uran i kwadratury

24.11.03, 21:39
czy wiecej niz 4 kwadratury i uran na ascendencie w tranzytach moze przyniesc
nieoczekiwane zmiany, cos co zmieni cale zycie czlowieka? jak ktos jest
zainteresowany, podam wiecej szczegolow.
    • wasza_bogini ps. 24.11.03, 21:41
      pluton w tranzycie do wenus.
      • margoux Re: ps. 09.12.03, 09:10
        wiesz Bogini, ostatnio "studiuje"smile ostatnie 2,5 roku w moim zyciorysie:
        najpierw pluton i uran teraz saturn = przemiana totalna (hmmsmile jeszcze nie wiem
        czy na lepsze!); i jak przygladam sie pewnym wydarzeniom, ktorych doswiadczylam
        w tym czasie to widze to w ten sposob: pluton (u mnie przeszedl, a wlasciewie
        przejechal walcemsmile, po marsie) przygotowal grunt pod te przemiany, doszedl do
        wniosku, ze skoro sama nic nie robie to on mi pomozewink, tyle ze pluto chyba
        rzadko robi cos bez udzialu innych planet, mam na mysli to, ze jego tranzyty sa
        bardzo dlugie i czesto potrzeba jakiegos "zapalnika", i w moim przypadku
        wszystko zaczelo sie przy tranzycie urana do wenus;
        zreszta sam uran to tez zmiany, tyle, ze krotkotrwale, wiec pluton nada im
        trwalosci;
        zastanawiam sie tylko, czy zmiany plutoniczne mozna podciagnac pod karme???
        moze ktos z uczestnikow forum ma wlasne przemyslenia lub doswiadczenia i
        podzieli sie nimi?
    • rafojata Re: uran i kwadratury 19.12.03, 09:46
      wasza_bogini napisała:

      > czy wiecej niz 4 kwadratury i uran na ascendencie w tranzytach moze
      przyniesc
      > nieoczekiwane zmiany, cos co zmieni cale zycie czlowieka?

      Z własnego doświadczenia, mogę Ci napisać, że niemal 17,5 roku temu mając
      Urana na ASC i Jowisza w kwadraturze do ASC rzeczywiście totalnie zmieniłam
      swoje życie.
      Rozpatrując tamte wydarzenia myślę sobie, że wówczas rzeczywiście mój tok
      myślenia był typowo Uranowy, a więc w tym czasie dochodząc do upragnionego
      wieku 18 lat, na który to z taką niecierpliwością czekałam, pragnęłam nade
      wszystko jak najszybciej uniezależnić się od swoich dość apodyktycznych
      rodziców, którzy mnie na owe czasy bardzo ograniczali. Ja chciałam mieć swój
      dom, swoją rodzinę, swoje dzieci i przede wszystkim żyć niezależnie wedle
      własnych zasad.
      Tak też zrobiłam, poznałam chłopaka, który niestety we wszystkim się ze mną
      zgadzał i w wieku 18l + 1 miesiąc wyszłam sobie za mąż, niestety przy Uranie
      na ASC, i Jowiszu w kwadracie do ASC i DSC, nasze małżeństwo musiałoby być
      wyjątkiem od reguły aby się udało, niestety tym wyjątkiem nie było i dziś
      postrzegam je jako 10 zmarnowanych lat, zmarnowanych, bo niestety wcześniej
      nie miałam odwagi, aby ponownie zrobić coś ze swoim życiem, uniezależnić się
      tym razem od znienawidzonego męża.
      Musiało minąć 10 lat i przedew szystkim, musiałam znów dostać wsparcie od
      Urana, który mi znów dmuchnął w żagle (trygonem do Słońca), abym miała odwagę
      powiedzieć "dość tego, od dziś idę własną drogą i buduję swoje życie na nowo".
      To mi się na szczęście udało.
      W tych czasach nie interesowałam się astrologią "od strony kuchni", dopiero
      rozpatrując tamte wydarzenia z przeszłości mogę stwierdzić jak Uran i jego
      ważne tranzyty na mnie podziałały.
      Jedno jest pewne - Uran nie jest niestety dobrym doradcą, człowiek działa
      wówczas pod wpływem impulsu, nie do końca przemyślanych reakcji, pędzi do
      przodu nie oglądając się ani na innych ani za siebie. Czas na zastanowienie
      przychodzi niestety później, i niestety często przeciera nam oczy.
      Jednak tranzyty Urana są ogromną siłą napędową, bez której nierzadko człowiek
      niemiałby odwagi nic zdziałać dla siebie i swego losu.
      Można je wykorzystać jeżeli jest się rzeczywiście świadomym słuszności swoich
      dążeń i celów.
      Pozdrawiam.
      • aarvedui Re: uran i kwadratury 21.12.03, 18:40
        > Jedno jest pewne - Uran nie jest niestety dobrym doradcą, człowiek działa
        > wówczas pod wpływem impulsu, nie do końca przemyślanych reakcji, pędzi do
        > przodu nie oglądając się ani na innych ani za siebie. Czas na zastanowienie
        > przychodzi niestety później, i niestety często przeciera nam oczy.
        > Jednak tranzyty Urana są ogromną siłą napędową, bez której nierzadko człowiek
        > niemiałby odwagi nic zdziałać dla siebie i swego losu.
        > Można je wykorzystać jeżeli jest się rzeczywiście świadomym słuszności swoich
        > dążeń i celów.
        NIe mozna jednoznacznie stwierdzic,ze uran jest zlym doradca.kazda inna planeta
        moze byc takze zlym doradca.jak i dobrym.saturn takze moze byc zly.
        kazda planeta ma cechy pozytywne jak i negatywne.
        zmiany wprowadzone przez urana moga byc jak najbardziej 100%pozytywne,jesli
        dobrze wykorzysta sie doskonaly wglad intuicyjny,i skanalizuje potezna sile
        przerywajaca granice.jazdy na tym ogierze mozna sie nauczyc smile
        • dori7 Re: uran i kwadratury 21.12.03, 19:33
          aarvedui napisał:

          > NIe mozna jednoznacznie stwierdzic,ze uran jest zlym doradca.kazda inna
          planeta
          >
          > moze byc takze zlym doradca.jak i dobrym.saturn takze moze byc zly.
          > kazda planeta ma cechy pozytywne jak i negatywne.
          > zmiany wprowadzone przez urana moga byc jak najbardziej 100%pozytywne,jesli
          > dobrze wykorzysta sie doskonaly wglad intuicyjny,i skanalizuje potezna sile
          > przerywajaca granice.jazdy na tym ogierze mozna sie nauczyc smile

          Otoz to smile Ja mojego Urana na Asc. wspominam bardzo pozytywnie - mnostwo nowych
          rzeczy, rozwoj zainteresowan, dalekie podroze. Moze dlatego, ze jednoczesnie
          siedzial w trygonie do Sat&Jowisza, no i u siebie - w Wodniku. Ale juz z
          Neptunem w tej samej pozycji (na Asc i tez w trygonie do Jow&Sat) nie
          potrafilam sobie zupelnie poradzic - gdy zlazl z ascendentu i gdy jednoczesnie
          Uran tranzytujacy stworzyl dokaldna kwadrature z natalnym, doslownie obudzilam
          sie po kilku latach i zlapalam sie z przerazeniem za glowe...
          • wasza_bogini Re: uran i kwadratury 22.12.03, 16:50
            ja mysle, ze bardzo wiele zalezy od aspektow pozostalych - jesli to sa
            kwadratury to zmiany sa negatywne. warto byloby jeszcze zobaczyc plutona, bo
            ten moze polozyc swoja lape i przypieczetowac drzenie urana na ascendencie.

            teraz pisze do rafy- dlaczego 10 lat???? taki jest obieg urana czy cos w tym
            rodzaju?. moze to banalne pytanie ale nie znam ilosci lat uranicznych w jednym
            znaku. w moim przypadku zmiany byly tak kolosalne, ze rowniez po 10 latach
            lapie sie za glowe i nadal trudno mi uwierzyc w to co sie stalo.
Pełna wersja