02.11.07, 13:19
Przygotowuję projekt dotyczący kotów i muszę napisać wszelkie
informacje jakie tylko uda mi się zdobyć na temat tych zwierzaków na
Ursynowie. Wiem, że na Kabatach mnóstwo jest kociarzy, więc może
pomożecie?smileChodzi mi o informacje typu; czy dużo jest bezdomnych
kotów w naszym obrębie, czy są one dokarmiane, czy są bardzo
wychudzone i "zmarnowane", czy dzięki pomocy mieszkańców radzą sobie
całkiem dobrze, czy dużo jest osób posiadających koty, a jeśli tak
to czym je karmią, do jakich klinik jeżdżą w razie potrzeby, czy
często je szczepią, odrobaczają itd..itpsmileJakie lecznice polecacie,
jakie nie i dlaczego i czy znacie jakieś ciekawostki,czy historie
dotyczące kocurów? Bardzo proszę o odpowiedzi, pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • syrena7 Re: Koty:)) 04.11.07, 14:52
      W rejonie ulicy dembego i zaruby są koty bezpańskie. Widzę często 3
      panie dokarmiajace je.Natomiast w rejonie dembego 5 i są nawet
      pootwierane okienka.
      Tylo tyle mogę powiedzieć
      • stefan1970 Re: Koty:)) 04.11.07, 16:34
        Dzisiaj około południa minąłem na Kenie zmokniętego kota z obrożą. Zawołałem
        kicickici, przystanął. Na szyi miał obróżkę z napisem chyba Alif. Jak
        wyciągnąłem rękę do niego to się odwrócił i pokazał mi zad. Obradził się i ...
        sobie odszedł.
        Myślę, że chyba go ktoś powinien wkrótce poszukiwać, bo widać było z ogólnej
        urody, że kiedyś musiał być zadbanym kotkiem.
    • claire_de_lune Re: Koty:)) 04.11.07, 20:53
      stefan, to nie musial byc bezpanski kot. Wiele kotow lazi sobie po
      Kabatach na zasadzie spaceru.
      Co do glownego watku: odsylam tez do forum
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10264
      Mysle, ze znajdzie sie tam sporo Ursynowianek-kociar smile
    • cranberry Re: Koty:)) 14.11.07, 12:11
      od czerwca jestem włascicielką kotki (miała jakieś 2 miesiące jak ją
      dostałam), która przyjechała do mnie z okolic Konstancina.
      Od początku karmię ją karmą dla kociąt: suchą firmy Hills oraz
      jedzeniem z saszetek (najbardziej lubi rybe oceaniczną). jak na
      obiad jest mięso to kicia dostaje swoją porcję do miseczki. Nie lubi
      natomiast gotowych wędlin - pewnie wyczuwa czym one
      są "nafaszerowane". Niechętnie tez pije mleko a wodę nie z miseczki
      tylko ze stojącej na kuchennym blacie konewki.
      Korzystam z usług lecznicy przy bazantarni - bo mam najbliżej - i
      jestem zadowolona z obsługi (miła i fachowa).
      Poza tym kotka wykazuje "syndrom jedynaczki" a tym samym łazi za mna
      krok w krokwink. Uwielbia się wylegiwac na kanapie, blacie kuchennym,
      drzemac w umywalce i spac na łóżku.
      O jej zwyczajach i zachowaniach można napisac ksiązkewink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka