Dodaj do ulubionych

tranzyty 10 domu

15.10.05, 11:05
Ostatnio doświadczam tranzytów 10 domu (natalnie posadowiony jest tam uran w wadze)najpierw wenus, potem merkury następnie (od przedwczoraj jowisz),wkrótce słońce.Wszystkie te tranzyty wchodziły w koniunkcję z natalnym uranem. Trudno jednak doszukać się nagłych zmian charakterystycznych dla tego typu tranzytów, czy wogóle czegokolwiek co miałoby związek z tr. 10 domu i urana. Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • neptus Re: tranzyty 10 domu 15.10.05, 19:10
      Jeśli nic się nie dzieje, to widocznie nie ma sytuacji, która wymagałaby zmian.
      Do tranzytu Wenus czy Słońca nie przywiązywałabym w ogóle wielkiej wagi, Jowisz
      może coś nadąć albo i nie. Zalezy, jakie są powiązania Jowisza i Urana w
      horoskopie. Może też tak byc, ze coś sie dzieje, tylko jest to tak pospolite w
      Twoim zyciorysie, ze nie zauważasz.
      • potrek Re: tranzyty 10 domu 15.10.05, 21:51
        Uran natalny w 10 domu moze pokazywać zainteresowania astrologią . A Jowisz
        tranzytujacy Urana wizytę na tym forum i nie tylko tym o podobnej tematyce.
        Pozdrawiam potrek
    • sebgo Re: tranzyty 10 domu 18.10.05, 11:37
      to co piszecie jest miłe i ładne ale w żaden sposób nie zbliża się do zrozumienia "mechaniki" działania tranzytów
      • dori7 Re: tranzyty 10 domu 18.10.05, 20:00
        sebgo napisał:

        > to co piszecie jest miłe i ładne ale w żaden sposób nie zbliża się do zrozumien
        > ia "mechaniki" działania tranzytów

        Proponuje zblizyc sie do jakiegos podrecznika.
      • anahella Re: tranzyty 10 domu 18.10.05, 21:51
        a czego konkretnie nie rozumiesz?
      • neptus Re: tranzyty 10 domu 18.10.05, 23:03
        sebgo napisał:

        > to co piszecie jest miłe i ładne ale w żaden sposób nie zbliża się do
        zrozumien
        > ia "mechaniki" działania tranzytów

        Tak i mnie się wydaje, ze niewiele jeszcze rozumiesz. Tranzyty planet
        osobistych zdarzaja sie zbyt często, by wywoływać jakies wielkie zmiany.
        Tranzyt, który przez całe życie powtarza się, co parę miesięcy jest czymś
        tak "zwykłym", że tych drobnych zmian można nie zauważyć. W ciągu nieco ponad
        roku Wenus do twojego Urana robi koniunkcję, 2 kwadratury, 2 kwinkunksy, 2
        półkwadratury, 2 półtorakwadratury i jedną opozycję. Nie oczekuj, ze będą to
        jakies wielkie i znaczące tranzyty. Na koniunkcji moga to byc np. ciekawe
        urodziny szefa. Te tranzyty mogą się np. objawiać zainteresowaniem wyborami.
    • sebgo Re: tranzyty 10 domu 19.10.05, 21:02
      Pewnie że niewiele rozumiem w przeciwnym razie nie uczestniczyłbym w tym forum tylko pisał podręczniki. Jasne jest że nie odczuwa się specjalnie tranzytów planet osobistych, tego nie trzeba roztrząsać. Natomiast temporalna kumulacja kilku tranzytów konkretnego (kątowego!) domu musi wywoływać określone skutki. Szczególnie 12 letni w obiegu jowisz (władca mego horoskopu) na pewno działa, co potwierdza moje doświadczenie,
      pytałem o opinie na temat skutków takiej sytuacji, a nie o wskazywanie podręczników? Podręczniki to jedno praktyka to drugie. Jeszcze raz więc proszę o podzielenie się swoim doświadczeniem. Pozdrawiam serdecznie
      • neptus Re: tranzyty 10 domu 20.10.05, 02:33
        Aże sprawdziłam - na takich tranzytach u mnie nie działo sie dokładnie nic.
        Jowisz to tylko więcej - tego co juz jest.
        • sebgo Re: tranzyty 10 domu 20.10.05, 09:21
          U mnie tranzyty jowisza działają bardziej wyraziście aniżeli podkreślanie "tego co jest" ale O.K może mam lepsze układy z Zeusem.
    • sebgo Re: tranzyty 10 domu 19.10.05, 21:13
      Aha. Myśląc "mechanika" tranzytów chodzi mi ich dynamikę i siłę. Oczywiście że uzależnione jest to od radiksu ale, kiedy jakiś ważny tranzyt "zaskakuje". Kiedy jego skutki są odczuwalne (stopień przed czy może 5 po...?). Napiszcie proszę coś z własnego doświadczenia. To naprawdę ciekawsze niż z pełnym szacunkiem von Pronay. smile
      • neptus Re: tranzyty 10 domu 20.10.05, 21:47
        Każdy tranzyt działa dokładnie. Nawet Saturn potrafi być bardzo punktualny, o
        czym się na własnej skórze przekonałam. Nie potwierdzam teorii, ze Mars działa
        przed czasem a Saturn z opoznieniem. Zakres tranzytu to zwykle nie wiecej jak 2
        stopnie. W tym okresie planeta juz lub jeszcze oddziaywuje. Jezeli w tym czasie
        zachodzi inny tranzyt, nawet osobisty, albo tranzytująca planeta tworzy inne
        aspekty (lub midpunkt), nagromadzona energia moze się przez ten układ
        wyładować. De facto jest to działanie owego niedokładnego tranzytu ale coś
        innego staje się zapalnikiem, czy katalizatorem. Dla niektórych tranzytow
        zakres oddziaływania (orbę) się często nieco poszerza.
        • sebgo Re: tranzyty 10 domu 21.10.05, 12:01
          Dzięki neptus, dokładnie o to mi chodziło! Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka