „znudzonymi nastolatkami", przetrzymującymi przez
      10 kolejnych dni swoje ofiary. Na pomoc porwanym miał przyjść
      specjalny oddział egipskiej policji, zabijając połowę porywaczy.

      Egiptowi zależy na dobrym wizerunku, bo turystyka stała się jedną z
      najważniejszych gałęzi gospodarki. O egipskim sukcesie zdecydowały
      nie tylko piramidy, ale także Synaj ze swoimi plażami i Morze
      Czerwone, gdzie każdy może przyjrzeć się rafom koralowym. Prawda
      jest jednak taka, że Egipcjanie nie radzą sobie z zapobieganiem
      kolejnym aktom przemocy, wymierzonym w zachodnich turystów.

      Przez egipskich islamistów turyści są postrzegani, jako źródło
      dochodu reżimu prezydenta Hosni'ego Mubaraka. Poza tym, odwiedzający
      Egipt obywatele krajów zachodnich stanowią doskonały cel dla
      wszystkich wojujących z Zachodem muzułmanów. Zdesperowanych
      terrorystów nie jest w stanie zatrzymać egipska policja.
      Wielokrotnie, na stacjach kolejowych w Egipcie, gdzie ustawiono
      bramki wykrywające metal, można spotkać śpiącego policjanta, który
      nie robi sobie nic z dźwięków, jakie wydaje wykrywacza metali.

      Egipskie władze nie potrafią skutecznie kontrolować swojego kraju.
      Każdy może wykorzystać tę niemoc służb bezpieczeństwa, nawet jeśli
      nie jest terrorystą, tak jak było w przypadku wrześniowych
      porywaczy. W końcu domagali się oni okupu i pozwolili żyć swoim
      ofiarom. Inaczej było w Luksorze. 17 listopada 1997 roku, w słynnej
      świątyni Hatszepsut, islamscy terroryści zamordowali z zimną krwią
      63 osoby. Rzeź trwała 45 minut.

      Zaraz po tym wydarzeniu prezydent Mubarak wydał wojnę terrorowi i
      podobno uzbrojeni islamiści zniknęli z mapy Egiptu. Jednak w
      społeczeństwie, które jest coraz liczniejsze i ma problemy ze
      znalezieniem pracy, wciąż narastała frustracja. Tacy sfrustrowani
      Egipcjanie łatwo mogą stać się podobnymi do terrorystów z Luksoru
      zabójcami. I stali się podkładając bomby na Synaju.

      Po masakrze w Luksorze rząd Egiptu wprowadził też nakaz poruszania
      się w konwojach dla zachodnich turystów. Był on szczególnie dotkliwy
      dla tych, którzy cenili sobie niezależność, a chcieli np. odwiedzić
      świątynię w Abu Simbel. Trochę później ten nakaz lekko
      zliberalizowano. Porwani we wrześniu br. turyści poruszali się w
      tzw. wycieczce z przewodnikiem i ochroniarzem, właśnie w południowym
      Egipcie. Tyle, że porywacze zaskoczyli ochroniarza, nie mniej niż
      eskortowanych przez niego obcokrajowców. I tak ochroniarz stał się
      również porwanym.

      Co będzie dalej z Egiptem? Może czas poszukać innego miejsca na
      wakacje, chociaż kraj ten kusi Polaków niskimi cenami, które z
      pewnością spadną i tym razem. Z własnego doświadczenia wiem, że
      Egipt pędzi przez niebezpieczne bezdroża. Przy chaosie, jaki panuje
      w tym kraju, coraz trudniej będzie zapobiegać incydentom z udziałem
      porywaczy lub terrorystów i obcokrajowców. Żaden rząd nie będzie w
      stanie kontrolować tysięcy turystów rozrzuconych po morzu 80
      milionów Egipcjan
    • aisza5 Egipt: W zawalonym budynku zginęło 11 osób 09.10.08, 09:00
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5784221,Egipt__W_zawalonym_budynku_zginelo_11_osob.html

      Egipt: W zawalonym budynku zginęło 11 osób

      Co najmniej 11 osób zginęło, a 10 zostało rannych, kiedy w środę
      rano w Aleksandrii zawalił się sześciokondygnacyjny blok mieszkalny -
      poinformowała egipska policja.

      W Egipcie w Aleksandrii zawalił się sześciokondygnacyjny blok
      mieszkalny. Co najmniej 11 osób zginęło, a 10 zostało rannych
      więcej zdjęć W śródmiejskim bloku mieszkało około 35 osób. Ekipy
      ratunkowe szukają ocalałych osób w gruzach budynku. Policja
      rozpoczęła dochodzenie w sprawie przyczyn katastrofy.

      Wśród najczęstszych przyczyn katastrof budowlanych w Egipcie
      wymieniane są złej jakości materiały, korupcja i nielegalne
      stawianie budynków.
      • chaladia Re: Egipt: W zawalonym budynku zginęło 11 osób 09.10.08, 19:31
        Popatrzcie, jak oni budują. Zaczynają od jednej lub dwóch
        kondygnacji, no i słupy wymiarują (tak co do przekroju, jak i
        zbrojenia), jak na te dwie kondygnacje. Potem zostawiają na stropie
        ostatniej kondygnacji odziomki do rozbudowy. Podobno ma to jakiś
        związek z prawem podatkowym, gdyż za dom niedokończony płaci się
        mniej, albo wcale nie. W miarę wzbogacania się i powiększania
        rodziny dobudowują kolejne kondygnacje, aż słupy tej najniższej nie
        wytrzymują i konstrukcja "siada".
        Takie są prawa fizyki.
        Generalnie domy w Egipcie walą się znacznie cześciej, ale ich
        zawalenie poprzedzają spękania słupów, wypadanie szyb w oknach,
        trzaski - i z reguły mieszkańcy zdążą uciec, więc nie ma ofiar i nie
        ma "publicity". Niestety, w tym przypadku się nie udało. Kismet!
    • aisza5 Zebelin, najlepsi śmieciarze świata-GW 23.10.08, 08:19
      wyborcza.pl/1,75248,5839513,Zebelin__najlepsi_smieciarze_swiata.html

      Zebelin, najlepsi śmieciarze świata
      Marta Kazimierczyk

      Kilkadziesiąt tysięcy śmieciarzy codziennie zbiera śmieci 20
      milionów Kairczyków. Chociaż bez nich Kair utonąłby w śmieciach, a
      ich zasługi dla ekologii docenia nawet ONZ, nikt im nie płaci, żyją
      w fatalnych warunkach, a rząd nie pomaga im nawet wtedy, kiedy
      zdarza się katastrofa
      Każdego ranka przemierzają kairskie ulice małymi wózkami
      zaprzężonymi w wychudzone osiołki. Czasem zamiast osła trafi się
      stary pikap. Każdy ma swój rewir, a kiedy napełni wózek, przed
      południem z łupem wraca do domu, na zbocza wznoszącej się nad
      południową-wschodnią częścią miasta góry Mukattam. Tam do akcji
      wkraczają żona i dzieci, które szybko i sprawnie segregują śmieci.
      To, co może się przydać, zostaje w domu, reszta idzie do przeróbki
      albo na sprzedaż.

      Worki pełne śmieci zalegają tu wszędzie: w domach czasem aż pod
      sufit, na podwórkach, na ulicach. Ze śmieci żyją tu wszyscy. To
      dzielnica Zebelin, kairskich śmieciarzy.
      Wąsko wyspecjalizowani

      Zebale to po egipsku śmieci, zebelin to ci, którzy się nimi zajmują.
      Historia kairskich śmieciarzy sięga XIX w., kiedy do Kairu
      przyjechali wahija, biedni muzułmanie z południa kraju. To oni
      zaczęli codzienne mozolne sprzątanie Kairu i wytyczyli pierwsze
      śmieciarskie trasy. Utrzymywali się z suszenia odpadków, które potem
      sprzedawali na opał.

      Pół wieku później dołączyli do nich koptyjscy chrześcijanie z
      południa Egiptu i dzisiaj to oni odpowiadają za wywózkę śmieci
      Kairczyków. A jest co wywozić: 20 mln kairczyków wyrzuca codziennie
      13 tys. ton śmieci.

      Chociaż zdarzają się krezusi, którzy na handlu śmieciami nieźle się
      dorobili i w śmieciarskiej dzielnicy postawili kilkupiętrowe
      kamienice, większość śmieciarzy to ciągle najbiedniejsi mieszkańcy
      Kairu. Domy budują nielegalnie, nie rozliczają się ze skromnych
      dochodów. Ale rząd przymyka oko, bo wie, że zebelin to dla
      zatłoczonej stolicy skarb: sprawnie zbierają śmieci, nic nie
      kosztują, a w dodatku mają najlepsze na świecie wyniki w utylizacji.

      Jak szacują eksperci tutejsi śmieciarze i ich rodziny przerabiają 85
      proc. zebranych śmieci, podczas gdy najlepsze zachodnie programy
      recyklingu nie sięgają 70 proc. W Londynie przerabia się 3 proc.
      wszystkich śmieci.

      Sekret skuteczności tkwi w braku wielkich samochodów i zgniatarek.
      Małą ilość śmieci z wózka łatwo jest szybko i precyzyjnie
      posegregować. Do tego dochodzi bardzo wąska specjalizacja:
      mieszkańcy każdej uliczki w dzielnicy trzymają się swojej działki.
      Są spece od ubrań, makulatury, szkła, metalu. Ci, którzy zajmują się
      resztkami jedzenia, hodują i sprzedają świnie (jako chrześcijanom
      wolno im jeść wieprzowinę).

      Jednak najbardziej intratną branżą śmieciowego biznesu jest plastik.
      Przetopiony sprzedaje się egipskim firmom (ponad 500 zakładów w
      samym Kairze używa plastiku z recyklingu). Co zaradniejsci zebelin
      coraz częściej sprzedają go też Chińczykom.

      Kwitnie rynek butelek po zagranicznych alkoholach, w które miejscowe
      firmy wlewają własne trunki naklejając na nie nalepki z wdzięcznymi
      nazwami jak Dordon's Gin czy Chivas Renal. Młode pokolenie
      śmieciarzy specjalizuje się w częściach do sprzętu elektronicznego.

      Świat usłyszał o osiągnięciach kairskich zebelin w 1998 r., kiedy
      ONZ przyznała im specjalną nagrodę za zasługi dla ekologii.

      ...
      • pam_pa_ram_pam Re: Zebelin, najlepsi śmieciarze świata-GW 25.10.08, 16:08
        Zaprosić by ich do Europy...
    • aisza5 Polska będzie miała ustawę antyterrorystyczną 03.11.08, 15:28
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5875983,Polska_bedzie_miala_ustawe_antyterrorystyczna.html

      Polska będzie miała ustawę antyterrorystyczną

      Polska, wzorem innych krajów na świecie będzie miała prawo
      antyterrorystyczne - zbiór specjalnych przepisów do zwalczania
      zagrożeń terrorystycznych. I będzie to prawo restrykcyjne - wynika z
      informacji "Dziennika".

      Pozwoli służbom swobodniej inwigilować i zatrzymywać podejrzanych
      bez wyroku sądu na co najmniej 72 godziny. Chociaż nie dopuści do
      stosowania tortur, to prawdopodobnie umożliwi wywożenie podejrzanych
      do państw takich jak np. Egipt, gdzie tortury przy przesłuchaniach
      mogą być stosowane.

      Rząd właśnie rozpoczął pracę nad specjalną ustawą, a blisko sto
      obowiązujących aktów prawnych zostanie zmienionych. Przepisy muszą
      powstać, i to szybko, bo według zorganizowanego przez MSWiA
      specjalnego zespołu naukowców, funkcjonariuszy służb specjalnych
      oraz urzędników ministerstwa spraw zagranicznych teraz obowiązujące
      prawo ma zbyt wiele wad.
      Ustawa "uporządkuje chaos"

      - Przeglądano je pod kątem zapobiegania działaniom terrorystów,
      ochrony obywateli, ścigania sprawców i reagowania po zamachu. W
      każdym z obszarów są luki - mówi "Dziennikowi" wiceminister Adam
      Rapacki.

      Ustawa przede wszystkim uporządkuje współpracę między służbami:
      powstanie krajowy system przeciwdziałania zagrożeniom
      terrorystycznym. Dziś panuje chaos, nie wiadomo kto w razie ataku
      miałby kierować akcją: premier, minister spraw wewnętrznych czy może
      szef ABW - ocenia "Dziennik".


      Źródło: "Dz"
    • aisza5 W Egipcie odkryto piramidę liczącą 4,3 tys. lat 11.11.08, 20:30
      wiadomosci.onet.pl/1860673,441,item.html
      W Egipcie odkryto piramidę liczącą 4,3 tys. lat

      Główny archeolog Egiptu poinformował o odkryciu w Sakkarze piramidy
      liczącej cztery tysiące trzysta lat. W Sakkarze znajduje się
      największa w Egipcie starożytna nekropolia będąca miejscem pochówku
      królów najstarszych dynastii i dostojników państwowych.
      Odkryta piramida najprawdopodobniej należy do Królowej Seszseszat,
      matki króla Teti, założyciela szóstej dynastii faraonów Starego
      Państwa Egiptu. Zahi Hawas poinformował o najnowszym znalezisku w
      Sakkarze, dwadzieścia kilometrów na południe od Kairu, gdzie jego
      ekipa od dwóch lat prowadzi wykopaliska archeologiczne.

      Dodał, że piramidę odkryto zaledwie dwa miesiące temu. Właśnie wtedy
      stało się jasne, że pięciometrowa budowla odkopana spod piasku to
      piramida. Według Hawassa to już sto osiemnasta piramida odkryta
      dotychczas w Egipcie.
      • aisza5 Z galerii.... 12.11.08, 09:03
        portalwiedzy.onet.pl/109510,1,1,0,galeria_media.html
    • aisza5 "Egipcjanie robią Włochom pizzę" GW 21.11.08, 13:27
      wyborcza.pl/1,75477,5971324,Egipcjanie_robia_Wlochom_pizze.html

      Egipcjanie robią Włochom pizzę
      Marta Kazimierczyk

      Co roku tysiące Egipcjan na zdezelowanych łodziach płyną do Włoch.
      Nie wahają się, choć grozi im śmierć w wodzie lub pobyt za kratkami.

      Co kilka tygodni egipska telewizja nadaje dramatyczne komunikaty o
      zatopionych łodziach czy promach. Na pokładzie zwykle jest od
      kilkudziesięciu do kilkuset Egipcjan. Część tonie, reszta trafia do
      więzienia albo wraca do domu.

      Człowiek z łodzi to zwykle dwudziestokilkulatek, przeważnie
      niewykształcony, pochodzący najczęściej ze wsi lub z miasteczek w
      delcie Nilu, z regionu Dakahlija. Są tam wsie takie jak Telbana czy
      Mit Nagi, z których wyjechała już większość młodych mężczyzn.
      Wyjeżdżają też młodzi mieszkańcy większych miejscowości takich jak
      Mansura czy Fajum. Tam istnieje już tradycja takich wyjazdów i
      łatwiej jest je organizować, bo to tam mają swoich ludzi
      przemytnicze siatki.

      ...
    • aisza5 Święty Mikołaj w Aleksandrii 07.12.08, 20:59
      www.arabia.pl/content/view/292064/1/
      Święty Mikołaj w Aleksandrii

      Kolędy, dzielenie się opłatkiem, serdeczne życzenia i oczekiwane
      przez dzieci prezenty - Polonia w Egipcie spotkała się 5 grudnia w
      Aleksandrii na wspólnej kolacji, podczas której symbolicznie
      połączono Mikołajki z Wigilią.


      Spotkanie rozpoczęło się oficjalnym powitaniem zgromadzonych przez
      konsula RP w Kairze, który złożył wszystkim życzenia spokojnych
      świąt. Życzeniom później nie było końca, gdy wszyscy dzielili się
      opłatkiem. Nie zabrakło oprawy muzycznej, przez cały czas z
      głośników płynęły dźwięki kolęd; przede wszystkim była muzyka na
      żywo. Nawet najmłodsi przyłączali się do śpiewu (nucenia), chociaż
      odważniejsze dzieci, które podchodziły do mikrofonu, śpiewały kolędy
      tylko po angielsku, niemiecku i francusku.

      Najważniejszym punktem programu było oczywiście nadejście Świętego
      Mikołaja, który potrafi porozumieć się z dziećmi na całym świecie i
      na potrzeby Polonii w Egipcie, przemawiał i po arabsku i po polsku.
      W sali stały ozdobione bombkami choinki, była też szopka. Nie mogę
      nie wspomnieć jeszcze o jednej kwestii. Nie było tradycyjnych
      dwunastu potraw. Stół uginał się od niezliczonych pyszności i nikt
      nie miał za złe, że tej tradycji nie stało się zadość.

      Mimo że w Aleksandrii było dwadzieścia kilka stopni ciepła,
      świąteczny nastrój udało się świetnie zachować, a zarówno dla
      dzieci, jak i dla dorosłych, będzie to z pewnością miłe wspomnienie.

      ...itd
    • aisza5 18-12 w TV PLANETE o 20,45 premiera- EGIPT 12.12.08, 13:22
      Nowe odkrycia: Sakkara i Heliopolis; Ramzes II

      Miłego ogladania!
    • aisza5 Polska klinika w HRG dla naszych turystów 19.01.09, 11:17
      www.hurghada-klinik.pl/main/index.php
      Ty Pierwszy” jest to sposób podejścia do opieki medycznej , której
      głównym celem jest „Pacjent”. Zwracamy uwagę na każdy aspekt opieki
      nad Pacjentem od profesjonalnej obsługi klienta, tworzenia tradycji,
      gdzie Pacjenta i Jego potrzeby są na pierwszym miejscu. Naszym celem
      jest, by każdy Pacjent czół się wyjątkowo podczas każdej wizyty w
      klinice, każdego dnia. Zwiększamy satysfakcję Pacjenta, poprze
      przyjacielski, pomocny, skuteczny personel medyczny, który szanuje
      Twój czas, przeznaczony na wypoczynek, który jest życzliwy i
      pocieszy, wtedy kiedy najbardziej tego potrzebujesz. Chcemy osiągnąć
      najlepszą reputacje w opiece nad Pacjentem, poprzez okazanie
      współczucia oraz najwyższego profesjonalizmu. W zamian, otrzymujemy
      od naszych Pacjentów wyrazy wdzięczności, którzy doceniają nasze
      sprawne, bezstresowe podejście do Nich. W Hurghada Clinic, mamy
      zwyczaj by nasi pracownicy i system w którym pracujemy, był na
      najwyższym poziomie i takie usługi otrzymują Pacjenci do nas
      przychodzący. Naszym najważniejszym celem jest postawienie Pacjenta
      na Pierwszym miejscu i to też czynimy.


      Witamy w Hurghada Klinik
      Twoje zdrowie. Co może być bardziej wartościowego? Dla Hurghada
      Clinic, stawianie Pacjenta pierwszego, jest i zawsze będzie naszą
      misją. To jest powód dla, którego tu jesteśmy, by pomagać ludziom
      żyjącym tu, spędzającym wakacje i bezcenne chwile, by byli jak
      najzdrowsi.

      Hurghada Clinic została założona w 2004 roku, w przepięknym resorcie
      Hurghada, mieście słońca, morza i dziewiczych raf. Dlatego dokładamy
      starań by świadczyć jak najwyższy standard usługi oraz najwyższy
      profesjonalizm i współczucie w opiece nad Pacjentem. To sprawia, że
      jesteśmy uznawani za wiodące centrum medyczne w Hurghadzie.

      Stworzyliśmy tą stronę by z łatwością kierować i odpowiadać na Wasze
      pytania o naszych programach, usługach i ułatwieniach. Mamy
      nadzieję, że sprawimy by Twoje wakacje były zdrowe, a informacje
      zawarte tu będą pouczające i pomocne.
    • aisza5 Wybuch w Kairze, możliwy zamach-dziś 22.02.09, 21:07
      wiadomosci.onet.pl/1921415,12,wybuch_w_kairze_mozliwy_zamach,item.html

      Wybuch w Kairze, możliwy zamach
      Cztery osoby zginęły, w tym dwóch obcokrajowców, w wybuchu, do
      którego doszło w turystycznej części Kairu - podały źródła w
      egipskiej policji.
      Od kilku do kilkunastu osób zostało rannych w wybuchu, do którego
      doszło w turystycznej części Kairu - podała egipska policja i służby
      bezpieczeństwa. Wśród rannych są francuscy i niemieccy turyści.

      Nie wiadomo dokładnie, co spowodowało eksplozję, ale niektóre
      doniesienia mówią o bombie.

      Wybuch nastąpił w pobliżu meczetu Husajna, w okolicy słynnego
      targowiska Chan al-Chalili. Przed dziedzińcem meczetu widać ślady
      krwi. Wiernych ewakuowano.

      Rejon wybuchu został otoczony policyjnym kordonem. Na miejscu są psy
      wyszkolone w poszukiwaniu ładunków wybuchowych
      • aisza5 Re: Wybuch w Kairze, możliwy zamach-dziś 22.02.09, 21:13
        fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/news/eksplozja-w-turystycznej-dzielnicy-kairu-sa-ranni,1263653
    • aisza5 Egipt obawia się nowego rządu Izraela 17.03.09, 15:43
      wiadomosci.onet.pl/1935154,12,egipt_obawia_sie_nowego_rzadu_izraela,item.html
      Egipt obawia się nowego rządu Izraela
      Egipt obawia się, że nowy radykalny izraelski rząd zaszkodzi
      rozmowom pokojowym na Bliskim Wschodzie. Lider Likudu Benjamin
      Netanjahu zawarł wstępne porozumienie koalicyjne z szefem radyklanie
      prawicowego Naszego Domu Izrael. Avigdor Lieberman znany jest ze
      swoich antyarabskich wypowiedzi.
      Minister spraw zagranicznych Egiptu Ahmed Ali Abul Gheit stwierdził,
      że prawicowy izraelski rząd może potencjalnie przynieść szkodę
      procesom pokojowym w regionie. W jego opinii społeczność
      międzynarodowa stanie w obliczu "eskremalnej sytuacji", jeśli
      członkowie przyszłego gabinetu będą się zachowywać zgodnie ze swoimi
      deklaracjami składanymi przez ostatnie lata. - Zalecam
      przeprowadzenie zdeterminowanej akcji przeciwko każdemu, kto chce
      rozbudować osiedla żydowskie na Zachodnim Brzegu i podkopywać
      koncepcję stworzenia palestyńskiego państwa - podkreślił szef
      egipskiej dyplomacji.

      Desygnowany na premiera Benjamin Netanjahu i szef Naszego Domu
      Izrael podpisali wstępne koalicyjne pororozumienie. Znany ze swoich
      antyarabskich wypowiedzi Avigdor Lieberman ma zostać ministrem spraw
      zagranicznych. Podczas kampanii wyborczej oskarżał on izraelskich
      Arabów o współpracę z Hamasem i proponował, aby sugerował, by
      podpisywali lojalki w zamian za obywatelstwo
    • aisza5 Po nalotach Egipt przesuwa wojska pod granicę z Su 27.03.09, 11:37
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6432692,Po_nalotach_Egipt_przesuwa_wojska_pod_granice_z_Sudanem.html

      Po nalotach Egipt przesuwa wojska pod granicę z Sudanem
      Według dzisiejszego "New York Timesa" za atakiem na nielegalny
      konwój broni w Sudanie stało izraelskie lotnictwo. W odpowiedzi na
      zniszczenie kilkunastu ciężarówek - jak pisze "NYT" - z Iranu
      wyleciał oficer Gwardii Rewolucyjnej, żeby koordynować transporty
      broni dla terrorystycznego Hamasu. Tymczasem pod granicę z Sudanem
      swoje wojska przesunął Egipt.


      Według ustaleń dzisiejszego "NYT" za styczniowym atakiem (bądź, jak
      donosi AlJazeera dwoma atakami - drugi miał mieć miejsce w lutym), w
      którym zniszczono kilkanaście ciężarówek transportujących broń, stoi
      izraelskie lotnictwo. Izraelskie MON nie potwierdza, ani nie
      zaprzecza tym doniesieniom. Początkowo sudański rząd o atak oskarżył
      Amerykanów, jednak przed kilkoma dniami pojawiły się informacje
      wskazujące na to, że były to izraelskie myśliwce.

      W odpowiedzi - jak pisze dziś "New York Times" - z Teheranu wyleciał
      wysoki przedstawiciel Gwardii Rewolucyjnej, który zajmie się
      koordynowaniem transportu. Ataki miały miejsce w styczniu i w lutym -
      doniosła telewizja Al Jazeera, powołując się na sudański rząd.
      Według różnych źródeł w nalotach zginęło od 39 do nawet 200 osób.

      Rakiety uderzyły w konwój, gdy ten jechał przez pustynię w kierunku
      miasta Port Sudan nad Morzem Czerwonym, które jest stałym
      przystankiem na trasie transportu broni.

      Tymczasem według doniesień izraelskiej gazety "Haarec" w reakcji na
      rozwijający się przemyt broni do Gazy Egipt przesunął część swoich
      wojsk pod granicę z Sudanem. - Egipcjanie patrolują i sprawdzają
      granicę. Do tej pory tego nie robili. Zaczęli z powodu zwiększenia
      nacisków międzynarodowych, aby przeciwdziałać handlowi broni -
      cytuje "Haarec" oficerów izraelskiego wywiadu.

      Teheran zaniepokojony

      Po tym jak przed kilkoma tygodniami Międzynarodowy Trybunał Karny
      wydał nakaz ścigania prezydenta Sudanu Omara al-Baszira za zbrodnie
      wojenne i ludobójstwo, jakiego dokonują wspierane przez Sudan
      bojówki w Darfurze, Sudan zareagował wściekłością na ataki na swoim
      terytorium. Prezydent oskarżył Waszyngton o "ludobójstwo" i - jak
      donosiła amerykańska prasa - z chęcią przyjął irańskich doradców,
      którzy mają udoskonalić przemyt broni dla palestyńskich terrorystów.
      Iran z kolei podjął - jak pisze "NYT" - dodatkowe środki po tym, jak
      Stany Zjednoczone, Izrael i 8 krajów NATO przyjęły konwencję o
      wspólnym zwalczaniu nielegalnego handlu bronią dla Gazy. Na początku
      marca na Cyprze zatrzymano rosyjski statek Monczegorsk, który na
      pokładzie miał ładunek kilkudziesięciu ton broni wyprodukowanej w
      Iranie.

      Zwrócenie uwagi przez izraelski i zachodnie wywiady na nowe trasy
      przerzutu irańskiej broni może - jak pisze izraelski "Jerusalem
      Post" kazać Teheranowi wrócić do strategii szmuglowania przez
      Turcję. W przeszłości próba ta zakończyła się bardzo silnymi
      starciami dyplomatycznymi między dwoma krajami po tym, jak turecki
      kontrwywiad przejął kilkanaście transportów
      • aisza5 Naloty na konwoje Hamasu- GW 30.03.09, 15:09
        wyborcza.pl/1,75477,6440737,Naloty_na_konwoje_Hamasu.html
        Naloty na konwoje Hamasu

        Izraelskie samoloty bezzałogowe w styczniu i w lutym bombardowały w
        Sudanie konwoje z bronią szmuglowaną przez pustynię dla
        palestyńskiego Hamasu

        W dwóch nalotach przeprowadzonych pod koniec stycznia i na początku
        lutego zniszczone zostały transporty irańskich rakiet, które
        pozwoliłyby Hamasowi razić izraelski ośrodek nuklearny w Dimonie -
        podał w niedzielę londyński "The Times", powołując się na źródła
        dyplomatyczne i wojskowe. Rakiety te miały stać się asem w rękawie
        Hamasu, który w pierwszej połowie stycznia bronił się w Gazie przed
        atakiem izraelskiej armii.

        Bomby z bezzałogowych samolotów zrzucone na pustyni niedaleko Portu
        Sudan zabiły około 50 osób - głównie miejscowych przewodników ze
        zubożałego arabskiego plemienia, którzy trudnią się przemytem, ale
        podobno także członków irańskiej Gwardii Rewolucyjnej, którzy
        nadzorowali konwoje. Cała szmuglowana broń została zniszczona.


        Szlak przemytu broni z Iranu, który popiera i finansuje Hamas,
        wiedzie najpierw przez morze, a potem sudańską i egipską pustynię i
        półwysep Synaj. Ostatnim jego ogniwem są tunele wykopane przez
        beduinów pod granicą Egiptu z palestyńską Strefą Gazy. Przemycane
        rakiety są demontowane i składane z powrotem już na miejscu, w Gazie.

        Sudańskie władze potwierdziły, że 27 stycznia niezidentyfikowane
        samoloty zaatakowały konwój kilkunastu ciężarówek na wschodzie
        kraju. Atak na kolejny konwój miał miejsce 11 lutego. Niektóre
        źródła mówią też o trzecim nalocie. Początkowo władze w Chartumie
        oskarżały Amerykanów, którzy kategorycznie zaprzeczyli.

        Z kolei Izraelczycy wprawdzie nie potwierdzają, ale też specjalnie
        się nie wypierają. - Uderzamy w terrorystów wszędzie, gdzie się da,
        blisko czy daleko. Nic więcej nie powiem, każdy może użyć wyobraźni.
        A kto powinien na ten temat coś wiedzieć, już wie - mówił kilka dni
        temu premier Izraela Ehud Olmert.

        Ataki przeprowadziły najpewniej duże izraelskie bezzałogowe samoloty
        Eitan UAV lub mniejsze Hermes 450. Te ostatnie są zresztą wziętym
        towarem eksportowym Izraela sprzedawanym m.in. Wielkiej Brytanii,
        Singapurowi, Chorwacji czy Gruzji, która straciła dwa podczas wojny
        z Rosją latem ubiegłego roku.

        Samoloty bezzałogowe sterowane są przez satelity. Wybrano je zamiast
        myśliwców, ponieważ przez kilka godzin mogą latać nad celem na tyle
        wysoko, że pozostają zupełnie niezauważone.

        Operacja w Sudanie nie jest pierwszym sukcesem izraelskiego
        lotnictwa i wywiadu poza granicami kraju. W 1981 roku zbombardowało
        ono iracki ośrodek atomowy w Osiraku, zatrzymując program atomowy
        Saddama Husajna. Dwa lata temu zniszczyło tajny ośrodek nuklearny w
        Syrii.


        Źródło: Gazeta Wyborcza
    • aisza5 Taniec z zilsami 17.05.09, 13:16
      www.youtube.com/watch?v=wgAHjkCF_Ug&feature=related
    • aisza5 Wyrok śmierci na egipskiego biznesmena zatwierdzon 26.06.09, 09:55
      wyborcza.pl/1,75477,6757440,Wyrok_smierci_na_egipskiego_biznesmena_zatwierdzony.html?
      utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1721538?
      utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4809329

      Wyrok śmierci na egipskiego biznesmena zatwierdzony

      Hiszam Talat MustafaSąd w Kairze zatwierdził wyrok śmierci na
      wpływowego biznesmena i parlamentarzystę oraz byłego policjanta,
      skazanych w maju za morderstwo libańskiej gwiazdy pop Suzanne Tamim.
      Hiszam Talat Mustafa zlecił zabójstwo dziewczyny, gdy z nim zerwała.
      Po raz pierwszy egipski sąd skazał na śmierć człowieka tak
      wpływowego - szefa jednej z największych firm, przyjaźniącego się z
      synem prezydenta Hosniego Mubaraka. Mustafa ma teraz 60 dni na
      odwołanie.


      Źródło: Gazeta Wyborcza
    • aisza5 Egipt wściekły na Niemcy za morderstwo Marwy 08.07.09, 10:17
      wyborcza.pl/1,76842,6797496,Egipt_wsciekly_na_Niemcy_za_morderstwo_Marwy.html

      Egipt wściekły na Niemcy za morderstwo Marwy
      Marta Kazimierczyk

      "Niemcy to wrogowie islamu" - krzyczał tłum w Aleksandrii na
      pogrzebie ciężarnej Egipcjanki zamordowanej w niemieckim sądzie
      przez antymuzułmańskiego fanatyka.

      32-letnia Marwa Szarbini, farmaceutka z Aleksandrii, cztery lata
      temu przyjechała do Niemiec do męża. Elwi, wykładowca inżynierii
      genetycznej, dostał stypendium renomowanego Instytutu Maxa Plancka w
      Dreźnie.

      1 lipca poszedł do sądu z Marwą, która była w trzecim miesiącu
      ciąży, i z ich trzyletnim synkiem Mustafą. Żona miała zeznawać na
      procesie apelacyjnym Niemca rosyjskiego pochodzenia Axela W., z
      którym wygrała wcześniej sprawę o znieważenie. Mężczyzna miał
      zapłacić Marwie 780 euro odszkodowania za to, że nazwał ją
      terrorystką i dziwką, kiedy poprosiła, by zwolnił huśtawkę dla jej
      synka. Marwa nosi hidżab (muzułmańską chustę zakrywającą włosy), a
      Axel W. był znany z antymuzułmańskich uprzedzeń. Otwarcie mówił o
      tym na pierwszym procesie.

      W sądzie apelacyjnym Axel W. nagle zaatakował kobietę nożem i zanim
      do sali wpadła ochrona, zdążył zadać jej 18 ciosów. Kiedy mąż rzucił
      się na pomoc żonie, jeden z ochroniarzy strzelił do niego, myśląc,
      że to on jest napastnikiem. Marwa zmarła na miejscu. Elwiego w
      ciężkim stanie przewieziono do szpitala, ciągle jest w śpiączce.

      Sprawa natychmiast trafiła do egipskich mediów, które ochrzciły już
      Marwę "męczennicą hidżabu" i z oburzeniem rozpisują się o
      obojętności Niemców na tragedię Egipcjanki i jej rodziny. Niemieckie
      gazety nie poświęciły morderstwu wiele uwagi, a rzecznik rządu
      odmówił komentarza, dopóki "sprawa się nie wyjaśni".

      W sobotę i w niedzielę muzułmanie zorganizowali demonstracje w
      Berlinie, a jeden z najbardziej znanych egipskich blogerów Sadafat
      napisał: "Powiedzmy sobie szczerze: kiedy w Niemczech choćby obrazi
      się Żyda, Niemcy podnoszą raban i natychmiast ogłaszają wojnę z
      antysemityzmem. Ale po zamordowanej Egipcjance nikt tu nie płacze".

      Kiedy w niedzielę trumnę z ciałem Marwy przewieziono do Egiptu, na
      lotnisku w Kairze witały ją tysiące osób. Podobnie było na
      poniedziałkowym pogrzebie w Aleksandrii, na którym zjawili się nawet
      przedstawiciele rządu. "Nie ma Boga prócz Allaha, a Niemcy są
      wrogami islamu!" - skandował tłum.

      Burmistrz Aleksandrii obiecał, że nazwie jedną z ulic miasta
      nazwiskiem Marwy, a najważniejszy egipski duchowny, wielki imam
      meczetu Al Azhar Muhammad Said Tantawi zażądał dla
      mordercy "najwyższego wymiaru kary". - U nas w Egipcie wierzymy w
      zasadę "oko za oko". Żądamy kary śmierci dla mordercy [w Niemczech
      najwyższy wymiar kary to dożywocie] - mówił w egipskiej telewizji
      brat Marwy Tarik Szarbini.

      Ambasada Niemiec w Kairze podkreśla, że atak na Marwę nie
      odzwierciedla stosunku Niemców do muzułmanów. - To akt kryminalny,
      który nie ma nic wspólnego z traktowaniem wyznawców islamu -
      przekonuje rzecznik Madżdi as Said.

    • aisza5 Egipt. Więzienie za adopcję 19.09.09, 09:25
      wyborcza.pl/1,75477,7056511,Egipt__Wiezienie_za_adopcje.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1721538?
      utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=480932

      Egipt. Więzienie za adopcję


      Dwie amerykańskie pary, które próbowały adoptować egipskie dzieci,
      zostały skazane na dwa lata więzienia i grzywnę za handel ludźmi.
      Aresztowane prawdopodobnie w grudniu pary miały przy sobie
      podrobione dokumenty adopcyjne, wpadły przy próbie wywiezienia
      dzieci z Egiptu. Muzułmanie nie adoptują dzieci, osieroconym
      dzieckiem zajmuje się dalsza rodzina.



      Read more:
      wyborcza.pl/1,75477,7056511,Egipt__Wiezienie_za_adopcje.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1721538?
      utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=480932#ixzz0RXEk1Iyz
    • aisza5 KATASTROFA kolejowa w EGIPCIE za wp.pl 25.10.09, 11:16
      wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Katastrofa-kolejowa-w-Egipcie---25-zabitych-55-rannych,wid,11626509,wiadomosc.html?ticaid=18fc4

      Co najmniej 25 osób zginęło, gdy na przedmieściach Kairu jeden
      pociąg pasażerski najechał na drugi - poinformowała egipska policja.
      Co najmniej 55 osób zostało rannych.

      Ratownicy przypuszczają, że we wrakach pociągów może być więcej
      ofiar. Jeden z pociągów przewrócił się w wyniku kolizji.

      Pociąg, który spowodował kolizję, jechał z Kairu do miasta Asjut w
      środkowym Egipcie. Drugi z uczestniczących w kolizji pociągów jechał
      z prowincji Giza do oazy Fajum - podała egipska agencja prasowa
      MENA.

      W Egipcie co roku dochodzi do kilkunastu wypadków kolejowych z
      ofiarami śmiertelnymi. Zwykle przyczyną jest zły stan techniczny
      pociągów.

      W lutym 2002 roku w pożarze pociągu, jadącego na południe Egiptu,
      zginęło 363 ludzi
    • aisza5 Polak oszukał ambasadę Egiptu na pięć mln zł 12.11.09, 16:41
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7222621,Polak_oszukal_ambasade_Egiptu_na_piec_mln_zl_.html

      Polak oszukał ambasadę Egiptu na pięć mln zł.
      Piotr Machajski

      Przynajmniej 5 mln zł straciła ambasada Egiptu na interesach z radcą
      prawnym Jackiem M. Prokuratura wysłała właśnie do sądu akt
      oskarżenia w tej sprawie
      Ta historia, z wielkimi dla przeciętnego zjadacza chleba pieniędzmi
      w tle, zaczęła się w 2006 r. 42-letni dziś radca prawny Jacek M.
      świadczył usługi prawnicze dla ambasady Egiptu. Placówka chciała się
      przeprowadzić. Ambasador Yehya Elramlawy poprosił Jacka M. o
      znalezienie gruntu, na którym można by postawić nowy gmach. Mecenas
      znalazł dwie działki przy ul. Wiertniczej, obok siedziby koncernu
      medialnego ITI. Przy tej ulicy placówki dyplomatyczne mają już
      Białoruś i Nigeria.

      Państwo S., właściciele gruntu, chcieli za niego milion euro. Ale
      Jacek M. wiedział, że egipskie MSZ na kupno działki zamierzało wydać
      aż 3 mln euro. Postanowił więc zbić przy okazji własny interes.
      Zaangażował do niego Tomasza C., 29-letniego dziś aplikanta
      radcowskiego, który w jego kancelarii odbywał praktykę, oraz
      Bartłomieja C., właściciela prywatnej firmy, i brata Tomasza.
      Potrzebował pośredników, by ukryć przed urzędnikami z Egiptu swój
      udział w szwindlu.
      Kupno działki odbyło się tak. Najpierw państwo S. podpisali umowę
      przedwstępną na sprzedaż za 1,2 mln euro działki Idzie B.-M., żonie
      mecenasa. W tej transakcji reprezentował ją Tomasz C. Mecenas
      stwierdził jednak, że jego żona nie powinna pojawiać się w tej
      transakcji. Działkę kupił więc Bartłomiej C., który sprzedał ją
      ambasadzie Egiptu już za 2,6 mln euro. Warunkiem sfinalizowania
      transakcji było dostarczenie tzw. operatu szacunkowego, czyli opinii
      rzeczoznawcy potwierdzającej wartość działki. Wartość, jak już
      wiadomo, była zawyżona, więc Jacek M. ją sfałszował. Wpisał kwotę
      2,7 mln euro i podpisał nazwiskiem nieistniejącego rzeczoznawcy z
      Myszkowa.

      Całej operacji nie dałoby się przeprowadzić bez wiedzy ambasadora.
      Jacek M. go przekupił. Jak przyznał w prokuraturze, wręczył mu 300
      tys. euro łapówki. Bartłomiej C. dostał za udział w transakcji 100
      tys. zł. I wszyscy byli zadowoleni. Mecenas zarobił na czysto ponad
      1 mln euro. I otrzymał wynagrodzenie za doradztwo prawne na rzecz
      ambasady - prawie 400 tys. zł.

      Jednak urzędnicy egipskiego MSZ zorientowali się, że coś jest nie
      tak. Zamówili wycenę nieruchomości. I wyszło na jaw, że przepłacili.
      Ambasador Elramlawy został wezwany na dywanik do Kairu. A tamtejsza
      prokuratura poprosiła o pomoc w zbadaniu sprawy kolegów po fachu z
      Warszawy. W ten sposób stołeczni śledczy dowiedzieli się o sprawie.
      W ciągu roku zdobyli dowody na oszustwo wymyślone przez Jacka M.
      Radca prawny przyznał się do winy. Będzie odpowiadał za "wyrządzenie
      szkody materialnej wielkich rozmiarów" ambasadzie Egiptu. Grozi mu
      do 10 lat więzienia.

      Jacek M. od lipca siedzi w areszcie. Czy będzie go stać na
      naprawienie wyrządzonej szkody? W przeliczeniu na złote (po
      ówczesnym kursie) to około 5 mln zł. Prokuratura zabezpieczyła na
      poczet przyszłych kar darowany małżonce dom w Piasecznie (ok. 1,8
      mln zł), samochód Lexus (150 tys. zł) oraz zablokowała sześć
      rachunków bankowych.

      Trzy lata temu M. był syndykiem masy upadłościowej Domu Maklerskiego
      WGI. Spółka zarządzała pieniędzmi bogatych klientów. W wyniku jej
      działalności ponad tysiąc osób straciło 300 mln zł. Jacek M. nie
      zyskał jednak uznania w oczach wierzycieli, którzy próbowali
      odzyskać pieniądze. Syndykiem przestał być wiosną 2007 r., akurat
      gdy końca dobiegał "egipski interes".

      Tomasz C. dopiero zaczynał prawniczą karierę. Miesiąc temu wyszedł z
      aresztu za kaucją 150 tys. zł. Skończył prawo, ale jeśli sąd skaże
      go za udział w przestępstwie, będzie mógł zapomnieć o karierze w
      palestrze. Jego brat Bartłomiej też już wyszedł z aresztu. Prowadzi
      ze wspólnikiem firmę handlującą artykułami biurowymi. Na stronie
      internetowej chwali się, że w 2008 r. została jednym z laureatów
      konkursu "Gazele biznesu". Bartłomiej C. wchodzi też w skład
      zgromadzenia fundatorów fundacji Dr Clown założonej przez Andrzeja
      Kunę i Aleksandra Żagla (znani m.in. z afery Orlenu i kontaktów z
      rosyjskim szpiegiem Władimirem Ałganowem).

      Bracia C. nie przyznają się do winy. Egipskiego ambasadora tamtejsza
      prokuratura nie postawiła przed sądem. Ponoć brak jej dowodów.
      Śledczy z Kairu czekają na decyzję polskiego sądu. Jeśli ten skaże
      Jacka M. i braci C., to może oskarżą także ambasadora.
    • aisza5 W Egipcie do demonstrantów trzeba strzelać 23.04.10, 10:56

      W Egipcie do demonstrantów trzeba strzelać


      Nie ma co się bawić z armatkami wodnymi. Do protestujących trzeba
      strzelać ostrą amunicją! - przekonuje służby specjalne egipski
      parlamentarzysta, któremu wtóruje urzędnik z MSW.
      No dalej, na co czekacie? Powystrzelajcie nas wszystkich! Przecież
      partia rządząca to partia kul i pałek! - krzyczeli we wtorek
      demonstranci przed parlamentem w Kairze. Nie było ich wielu, zaledwie
      kilkadziesiąt osób w przeciwieństwie do kilku setek uzbrojonych po zęby
      policjantów, ale to i tak dużo jak na egipskie standardy.

      Nad Nilem od blisko 30 lat panuje stan wyjątkowy, który zakazuje
      demonstracji, pozwala więzić ludzi bez sądu, kontrolować media i
      skutecznie tłamsić opozycję. Władze co kilka lat przedłużają stan
      wyjątkowy.


      Jednak o ile Egipcjanie zdążyli się przyzwyczaić do zakazu
      demonstracji, pałowania protestujących i strzelania gumowymi kulami, o
      tyle ostatnie wynurzenia przedstawicieli władz zdumiały nawet ich.

      - Użycie siły przez służby bezpieczeństwa jest w pełni legalne -
      przekonywał na początku tygodnia Hamid Raszid, doradca w MSW,
      odpowiadając na pytania parlamentarzystów, dlaczego 6 kwietnia władza
      użyła siły do rozpędzenia demonstrantów. - Legalne jest też strzelanie
      ostrą amunicją do protestujących jeśli zaatakują policję, a przecież
      zawsze tak robią - tłumaczył Raszid.

      - Miałbym pretensje do MSW, gdyby było łagodne wobec tych wyrzutków -
      wtórował mu Naszat Al-Kasas z rządzącej partii NDP. - Nie ma się co
      bawić z armatkami wodnymi. Po prostu do nich strzelajcie! - apelował do
      służb specjalnych. - Jeśli siły bezpieczeństwa są atakowane, powinny
      się bronić - zgadzał się inny członek NDP Ahmad Abu Akrab, były
      policjant.

      Ich opinie stały się powszechnie znane za sprawą poczytnych
      dzienników "Al-Masri Al-Jawm" (Egipcjanin Dzisiaj) i "Al-Szuruk"
      (Wschód). - Al-Kasas powinien stanąć przed sądem za podżeganie do
      przemocy - komentował Ajman Nur, znany opozycjonista, który trafił do
      więzienia za rzekomą defraudację, kiedy postanowił rywalizować z
      prezydentem Hosni Mubarakiem w wyborach prezydenckich 2005 r.

      - Jesteśmy zaskoczeni, ale bierzemy tę wypowiedź śmiertelnie serio -
      przekonuje Hamdi Hassan z Bractwa Muzułmańskiego. - Tym bardziej, że
      wchodzimy w okres przedwyborczy, który powinien być świętem
      politycznym, a nie czasem przemocy.

      Ostro zareagowała Amnesty International, która wydała oświadczenie.
      stwierdzając w nim m.in., że parlament nie powinien chronić
      brutalności. Zdaniem Muhammada Adila, jednego z organizatorów
      protestów, takie pogróżki nie powinny mieć miejsca, ale świadczą, że
      rząd czuje się coraz mniej pewnie.

      Rząd woli dmuchać na zimne, bo w tym roku są wybory parlamentarne, a w
      przyszłym prezydenckie. Chociaż nic nie wskazuje na to, żeby ktoś
      odebrał tron rządzącemu od 29 lat Hosniemu Mubarakowi albo jego synowi
      Gamalowi, wybory zapowiadają się wyjątkowo ciekawie.

      Niedawno do kraju wrócił po latach Muhammad El-Baradei, noblista i do
      niedawna szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Chociaż ze
      względów proceduralnych nie będzie mógł najpewniej kandydować na
      prezydenta, to coraz głośniej domaga się reform i demokratyzacji. El-
      Baradei cieszy się wielkim szacunkiem, dlatego może napsuć nerwów
      obozowi Mubaraków.




      Więcej...
      wyborcza.pl/1,75477,7803443,W_Egipcie_do_demonstrantow_trzeba_strzelac_.html?
      utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1721538#ixzz0luapyNjv
    • aisza5 Egipcjanie mają dość katów w policji 22.06.10, 09:59

      Egipcjanie mają dość katów w policji

      wyborcza.pl/1,76842,8043763,Egipcjanie_maja_dosc_katow_w_policji.html


      Wściekli mieszkańcy Kairu i Aleksandrii od dwóch tygodni protestują,
      żądając kary dla policjantów, którzy na śmierć zakatowali młodego
      biznesmena. Śledztwa domaga się Waszyngton i Amnesty International
      28-letni Chalid Said z Aleksandrii, w niedzielę 6 czerwca po
      południu, jak zwykle wybrał się do kafejki internetowej w spokojnej
      dzielnicy miasta. Nagle do lokalu wpadło dwóch policjantów, zażądali
      dokumentów od wszystkich obecnych, po czym zaczęli ich rewidować.

      Kiedy Chalid zaprotestował, uderzyli jego głową w kamienny stolik,
      potem wywlekli go na zewnątrz, gdzie na oczach przechodniów bili go,
      kopali, tłukli jego głową o schody i żelazne drzwi sąsiedniego
      budynku. Martwego już mężczyznę porzucili na ulicy.

      Wezwana na posterunek rodzina usłyszała, że Chalid handlował
      narkotykami, a kiedy policjanci podeszli, żeby go aresztować,
      przestraszył się i połknął torebkę z narkotykami, którą miał przy
      sobie, zakrztusił się i zmarł. Identycznie brzmiało wydane kilka dni
      później oficjalne oświadczenie ministerstwa sprawiedliwości.

      Być może sprawę, jak wiele podobnych w Egipcie, udałoby się
      zatuszować, gdyby ktoś przed pogrzebem nie sfotografował ciała
      Chalida i nie wrzucił zdjęcia do internetu.

      Widać na nim kompletnie zmasakrowaną twarz, rozerwane usta, wybite
      zęby, siniaki i mnóstwo krwi.

      Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Oburzeni Egipcjanie
      natychmiast stworzyli na Facebooku grupę "Wszyscy jesteśmy
      Chalidami", na której od dwóch tygodni skrzykują się na kolejne
      protesty w Kairze i w Aleksandrii.

      Największy zwołali w ostatni weekend w Kairze, gdzie protestowało
      kilkaset osób. To dużo, zważywszy na obowiązujący w Egipcie od
      blisko 30 lat stan wyjątkowy, który zakazuje wszelkich zgromadzeń.
      Zostali brutalnie rozpędzeni przez policję, kilkadziesiąt osób
      aresztowano. - Radiowozy zatrzymały się na środku ulicy, policjanci
      wypadli z nich i bili na oślep, chłopaków, dziewczyny - opowiada
      Philip Rizk, filmowiec i obrońca praw człowieka. - Kiedy próbowałem
      nakręcić coś komórką, policjant uderzył mnie w twarz.

      Młodzi ludzie dwoją się i troją, żeby ominąć zakaz. Kilka dni temu
      skrzyknęli się na tzw. cichy protest. O osiemnastej w Aleksandrii
      setki ubranych na czarno młodych ludzi stanęło, nieruchomo patrząc w
      stronę morza. - Skoro mówienie głośno wywołuje jeszcze większą
      przemoc, próbujemy wyrazić nasz gniew ciszą - napisał ktoś na
      Facebooku.

      Brutalność policji to w Egipcie standard. Aresztowani są bici,
      torturowani i wykorzystywani seksualnie na posterunkach i w
      więzieniach, a oprawcy praktycznie zawsze pozostają bezkarni, bo
      ofiary boją się i wstydzą mówić. Według egipskich obrońców praw
      człowieka w egipskich akademiach policyjnych i wojskowych kadeci
      nadal są uczeni, jak torturami wydobywać z podejrzanych zeznania.

      Jednak tym razem wygląda na to, że brutalność policjantów, którzy
      zakatowali mężczyznę w biały dzień na oczach przechodniów, a także
      szokujące zdjęcie, które obiegło internet, wyczerpały cierpliwość
      Egipcjan. - Chalid stał się symbolem, protestujemy przeciwko
      torturom, które dla policji są zwykłą rutyną - mówiła jedna z
      organizatorek protestu Aida Sajf Ad-Dawla, szefowa centrum
      rehabilitacji ofiar przemocy Nadim.

      Śmierć Chalida oburzyła też światowych obrońców praw człowieka. -
      Żądamy pełnego i niezależnego śledztwa w sprawie tego brutalnego
      morderstwa - oświadczyła Amnesty International, przypominając, że
      policjanci, którzy skatowali mężczyznę, nie zostali nawet zawieszeni
      w obowiązkach. Zaniepokojenie wyraził też Waszyngton. - Wzywamy
      egipskie władze do ukarania winnych, kimkolwiek są - oświadczył
      rzecznik departamentu stanu Philip Crowley. Póki co ministerstwo
      sprawiedliwości zleciło powtórną sekcję zwłok


      Więcej...
      wyborcza.pl/1,76842,8043763,Egipcjanie_maja_dosc_katow_w_policji.html#ixzz0rZC0t1JJ
    • aisza5 Plama ropy na morzu w rejonie Hurghady 23.06.10, 21:47

      Plama ropy na morzu w rejonie Hurghady

      fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/news/egipt-plama-ropy-na-morzu-w-rejonie-hurghady,1496218--
      Na platformie wydobywczej na Morzu Czerwonym doszło do wycieku ropy
      naftowej, której plama dotarła w rejon znanej miejscowości
      wypoczynkowej Hurghada - poinformowały we wtorek egipskie media....

      krajearabskie.prv.pl
      عائشة
      • aisza5 KOMUNIKAT - WYCIEK ROPY NA MORZU CZERWONYM 24.06.10, 11:09

        KOMUNIKAT - WYCIEK ROPY NA MORZU CZERWONYM
        Komunikat dotyczący wycieku ropy naftowej na Morzu Czerwonym w
        rejonie miejscowości wypoczynkowej Hurghada
        Uprzejmie informujemy, iż według egipskiej państwowej agencji
        ochrony środowiska usunięto już 95 % wyrzuconej na plażę ropy.
        Zanieczyszczone dotąd rejony zostały już oczyszczone i nie ma
        przeciwwskazań do kąpieli w morzu.
        info BP ALFASTAR
    • nour.75 Kair się rozrasta 27.08.10, 09:06
      Dziś zaledwie 30 kilometrów za rogatkami Kairu oczom kierowców
      ukazuje się zupełnie nowe miasto. Wyrastające wprost z piasków
      pustyni skupisko wieżowców i dobrze nam znane korki uliczne znaczą
      miejsce, gdzie powstaje metropolia, która ma odblokować historyczne
      centrum egipskiej stolicy.

      wiadomosci.onet.pl/1623926,2678,1,nowy_wspanialy_kair,kioskart.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka