Dodaj do ulubionych

Lunariusz: Pluton na asc.

16.05.05, 16:57
Na poczatek czerwca zaplanowalam operacje/zabieg stomatologiczny pod narkoza....
Zrobilam teraz lunariusz na ten okres i wychodzi, ze asc. bede miala w strzelcu 23.30, a Pluton
wychodzi 23,39 i wypada w VI-tym domu urodzeniowym. Natomiast urodzeniowy Pluton wypada
w VIII w lunariuszu.
Dodam, ze lunariuszowy Pluton jest w opozycji do lun. Wenus w VI-tym ( XII urodz.) i kwadracie
do Marsa, a takze sekstyl do Neptuna w I-szym domu, ktory odpowiada VIII w urodzeniowym
(he, he, he...porzadna narkoza)
Zastanawiam sie czy nie przelozyc tego zabiegu....co myslicie na ten temat ?
Obserwuj wątek
    • makaryna Re: Lunariusz: Pluton na asc. 17.05.05, 21:58
      Podciagam watek...moze ktos cos pokrzepiajacego mi podpowie ?
    • romy_sznajder Re: Lunariusz: Pluton na asc. 18.05.05, 02:22
      obawiasz się samej narkozy, tak?
      a jakie są inne możliwości?
      od zębów pasuje mi saturn dobrze położony. i w żadnym razie nie Uran.

      ale przyznam, że ja bym nie brała pod uwagę takich szczegółów.
      ogólny dobry klimat planetarny, fajnie jak byłby Księżyc w Pannie, albo
      Koziorożcu i... wszystko w rękach chirurga.
      i faza księżyca. usuwanie - malejący. 7 czerwca jest nów, księżyc w
      Bliźniętach. może nów?
      • mii.krogulska Re: Lunariusz: Pluton na asc. 18.05.05, 09:21
        Witam serdecznie,
        przepraszam, że się wtrącam, ale:
        - nów zdecydowanie nie, podobnie jak pełnia zdecydowanie nie,
        - dla zębów Księżyc w Baranie nie,
        - dla narkozy Księżyc w Rybach nie,
        - lunariusz nie służy do wyznaczania terminów w astrologii medycznej,

        pozdrawiam, Mii
        • romy_sznajder Re: Lunariusz: Pluton na asc. 18.05.05, 13:25
          czemu nów nie?
          pełnia - jasne, krwotoki, itd. ale nów?
          pani Mii. potwierdziła moje przeczucia, raczej pozycja księżyca, niż lunariusz.
          czyli otwieramy efemerydy i sprawdzamy
          www.astro.com/swisseph/ae/2000/ae_2005.pdf
          4, 5 czerwca, tuż przed nowiem, Księżyc w Byku, dobry ziemski znak, urodzie
          służy....
          • kaby23 Re: Lunariusz: Pluton na asc. 18.05.05, 14:27
            Ale ten lunariusz chyba po prostu wskazuje na hipotetyczne zagrozenie, ktorego
            moze nie warto zbytnio urealniac.Tak przynajmniej zrozumialam Makaryny obawy.
            Czy nie powinno sie brac wszystkiego pod uwage?
          • mii.krogulska Re: Lunariusz: Pluton na asc. 18.05.05, 21:47
            Witam serdecznie,
            nów nie nadaje się ponieważ jest początkiem nowego cyklu Księżyca, fazą
            nieuształtowania, jeszcze-ciemności i osłabienia sił witalnych ogranizmu - tyle
            tradycyjna astrologia medyczna na ten temat.

            Pozdrawiam, Mii
            • romy_sznajder Re: Lunariusz: Pluton na asc. 18.05.05, 21:57
              mii.krogulska napisała:
              [...]

              rozumiem. ma sens, rzeczywiście. dziękuję.
    • makaryna Re: Lunariusz: Pluton na asc. 18.05.05, 18:31
      Dzieki dziewczyny za rady...smile

      1. Oczywiscie, ze lunariusz nie sluzy do wyznaczania terminow zabiegow, niemniej z ciekawosci
      zajrzalam, co sie bedzie wtedy dzialo. No i porazil mnie od razu Pluton na asc !!!! i to w
      nieciekawych domach....na tyle mnie on porazil, ze mysl mi w mozgu zastygla smile
      Wzdaje mi sie, ze nalezaloby wziasc tego Plutona w lunariuszu pod uwage, zwalszcza, ze jest on
      bardzo wyrazisty
      2. Ksiezyc w Byku obiektywnie niebylby taki zly (zwlaszcza 5.czerwca), bo nawet jest wtedy w
      koniunkcji z urodzeniowym Marsem smile Jest jednak jedno "ale" ! Mars urodzeniowy jest czescia
      Wielkiego Krzyza, a wtedy tranzytujacy Ksiezyc wpadlby w to jak w pulapke: kwadrat do Plutona i
      Wenus i opozycja do Jowisza. Czyli jakby podlaczyl sie do tego "wiru" to moznaby spodziewac sie
      jakis powiklan.
      3. ja ciagle jednak o lunariuszu: Ksiezyc jest tam w I-szym domu (Koziorozec) w kwadracie do
      Jowisza w VIII domu i opozycji do Saturna (rak)...troche sie tu powymienialo miedzy wladcami
      znakow ....

      Powiem jednak, ze glownie niepokoi mnie Pluton....tak jakos weszlo mi to do glowy....

      • romy_sznajder Re: Lunariusz: Pluton na asc. 18.05.05, 20:42
        no, ale co robi głównie pluton na ascendencie? Wzmacnia. Wzmacnia potencjał,
        wzmacnia szanse, wzmacnia też zagrożenia. Nie demonizujmy plutona.
        • rencle Re: Lunariusz: Pluton na asc. 18.05.05, 20:50
          Ja bym przelozyla termin ten ksiezyc wchodzi na krzyz jak w polapke dobrze to
          okreslilas a do tego w koziorozcu (to tez kosci)chodzi o zeby ,stara regula
          mowi nie dotykaj zelazem organu w ktorym znajduje sie ksiezyc ,a do tego masz
          jeszcze jakies obawy wiec przeloz lepiej ten zabieg
          • romy_sznajder Re: Lunariusz: Pluton na asc. 18.05.05, 21:11
            oj, chyba mnożysz wątpliwośći. niepotrzebnie. teraz makaryna będzie przerażona,
            zabiegu sie pewnie nie będzie dało przełożyć, i samym nastawieniem wywoła złe
            emocje. a potem ładnie zwali na, jak to ujęłaś "stare reguły".
            To jest niewolnictwo, tak nie wolno. Uda sie i koniec.
    • makaryna A moze to cos innego ? 22.05.05, 11:15
      W dalszym ciagu kontempluje tego nieszczesnego Plutona na ascendencie...
      Wczoraj na forum napisalam w zwiazku z wplywami tranzytujacego Jowisza przez IV dom: czuje, ze
      zaczynam nowy etap zycia.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=23943294&a=24219785
      Lunariusz zaczyna sie 26 maja, a ja pod koniec maja wyprowadzam sie z obecnego mieszkania.
      Czy Pluton nie bedzie tutaj symbolizowal "smierc" jednego etapu zycia i "narodziny" nowego ?
      Nieodwracale zakonczenie jednej fazy i rozpoczecie nowej... zwlaszcza, po niedawnym przejsciu
      Saturna przez ascendent ?
      Ze sprzedaza mieszkania laczy sie koniec klopotow, ktore mnie nekaly przez dluzszy czas.
      Przejscie Saturna przez ascendent pomoglo mi powziasc decyzje o zmianie stylu zycia i czuje, ze
      wlasnie teraz jest ten moment.
      Dochodzi tu takze fizyczne i drastyczne oczyszczenie ze zbednych elementow (nowe mieszkanie jest
      znacznie mniejsze i wyrzucam 50% posiadanego przybytku) - w lunariuszu w II-gim domu
      koniunkcja Urana z Marsem - a takze zmiany wartosci etyczno-duchowych po moich
      przemysleniach saturnicznych.

      Moze to o to chodzi ?!
      • romy_sznajder Re: A moze to cos innego ? 22.05.05, 11:49
        Makaryna! to ja mam podobnie, ale bez takich namacalnych zmian.
        Saturn przez asc, Jowisz w czwartym....
        zaczęłam wierzyć, że to co powinno, samo do mnie przyjdzie. i przychodzi
        a im bardziej przeszkadzam, tym bardziej opóźniam.
        więc ingeruję jak najmniej.
        • makaryna Re: A moze to cos innego ? 22.05.05, 12:19
          " a im bardziej przeszkadzam, tym bardziej opóźniam"
          I to jest bardzo wazne !!!!
          Ja to zrozumialam dopiero teraz !!!

          Niestety, zostalam obdarzona w nadmiarze silnymi aspektami znakow stalych sad
          Do stycznia tego roku mialam tranzyt Urana do Plutona, czyli czas na zmiany. Ja niestety zapieralam
          sie jak moglam, a im bardziej sie zapieralam tym bardziej szlo od zle do gorzej !!!
          Zwlaszcza, ze rownoczesnie mialam koniunkcje tranzytujacego Neptuna do Slonca...ucieczka od
          rzeczywistosci, popadanie w iluzje...
          Dodatkowo rowniez ignorowalam sekstyl tranzytujacego Urana do Saturna w dalszym ciagu
          opierajac sie zmianom...
          Dopiero trygon tranz. Jowisza do Merkurego oswiecil mnie smile
          I zmiany tocza sie w zawrotnym tempie..
          • romy_sznajder Re: A moze to cos innego ? 22.05.05, 12:20
            no, to nie przejmuj się zębem. będzie dobrze bez kombinowania.
        • makaryna Re: A moze to cos innego ? 22.05.05, 16:42
          romy_sznajder napisała:

          > Makaryna! to ja mam podobnie, ale bez takich namacalnych zmian.
          > Saturn przez asc, Jowisz w czwartym....


          Chyba kiedys z okazji Plutona tez cos mialysmy podobnie smile
          A gdzie masz Sloneczko i w ktorym stopniu asc ?
          • romy_sznajder Re: A moze to cos innego ? 22.05.05, 16:46
            Słoneczko we Wodniku, asc 18st.16 Raka, kon. Księżyc+Pluton we Wadze.
            • makaryna Re: A moze to cos innego ? 22.05.05, 17:22
              he, he, he...
              to troche wyjasnia
              u mnie Sloneczko tez w Wodniku, a asc. 17.39 Rakasmile
              moglabys podac mi Twoje namiary urodzeniowe na poczte ? Tak a ciekawosci smile
              • romy_sznajder posłałam @ [n/t] 22.05.05, 17:41
    • anahella Re: Lunariusz: Pluton na asc. 23.05.05, 01:44
      Mialam kiedys w lunariuszu opozycje Pluton/Saturn na horyzoncie. Przezylamsmile
      Mialam kiedy indziej Urana na IC - nie przegralam domu w kasynie, mialam inne
      ciezkie planety na osiach i nadal zyjesmile

      Nie demonizowalabym. Lunariusz liczy sie na podstawie cyklu Ksiezyca. Tenze
      biega szybko po ekliptyce, wiec jego tranzyty (tu, tranzyt przez natalny
      Ksiezyc) nie sa tak odczuwalne jak tranzyty ciezkich planet.
    • makaryna Wyjasnienie plutonicznej zagadki :-) 24.06.05, 15:22
      Miesiac minal i juz wiem co to bylo z tym lunariuszowym Plutonem na asc. tez lunariuszowym smile

      Otoz ten Pluton okazal sie super -turbo motorkiem...smile
      Okazal sie zdecydowanie zwiazany z przeprowadzka (Jowisz w IV).
      Sprawy 2 dni(29.05) przed przeprowadzka zaczely sie rozpadac... ja w polowie spakowana, nie mam
      klucza do nowego mieszkania, bo ludzie sie jeszcze nie wyprowadzili, a ja "musze" opuscic moje
      mieszkanie 01.czerwca o 17.00, bo place kare... Wszystko zalatwilam w ciagu 2-ch dni:
      - zalatwilam ludziom mieszkanie i transport
      - spakowalam sie (razem z meblami i ksiazkami + piwnica...a tego bylo sporo) i moja corke
      - 2 razy bylam u posrednika, a poniewaz nie pomoglo wyslalam oficjalna skarge do zrzeszenia i
      pomoglo w 5 minut smile ( facet naknocil jak tylko bylo mozna, i utrudnial mi jak tylko mogl)
      - "naciagnelam" bank na nowa pozyczke ( ale to chyba sila perswazji mojego urodzen. Plutona w
      III-cim domu)
      - "wyrwalam" klucze od nowego mieszkania
      - zalatwilam nowy transport, bo ludzie zamowieni wczesniej nie pojawili sie w dzien przeprowadzki
      - udalo mi sie zorganizowac w ten sam dzien sprzatanie i wywoz smieci ze starego mieszkania

      Tak, ze zdazylam ze wszystkim przed 17.00 , 01. czerwca... i polozylam sie spac na 2 dni smile
      Znajomi nie mogli wyjsc z podziwu jak udalo mi sie to wszystko zalatwic w tak krotkim czasie smile

      W ciagu reszty miesiaca zalatwilam kilka spraw, ktore byly nie -do- zalatwienia wczesniej
      No i rozpakowywanie, bo ten Pluton, to byl w urodzeniowym w VI domu, czyli...robota smile

      Z drugiej strony zastanawiam sie, czy ten lunariuszowy Pluton nie uruchomil mi w jakis cudowny
      sposob urodzeniowego Wielkiego Krzyza ( Pluton-Jowisz-Wenus-Mars)...pisze "cudowny", bo nie
      mial aspektu, do ktorejs z planet tego krzyza.

      Konkluzja:
      Jezeli macie przeprowadzke, albo inne wymagajace zachodu przedsiewziecie, wybierajcie moment
      kiedy Pluton jest w lunariuszu na ascendencie smile

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka