Dodaj do ulubionych

Wenus-Chiron

04.04.08, 23:06
Witam wszystkich cieplutko po raz pierwszy.Jako raczkujący adept
astrologii nie jestem w stanie sama poradzić sobie z interpretacją
jednego z natalnych aspektów i serdecznie proszę o pomoc.Chodzi o
koniunkcję Wenus-Fomalhaut w opozycji do Plutona.W progresjach
dołączył do niej właśnie Chiron,a uaktywnia tranzyt Saturna i
Plutona.Ponieważ od kilku lat jestem pod wpływem plutoniczno-
saturnicznej(o Neptunie nie wspomnę)transformacji to wszystko mnie
przerosło i w główce mam totalną pustkę.Wenus włada VI i X domem a
profesja jaką się zajmowałam jak mniemam nie wchodzi już w
rachubę.Chiron-uzdrowiciel,Fomalhaut-uzdrawianie,sukces a ja jak
ślepy nietoperz siedzę w domciu,kręcę się w kółko i nie mam bladego
pojęcia jak wyjść z tego zamkniętego kręgu.Ta próżnia przed zmianami
jest nie do zniesienia.Spójrzcie tylko na kosmogram ur.19.03.1960
Warszawa godz.0.30 Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • hypokaimenon Re: Wenus-Chiron 06.04.08, 01:49
      Całkiem fajny masz horoskop felutko smile Poradzisz sobie, jak sądzę, z tym, co
      stanowi dla Ciebie problem, ale nie oczekuj, że transformacje ,o których piszesz
      zakończą się przed rokiem 2010. Oczywiście forma bieżących okoliczności będzie
      się zmieniać(jak zawsze), ale czas wewnętrznej przemiany potrwa do czasu aż
      Saturn przekroczy Twoje MC, a więc dopiero w okolicach 2010-2011. Teraz Saturn
      buja się nam w sektorze IX (nam, bo też mam ASC na początku Strzelca), a to
      oznacza, że zmiany, których od nas wymaga, osiągają głębokie, wewnętrzne
      rejestry - właściwe dla sektora(domu) IX. W kontekście tranzytów Saturna,
      polecam pouczający tekst W.Jóźwiaka - "Cykl Saturna", zawarty w książce "Cykle
      Zodiaku". To tak nawiasem...
      Ponieważ masz całkiem mocny horoskop, dasz sobie radę, zwłaszcza, że Twoje
      nadchodzące progresje i tranzyty generalnie są dobre.
      Powodzenia!(jeśli chodzi o tę opozycję Wenus-Pluton - oceniłbym ją, jako
      "towarzysko-zawodową, z odcieniem estetycznym" smile - ale to jedynie moja
      impresja, poczyniona z marszu - możliwe, że nie bardzo trafna. Patrzyłem na
      Twoje kółko zaledwie z 10 minut)
      • felutka Re: Wenus-Chiron 06.04.08, 19:39
        Dzięki bardzo za odpowiedż.Bardzo potrzebowałam tej kropli miodu do
        łyżki dziegciu,którą były ostatnie lata.,,Cykl Saturna"czytałam i
        muszę przyznać,że to wspaniała wskazówką dla tych,którzy lubią
        planować własne życie(jeśli to wogóle jest możliwe)Dla mnie ta
        trzecia ćwiartka cyklu to faktycznie armagedon i jak słuszne
        zauważył W.Jóżwiak ,,największa amplituda życiowych burz,trud i
        skrajne doświadczenia"Straciłam kilka bliskich osób,pracę,małżeństwo
        praktycznie nie istnieje i zakończy się zapewne tak jak się zaczęło
        28 lat temu podczas opozycji tranzytującego Saturna do natalnego
        Słońca.Pluton przemeblował mi głowę,wybebeszył wszystko,co leżało mi
        na wątrobie(głównie w podejściu do związków i przyjaciół)zmienił
        moje podejście do życia a teraz zapewne spróbuje na osłodę dać mi
        nowego partnera z dłuższym terminem przydatności.Zapowiada się
        rewelacyjnie tylko mój niezależny Mars neptunicznie się buntuje a
        nie chciałabym czegoś pochrzanić i za wiele stracić(progresywny
        byczek się odezwał).Dlatego się miotam jak rybka bez wody.Dwa latka
        to niedużo,pewnie że wytrzymam(a mam inne wyjście?)Zawsze byłam
        optymistką,ale Saturn potrafi skutecznie wpędzić w doła.Zyce dało mi
        okazję do praktycznej nauki astrologii,szczegolnie doświadczenia na
        własnej skórze nieharmonijnych tranzytów planet wyższej oktawy i
        zapewniam,że wcale mnie to nie uszczęśliwiło,za to wiele
        nauczyło.Dlatego służę(gdyby ktoś potrzebował)informacjami,jak u
        mnie te tranzyty się objawiły.Serdecznie pozdrawiam
    • astrofin Re: Wenus-Chiron 11.04.08, 00:34
      czuję, ze klucza do tego co sie z tobą dzieje szukaj w połączeniach
      pluton-księzyc. jest potrójny Nelson, księzyc władcą 8 domu, księzyc
      kwadrat pluton, księzyc progresja koniunkcja pluton natywny i
      kwadrat księzyc w radixie. Ten saturn myślę, że cokolwiek księzyc
      uciska ale raczej łagodnie. pogłówkuj nad tym jak trazyty plutona i
      progresywnego księzyca wpływały na życie. druga sprawa to jazda
      urana nad 3 domem którego jest władcą w opozycji do 9 domu, w którym
      siedzi. Pozytywnie rozgrywając ten tranzyt możesz stać się niezłym
      astrologiem z zasięciem filozoficzno akademickim. i uważaj jak
      prowadzisz samochód czy inny pojazd i jak chodzisz po ulicy!!!
      zwracam uwagę na wzajemne poączenia Uran-Mars-Saturn. Z takich cudów
      na tranzytach łamie się kości w podróży.

      pozdrawiam
      • felutka Re: Wenus-Chiron 11.04.08, 21:46
        Wg Placidusa Uran siedzi w 8domu i w tymże domu zamknięty znak
        lwa,opozycyjnie Mars w wodniku zamkniętym w 2 domu.I tego się do tej
        pory trzymałam zważywszy na fakt,że dziwnym trafem jakoś mi się to w
        życiu sprawdza.Zamknięty Mars bez sprecyzowanego celu nie jest w
        stanie skutecznie działać(obecnie zaneptuniony po omacku kręci się w
        kółko więc i z konkretów nici)a z nadwrażliwością zamkniętego Urana
        ciągle walczę(żeby nie było za łatwo leży on na wierzchołku palca
        Bożego,więc emocjonalne problemy to moja specjalność).A niepokorny
        Księzyc w półkrzyżu sprawy mi nie ułatwia.Jeśli chodzi o tranzytowy
        tandem Pluton-progresywny Księżyc to rzeczywiście chyba on z uporem
        maniaka ,,wali mnie w dekiel",przeobraża mnie,moje małżeńswo i
        relacje z innymi(z intensywną i edukacyjną pomocą Saturna,a jakże by
        inaczej!)Z niepokojem czekam więc na kwadrat progresywnego Księżyca
        do Księżyca natalnego która zbiegnie się w czasie z kwadraturą
        tranzytującego Plutona w retro do natalnego słońca(o ironio,tranzytu-
        jący Saturn i Mars na natalnym Plutonie!!!)Mam nadzieję,że coś jak
        zwykle uratuje mój biedny tyłek.Dzięki Astrofinie za cenną
        wskazówkę,chyba trafiłeś w sedno.Pozdrawiam
      • felutka Re: Wenus-Chiron 11.04.08, 21:54
        O losie,jeszcze nigdy nie miałam nic złamanego i niech tak
        zostanie.Bardzo lubię swoje CALE kości więc będę ostrożna.Jeszcze
        raz dziękuję
        • zeta23 Re: Wenus-Chiron 12.04.08, 15:59
          No ale od 2009 roku pluton ci sekstyl do wenus uściśli wiec nie jest
          chyba tak zle hi hi smile)
          Saturn skonczy swoją opozycje do wenus i zaczniesz pewnie cos nowego
          budowac.
          Przy plutonie jak feniks z popiołow sie powstajesmile
          Pozdrawiam.
          • felutka Re: Wenus-Chiron 12.04.08, 19:20
            oj uściśli,uściśli więc może nie umrę w celibacie.Hura!!!Ciekawe,co
            na to mój mąż,może go zapytać?W budowaniu mam wprawę tylko ciągle coś
            (lub ktoś)niweczy wszystko,na co ciężko pracowałam,więc zaczynam od
            nowa.I mam tego serdecznie po kokardę,więc tym razem nie pozwolę
            sobie wejść na głowę(jeśli tylko przetrwam w jednym kawałku
            wakacyjne tornado które szykuje mi mój przjaciel Pluton).Dzięki za
            porcję optymizmu.Narazieńko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka