07.10.05, 17:28
niedługo będę miała tranzyt Jowisz w koniunkcji z MC, potem zaraz szykuje się
Jowisz w kwadracie do Merkurego i od nowego roku Jowisz na ok 8 msc. wejdzie
w trygon z moim Słońcem. Natalnego Jowisza mam na ascendencie w znaku
koziorożca (1 st). Koniunkcja Jowisza z MC zbiegnie się z terminem egzaminu,
który może mnie pchnąć o niezły szczebelek w mojej karierze, czyżby Jowisz
szczęściarz ?smile)
Obserwuj wątek
    • dori7 Re: Jowisz 07.10.05, 19:50
      Jak zdasz, to na celujacy, jak oblejesz, to na dwoje z wykrzyknikiem i trzy razy
      podkreslona. Jowisz poteguje nie tylko to, co dobre - a to co daje, to raczej
      okazje, zeby wykonywana czesto latami praca nagle przyniosla pelen sukces.
      Swietnie o tym pisze D. Cunningham w "Przewodniku ku samoswiadomosci" -
      rozdzialy o Saturnie i Jowiszu.
    • anahella Re: Jowisz 08.10.05, 13:34
      Jowisz daje duzo, niekoniecznie dobrze - nie raz padalo tutaj to zdanie. No i
      strasznie rozleniwia.

      Gdy patrze na tranzyty Jowisza, to zawsze automatycznie zerkam na Saturna, bo to
      planety z "tej samej bajki, ale nie z tej samej druzyny", czyli dzialaja troche
      na zasadzie przeciagania liny: co Jowisz dolozy, to Saturn zabierze. Ale
      wspolpraca miedzy nimi jest mozliwa i nie nalezy sie jej obawiac, pod warunkim
      ze sie pracuje:
      Gdy Satrun dorzuca klopotow, to Jowisz je powieksza. Gdy Saturn dowala sukcesow
      to podobnie.

      Saturn to praca, Jowisz to wiedza. Gdy sharmonizujesz ich energie, to mozesz
      miec sukces.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka