lusia_janusia
14.06.12, 16:28
Wiecie co. ogladalam dzisiaj te biede bociany
"beleef de lante "ooievaar" i wzruszylam sie do
lez, nie zartuje.
Weszlam na tem moment, jak jeden z pozostalych bocianow w gniezdzie
zbieral wysciolke z gniazda i ukladal wokol tego umarlego bociana. Podsuwal
mu dziobem pod boki, a ten drugi dziobem poprawial mu piorka.
Za chwile pojawij sie najprawdopodobniej ten sam co byl przyczyna ich
tragedii, ale te dwa mlode bociany stanely w obronie; gniazda i swego
niezywego brata-czy siostry- czy to nie jest piekne, jaka wiez laczy ptaki.
Najprawdopodobniej to matka co przleciala z pokarem i tez skierowala
sie w te strone dziobem gdzie ten bieludla lezy.
Ja uwazam ze powinni zabrac tego umarlego z gniazda. Nie wiemy
co bedzie jak pozostanie na dluzej w gniezdzie.???....
-Lusia-