suedee1
18.06.17, 15:42
Czy da się obronić teza, że stellium w danym znaku jest wysoką manifestacją tego znaku? Wysoką, czyli wybitną. I tak na przykład stellium w Wadze to wybitny artysta lub dyplomata, wybitnego polityka da także Rak lub Wodnik. Baran będzie np. przedsiębiorcą-innowatorem albo sportowcem.
Planety będące w tym stellium grają jakby drugie skrzypce. Ważne, żeby władca znaku był częścią tego stellium. Reszta planet będzie bardziej mówiła, jak ten talent miałby się zrealizować, np. poprzez ciężką pracę (Saturn), niesamowitą wyobraźnię (Neptun), itd. Np. koniunkcja Saturna i Wenus w stellium Wadze nie mówi o poświęceniu w miłości czy barierach w budowaniu relacji, tylko bardziej o tym, że żeby być wielkim politykiem, musisz pracować, narzucić sobie dyscyplinę i wtedy zrealizują się talenty Wenus i Wagi. Gdyby w tym stellium był jeszcze Uran, to trzeba by jeszcze dodać, że żeby osiągnąć sukces powinieneś przełamywać schematy, czyli praca, praca (Saturn) i przełamywanie schematów (Uran). Podobnie działały by domy. Mówiły by nie tyle w jakich sferach życia się ten talent zrealizuje, ale bardziej z jakich sfer czerpać, jakich sposobów użyć, by talent zrealizować.
To tak w dużym uproszczeniu. Mam nadzieję, że mój tok rozumowania jest zrozumiały. Czy ktoś wcześniej tak na to patrzył? Jakoś nie trafiłam na fajne artykuły o stellium. Najczęściej jednak trafiam bardziej na próby interpretacji poszczególnych koniunkcji i większą koncentrację na domach, niż na znakach.