kropkaa
18.07.08, 21:06
Co Pani sądzi o tym sposobie nauki czytania/ liczenia?
Od kiedy to ew. ma sens?
Mam następujące watpliwości:
1. wzrok - czy dla malutkiego dziecka nie jest za wcześnie zmuszać
oko do akomodacji na literach;
2. niektórzy zaczynają (tak też się poleca) nim dziecko skończy rok.
Jaki jest sens uczyć czytania dziecka, które nie umie mówić (na
potrzeby niniejszego postu pozwolę sobie uznać, że wypowiadanie
kilku słów typu mama, tata, pa-pa, hau-hau ciężko szumnie nazwać
mową);
3. co może czytać dwulatek???, gdy się metodą Domana przez rok
czytać nauczy.
Nie wiem, może to coś rozwija (oczywiście MÓZG), ale czy jest
prawdziwe przełożenie tej nauki na rozwój dziecka?
Ostatnio słyszę, że koleżanki uczą swoje dzieciaczki (wiek +/- 1,5
roku) - do tej pory byłam przeciwna (choć lubię wszelkie nowinki
typu miganie z niemowlakiem), ale każda mówi, że jest to super
sprawa (cokolwiek by to oznaczało).
Ciekawa jest opinii pani Jagody i innych mam (w tym mojej ulubionej
Verdany:))