Dodaj do ulubionych

16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK

16.05.06, 10:58
Dzisiaj zaczynam, własnie pije swoją kawkę z jedną łyżeczką cukru. :) Całkiem
niezła. Mam kilka pytań dotyczących dzisiejszego menu... :)
* jak przyżadzić befsztyk ?
* szpinak na samej wodzie ?
* zero przypraw, prawda ?

Aha i apropos moich posiłków, ponieważ chodzę na dwie zmiany do pracy czy
mogę pić kawkę około 7 i 9-10 rano, obiad koło 13:00 lub 14:30, a kolację
około 17 lub 18:30. Myślicie że ta 18:30 to nie będzie źle, inaczej się nie
da. Da mi coś ta dieta w ten sposób ?

Pozdrawiam, tzrymajcie za mnie kciuki !
Obserwuj wątek
    • sezamy1 Re: 16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK 16.05.06, 11:29
      tez dzisiaj zaczynam.

      > * jak przyżadzić befsztyk ?

      ubijasz kawalek wolowiny i smazysz, najlepiej na patelni co bez tluszczu sie smazy.

      > * zero przypraw, prawda ?

      czemu zero? soli nie uzywaj, inne przyprawy jak najbardziej, zreszta bez
      przesady, dieta to nie apteka. jak bym mial jest wolowine bez przypraw to bym
      sie porzygał, a z przyprawami mi smakuje. ostre przyprawy przyspieszaja
      przemiane materii zreszta.


      pory posilkow dobre, wlasnie tak powinny byc ustawione mniej wiecej.
      • sezamy1 Re: 16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK 16.05.06, 11:33
        jest sól salvita, ktora moze być i nie wplywa na odchudzanie. ja uzywam
        normalnej,nie dam rady zjesc brokułów bez soli.
    • wiosal Re: 16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK 16.05.06, 12:11
      Cześć, ja też dziś zaczynam, poprzednim razem schudłam ok. 6 kg, teraz
      chciałabym minimum tak samo, a wogóle chcę potraktować tę dietę jako wstęp do
      większego odchudzania (72 kg przy 164 cm wzrostu!). Przy poprzednim stosowaniu
      tej diety dużo pomogło mi (w sensie psychicznym), że opowiedziałam o jej
      stosowaniu przez mnie wszystkim wokół i później byłoby mi wstyd, gdyby się
      okazało, że nie wytrzymałam i zrezygnowałam.
    • ewalinka2 Re: 16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK 16.05.06, 12:53
      o ja tez dzisiaj zaczelam po raz pierwszy stosuje ta diete
      • norka84 Re: 16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK 16.05.06, 13:44
        Ja też pierwszy raz, jak narazie zero głodu. Zaraz idę szpinak robić, jajka
        ugotowane już mam. :)
        Mam nadzieję, że dam radę. Dlatego też jestem na forum. Dzięki za wsparcie i
        trzymam kciuki za resztę odchudzających się. :)
    • dziubcio1 Re: 16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK 16.05.06, 14:27
      Cześc DZIEWCZYNY :)ja też dzisiaj zaczynam....wszyscy mówią że ten szpinak taki
      okropny a tu nawet mi smakował....ja mięso gotuję w wodzie z dużą ilością ziół
      i wtedy jest nawet zjadliwy!!!!!Pozdrawiam wszystkich i DAMY RADĘ ;)
      • norka84 Re: 16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK 16.05.06, 15:17
        Ja właśnie jestem po lunchu. Jakoś jajko bez majonezu i pomidor do ni\czego są
        okrpne ale jakoś wytrzyumam. Szpinak lubię więc mi nie przeszkadza. Zaraz idę
        do sklepu po befsztyka 200 g hihih mam nadzieję że mnie nie wyśmieją. :)
        Pozdrawiam.
    • norka84 Re: 16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK 17.05.06, 14:04
      Mój drugi dzionek. Czuje się bardzo dobrze, właśnie zjadłam 5 plasterków
      szyneczki drobiowej i wypiłam jogurcik naturalny. I właśnie pytanie apropos
      jogurciku... Wypiłam 400 ml jogurtu naturalnego 0% tłuszczu. Czy dobrego wybiru
      dokonałam ? Pozdrawiam.
      • noseczkina Re: 16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK 17.05.06, 19:28
        wybor jak najbardziej, ja pije kefir. moj trzeci dzien, glod przestaje
        doskwierac, tylko slabne. niestety pije kawe rowniez popo, bo pracuje na dwie
        zmiany. kiedys bylam na kopen i schudlam pare kilo mimo, ze przerwalam, potem
        nie bylo jojo, wiec mysle, ze teraz tez schudne. trzymaj sie i pij herbatke
        zielona, po niej bardziej sie "najesz" niz po wodzie.
        • noseczkina Re: 16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK 17.05.06, 19:38
          jeszcze jedno, czytalam na anik27. ona ma racje, robie od 2 miesiecy brzuszki
          40-60 dziennie i stosuje balsam z avonu anew, splaszczajacy brzuch i naprawde
          dziala, ale troche to trwalo. przeszlam na diete, zeby wzmocnic efekt. od
          15.05.06 schudlam 1,5 kg, ale codziennie cwicze te brzuszki i troche macham
          noga. jak sie wezmiesz to dasz rade do wakacji wygladac jak mloda bogini.pa
          • norka84 Re: 16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK 17.05.06, 19:54
            noseczkina nom ja robię brzuszki tylko troszkę inną odmianę, nie wiem czy
            słyszałaś o aerobicznej 6 weidera ? niby pomagało ale chyba bez diety by się
            nie obyło, jak przez kilka dni jadłam mniej o owszem efekt był ale później
            znowu się rozbestwiłam. mam zamiar zacząć biegać ale jakoś mi to nie wychodzi,
            może dzisiaj, ale wątpie. :P
            ja też pracuje na dwie zmiany, od 9-17 lub od 14-22. masakra, jedzienie w
            pracy :(
            • noseczkina Re: 16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK 17.05.06, 20:07
              wiem, zarlam dzis jajka, wszyscy sie zlecieli, bo zapach byl przedni. o tej
              metodzie nie slyszalam, ja po prostu zginal nogi pod katem 90 stopni i podnosze
              sie do gory, nie opadajac po kazdym. nie wiem, czy widzisz to ale nie mam jak
              pokazac;> ja na kopenh nie odwazylabym sie biegac, padlabym po kilku metrach,
              ale jak sie czujesz oki, to czemu nie.
              • norka84 Re: 16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK 17.05.06, 20:16
                no czuje się bardzo dobrze, wogóle nie czuje różnicy prawde mówiąc :)
                no i dobrze, dla mnie najgorsze są w tej diecie właśnie jajka i pomidor, matko
                poprostu jak o tym myśle to mi niedobrze, ale cóż nie ma tego zestawu tak
                często. dam radę.
                • noseczkina Re: 16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK 17.05.06, 20:47
                  jaJA MI ZASZKODZILY W PIERWSZY DZIEN, HAFTOWALAM JAK HAFCIARKA. DZIS JUZ OK, BO
                  TO TRZECI, ALE POMIDORY MASZ RACJE, TEZ SA NIEZJADLIWE. JA JE PIEPRZE.
          • anik27 Re: 16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK 17.05.06, 21:19
            Witam serdecznie
            Chciałam tylko potwierdzić skuteczność wykonywania brzuszków.Jeśli wykonuje się
            je systematycznie a to oznacza codziennie efekty są murowane!Ja ćwiczę
            codziennie ok.25min.Po miesiącu są już spore efekty a co dopiero po dwóch:-)
            Brzuszki są super a co w nich najważniejszego to to,że można je wkonywać bez
            żadnej rozgrzewki a efekty ćwiczeń są.Podobno jedynie mięśnie brzcha nie
            wymagają rozgrzewki,przy wszystkich innych mięśniach jest ona koniecznością
            Pozdrawiam wszystkich zwolenników 13-tki
            • norka84 Re: 16.05.2006 MÓJ POCZĄTEK 17.05.06, 21:57
              Hehehe, ja jutro mam trzeci dzionek. Wymyśliałam sobie że zmieszam te jajka z
              szynką, dodam sałatę... Zrobię sobie taką jakby sałatkę z tego. :)

              Apropos brzuszków to ja ćwiczę znalezioną w interneci aerobiczną 6 weidera,
              podobno skuteczne, tylko że ja narazie tego jakoś nie widzę. Zastanawiam się
              czy nie dodać do tego jeszcze brzuszków, zamierzam biegać ale jakoś mi to nie
              wychodzi, nie mam motywacji.

              Pozdrawiam.
              • norka84 3 dzionek 18.05.06, 11:49
                Kawa wypita, teraz siedzę w robocie. Narazie głodna nie jestem,dzisiaj do
                jedonka szyneczka, dwa jaja, sałata z oliwą koło 14:30 pewnie bedzie grane.
                Najgorszy będzie ten pomidor, szpinak lubię, ale dam radę bo ceka mnie nagroda w
                postaci owocka. Mniam, pozdrawiam wszystkich. :)

                DAMY RADĘ !
                • noseczkina Re: 3 dzionek 18.05.06, 12:13
                  ja ide na popo,bez drugiej kawy sie nie obedzie. jak ja Ci zazdroszcze, ze nie czujesz glodu. ja juz zaczelam sie przygladac swoim kotom,jakos tak smakowice chodza;>trzymaj sie,ja mam dzien 4, schudlam 2 kg. jeszcze tylko 3 i ki starczy.pozdr
                  • norka84 Re: 3 dzionek 18.05.06, 12:17
                    No ja to nawet nie mam się jak zważyć bo nie posiadam wagi. Dzisiaj wieczorkiem
                    się zmieże i zobaczę czy cos w brzuszysku ubyło, oby bo jak nie to chyba utopie
                    swe smutki w czekoladce pysznej. u mnie teraz jest masakra pieką w piekarni
                    słodziutkie były, ale ślicznie pachnie pączusiami. ale jakoś wytrzymam, w sumie
                    nie śsie mnie prawie wcale. :)

                    POZDROWIONKA.

                    • noseczkina Re: 3 dzionek 18.05.06, 12:32
                      na pewno Ci ubylo,nie jedz niczego, wytrzymaj chociaz do 7 dnia. jak cie nie ssie to dasz rade,tylko silna wola. pozdr i naprawde nie jedz, musimy byc dzielne.;>
                      • norka84 Re: 3 dzionek 18.05.06, 14:22
                        No co ty nic nie zjem, nie jestem wogóle na to głodna, na nic w sumie nie jeste.
                        tylko ładnie pachnie mi :)
                        • noseczkina Re: 3 dzionek 18.05.06, 21:33
                          to trzymaj sie dalej,trzymam kciuczki.;>
                          • norka84 Re: 3 dzionek 18.05.06, 21:57
                            Dam radę, mam takie samozaparcie (pierwszy raz w żyicu) że wytrwam do końca !
                            Muszę :) pozatym chcę, nie czuej się źle, nawet bardzo dobrze, humorek dopisuje
                            nie czuje sie głodna. :)
    • norka84 6 dzionek ! 21.05.06, 20:40
      Matko miałam kryzys ale mi już przeszło jak tylko dzisiaj zobaczyłam swój
      brzuch... Na początku miałam 79 cm w pasie, teraz jest ich
      73 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! SZOK a jak się cieszę. :))))

      Pozdrawiam dam rade, napewno !
    • norka84 7 Dzień 22.05.06, 09:29
      Podobno najgorszy... Na śniadanko kawa bez cukru, później chude mięsko (w moim
      przypadku pierś z kurczaka) i owocek (jabłuszko). Ale dam rade. Jak rano wstaje
      to jestem troszkę taka bez siły, ale już po kawie odzyskuje ją. Jest dobrze,
      motywuje mnie ta strata cm w pasie, mówię Wam naprawdę warto!

      Mam pytanko do osób które prechodziły już przez tą dietę. Jaka dieta dalej,
      albo co jeść aby kilogramy i cm nie wróciły... Strasznie się boje co będzie po
      kopenhadzkiej.

      Pozdrawiam.
      • sonia2301 Re: 7 Dzień 22.05.06, 10:03
        dziewczyny czy rano musi być kawa? Nie mogę w zamian wypić sobie np. herbaty
        czerwonej albo ziółek?
        • norka84 Re: 7 Dzień 22.05.06, 10:21
          Musi być kawa bo wspomaga metabolizm, pomaga w spalaniu tłuszczu.
      • sezamy1 Re: 7 Dzień 22.05.06, 11:39
        > Mam pytanko do osób które prechodziły już przez tą dietę. Jaka dieta dalej,
        > albo co jeść aby kilogramy i cm nie wróciły... Strasznie się boje co będzie po
        > kopenhadzkiej.

        Musisz wskoczyć na normalne zapotrzebowanie kaloryczne, dalsze bycie na
        obnizonych kaloriach moze skonczyc sie tyciem. Nie jedz ziemniaków, produktów
        mącznych( z białej mąki), i zawierających cukier, czyli dieta Montignaca.
    • norka84 7 Dzień. 22.05.06, 23:34
      Chyba najgorszy i najuboższy w jedzonko, ale dałam radę. Nawet nie było aż tak
      źle jak myślałam że będzie. Byłam lekko głodna ale nie tak bardzo jak
      myślałam. :) Dałam rade a teraz tydzień deity od początku leci. Ale teraz tylko
      6 dni.

      Dam Radę. Pozdrawiam.
    • norka84 8 Dzień. 23.05.06, 23:40
      W sumie ok, tylko straszne zawroty głowy miałam... Nie wiem od czego może też
      pogoda się dołożyła... Ale wszystko ok już teraz. Nie wiem czy to przyapdkiem
      nie jest źle jak chce mi się jeść, ale może to dzięki temu że pracuje w
      supemarkecie, pięką bułki i siedze w dziale ze słodyczami. :P Non stop myślę o
      jedzonku.
      Pozdrawiam. Ale wytrwam, jeszcze tylko 5 dni wię dobrze będzie. :)
      • norka84 Re: 8 Dzień. 24.05.06, 19:47
        koniec posiłków w dniu 8, kurcze jeszcze jakby tego brakowało dzień wcześniej
        dostałam okresu, troche wody zatrzymało się w organizmie, już podłapuje doła bo
        brzuszek lekko wypuklejszy się zrobił, już się schizuje że to może ja
        przesadziłam w czymś a nie woda... heh... :(((
    • norka84 10 Dzień... 26.05.06, 10:14
      Już prawie koniec ! Jupi !
      Ale i tak się boje co będzie dalej, opinie są podzielone, niektórzy mówią że
      mogę jeść bez obaw wszystko bo ta dieta reguluje metabolizm i się nie tyje a
      wręcz chudnie, a druga grupa mówi o efekcie jojo...
      Pełna strachu jestem... :(((
      • wiosal Re: 10 Dzień... 26.05.06, 12:40
        ja bym uważała z tym jedzeniem wszystkiego, tak zrobiłam po poprzednim
        stosowaniu diety - efekt 4 kg więcej w ciągu 4 miesięcy
        • beatak Re: 10 Dzień... 26.05.06, 18:52
          Ja tez bym uwazala, bo 1 raz jak skonczylam diete wlasnie wrocilam
          do "normalnego" jedzenia i wrocily mi 3 kg bardzo szybko. Schudlam wtedy prawie
          7 wiec i tak bylo ok, ale nie podzielam tej opinii ze mozesz jesc teraz co
          chcesz i ile chcesz. Zdrowo i z rozsadkiem. To chyba najwazniejsze. Moze to tez
          zalezy od organizmu.
          Ja jutro ostatni dzien ;-) I tez w miedzy czasie dostalam okres, ale byl bardzo
          krotki i delikatny jesli tak mozna ujac.
          Ja nie zamierzam wracac do poprzednich nawykow czyli: mam na to ochote to jem.
          Bede uwazac co wsadzam do ust ;-)
          • norka84 Re: 10 Dzień... 26.05.06, 19:16
            Ja mam taki sam zamiar, też będe uważać. Nie tknę byle czego, nie mam ochoty.
            Okres jeszcze mam niestety, nie taki delikatny jak ty... :( Jedyne na co mam
            taką prawdziwą ochotę to kanapka z ciemnym pieczywem, lekko posmarowaną
            masełkiem, serek żółty, szyneczka drobiowa, pomidorek, ogóreczek i do tego mała
            łyżeczka majoneziku... Ale nie złamie się, gdzieś znajdę swoje zdjęcie z przed
            kilku tyg i chyba wrzucę je do portfela... :p Będzie motywajca ;-)
            • beatak Re: 10 Dzień... 26.05.06, 21:01
              Ha ha, dobra jestes Norka - ja tez to samo, jak mialam na cos chec bardzo w
              czasie diety, szybko bieglam do lusterka ogladac plaski brzuch i cellulit na
              nogach i od razu bralam lyk wody a nie jakies lakocie ;-)
              A kanapeczka o jakiej marzysz z pewnoscia i mi sie marzy. Tylko ja chcialabym w
              ogole pieczywa nie tykac jakis czas jeszcze, ale pewnie sie nie uda.
              No coz, trzymajmy sie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka