Dodaj do ulubionych

do mieszkańców KD3

04.10.07, 18:31
może forum nie jest najlepszym miejscem do poruszenia tej sprawy ale
nie znam lepszego... tak więc drodzy współmieszkańcy...

sprawa dotyczy pana Grzybowskiego z rady osiedla - ów pan
terroryzuje nasze osiedle (łącznie z ochroniarzami)i wszystko
wskazuje na to że jest i będzie bezkarny...
ale może przykłady:
jak już pisałam w innym temacie zostałam(w sposób bardzo
niekulturalny, żeby nie powiedzieć chamski) zwyzywana przez tego
człowieka za zaparkowanie przed budynkiem (mimo, że jestem
mieszkanką KD3) gdyż szłam do sklepu a nie prosto do domu.
kilka dni temu ów człowiek napadł na moją teściową gdyż nie podobało
mu się że krzywo zaparkowała. Dziś mój mąż spotkał go i powiedział,
że nie życzy sobie takiego traktowania jego mamy. Facet popchnął
mojego męża (nazywając go gówniarzem - mąż ma 40 latsmile ) wytrącając
mu z rąk zakupy ! Rozmawiałam dziś z ochroniarzami, którzy
powiedzieli mi, że poprzednia ekipa ochroniarzy odeszła właśnie
przez terror tego faceta.

Powiedzcie mi proszę jak to możliwe że chory psychicznie człowiek
jest w radzie osiedla? Jak to możliwe, że pozwala mu się na takie
zachowania? Czy wiecie co można zrobić aby dotarło do niego że nie
jest tutaj wielkim władcą którego wszyscy powinni całować po rękach?
Naprawdę dawno nie spotkałam się z takim chamstwem.
Obserwuj wątek
    • biljana Re: do mieszkańców KD3 04.10.07, 19:49
      hmm coż no tak...
      ja mieszkam na KD3, wiec pozwole sobie zabrać glos.
      Tak sie zastanawiam, skad sie ten pan w radzie osiedla wzial? ktos go wybral? sa
      jakies wybory? No bo jesli ktos go wybral, to teraz moze wybrac kogo innegosmile))
      Anioł z Alternatywy 4 nam sie trafil - tylko ze Aniol spolecznik ;p

      Ja sie ogolnie malo angazuje w te wszystkie blokowe sprawy, a z panem mialam do
      czynienia raz, jak przyszedl zbierac podpisy pod lista o zamkniecie brama terenu
      okoloblokowego. Odmowilam podpsiania listy (sasiedzi takze) no i pan zaczal na
      klatce wykrzykiwac, ze nas spisze wink Wywołalo to salwy smiechu i propozycje
      sasiada, zeby zaznaczyl na tej liscie nasz zdecydowany sprzeciw wink
      Pan byl bliski apoplekcji i wykrzykiwal cos, ze mamy sie wyprowadzac wszyscy do
      lasu i tam sobie domki niegrodzone kupic. nie pozwolilismy na kontynuowanie tego
      jakze ozywczego monologu, bo zamknelismy drzwi.
      ale widze, ze pan sie rozkreca.
      • miswelniaczek Re: do mieszkańców KD3 04.10.07, 21:37
        oj rozkręca się rozkręca...
        też jestem ciekawa kto go wybrał - w każdym razie ktoś kto nie
        zauwazył, że aktywność to nie to samo co sensowna aktywność
        cóż, mi pan ochroniarz poradził wybranie się na najbliższe zebranie -
        obawiam się jednak, że na zebrania chadzają właśnie takie "aktywne"
        osoby, a może się mylę?
        u nas też był z tą petycją - i też nie było miło.

        a może wywieziemy pana razem z budą i ogrodzeniem? smile

      • miswelniaczek Re: do mieszkańców KD3 04.10.07, 21:50
        jeszcze jedno dla dopełnienia obrazu: ostatnio patrzyliśmy sobie z
        balkonu jak pan wyprowadzał dzieci bawiące się na naszym (NASZYM!)
        placu zabaw (wykrzykując że to plac dla trójki a nie dla jedynki).
        Ciekawe dokąd pan dzieci zaprowadził(może ma jakiś specjalny pokoik
        tortur w swoim mieszkaniu).

        • biljana Re: do mieszkańców KD3 04.10.07, 22:09
          miswelniaczek napisała:

          > jeszcze jedno dla dopełnienia obrazu: ostatnio patrzyliśmy sobie z
          > balkonu jak pan wyprowadzał dzieci bawiące się na naszym (NASZYM!)
          > placu zabaw (wykrzykując że to plac dla trójki a nie dla jedynki).
          > Ciekawe dokąd pan dzieci zaprowadził(może ma jakiś specjalny pokoik
          > tortur w swoim mieszkaniu).
          >
          to chyba jakis zart...
        • asinek68 Re: do mieszkańców KD3 04.10.07, 22:10
          Nie jestem mieszkanką KD3 ale pozwolę sobie zabrać głos smile
          Otóż mój mąż był w Radzie Nadzorczej pewnej kabackiej spółdzielni i
          największą bolączką był brak zainteresowania samych mieszkańców
          losami ich spółdzielni a więc ich samych. Na zebrania przychodziło z
          10-15 osób i to właśnie ta garstka ludzi decydowała o większości
          spraw typu: wybór firmy ochroniarskiej, postawienie placu zabaw,
          itp. przykłady wydawania pieniędzy ogółu. Oni również wybierali
          spośród siebie - bo nie było innej rady - członków do Rady Osiedla i
          do Rady Nadzorczej.
          Tak więc mili uciśnieni mieszkańcy KD3 - więcej zainteresowania
          własnymi losami a będzie mniej zdziwienia typu: kto go wybrał.
    • mayi Re: do mieszkańców KD3 05.10.07, 12:49
      Cała historia jest prosta: na jednym z zebrań (tak ze dwa lata temu o ile dobrze
      pamiętam) jednym z punktów było wybranie członków Rady Osiedla. Zostało
      zgłoszonych bodajże 6 osób, następnie przeprowadzone było głosowanie. Początkowo
      Rada miała liczyć 5 osób, ale przeszedł wniosek, że może być 6. Głosowanie tym
      samym nie miało żadnego znaczenia. Pomijając już nawet to, że praktycznie nikt
      nikogo jeszcze wtedy nie znał i prawie wszyscy poparli wszystkich kandydatów.
      Następnie po jakimś czasie Rada ogłosiła, kto zostaje Przewodniczącym itd.

      Jeśli ktoś chce czyjegoś odwołania z Rady, to prawdopodobnie jedynym wyjściem
      jest zgłoszenie odpowiedniego wniosku na najbliższym zebraniu, czy coś w tym
      stylu. Inna kwestia to ewentualne poparcie dla takiego wniosku. Rada jest też
      chyba kadencyjna, więc można spróbować wybrać kogoś innego.

      Osobiście nie spotkałem się z opisanymi działaniami pana G. - ale to co
      piszecie, brzmi słabo... A samą Radę oceniałem jak na razie dobrze - głównie
      przez załatwienie sprawy drogi.
      • mcsly co za żenujący żart założyciela wątku 09.10.07, 07:50
        Drodzy Państwo,
        akurat słyszałem o tej opisanej sytuacji przez założyciela wątku czy
        jego żony i sprawa wygląda tak że ten pan zaatakował Pana
        Grzybowskiego m.in. blokując drzwi wyjściowe i grożąc wpier... I
        pytam kto tu się w chamski sposób zachowuje? Co do zwracania uwagi
        parkującym samochodowm to po pierwsze znaki obowiązują ale widac
        mało kto je respektuje, jedynie pan Grzybowski ma odwagę zwracać
        uwagę bo niestety ochroniarze są trzórzliwi. I nie zauważacie
        Państwo efektów pracy pana Grzybowskiego i rady osiedla? To
        rozejrzyjcie sie wkoło - najbadziej widoczne sukcesy to droga,
        brama, plac zabawa, zieleń wokół, bez ponoszenia kosztów przez
        mieszkańców KD3 to mało? Plac zabaw był sfinansowany z naszego bloku
        środków, zaoszczedzonych dzieki staraniom pana Grzybowskiego,
        dlatego dzieci z innych bloków za wyjątkiem zaproszonych
        przez "nasze" dzieci, nie powinny z niego korzystać. Jezeli zniszczą
        zabawki bo to nie ich plac zabaw wiec oni an ich rodzice nie beda
        dbac o niego, wtedy Państwo z własnej kieszeni zapłacicie za remonty
        lub nowe zabawki. Znajac zycie nie bedziecie chcieli płacić, wiec
        dbajmy o swoje. O drobnych rzeczach niewidocznych nie wspomnę.
        jeżeli Państwo sie nie interesujecie co sie dzieje na osiedlu to nie
        wypowiadajcie sie na tematy nie mając bladego pojecia o nich.
        • jan-w Sprytne dzieci ;-) 09.10.07, 09:21
          Nie znam tego bloku, ani osiedla, ale dziwi mnie powyższa opinia.
          Czy pięcioletnie dziecko, bawi się w różny sposób zabawkami, zależnie od zapisów
          w akcie notarialnym kupna mieszkania przez jego rodziców?
          Siedzi sobie taki mały chłopaczek i kombinuje: ta huśtawka została zakupiona z
          pieniędzy zaoszczędzonych przez mieszkańców bloku C5, więc ją pogryzę. Ale ta
          druga, przez A2, więc nie pozwolę nikomu jej dotknąć?
        • miswelniaczek żart? 10.10.07, 01:35
          Po pierwsze mam ogromną prośbę: jeżeli wypowiada się Pan (skoro już
          odstępujemy od zasady zwracania się do siebie per "Ty" na forum) na
          jakiś temat na forum publicznym proszę używać poprawnej polszczyzny
          a nie stylu rodem z "dowcipów ze szkolnych zeszytów".

          Co do wersji wydarzeń, którą usłyszał Pan od Pana G.to nawet nie
          będę się wypowiadać - ktokolwiek zetknął się z agresją Pana G. wie
          dlaczego.
          Sukcesy - brama (ta sprawa była omawiana w osobnym wątku - czy
          śledził go Pan?), zamknięty plac zabaw itp - być może - dla jednych
          sukcesy, dla innych porażki, dla innych jeszcze rzecz obojętna-
          kwestia względna
          problem w tym, że rzecz jest tu o wiele bardziej podstawowa - gdyż
          chodzi o pewne proste zasady współżycia z ludźmi, o tak zwaną
          kulturę osobistą - owszem, można zwracać uwagę- ochroniarze też to
          robią, tyle że w sposób kulturalny - bez wrzasków, wymachiwania
          rękami i odzywek na poziomie lumpa z zaplutego osiedla - Pan nazywa
          to tchórzostwem, ja nazywam to dobrym wychowaniem
          Pan G. zachowuje się w sposób prymitywny - o tym właśnie piszę i to
          jest dla mnie (i, jak sądzę, nie tylko dla mnie) rzecz
          nieakceptowalna.

          Odnosząc się do wcześniejszych postów odnośnie zebrań i
          uczestniczenia w nich - myślę, że przy najbliższej okazji postaramy
          się zmienić obecny stan rzeczy (uczestnictwo w zebraniach zaledwie
          paru osób) i w poszerzonym gronie podyskutować o dokonaniach rady i
          zachowaniach jej członków.
          • greg_ka Re: żart? 10.10.07, 22:21
            Zacznę od, jak piszesz, rzeczy podstawowych czyli kultury
            osobistej: na forum publicznym wypisujesz pod nickiem, że ktoś (tu
            pada nazwisko) jest chory psychicznie lub jeszcze bardziej żenujące
            sugestie związane z torturowaniem dzieci? Własnie takie rzeczy są
            nieakceptowalne!

            Jeśli masz zastrzeżenia do pracy Rady Osiedla czy Spółdzielni, wiesz
            jak pewne sprawy lepiej rozwiązać - zrób coś więcej niż krytykowanie
            na forum, działaj. Łatwiej jest stać z boku i krytykować. Asinek68
            napisała wszystko w tym temacie.

            Byłem świadkiem kilku interwencji p. G (nie tych opisanych w tym
            wątku). Zawsze była to reakcja na ewidentne lekceważenie prostych
            zasad współżycia międzyludzkiego: typu jazda pod prąd, pan
            niesprzątający po swoim psie. Zawsze też G pierwszy obrywał słownie.
            Nie jest więc tak,że po osiedlu biega człowiek ziejący nienawiścią
            do ludzi i krzyczy na wszystkich. Raczej gość, któremu nie jest
            obojętne to, co dzieje się dookoła.

            • miswelniaczek Re: żart? 11.10.07, 10:25
              Całkowicie zgadzam się z "nie staniem z boku" - właśnie do tego co
              napisala m.in Asinek68 odwoływałam się w ostatnim akapicie mojej
              poprzedniej odpowiedzi.

              Odnośnie "choroby psychicznej" - tutaj także po części się zgodzęsmile
              Rzeczywiście użyłam tego określenia pochopnie - kierował mną
              nadmierny optymizm i to tylko mam na swoje usprawiedliwienie -
              założyłam, że osoba zachowująca się w taki sposób jak Pan G. nie
              może być zdrowa psychicznie, jednak po przeanalizowaniu tychże
              zachowań muszę przyznać, iż jest bardzo możliwe (nad czym ubolewam),
              że nie wynikają one z zaburzeń psychicznych lecz są w pełni
              świadome. Tak więc przyznaję, iż określenie to było jedynie
              hipotezą, która, z dużym prawdopodobieństwem, może być niesłuszna.
              Pana G. oczywiście za swój nieadekwatny optymizm przepraszam.

              Co do torturowania dzieci - to akurat był żart - czy mam rozumieć,
              że skoro potraktowałeś tę uwagę poważnie uznajesz, że jest to
              prawdopodobne ? smile Uważam natomiast, że skoro już trzymamy się tej
              wspaniałej, pełnej sensu (patrz: posty jana-w i annabl) zasady "to
              moje, ja za to zapłaciłem i nikt nie ma prawa tu wchodzić" to
              istnieją lepsze sposoby na jej egzekwowanie niż wyciąganie dzieci na
              siłę z placu zabaw.

              Napiszę po raz kolejny: Nie mam tu pretensji o samo zwracanie uwagi
              lecz o formę.
              Czy widzisz różnicę między krzykami typu: "tabliczek pani nie
              czyta ?!?! " , "parkować pani nie umie?!?!" a spokojnym zwróceniem
              uwagi w stylu "przepraszam bardzo, czy mogłaby pani przestawić
              samochód gdyż stoi pani trochę krzywo i kolejna osoba może mieć
              problem z zaparkowaniem?" ? - widziałam "w akcji" i Pana G. i
              ochroniarzy - naprawdę różnica jest duża, a efekt taki sam, tyle że
              nikogo się przy okazji nie obraża.
              Czy nie widzisz niczego niestosownego w reakcji pana G. (opisanej
              przez Biljanę) na opinie inne od własnej ?

              A może Pan, Panie G., zauważył różnicę pomiędzy podanymi przeze mnie
              przykładami? Wiem, że czytał Pan ten wątek więc może wypowie się Pan
              zamiast wydzwaniać do właściciela mieszkania, które od roku
              wynajmujemy kategorycznie żądając wypowiedzenia nam umowy i strasząc
              procesami sądowymi? (niestety trafił Pan na osobę myślącą - bardzo
              mi przykro smile )
        • annabl Re: co za żenujący żart założyciela wątku 10.10.07, 08:02
          >Plac zabaw był sfinansowany z naszego bloku
          środków, (...)
          dlatego dzieci z innych bloków za wyjątkiem zaproszonych
          przez "nasze" dzieci, nie powinny z niego korzystać.<

          lol lol lol

          w metrze też jest podział kamienia na posadzce i jak się chodzi to musisz tylko
          po tych, które są bliżej twojego bloku lololol big_grin

          a jak dziecko zajdzie do kolegi z bloku zapytać czy się z nim pobawi to potem
          musisz rozliczyć się z sąsiadem za pięć minut jego czynszu.
    • studentwarszawa LUDZIE !!!!!!!! 11.10.07, 12:54
      Witam wszystkich,
      Czepiacie sie nawzajem a zadne nie chce przeprosic.
      Badzmy szczerzy, jezeli Twoja testiowa nie parkowala tam gdzie nie
      powinna to nie byloby problemu. KONIEC. kropka.
      Za to ani razu nie "przeprosilas" tylko przechodzisz do ataku.
      To ze P.Grzybowski zwrocil uwage w nieodpowiedni sposob nie
      usprawiedliwia ani takiego parkowania ani tego w jaki sposob sie
      wypowiadzasz na temat. Gadalem z ochraniarzami i powiedzieli mi ze
      P. Grzybowski ma "ostry" jezyk ale nie sa to wulgarne slowa. Mi tez
      by sie to nie podobalo,ale jak przewinie to nikt nie daje mi
      ulgowego traktowania. Najpierw spojrz na siebie i swoje zachowanie,
      takze na cynike w ostatniej odpowiedzi. Ja osobiscie doradzilem P.
      Grzybowskiemu zeby podal sprawe do sadu, dlatego ze jest to
      znieslawienie a takze grozenie ktore jest karalne pod kodeksem
      cywilnym. Jezeli uwazasz ze P. Grzybowski tak Cie obrazil etc to
      podaj sprawe do sadu, choc jak na razie to widze tutaj wiecej szans
      P. Grzybowskiego niz Twoich.
      Zeby nie ostatnia odpowiedz cyniczna i prowokujaca to pomiedzy, ale
      to jest smutne bo nic nie zrobisz poza forum poza wygrazaniem lub
      obelgami. Chcesz zmienic to pokac sie na zebraniu. P. Grzybowski nie
      dostaje ani grosza za prace i dziwie sie ze chce mu sie robic. Ja
      probowalem, ale tutaj nikomu na niczym nie zalezy a Ci co tutaj
      mieszkaja na "troche" to olewaja zasady chocby parkowanie.
      Pomysl nad tym.... .
      Nie byloby problemu gdybyscie nie parkowali tam.
      A to ze P, Grzybowski nie zwrocil uwagi w bardziej grzeczny sposob
      to przykre, choc jak Wy sie zachowaliscie przy ochroniarzach ( tzn
      Twoj maz ) nie wiem czy nawet nie jest upokarzajace ze nie umiecie
      sie zachowac. A i jeszcze jedno, mam 37 lat i to ze Twoj maz ma 40
      lat to wcale nie znaczy ze nie moze byc "gowniarzem" gdyz nie wiek o
      tym decyduje. Bron boze nie mowie ze jest lub nie jest, tyle tak dla
      zasady pokazuje Twoje bledy. Domyslam sie ze P. Grzybowski czyta to
      forum i chcialbym zwrocic Panu uwage na forme bardziej
      grzecznosciowa, bo w koncu to Pana nic nie kosztuje a z drugiej
      strony bardzo podziekowac za to co Pan robi, bo plac zabaw nie dla
      siebie lub swoich dzieci zrobiles, tylko dla nas, dla naszych dzieci
      ( lokatorow ), zmieniles ochroniarzy bo przy bylej firmie placilismy
      wiecej a oni niewiele robili jak zlodzieje sie wlamywali, brama,
      sprzatanie i wiele wiele. Dziekuje.
      I niech "Pan" pozwoli tym ludziom zostac, bo zal ich. Wiem ze ma Pan
      wplyw na wlasciciela, ale nie sa tego warci a za pare lat jak beda
      na swoim to zrozumieja co to jest dbac i zyc z ludzmi ktorzy maja to
      gdzies.
      Ludzie dajcie sobie na spokoj,albo miejcie honor, a nie
      koloryzujecie wypadki. Jak pewni siebie jestescie no to na policje i
      do sadu.
      Leszcze pancerne !
      • biljana Re: LUDZIE !!!!!!!! 11.10.07, 15:33
        studenciewarszawa, powinienes jeszcze zaspiewac:
        "Łubudubu, niech nam żyje Prezes naszego klubu ;P
        to mówiłem ja, Jarząbek wink"
      • miswelniaczek Re: LUDZIE !!!!!!!! 11.10.07, 18:20

        "Badzmy szczerzy, jezeli Twoja testiowa nie parkowala tam gdzie nie
        powinna to nie byloby problemu."

        "Nie byloby problemu gdybyscie nie parkowali tam."

        zastanów się sekundkę - mieszkamy na KD3 więc dlaczego nie
        mielibyśmy parkować przed KD3 ?
        tak samo moja teściowa, która jest naszym gościem.
        dlaczego wg Ciebie miałabym za to przepraszać?
        wybacz ale to co piszesz graniczy z nonsensem smile
        poza tym jest to ruzmowanie typu "to jego wina że ukradli mu rower
        bo go nie zapiął "

        o tym jak "my zachowaliśmy się" przy ochroniarzach wiedzą najlepiej
        oni. Gdyby nie to że nie chcę żeby ktoś z mojego powodu stracił
        pracę zaproponowałabym wspólną wycieczkę do Pana, który był
        świadkiem tego zdarzenia.

        "Chcesz zmienic to pokac sie na zebraniu"

        pokażę się

        proponuję więc zamknąć temat na forum i przejść do dyskusji/działań
        poza światem wirtualnym. Możemy także spotkać się w sądzie z Panem
        G. Mamy wprawdzie wiele ciekawszych zajęć ale jesteśmy otwarci na
        propozycje smile

        co do reszty Twojej wypowiedzi - podpisuję się pod propozycją
        Biliany big_grin










        • greg_ka Re: LUDZIE !!!!!!!! 11.10.07, 20:54
          Jeśli dobrze zrozumiałem nie rozumiesz dlaczego nie możesz parkować
          na chodniku pod blokiem. Otóż nie możesz (nikt inny również, nawet
          Twoja teściowa wink ) tam zatrzymać pojazdu, gdyż zabrania tego znak
          umieszczony na początku drogi. I nie ma zadnego znaczenia fakt, czy
          mieszkasz w KD3 czy jesteś w odwiedzinach. Nie ma znaczenia również
          fakt, że idziesz "na chwilkę" do sklepu.
        • mayi Re: LUDZIE !!!!!!!! 11.10.07, 23:44
          Piszesz, że wynajmujesz, więc obawiam się, że w zebraniach możesz uczestniczyć
          wyłącznie jako widz. A prawa uczestniczenia w głosowaniach nie będziesz mieć na
          pewno, bo przysługuje ono tylko członkom spółdzielni i zarazem właścicielom
          mieszkań w budynku. Spółdzielnia tak mocno przestrzega tej reguły, że nawet
          małżonkowie właścicieli nie mają głosu, gdy przyjdą w zastępstwie.
      • mayi Re: LUDZIE !!!!!!!! 11.10.07, 23:33
        Gwoli ścisłości: "[zmieniles ochroniarzy bo] przy bylej firmie placilismy
        wiecej" to nieprawda. Opłata za ochronę poprzednio wynosiła 47.40, natomiast
        teraz wynosi 66.30.
    • vega2007 Re: do mieszkańców KD3 11.10.07, 20:11
      Dobry wieczór.To ja Grzybowski.Z przykrością i niesmakiem czytam
      pomówienia mojej osoby.
      Nikogo nie obrażałem.Jedynie zwracałem uwagę na nieprawidłowe
      parkowanie i to w sposób nie dający najmniejszych podstaw do uznania
      za obraźliwe lub niegrzeczne.
      Opisane zajście w dniu 4.10.br.zostało sprowokowane wyjatkowo
      napastliwym,wręcz agresywnym zachowaniem Pani męża.
    • mirastella26 Re: do mieszkańców KD3 11.10.07, 20:27
      Ja troche nie w temacie, ale mieszkam w KD3 i chciałam zapytać który
      to jest pan Grzybowski? w której klatce mieszka? Czy to taki w wieku
      30-40 lat z dwójką dzieci? coś mi się zdaje że także miałam z tym
      gościem jakiś incydent niemiły. tak z ciekawoścismile
    • vega2007 Re: do mieszkańców KD3 11.10.07, 21:18
      Zainteresowanych informuję,że dzieci bawiąc się bez opieki niszczyły
      drzewko przy zjeżdżalni.Dzieci zaprowadziły mnie do osoby,która
      wypożyczyła im klucz do placu zabaw.
      Po rozmowie z tą osobą przez domofon dzieci zaniosły klucz tej Pani
      już bez mego udziału.
      To były te "tortury",zresztą bardzo miłych dzieci.
    • vegas74 Re: do mieszkańców KD3 18.10.07, 16:59
      Pan G, jest jedyną osobą reagującą na ludzką głupotę (może i
      faktycznie z ochroną to Panu G nie wyszło - hm... no cóż, nikt nie
      jest doskonały)
      OSOBY WYNAJMUJĄCE LOKALE W NASZYM BUDYNKU - JEZYK ZA ZĘBAMI - TO NIE
      JEST WASZE MIEJSCE
    • vega2007 Re: do mieszkańców KD3 22.10.07, 10:01
      Szanowni Państwo,Rada Osiedla składa się z 6 osób i wszelkie decyzje
      są podejmowane kolegialnie.
      Jeżeli mieszkańcy naszego osiedla mają propozycje lub
      uwagi /np.ochrona/ prosimy do zgłaszania Radzie Osiedla ,co
      niektóre osoby czynią to.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka