• maciek1956 Re: SYRIA 30.06.05, 15:47
      Witam Jestem tu pierwszy raz, dzięki za taką mozliwość. Dzieciństwo spędziłem
      właśnie w Syrii, dokładnie lata 59-62. Wróciłem do Polski lepiej znając język
      arabski niż polski. Miałem wtedy 6 lat. Niestety nie doskonaliłem tego jezyka,
      a konieczność szybkiego opanowania polskiego spowodowała odstawienie arabskiego-
      szkoda. Tata zajmował się tam sprawami radiolokacji, mielismy sporo znajomych i
      wśród Polaków i Syryjczyków. Minęło wiele lat, a ja cały czas marzę o urlopie w
      kraju dzieciństwa, może za kilka lat to nastąpi. Jadę na weekend do rodziców,
      pogadam trochę, może opiszę parę przygód z tamtych lat. Pamiętam, że auto
      służbowe jakie mielismy to Warszawa-idealna do tamtego klimatu, cały czas
      silnik przegrzewał się, wozilismy w kanistrze wodę do chłodnicy. Pamiętam
      pierwszą burzę piaskową i kierowcę miejscowego, który w niej po prostu
      zabłądził, jechaliśmy chyba do Palmir. Mieszkaliśmy w Damaszku, 5 pokoi,
      ogródek z basenikiem, sąsiedzi Czesi. Tam pierwszy raz strzelałem z procy, tam
      nauczyłem się jeżdzić na rowerze, skakałem do basenu z wieżyczki, jako 3 latek,
      z kółeczkiem. Póżniej kupiliśmy Opla Rekorda, zwiedzaliśmy cały kraj, ja
      niestety mało pamiętam, ale np pamiętam, że w jakimś klasztorze piłem wino.
      Piszę trochę nieskładnie, ale to co wpada mi do głowy. Szukam znajomych z
      tamtych lat, moze ktoś bywa na tym forum o podobnym "rodowodzie". Wiem, że
      wiezliśmy do Polski młodą dziewczynę, chyba córkę kogos z ambasady. Po
      weekendzie podam więcej danych. Pozdrawiam
      • gajasirocco Re: SYRIA 30.06.05, 18:18
        Witam serdecznie na forum, w imieniu Beduinki, która teraz podróżuje po Maroku
        oraz oczywiście swoim. Obie jesteśmy zakochane w Syrii, chociaż nie spędziłysmy
        tam dzieciństwa. Beduinka po powrocie z Maroka wybiera się na cały rok do Syrii
        i mam nadzieję, że bedzie nas "forumowiczów" gościła w tym pięknym kraju.
        Czekamy na wspomnienia z dzieciństwa, no i oczywiście zapraszam do
        Karawanseraju na Jelonkach w W-wie!
        • raja1 Re: SYRIA 30.06.05, 21:12
          Cudownie czyta sie takie wspomnienia. Witamy. Ja tez mam nadzieje ze Bediunka
          bedzie nas goscic :P szkoda ze nie byla w tym roku, kiedy ja tam bylam
          • gajasirocco Re: SYRIA 30.06.05, 21:15
            Tylko, że ona nie chce już stamtąd wrócić!
            • raja1 Re: SYRIA 30.06.05, 22:21
              gajasirocco napisała:

              > Tylko, że ona nie chce już stamtąd wrócić!

              wogole???? a co ze studiami???
        • maciek1956 Re: SYRIA 30.06.05, 21:36
          Rozumiem, że jest to knajpka syryjska, może arabska, czy tak ? Poproszę
          adres. Jakie potrawy, ceny, ogólne wrazenie ? Do zobaczenia, moze w przyszłym
          tygodniu.
          • gajasirocco Re: SYRIA 01.07.05, 08:32
            Nie- to żadna knajpka, tylko Karawanseraj-Centrum Kultury Arabskiej-można też
            wypić herbatki orientalne z krajów arabskich, ale to tylko dodatek...więcej
            info w górnym linku
            • maciek1956 Re: SYRIA 01.07.05, 10:07
              Witam, co znaczy Karawanseraj wiem, ale miałem nadzieję na jakąś
              specjalistyczną knajpkę, myślałem, że może ktoś korzysta z takiej nazwy. A my z
              żoną uwielbiamy różne kuchnie, zawsze na urlopie jemy tylko dania miejscowe.
              Czsami odnajdujemy podobne smaki w Polsce.
    • beduinka wynalazki Syrii 19.09.05, 21:11
      1600 p.n.e. - wyroby ze szkła i emalii,
      900 p.n.e. - żarna obrotowe,
      800 p.n.e. - krążek linowy,
      50 p.n.e. - dmuchanie naczyń szklanych,
      ?? - produkcja mydła,

      źródło: www.wynalazki.mt.com.pl/
    • beduinka Lew bogini Allat 19.09.05, 23:12
      Lew bogini Allat


      Polska misja archeologiczna w Palmyrze w Syrii odnowiła rzeźbę lwa z Palmyry,
      symbol tamtejszego muzeum - poinformował szef misji, dyrektor Centrum
      Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Michał
      Gawlikowski.

      Przed kilkunastoma dniami Polacy zakończyli kolejny sezon wykopalisk w Palmyrze.

      Licząca 3,5 metra wysokości, wykonana z miejscowego kamienia, ozdobiona
      reliefami rzeźba lwa stoi przed wejściem do Muzeum w Palmyrze, odwiedzanego co
      roku przez setki tysięcy turystów. Pochodząca z I w. n.e. rzeźba, będąca
      obecnie symbolem palmyrskiego muzeum, została odkryta i zrekonstruowana w 1977
      przez Polaków.

      Rzeźba strzegła sanktuarium arabskiej bogini Allat. Lew jest wyobrażeniem tej
      bogini i symbolizuje jej pokojowy charakter. Drapieżnik wygląda groźnie, ma
      złowrogo wyszczerzone zęby, ale między jego łapami leży antylopa, która nie boi
      się lwa i znajduje się pod jego opieką - tłumaczy prof. Gawlikowski. Rzeźbę
      zdobi napis przestrzegający przed rozlewem krwi na terenie sanktuarium Allat.

      Polacy zakończyli także kolejny etap badań nad odkrytą w roku 2003 starożytną
      mozaiką. Mozaika znajdowała się w ruinach pałacu najstarszej części Palmyry,
      zdobiąc budynek zniszczony za panowania słynnej królowej Zenobii. Pochodzi z
      260 r. n.e. i jest związana z konkretnym wydarzeniem historycznym - walką
      tamtejszego władcy, króla Odainata, z armią perską.

      Odainat przedstawiony jest na mozaice alegorycznie jako Bellerofont, bohater
      mitologii greckiej, który na skrzydlatym rumaku Pegazie uśmiercił potwora
      Chimerę. Odainat był władcą Palmyry, a jednocześnie generałem rzymskim, który
      uratował wschodnie prowincje Cesarstwa podczas najazdu perskiego. Chimera na
      mozaice to właśnie armia perska pokonywana przez Odainata - wyjaśnia prof.
      Gawlikowski.

      Odkryta przez Polaków mozaika jest pierwszym tego typu odkryciem w Palmyrze od
      ponad 60 lat. Jest bardzo dobrze zachowana, ale - jak zaznacza prof.
      Gawlikowski - trzeba ją chronić przed zniszczeniami przez wybudowanie
      specjalnego pawilonu, wewnątrz którego się znajdzie. Pierwszy etap przygotowań
      do ustawienia takiego pawilonu Polacy zakończyli w tym sezonie.

      Palmyra to najważniejsze stanowisko archeologiczne w Syrii i jedno z
      najstarszych polskich stanowisk archeologicznych. Polacy są tam obecni od roku
      1959, kiedy badania w tym miejscu zainicjował prof. Kazimierz Michałowski.

      Palmyra była państwem-miastem położonym w oazie na terenie Pustyni Syryjskiej,
      na skrzyżowaniu dwóch ważnych szlaków handlowych. Największe znaczenie
      osiągnęła w III stuleciu n.e. Władczyni Palmyry, królowa-wojowniczka, wdowa po
      Odainacie - Zenobia, przez wiele lat skutecznie opierała się potędze Cesarstwa
      Rzymskiego. Dopiero w 300 roku, po pokonaniu i zburzeniu miasta, Rzymianie
      założyli na miejscu Palmyry obóz wojskowy.

      (PAP/kr / 30 czerwca 2005 15:40)
    • beduinka Syria-Irak: nie wjedziesz... 19.09.05, 23:12
      Syria-Irak: nie wjedziesz...


      Do odwołania zamknięto przejście graniczne Iraku z Syrią w mieście Rabiah.
      Wcześniej agencja Reutera podawała, że do zamknięcia przejścia ma dojść 21
      września.

      Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Iraku poinformowało, że decyzja jest
      podyktowana względami bezpieczeństwa. W okolicznym mieście Tal Afar od kilku
      dni dochodzi do zamieszek. Droga z przejścia granicznego w Rabiah prowadzi
      między innymi do Mosulu.

      (IAR/kr / 12 września 2005 09:03)
      • joanna_xx Re: Syria-Irak: nie wjedziesz... 21.09.05, 11:26
        Witam po dluzszej przerwie; wczoraj na al jazeera mowili o tym jaqk Ameryka
        straszy Syrie, bo obwinia ja o wszystko: o terroryzm w Iraku, o zabojstwo
        premiera Libanu, dziennikarz zazartowal nawet, ze niedlugo beda Syrie obwiniac
        za ostatnie huragany w USA. Potem jeden gosc zaproszony do studia twierdzil, ze
        ma dowody na to, ze Amerykanie kilka razy sami podkladali ladunki w samochodach
        Syryjczykow udajacych sie do Iraku a potem zdalnie je odpalali. Zreszta nie
        pierwszy raz juz slyszalam podobne opinie- tak mialo tez w przypadku samych
        Irakijczykow- jada do bazy amerykanskiej po jakies papiery, tam podkladaja mu
        bombe pod woz, jak gosc wypelnia formalnosci, potem gosc jedzie np. do jakiegos
        budynku,np. policjii c<zy urzedu po jakies dalsze dokumenty czy szukac pracy i
        buch. Tak samo z tym al Zarkawim- czy on w ogole istnieje, bo ciagle tylko
        jedno zdjecie pokazuja i do tego to samo. Nie twierdze, ze to prawda, ale i tez
        nie wykluczam tego.
        • julka87 Re: Syria-Irak: nie wjedziesz... 27.07.06, 14:22
          Witaj Joanna,
          mam do Ciebie wilka prosbe.
          ..
          gdybys mogla napisz do mnie na mail julka87@gazeta.pl
          mialabym kilka pytan do Ciebie jesli to nie problem i jesli to mozliwe.Dziekuje
          i pozdrawiam
    • beduinka Duchy Umarłych Miast 19.03.06, 22:30
      Duchy Umarłych Miast

      zrodlo: Jarosław Nowacki 11-03-2006 - Gazeta - Turystyka

      Wertując przewodnik po Syrii, natrafiliśmy na tajemnicze hasło: "Dead Cities" -
      Umarłe Miasta. Czy może być coś bardziej intrygującego?


      Wyruszamy z Aleppo, by po godzinie jazdy autobusem wysiąść na skrzyżowaniu z
      boczną drogą. Udaje nam się przejść kilkaset metrów, gdy pierwszy
      przejeżdżający pikap zabiera nas na pakę. Wspaniale jest poczuć pęd wiatru we
      włosach! Z tej perspektywy lepiej też widać księżycowy krajobraz spalonej,
      przetykanej skałkami i głazami ziemi i pozdrawiać machające do nas rozkrzyczane
      dzieci.

      ***

      Po paru kilometrach docieramy do wsi Jerada. Pierwsze wrażenie jest dość
      dziwne - z jednej strony drogi zwykła współczesna wioska, a z drugiej
      porozrzucane grupki ruin z wielkich kamiennych bloków. Te budowle mimo braku
      jakiejkolwiek zaprawy przetrwały w niezłym stanie ostatnie 1500 lat i widać, że
      spokojnie postoją drugie tyle. Gdyby znajdowały się w Europie, podjeżdżałyby tu
      autokary z wycieczkami, a tak naszej dwójce towarzyszą tylko mali chłopcy
      usiłujący wykreować się na przewodników. Niestety, potrafią tylko pokazywać
      najwygodniejsze przejścia między ruinami. Zresztą jedyną pewną informacją jest
      to, że grupa ponad 20 miast (oraz bardzo wielu mniejszych osad) z IV-V w.
      została nagle, z nieznanych przyczyn opuszczona w VI-VII w. Naukowcy spekulują
      o powodach demograficznych i przesunięciu się głównych szlaków handlowych, ale
      tych wiadomości nie da się zweryfikować.

      Wchodząc w ruiny, wkraczamy więc w świat chrześcijańskiego Bizancjum, którego
      wpływy promieniowały z pobliskiej Antiochii (obecnie w Turcji). Zaglądamy w
      zakamarki dawnych rzymskich domów - tylko po wielkości możemy zgadywać, na ile
      zamożni byli ich mieszkańcy. W niektórych zachowały się kolumny przy głównym
      wejściu lub na wewnętrznym patio. W kilku najlepiej zacienionych miejscach,
      gdzie ziemia jest mniej spalona, powyrastały drzewa figowe. Dodają ruinom wiele
      uroku, ale jednocześnie są dla nich zagrożeniem - korzenie powoli wdzierają się
      w szczeliny między kamieniami. Szczególnie tajemnicza jest dobrze zachowana
      sześciopiętrowa wieża obserwacyjna: za mała, by mieć znaczenie militarne lub
      dać schronienie podczas najazdu, a lepszy punkt obserwacyjny znajduje się na
      pobliskim wzgórzu. Podobnych zagadek jest tu wiele. To prawdziwy raj dla
      każdego, kto chce poczuć się jak odkrywca.



      Kolejne, znacznie większe umarłe miasto - Ruweiha - leży 2 km dalej. Największy
      kościół, częściowo zrujnowany, służy za domostwo ubogiej rodzinie - wieśniacy
      mieszkają w zabytku liczącym 1500 lat! Jeszcze ciekawsze i piękniejsze są dwie
      malutkie, doskonale zachowane (łącznie z dachami) świątynki z kolumnowymi
      portykami, jakie w czasach przedchrześcijańskich poświęcano lokalnym bóstwom. W
      jednej widać jakieś worki, w drugiej chronią się przed słońcem zwierzęta.
      Bezzębny mieszkaniec w jednym sandale i jednym kaloszu gestem zaprasza nas do
      obejścia, skąd można zrobić lepsze zdjęcia. Wokół biegają kury, kozy przeżuwają
      suche chwasty.



      Do najlepiej zachowanego miasta - Serjilli - nie ma dogodnych połączeń, ale od
      czego autostop. Kierowca poproszony o podwiezienie do skrzyżowania (3 km) wozi
      nas przez trzy godziny, cierpliwie czekając przy kolejnych ruinach. Dzwoni
      tylko co jakiś czas do domu, uprzedzając żonę, że bardziej się spóźni.

      Serjilla jest jedynym z umarłych miast, gdzie trzeba zapłacić za wstęp, ale
      jest tego warta. Z niewielkiego wzniesienia ogarniamy wzrokiem leżące w
      zagłębieniu terenu dawne centrum. Na niektórych budynkach wystarczyłoby położyć
      dachy i można by się wprowadzać. Przy głównym placu stoi dwukondygnacyjna
      tawerna, gdzie nawet kolumnada na piętrze przetrwała nienaruszona. Obok okazały
      budynek łaźni z systemem zbiorników i kanalików doprowadzających wodę.
      Nieopodal tych najważniejszych budowli leży andron, miejsce spotkań mężczyzn, a
      nieco dalej kościół. Jasne kamienne bloki nabrały od ziemi rudawego odcienia i
      doskonale komponują się z ceglastoczerwoną glebą. To właśnie gromadzące się w
      zagłębieniu pokłady ziemi utrzymały budynki w tak doskonałym stanie.

      Zupełnie inna jest pobliska al-Bara. Droga dojazdowa prowadzi szpalerem
      kamiennych obelisków. To nie megalityczne menhiry, tylko wieśniacy, uprzątając
      ziemię, ustawili na sztorc metrowe i dwumetrowe ociosane głazy, które niegdyś
      były częściami budowli. Wszystko tonie w zieleni. Część to figowce, które same
      tu wyrosły, a część sady oliwne rozrzucone na dziesiątkach drobnych poletek
      między ruinami. Dzięki produkcji oliwy z oliwek i wina al-Bara była zamieszkana
      aż do XII w., kiedy zniszczyło ją trzęsienie ziemi.

      Wreszcie można się schować przed palącym słońcem. Co jakiś czas wspinamy się na
      jakąś budowlę, by się rozejrzeć. Kierunku nie daje się długo utrzymywać, bo
      liczne ścieżynki strasznie kręcą i co chwila wyprowadzają na przeszkody, które
      trzeba omijać. Obchodzimy kolczaste zarośla, przeskakujemy kolejne murki i...
      znowu się gubimy. Na szczęście udało się wypatrzyć wysoki kamienny ostrosłup.
      Gdy wreszcie do niego docieramy, okazuje się, że od drugiej strony dochodzi tu
      wygodny asfalt. Dwie kilkunastometrowe piramidy okazują się grobowcami (wyższa
      ma ok. 20 m wysokości). Widać, że do życia pozagrobowego przywiązywano większą
      wagę niż do doczesnego, bo dzięki szczególnie starannemu wykonaniu zachowały
      się lepiej niż inne budowle. Przez zakratowane wejście widać monumentalne
      kamienne sarkofagi.

      Wokół rozciąga się aż 6 km kw. ruin Al-Bary, z jej domami, kościołami,
      tłoczniami wina i oleju oraz setkami obiektów, których znaczenia nigdy już nie
      odgadniemy.



      Nasz objazd kończymy w Hamie. Mające ponad 3 tys. lat miasto omal nie zniknęło
      w 1982 r. Islamscy radykałowie wywołali tu rebelię antyrządową, niezwykle
      krwawo stłumioną. W walkach zginęło 10-30 tys. osób, a podczas bombardowania
      zniszczeniu uległa cała stara część miasta, na szczęście szybko ją odbudowano.
      Główną atrakcją są norie (lub nurije) - koła wodne. Przecinająca miasto rzeka
      Orontes leży znacznie poniżej okolicznych pól. Aby wyrównać różnicę poziomów,
      wybudowano kilka niewielkich kamiennych akweduktów, do których wodę dostarczają
      drewniane koła o średnicach dochodzących do 20 m. Działają co najmniej od V w.,
      ale ich obecny kształt pochodzi z wieku XIII. Zużyte drewniane elementy
      zastępuje się identycznymi, dzięki czemu koła wyglądają dokładnie tak jak na
      średniowiecznych rycinach. Z ponad 30 kół, do dziś funkcjonuje 17,
      rozmieszczonych nieregularnie wzdłuż rzeki. Obracając się majestatycznie i
      powoli, nieustannie zgrzytają i piszczą. Odgłosy te początkowo przyprawiają o
      dreszcze, ale gdy się przyzwyczaimy, wręcz hipnotycznie przyciągają uwagę.
      Największe koła znajdują się w centrum Hamy - można je obserwować, spacerując
      po parku. Warto też przejść kilometr w górę rzeki do "czterech norii z
      Beszirijat" na wieczorny posiłek na tarasie nabrzeżnej restauracji (stoliki z
      widokiem na zachód słońca trzeba rezerwować).

      Hama to doskonały punkt wypadowy na wycieczki po okolicy. Około 60 km od miasta
      zobaczymy jeden z pustynnych zamków oraz dwie wioski - Sarouj i Twalid
      Dabaghein - zabudowane domami-ulami. Przypominają właśnie ule lub wielkie
      termitiery, zaś w grupie - grzyby, których monstrualne stożkowe kapelusze
      przebiły ziemię. Zbudowane z kamieni i gliny mają bardzo grube ściany. Brak
      okien powoduje, że jest w nich chłodno w największe upały i ciepło zimą. Stare
      podniszczone budowle wykorzystywane są jako pomieszczenia gospodarcze, zaś
      ludzie mieszkają w dobrze utrzymanych nowszych budynkach.

      Nieopodal wiosek leży zamek Qasr ibn Wardan wzniesiony w VI w. przez cesarza
      Justyniana - dziwne połączenie bazy wojskowej, pałacu i kościoła. Choć należał
      do linii obrony wschodnich granic imperium, nie był wystarczająco warowny, by
      powstrzymać wroga. Bardziej nadawał
      • beduinka cd Duchy Umarłych Miast 19.03.06, 22:31
        cd

        Nieopodal wiosek leży zamek Qasr ibn Wardan wzniesiony w VI w. przez cesarza
        Justyniana - dziwne połączenie bazy wojskowej, pałacu i kościoła. Choć należał
        do linii obrony wschodnich granic imperium, nie był wystarczająco warowny, by
        powstrzymać wroga. Bardziej nadawał się do sprawowania kontroli nad nie zawsze
        pokornymi Beduinami. Budynki zbudowano z poziomych warstw czarnego bazaltu
        ułożonych na przemian z warstwami jasnej cegły. Ten pasiasty wzór jest ciekawym
        urozmaiceniem pustynnego krajobrazu. Sklepienia głównych kopuł z cegły mułowej
        zawaliły się dawno do środka, ale dobrze zachowały się arkady okien i kolumn,
        nawet na górnej kondygnacji. Warto wspiąć się schodami na samą górę, by z tej
        perspektywy zajrzeć do pozbawionych stropów pomieszczeń. Na dziedzińcu leżą
        kamienne bloki z płaskorzeźbami i inskrypcjami w różnych językach. Z pałacem
        sąsiaduje kościół w identycznym stylu, z pięknymi łukami i arkadami.



        Choć podróżowałem po wielu krajach na różnych kontynentach, nigdzie nie
        spotkałem tak gościnnych, szczerych i serdecznych ludzi. Nieraz ich znajomość
        angielskiego pozwala tylko na to, by się przedstawić, spytać o imię i kraj,
        skąd pochodzimy. Po uściśnięciu dłoni, odchodzą uśmiechnięci, szczęśliwi z
        nawiązanego kontaktu. Pewien pasterz, wyczerpawszy te możliwości, przedstawił
        nam swojego osiołka, dwa psy i pierwsze cztery owce, które na szczęście akurat
        szły gęsiego...

        Dla podróżujących samotnie lub w parach, domy i serca Syryjczyków stoją
        otworem. Na ulicy, nawet nocą w ciemnych zaułkach czuliśmy się z żoną znacznie
        bezpieczniej niż w Polsce. Tu się po prostu nie kradnie ani nie napada.

        Syryjczycy są bardzo rodzinni i chętnie zapraszają do swoich domów, aby
        przedstawić żonę i dzieci oraz wspólnie obejrzeć rodzinne zdjęcia. Jeśli damy
        się wciągnąć w "pułapkę gościnności", możemy za darmo jeść i spać, tylko że
        wtedy nie starczy nam czasu na zwiedzanie...
      • gajasirocco Re: Duchy Umarłych Miast 19.03.06, 23:23
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10662&w=34333962&a=38296399
    • beduinka Syria ostrzega Izrael 23.07.06, 16:21
      onet.pl, PAP, MD /13:36

      Syria ostrzega Izrael
      Syria włączy się w konflikt między Izraelem a Hezbollahem, jeśli izraelskie
      siły lądowe wejdą do Libanu i zbliżą się do jej granicy - ostrzegł syryjski
      minister informacji Mohsin Bilal.
      "Jeśli Izrael dokona inwazji lądowej na Liban i podejdzie blisko nas, Syria nie
      będzie siedzieć spokojnie. Włączy się do konfliktu. Jeśli siły izraelskie
      sprowokują nas, Damaszek będzie działać na rzecz zapewnienia syryjskim ziemiom
      bezpieczeństwa" - zapowiedział minister w wywiadzie dla hiszpańskiej
      gazety "ABC".

      Syryjski minister zaprzeczył, jakoby jego kraj finansował Hezbollah. Stwierdził
      jedynie, że ugrupowanie to ma moralne wsparcie i sympatię Damaszku.

    • gajasirocco Syria zgadza się na umieszenie obserwatorów z Unii 09.09.06, 22:33
      Syria zgadza się na umieszenie obserwatorów z Unii
      KUNA
      sobota, 2006-09-09 18:52:07
      Włoski premier Romano Prodi potwierdził dziś, że prezydent Syrii Baszar Al-
      Assad zgodził się na umieszczenie europejskich obserwatorów na syryjsko-
      libańskiej granicy. Obserwatorzy mieliby zapobiec przemytowi broni do Libanu w
      związku z wprowadzeniem rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ 1701.

      Komisja Europejska zaakceptowała propozycję Włoch i najprawdopodobniej zostanie
      ona przedyskutowana w przyszłym tygodniu.
    • gajasirocco "Poseł ostrzega Syrię" Trybuna 11-09 11.09.06, 10:19
      Poseł ostrzega Syrię
      Azmi Bszara, członek Knesetu z ramienia arabskiej partii Balaad, ostrzegł
      Syrię przed możliwością ataku ze strony Izraela. Bszara uważa, że Izrael
      przygotowuje armię do niespodziewanego zaskoczenia Syrii atakiem lotniczym
      zsynchronizowanym z uderzeniem dywizji pancernych.

      Atak ma zostać przeprowadzony celem odbudowania izraelskiej siły zastraszenia
      osłabionej w oczach świata arabskiego porażką Izraela poniesioną w Libanie
      podczas 34-dniowych starć z Hezbollahem. Premier Izraela Ehud Olmert uprzedził,
      że w starciu z Syrią armia izraelska nie będzie przestrzegała ograniczeń, które
      przesądziły o charakterze kampanii libańskiej. Premier Izraela obarcza Syrię
      odpowiedzialnością za nieustępliwość terrorystów palestyńskich przetrzymujących
      izraelskiego żołnierza Gilada Szalita.
    • gajasirocco Atak na ambasadę USA w Damaszku 12.09.06, 15:41
      wiadomosci.onet.pl/1401652,12,item.html
    • gajasirocco "Głowy z epoki kamienia" Rzeczpospolita 26-09 26.09.06, 20:06
      Głowy z epoki kamienia
      Pięć czaszek sprzed 11,5 tys. lat ze starannie odtworzonymi w glinie twarzami
      odnaleziono w Syrii

      Podczas wykopalisk prowadzonych na terenie osady z epoki kamienia w
      miejscowości Jaidet al Khass, 35 kilometrów od Damaszku, badacze francuscy i
      syryjscy odkopali pięć czaszek pogrzebanych razem, stłoczonych jedna przy
      drugiej. Każda z nich ma twarz wymodelowaną w glinie i wapnie. Widać wyraźnie
      indywidualne rysy. Wykopaliskami kierują Danielle Stordeur i Bassam Jamous.

      Podobne czaszki z tego samego okresu znajdowano już na Bliskim Wschodzie,
      między innymi w Jerychu, ale obecnie odkopane są wyjątkowo realistyczne.
      Zdaniem odkrywców modelowano twarze na czaszkach ludzi zajmujących szczególnie
      wysoką pozycję w ówczesnych społecznościach, na przykład kapłanów, czarowników,
      przywódców.
    • gajasirocco Bliski Wschód na rozdrożu -należy wybrać POKÓJ 26.09.06, 22:20
      Syria: Bliski Wschód na rozdrożu - należy wybrać drogę pokoju
      Syria ostrzegła dziś, że Bliski Wschód stoi na rozdrożu i musi wybrać pomiędzy
      drogą sprawiedliwości, pokoju i bezpieczeństwa lub zmierzyć się z kolejnymi
      napięciami i konfrontacjami, które nie mogą leżeć w interesie żadnej ze stron w
      regionie i poza nim. Należy zauważyć niebezpieczeństwo i wybrać drogę pokoju,
      powiedział syryjski szef MSZ Walid Al-Mualem podczas posiedzenia Zgromadzenia
      Ogólnego.

      Dodał także, że Syria strzeże swoich granic z Libanem oraz gotowa jest
      poświęcić się, by pomóc Libanowi w osiągnięciu niepodległości i suwerenności.

      Al-Mualem nie skomentował jednak rezolucji Rady Bezpieczeństwa związanej z
      zabójstwem byłego premiera Libanu Rafika Hariri.
    • gajasirocco Zakończył się Festiwal Jedwabnego Szlaku-Arabia.pl 29.09.06, 22:43
      Zakończył się Festiwal Jedwabnego Szlaku
      KUNA
      2006-09-29 17:34:56
      Dziś dobiegł końca damasceński Festiwal Jedwabnego Szlaku 2006. Festiwal,
      organizowany przez syryjskie ministerstwo turystyki, zbiegł się w czasie z
      Światowym Dniem Turystyki. Patronat objął premier Mohammed Nadżi Otri.

      Podczas inauguracji minister turystyki, który reprezentował premiera
      podkreślał, że jego ministerstwo chce odnowić tradycje poprzez kreatywną
      interakcję między cywilizacjami, związaną z położeniem Syrii.

      W festiwalu, który rozpoczął się pokazem ogni sztucznych, wystąpiła ludowa
      grupa taneczna Anana. Zorganizowano również wystawę obrazów przedstawiających
      zajęcia mieszkańców Bilad asz-Szam na Jedwabnym Szlaku.
    • gajasirocco Syryjskie władze uwolniły Abdu Chalafa-Arabia.pl 30.09.06, 20:07
      Syryjskie władze uwolniły Abdu Chalafa
      KUNA
      2006-09-30 08:36:58
      Syryjski działacz Abdu Chalaf został uwolniony przez władze Syrii, po
      aresztowaniu w czerwcu pod zarzutem członkostwa w zakazanej partii politycznej.
      Narodowa Organizacja Praw Człowieka w Syrii poinformowała, że zwolniono go z
      powodu pogarszającego się zdrowia.

      Przewodniczący organizacji Ammar Karbi stwierdził, że jest dobry krok w
      kierunku zmian w państwie.

      Karbi stwierdził również, że choć minęły już dwa lata od prezydenckiej amnestii
      dla młodocianych Kurdów oskarżonych o zamieszki w mieście Al-Kamiszli, 45 nadal
      jest sądzonych w sądach dla nieletnich.

      Zamieszki w Al-Kamiszli wybuchły w 2004 roku podczas meczu piłki nożnej i
      przeniosły się na miasto zdominowane przez Kurdów. Starcia pomiędzy
      protestującymi a siłami bezpieczeństwa skończyły się wieloma ofiarami i rannymi
      wśród Kurdów.
    • gajasirocco Wystąpienie ministra SZ Syrii W. Muallema na forum 04.10.06, 17:47
      Wystąpienie ministra SZ Syrii, W. Muallema na forum ZO ONZ
      Biuletyn MSZ
      2006-10-04 15:16:40
      "Daily Star" z 27.09. przytacza obszerne fragmenty wystąpienia ministra SZ
      Syrii, W. Muallema na forum ZO ONZ.

      Jednocześnie gazeta zaznacza, że nastąpiło ono kilka godzin po opublikowaniu
      wywiadu C. Rice dla "Wall Street Journal", w którym wyraziła ona nadzieję na
      poparcie ze strony sojuszników USA propozycji nałożenia nowych sankcji na Syrię
      z powodu odgrywania przez Damaszek - wspólnie z Teheranem - destabilizującej
      roli w Libanie. Przemówienie Muallema zbiegło się także w czasie z
      oświadczeniem premiera Izraela ws. statusu Wzgórz Golan ("są one integralną
      częścią Izraela, która nie zostanie zwrócona").

      W swoim wystąpieniu Muallem wskazał, że u źródeł niechęci do Izraela w
      regionie, zwłaszcza po ostatniej wojnie w Libanie, leży krytyczna sytuacja,
      zarówno ekonomiczna, jak i w polityczna, w jakiej znalazła się ludność na
      terenach okupowanych. Podkreślił, że zanim rozpocznie się realizowanie
      koncepcji "szerszego BW", należy najpierw usunąć źródła istniejących w regionie
      problemów. Stwierdził, że "wszyscy płacą cenę za diagnozy stawiane przez
      Waszyngton, który przekonany jest o wyższości swojej wiedzy nt. ambicji i
      aspiracji Arabów".

      W dalszej części, min. W. Muallem zapowiedział, że Syria zamierza współpracować
      z ONZ w kwestii implementacji wszystkich ważnych zapisów rezolucji RB nr 1701.
      Podkreślił, że Damaszek już podjął kroki w celu lepszego zabezpieczenia granicy
      z Libanem. Syryjski minister dodał, że jego krajowi zależy na niepodległości i
      suwerenności Libanu, w tym na wycofaniu wojsk izraelskich z jego terenów,
      włączając w to "libańskie farmy Sheba'a". Odnosząc się do obecnej sytuacji w
      Palestynie, min. Muallem potwierdził, że Syria opowiada się za utworzeniem
      rządu jedności narodowej oraz doprowadzeniem do pełnego i trwałego pokoju,
      który zagwarantowałby bezpieczeństwo dla wszystkich. Omawiając relacje
      dwustronne z Bagdadem, W. Muallem wyraził poparcie dla działań rządu w Iraku
      mających na celu ogólnonarodowe pojednanie. Dodał, że kluczowym dla osiągnięcia
      spokoju i bezpieczeństwa kraju jest określenie planu wycofania z jego terenu
      obcych wojsk.

      Potępił jednocześnie ataki terrorystyczne, jakie mają obecnie miejsce w Iraku.
      Szef syryjskiej dyplomacji nawiązał następnie do wojny z terroryzmem. Ocenił,
      że nie osiągnęła ona postawionych celów, mówiąc, iż "doraźne użycie siły do
      walki z terroryzmem nie przyniesie efektów, jeśli nie zlikwiduje się jego
      pierwotnych przyczyn". W zakończeniu W. Muallem powiedział: "Chcemy zakończenia
      izraelskiej okupacji na ziemiach palestyńskich i libańskich oraz na Wzgórzach
      Golan. Chcemy odzyskania przynależnych nam praw. Domagamy się wstrzymania
      dostaw amerykańskiej broni do Izraela, co jest źródłem śmierci i zniszczenia (w
      regionie). Odrzucamy obce rządy nad naszymi zasobami oraz mieszanie się innych
      krajów do naszych wewnętrznych spraw. Chcemy pokoju na BW opartego na
      przestrzeganiu prawa i sprawiedliwości. Chcemy, aby mieszkańcy BW mogli
      poświęcać swoją energię i umiejętności dla jego dalszego rozwoju".
    • gajasirocco "Malowany dom nad Eufratem"-archeologia 10-10Rzecz 10.10.06, 12:50
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061010/nauka/nauka_a_3.html
    • gajasirocco Stosunki francusko-syryjskie-z Arabia.pl 10.10.06, 22:26
      Stosunki francusko-syryjskie
      Biuletyn MSZ
      "Le Monde" z 04.10: Daniel Vernet analizuje prowadzoną przez prezydenta
      Jacquesa Chiraca, politykę wobec Syrii. Prezydent Francji nie zmienia swojego
      stosunku wobec syryjskich przywódców.

      Od momentu zamordowania przyjaciela J. Chiraca - libańskiego premiera, Rafika
      Hariri'ego - w lutym 2005 roku, Francja zerwała kontakty z Damaszkiem. Teraz
      ostracyzm prezydenta J. Chiraca dotknął również szefa libańskiego państwa,
      Emila Lahouda, "trzymanego na dystans" z powodu "zbyt bliskich związków z
      Syrią". Autor przypomina jednocześnie okres bliskich stosunków francusko-
      syryjskich. Według D. Vernet, zwrot dokonany przez Chiraca jest "
      spektakularny ". Po ostatniej wojnie w Libanie, europejscy ministrowie spraw
      zagranicznych: Niemiec F. Steinmeier i Hiszpanii M. Moratinos, a następnie
      sekretarz generalny ONZ, Kofi Annan, złożyli wizyty w Syrii.

      Ich głównym celem było zapoznanie się z intencjami syryjskimi po zawieszeniu
      broni. Wojska syryjskie wycofały się z Libanu, w 2005 roku, pod presją
      społeczności międzynarodowej, dzięki bliskiej współpracy Francji i USA. Jednak
      Syria nadal, pośrednio lub bezpośrednio, wpływa na sytuację w Libanie.
      Utrzymuje bliskie więzy z Hezbollahem, mimo iż jest on emanacją Iranu. D.
      Vernet podkreśla, że rozwiązanie zarówno konfliktu w Libanie, jak i konfliktu
      izraelsko -palestyńskiego, zakłada udział Syrii. Dlatego wydaje się koniecznym,
      aby Francja posiadała kanały dialogu z Syrią i odbudowała swoje relacje z
      Syrią.
    • gajasirocco Stosunki Syria-UE - z Arabia.pl 09.11.06, 08:12
      Stosunki Syria-UE
      Biuletyn MSZ
      „Syria Times” z 01.11 : Z komentarza „Syria Times" zatytułowanego „Nowy ton
      Unii Europejskiej": „Dzień po dniu europejskie apele o wznowienie relacji z
      Syrią rosną w siłę. Kładzie się w nich nacisk na konieczność współdziałania z
      Syrią w zakresie uregulowania sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz ustanowienia
      tam pokoju.

      Hiszpania zapowiedziała, że zamierza zorganizować konferencję pokojową z
      udziałem Syrii jako kluczowego partnera. Znaczący europejski deputowany
      powiedział, iż Syria jest dużym krajem, który powinien być traktowany z
      szacunkiem, dodając, iż jej międzynarodowa izolacja przynosi tylko większą
      niestabilność.

      Dyrektor w MSZ Niemiec podtrzymał opinię o konieczności podjęcia współpracy z
      Syrią na rzecz osiągnięcia pokoju w regionie. Polski wiceminister SZ jasno
      wskazał na istotną rolę Syrii w regionie, podkreślając, że spraw
      bliskowschodnich nie można rozstrzygać bez udziału Damaszku. Członek
      brytyjskiej Izby Gmin również zapewnił, że pokój w regionie możliwy jest
      jedynie we współpracy z Syrią. Inni wysocy urzędnicy UE, którzy odwiedzili w
      ostatnim czasie Damaszek, wyrażali podobne stanowisko.

      (…)Nowy ton jest przyznaniem się do porażki wcześniej prowadzonej przez UE
      polityki, którą – na nieszczęście – próbowano koordynować z działaniami USA.
      Jest to również uznanie dla słuszności syryjskiej wizji i twardego stanowiska,
      które dowiodły swej wiarygodności. Damaszek, wsłuchując się w te pozytywne
      europejskie głosy i obserwując zachodzące zmiany, może odczuwać satysfakcję,
      gdyż są one rezultatem politycznej mądrości Syrii.

      Należy teraz spodziewać się, że państwa potrafiące bronić narodowych praw oraz
      godności zyskają szansę na międzynarodowe uznanie. (…)Zmiana, jaka zaszła w
      oficjalnym języku UE - w parze z dobrą reputacją Europy i jej cywilizacyjnymi
      zasadami – pomaga przeciwstawiać się ohydnej polityce USA oraz przyczynia się
      do rozwiązania palących kwestii pokoju i stabilizacji w tym wrażliwym regionie
      świata."
    • gajasirocco Za pomoc w Iraku Syria żąda Wzgórz Golan-20-11Rzec 20.11.06, 18:10
      BLISKI WSCHÓD Władze w Damaszku chcą, by Amerykanie wymusili na Izraelu zwrot
      spornego terytorium

      Za pomoc w Iraku Syria żąda Wzgórz Golan
      Syria gotowa jest pomóc Amerykanom w Iraku. Ale nie za darmo. W zamian chce
      odzyskać okupowane przez Izrael Wzgórza Golan


      Jeszcze do niedawna była uznawana za filar antyamerykańskiej osi zła. Teraz
      Syria jest potencjalnym sojusznikiem. James Baker, szef amerykańskiego zespołu
      ekspertów mającego opracować nową strategię w Iraku, uważa, że może ona bardzo
      pomóc w opanowaniu sytuacji w tym kraju.

      Baker, jak ujawnił "New York Times", ostatnio kilka razy spotykał się z
      Syryjczykami. Między innymi odbył długą, "bardzo obiecującą"rozmowę z ministrem
      spraw zagranicznych Walidem Muallemem. - Co należałoby zrobić, aby Syria
      pomogła Irakowi? - pytał Baker.

      Odpowiedź na to pytanie może być zaskakująca i dla Waszyngtonu niemożliwa do
      spełnienia. Według brytyjskiego " The Times" Damaszek zamierza zażądać od władz
      w Waszyngtonie, żeby pomogli mu odzyskać Wzgórza Golan, strategicznie położone
      terytorium, które znajduje się pod izraelską okupacją od 1967 roku.

      - To będzie nasze najważniejsze żądanie - powiedział gazecie Ayman Abdel Nour,
      działacz rządzącej w Syrii partii Baas. Jego zdaniem Damaszek nie będzie
      angażować się w Iraku w zamian za mgliste obietnice. Interesują go tylko
      konkrety. - Bez gwarancji, że coś zyskamy, nie ruszymy palcem - oświadczył.

      Postulat odzyskania Wzgórz Golan może się jednak okazać żądaniem zaporowym. Ich
      dobrowolne oddanie przez Izrael jest bowiem mało prawdopodobne. Zdobyte podczas
      wojny sześciodniowej, liczące 1,2 tysiąca kilometrów kwadratowych terytorium
      jest bowiem kluczowe dla Izraela ze względów militarnych.

      - Wycofanie się ze Wzgórz Golan jest niedopuszczalne. Nawet w czasach pokoju.
      Każdy, kto bierze to pod uwagę, naraża na szwank bezpieczeństwo naszego kraju -
      powiedział kiedyś nieżyjący już izraelski premier Icchak Rabin.

      Dlaczego są one tak ważne? Z wysokich wzgórz członkowie Hezbollahu i Hamasu
      mogą ostrzeliwać nawet bardzo daleko położone części Izraela.

      O tym, jak poważnie traktowane są Wzgórza Golan, świadczy objęcie ich w 1981
      roku na mocy specjalnej uchwały Knesetu izraelską administracją i systemem
      prawnym. Prowadzona jest tam również intensywna żydowska kolonizacja (obecnie
      mieszka tam około 19 tysięcy osadników).

      Aneksja Wzgórz nie została uznana przez ONZ i terytorium to nadal formalnie
      należy do Syrii. Pokaźną jego część, wzdłuż syryjskiej granicy, kontrolują
      żołnierze w błękitnych hełmach. W skład międzynarodowych oddziałów wchodzi
      polski kontyngent.

      PIOTR ZYCHOWICZ
      porozmawiaj z autorem: e-mail: p.zychowicz@rp.pl

      --------------------------------------------------------------------------------

      Konflikt od 40 lat
      Zdobyte w 1967 roku Wzgórza Golan są dla Izraelczyków niezbędne ze względów
      strategicznych. Z tego wysoko położonego terytorium można bowiem ostrzeliwać
      nawet odległe części Izraela. W 1981 roku Wzgórza zostały praktycznie włączone
      do państwa żydowskiego.
    • gajasirocco Syria, Irak wznowiły stosunki dyplomatyczne-Arabia 21.11.06, 16:40
      Syria i Irak wznowiły stosunki dyplomatyczne

      Dziś w Bagdadzie ministrowie spraw zagranicznych Iraku i Syrii, Hoszjar Zebari
      oraz Walid Al-Muallem podpisali po 26 latach porozumienie o wznowieniu
      wzajemnych stosunków. Obie strony postanowiły również mianować ambasadorów, a
      niebawem otwarte zostaną ambasady.

      Podczas spotkania Zebariego z prezydentem Iraku, Dżalalem Talabanim, ten drugi
      stwierdził, że wizyta delegacji syryjskiej puszcza w niepamięć przeszłość i
      otwiera nową epokę stosunków, które leżą w interesie obu krajów.
      • gajasirocco Syria stawia na sojusz z Irakiem- GW 22.11. 22.11.06, 19:43
        Syria stawia na sojusz z Irakiem
        Tomasz Bielecki
        Damaszek i Bagdad wznowiły we wtorek stosunki dyplomatyczne po 26 latach od
        przepędzenia syryjskich dyplomatów z Iraku.
        Damaszek obiecuje pomoc w walce o pokój w Iraku. Ta obietnica może mieć ogromne
        znaczenie, bo Syria od czasu obalenia reżimu Saddama Husajna w 2003 r. otwarcie
        sprzyjała antyamerykańskiej rebelii prowadzonej przez generałów wywodzących się
        z armii irackiego dyktatora.

        Syria udzieliła schronienia wielu zbiegłym dygnitarzom z saddamowskiej partii
        Baas oraz - jak twierdzi m.in. wywiad USA - do dziś utrzymuje otwartą granicę z
        Irakiem, przez którą rebelianci przerzucają broń oraz ściągają posiłki z krajów
        arabskich. Syryjski prezydent Baszar Assad widzi w al Kaidzie śmiertelne
        zagrożenie dla swej władzy, dlatego syryjska pomoc dla irackich powstańców jest
        selektywna - obejmuje wyłącznie grupy niepowiązane z siecią Osamy ben Ladena.

        Dlaczego Syryjczycy zdecydowali się na wznowienie stosunków dyplomatycznych z
        Irakiem i oferują mu pomoc w zaprowadzeniu pokoju? Zdaniem wielu obserwatorów
        Damaszek usiłuje zapobiec wybuchowi religijnej wojny domowej w sąsiednim kraju,
        która doprowadziłaby do rozpadu Iraku na część szyicką, sunnicką oraz - być
        może - kurdyjską. Syryjczycy nie tylko boją się dążeń niepodległościowych
        własnej mniejszości kurdyjskiej, ale chcą też odbudować swą dawną silną pozycję
        w świecie arabskim poprzez sojusz z Bagdadem.

        Premierem Iraku jest obecnie Nuri al Maliki, czyli iracki szyita, który w 1980
        r. uciekł przed prześladowaniami Saddama Husajna do Iranu. Kiedy Teheran chciał
        go skłonić do tworzenia oddziałów walczących po irańskiej stronie w wojnie
        między Irakiem a Iranem, w al Malikim arabska tożsamość narodowa zwyciężyła nad
        szyicką religią i przyszły premier Iraku wyemigrował do Syrii.

        Przed podobnym wyborem stoją obecnie przywódcy szyickiej większości w Iraku,
        którzy mogą zdecydować się albo na zbliżenie z Iranem (co zwiększy
        prawdopodobieństwo rozpadu Iraku), albo zrezygnować z protekcji nielubianych w
        świecie arabskim Persów i postawić na jedność kraju.

        Syria zaś, choć w ostatnich latach jest w bliskich stosunkach z Iranem, w
        sporze o przyszłość Iraku staje najwyraźniej po arabskiej stronie i puszcza w
        niepamięć wieloletnie spory z Irakiem.

        Damaszek i Bagdad latami rywalizowały o wpływy w świecie arabskim. W 1980 r.
        Syria opowiedziała się po stronie Iranu w wojnie iracko-irańskiej, a w 1991 r.
        przyłączyła się do USA w wojnie o Kuwejt. W latach 80. Syryjczycy dwukrotnie
        oskarżali też Bagdad o próby obalenia syryjskiego prezydenta.

        Najnowsza inicjatywa Damaszku zbiega się w czasie z amerykańskimi debatami na
        temat zmiany polityki Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie. Wśród rozpatrywanych
        opcji jest też wznowienie dialogu z Syrią oraz włączenie jej do procesu
        pokojowego w Iraku w zamian za zniesienie dyplomatycznych i gospodarczych
        sankcji Waszyngtonu.

        Obecny prezydent Syrii Baszar Assad tuż po objęciu władzy w 2000 r.
        sygnalizował chęć zbliżenia z Zachodem, ale wszelkie próby ocieplenia skończyły
        się wraz z amerykańską inwazją na Irak. Damaszek poczuł się osaczony przez USA,
        a syryjska TV podczas zdobywania Bagdadu przez wojska USA ostentacyjnie
        zrezygnowała z nadawania programów informacyjnych na rzecz czterogodzinnego
        filmu o architekturze arabskiej.
    • elapietrusiak Papież: Syria powinna grać dużą rolę w rozwiązywan 14.12.06, 22:26
      Papież: Syria powinna grać dużą rolę w rozwiązywaniu konfliktów w regionie



      mar, PAP2006-12-14, ostatnia aktualizacja 2006-12-14 16:07
      Benedykt XVI przyjął w czwartek nowego ambasadora Syrii w Watykanie. Słowa,
      które wypowiedział przy tej okazji mogą wskazywać, że papież popiera udział
      Damaszku w rozwiązywaniu konfliktów na Bliskim Wschodzie.
      - Świat spogląda zwłaszcza na kraje o znaczącym wpływie na Bliskim Wschodzie w
      pełnym nadziei oczekiwaniu znaku postępu w kierunku rozwiązania tych
      długotrwałych konfliktów - powiedział Benedykt XVI nowemu ambasadorowi
      Makramowi Obeidowi.

      Papież bronił zarazem prawa Izraela do istnienia w bezpiecznych granicach i
      potępił terroryzm.

      Korespondent Reutera Philip Pullella zwraca uwagę, że w USA tzw. Iracka Grupa
      Studyjna zaleciła Waszyngtonowi włączenie Syrii i Iranu w proces stabilizowania
      Iraku. Jednak Biały Dom odrzucał dotąd ewentualność kontaktów z Teheranem i
      Damaszkiem.

      USA i rząd iracki skarżą się, że Syria pozwala zagranicznym dżihadystom
      (bojownikom świętej wojny) przenikać ze swego terytorium do Iraku. Syria
      zaprzecza i podkreśla, że kontrolowanie długiej pustynnej granicy między obu
      krajami jest bardzo trudne.

      Przeciwny udziałowi Syrii w rozwiązywaniu konfliktów bliskowschodnich jest
      Izrael, zarzucający Damaszkowi popieranie Hamasu i Hezbollahu. Także Francja
      uważa, że Syrii nie można ufać. Przeciwnego zdania są natomiast Niemcy i Włochy.



      za: gazeta.pl
    • elapietrusiak pare slajdów nt. Syrii- ładnie zrobione! 17.12.06, 01:47
      www.youtube.com/watch?v=Sr9wBpqdmo8&mode=related&search=
      • elapietrusiak Re: zdjecia/filmy nt. Syrii 17.12.06, 02:08
        www.youtube.com/watch?v=BdOmofMCmDM
        lecimy ? ;))))
    • beduinka Architecture of Syria - opis zabytków w Syrii 25.02.07, 10:50
      Architecture of Syria - opis zabytków w Syrii

      opisy, zdjęcia, linki do dalszych informacji oraz informacje o źródłach
      książkowych na dany temat

      www.greatbuildings.com/places/egypt.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka