eliza582 16.06.06, 21:21 dokładnie to co w tytule, zapraszam serdecznie, zaczynam w poniedziałek, moze ktos mi potowarzyszy? pozdrawiam eliza Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
emi222 Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 17.06.06, 07:13 Hej, ja sie przyłacze.Ostatnio bylam na tej diecie kilka dni ale nie dotrwalam, moze tym razem sie uda:-) Odpowiedz Link
eliza582 Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 17.06.06, 21:40 no dobrze Emi, zatem jest nas dwie. Tym razem musisz wytrwac. Wytrwac dla mnie. Ja juz od dwóch tygodni planuje ta diete i o tyle o ile nie boje się dni powszednich to boję się piatku i weekendu. To bedzie najgorsze, nie wypic kawy w coffe heaven, ojej. Mam 168, ważę 64 i walczę z tymi 4 kg, walczę po dwójce dzieci, które urodziłam rok po roku. sterczy mi brzuchol i ostatnio Pani na placu zabaw zapytała się, czy nie jestem w ciązy, więc musi być naprawdę źle. w lipcu mam wesele w rodzinie, więc tym bardziej chciałabym chudziej wygladać. zatem do dzieła od poniedziałku. mam wrazenie, że wiecej jem, tak jakby mi ktos chciał zabrac lodówkę :( pewnie wszyscy tak maja, ci którzy planują. Pozdrowionka Odpowiedz Link
nolwenn Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 18.06.06, 11:24 * Ja też zaczynam z Wami!! :)) Nie udało mi się jak zaczęłam 12go, ale od poniedziałku nie ma bata musi się udać!!! Ja też mam 1.68 i ważę 64 kg, chciałabym ważyć 58...:)) Jestem jednak peeeełna optymizmu, DAMY RADĘ !!!!! :))))))))) * Odpowiedz Link
emi222 Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 18.06.06, 11:26 Super.W taki razie zaczynamy od jutra!Ja juz dzis robie zakupy na pierwsze 3 dni! Odpowiedz Link
ese Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 18.06.06, 17:15 Ja też się do Was przyłączam :)! Zaczynam już od tygodnia i ciągle jakieś przeszkody, mam nadzieję, że od jutra mi się uda. Niedawno skończyłam karmić piersią. Zaczynam od 66 kg. W lipcu wyjeżdżam na wakacje i przydałoby się zrzucić conajmniej z 5 kg:) Odpowiedz Link
emi222 Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 18.06.06, 17:39 Mam 23 lata.172cm i 55kg.-chce zejsc do 50...Do jutra w takim razie! Odpowiedz Link
anulek9 Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 18.06.06, 21:20 hej, ja również zaczynam Kopenhagę od 19.06 ! Tylko nieco zmodyfikuję posiłki. Śniadanie: kawa ze słodzikiem Lunch i Obiad: dowolne warzywa + (do wyboru) -2 jajka -serek naturalny -duzy jogurt (400g) -porcja drobiu duszonego -tuńczyk w sosie własnym Będzie mało węglowodanów a prościej będzie przetrwać tę dietę. Podchodziłam juz kiedyś do niej, ale nie jestem w stanie jeść befsztyków z brokułami. Wolę swoje zestawy :-) Aha, ważę 54 kg przy 164 cm wzrostu. Powodzenia życzę Wam i sobie! Odpowiedz Link
megijc Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 19.06.06, 00:10 Czesc, z miłą chęcia dołącze do Ciebie. Mam zamiar pozbyc sie kilku kilogramów ciązących mi od dłuzszego czasu. Mam pewną zaprawe przed dietą, w ciągu ostatniego tygodnia zmniejszalam stopniowo porcje potraw, które spozywalam, tak by byc bardziej wytrwałą przy kopenhadzkiej :) KOleznaka, ktora schudła 14 kg, poleciła mi taka taktyke. Więc jutro zaczynamy. Sł€ze wsparciem i wymianą doświadczeń Pozdrawiam Magda gg:983447 ("prawie" cały dzień pod tym numerem) Odpowiedz Link
emi222 Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 19.06.06, 07:04 Witam dziewczyny.Niedawno sie obudzilam:)Pije sobie kawke,ale bez cukru tylko z odrobiną mleka.Dzis nasz 1 dzien!!!!POWODZENIA!GG 2042630 Odpowiedz Link
ese Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 19.06.06, 09:23 Ja już po kawce, cieszę się, że będzie upał, bo jak jest ciepło, to łatwiej przetrwać bez jedzenia :) Nie mam niestety nic na befsztyk i muszę iść do sklepu coś kupić. Odpowiedz Link
nolwenn Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 19.06.06, 14:14 Ja też po kawie (ze słodzikiem) :), zresztą to już dawno,potem poszłam pobiegać bo w końcu trzeba kondycję złapać na wakacje nie?;D Teraz szykuję obiadek:))) No fakt,jest gorąco i nie chce się wcale jeść więc jak narazie jest łatwo, tylko mój główny problem to to że rzucam się na jedzenie wieczorem!!;] Mogę cały dzień nic nie jeść ale wieczorem poprostu nie moge się opanowac!! Ale myślę że jak nas tyle to wspólnymi siłami damy radę :))i wszystkie juz niedlugo WBIJEMY SIE W BIKINI!! :D YEEEEEEEEAH!! hihi :D:D:D buziaki:) Odpowiedz Link
anulek9 Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 19.06.06, 20:53 oj, mi sie nie udało:( zjadłam: jogurt kurczaka z pomidorami a potem 4 ciastka, 2 kostki czekolady, kawałek arbuza i troche czerwonego barszczu. Tak mi wstyd. Jutro zaczynam walkę od nowa! Odpowiedz Link
eliza582 Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 19.06.06, 22:48 Ja przetrwałam. nie bylo cięzko, bo pracy miałam multum, wróciłam po 18, więc brokułki zabrałam ze soba na podwórko i jadłam bawiąc się z dziećmi. Jutro mam delegacje w KALISZU, więc tez przetrwam, a wlasciwie to pewnie zjem jogurt i owoc, bo reszta by mi się zepsuła, więc z bani. Trochę czułam pobolewanie głowy jak wracałam z pracy, no ale to z głodu. Miłego dnia jutro!!!jeszcze tylko 12!!! Odpowiedz Link
ese Dzień 2-gi 20.06.06, 12:11 Dziś rano miałam zawroty głowy, i nieprzespaną noc, chyba bardziej przez ten upał niż przez dietę. Teraz zajadam jogurt i już mi trochę lepiej. Podziwiam cię Eliza, że zdecydowałaś się na tę dietę pracując, ja mam wolne, więc jak się źle poczuję, to mogę odpocząć, położyć się. Powodzenia w dniu 2- gim ! Odpowiedz Link
emi222 Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 21.06.06, 06:43 3 dzien:-)Juz coraz lepiej,pije kawke! Odpowiedz Link
eliza582 Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 21.06.06, 09:20 Wytrwałam. dziś sniły mi się pączki 9choc generalnie nie jestem ich zwolenniczką), ale jednak wiedziałam, że przerwałam dietę. Co za koszmarny dzień. dziś pyszny obiadek, bo jajka i szyneczka. Będzie dobrze, ale poraz ostatni zafundowałam sobie taki koszmar.Nigdy więcej. Wagowo 1,5 kg mniej, choc na razie mnie to nie cieszy, bo taką hustawkę zawsze miałam. Najwazniejsze bedą te przyszłe 3kg. i tyle chcę od zycia. Miłego dnia! PS. ja niestety w zaden sposób nie zrobiłabym tej diety w domu, z dziecmi, bez dobrego początku. Odpowiedz Link
ese Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 21.06.06, 10:43 Mi na razie waga stoi, ale to pewnie przez to, że wypijam hektolitry wody, mało się pocę, organizm magazynuje pewnie wodę:) Hubi i Karinka - suwaczki Moje pociechy na Yahoo! Odpowiedz Link
eliza582 uff prawie 3 dzień za nami 21.06.06, 19:41 udało mi się choc po powrocie z pracy zostłam sam na sam z lodówką. najadłam się brokułów, pomidora, ale byłam głodna. \pracuję w mediach i dopiero teraz widzę ile jest reklam pyszności, dzis np lisner zafundował paste jajeczną, oj tylko sie oblizać. Ganie swoje mysli, bo za duzo myslę o jedzeniu. Póżniej dopisze co dzieci chcą jeszcze na podwórko. pozdrawiam serdecznie i zycze siły szkoda ze tak mało dziewczyn sie odzywa Odpowiedz Link
ese Re: uff prawie 3 dzień za nami 21.06.06, 19:49 Mi też się udało, nawet najadłam się tymi jajkami z sałatą :) Było ciężko,bo robiłam obiadek dla rodzinki i zapachy mnie rozbrajały. Teraz piję wodę, ale gorąc jest, to pić się chce. Idzie własnie burza i pewnie chłodnej się zrobi:). Ja nie mogłabymn stosowac tej diety pracując, gdyż mam pracę, w której trzeba dużo główkować, a jak jestem głodna, to nie jestem w stanie konstruktywnie mysleć. Często w pracy podjadałam czekoladę:) Odpowiedz Link
magdulina75 Re: uff prawie 3 dzień za nami 22.06.06, 08:44 Witam Jestem z wami. obserwuje forum od początku. Ja wystartowałem 18.06. Dzisiaj już 5 dzień - wczorajszy był koszmarny, ale dziś mam dużo mięska HURA. A, jeszcze zapomniałam.... startowałam z wagi 59,1 przy wzroście 165 a dzisiaj miałam już 56,9 - czuje się świetnie. Pozdrawiam wsztystkich forumowiczó Odpowiedz Link
eliza582 Re: uff prawie 3 dzień za nami 22.06.06, 12:12 Ojej no to rewelacyjny wynik! Ja stanęłam na wagę (ale nie mam tak dokładnej ja Ty) i mam 2 kg mniej. Tak naprawde to czekam az mi te dwa kolejne spadną, bo huśtawka 2 kg to dla mnie normalka. Dziś na obiad 2 marchewki (bo małe) jajko i serek. na serek juz nie moge się doczekać. buziaki Odpowiedz Link
ese Re: uff prawie 3 dzień za nami 22.06.06, 18:36 Mi jak na razie ubyło tylko kilo. Czuję się dziś słabo, chyba jakiś kryzys, mam nadzieję, że będzie lepiej :) Nie czuję już wilczego głodu, jak na początku, nie bolą mnie pokusy, jakie czają się doookoła - mąż zajada ciasto, synek opycha się truskawkami ze śmietaną i cukrem, na stole leży ptasie mleczko :). A mi się tego nie chce! Chyba organizm zaczął przyzwyczajac się do mniejszych ilości jedzenia. Dziewczyny, kiedy się ważycie : rano, czy wieczorem ? Odpowiedz Link
eliza582 Re: uff prawie 4 dzień za nami 22.06.06, 21:31 Cześć prawie 4 dzień za nami. Ojej teraz teść zajada się rybką makrelą, w lodówce lody na dzień taty, no i mój tatus przysłał mi sekacza na imieniny. |Kurcze! Całe szczęście, ze tesciowie tu są, bo bym się chyba złamała. co do wagi wazę się z rana, bo wieczorem jest o pół kg co najmniej wiecej. Jutro nędzne jedzenie jakaś ryba, więc trochę nieszczęśliwa jestem. Mam wrażenie, że lepiej by było zamienić kazdy z tych dni na cos co się lubi, czyli np. na jogurt naturalny lub serek moze i byłoby to monotonne, ale przynajmniej jadałoby się to ze smakiem. Na kolację nawet nie wcisnęłam całego jogurtu, bo tak sie napchałam jednym małym, że nie dałam rady z wiekszym ( w sklepie nie mieli mojego ulubionego bakomy) Żąłądek się zaciska. no nic jakoś brak mi optymizmu. W pracy działamy w klimie, więc co dzień marznę tak że mam az sine usta, rece i okropnie to wygląda, przed 13, czyli obiadem tak mi rece zaczęły latac i serce pikac pewnie z głodu i zimna, więc się trochę zaniepokoiłam. No nic dziewczynki tylko efekt mnie moze powstrzymać. Po raz pierwszy zaczynajac tą dietę powiedziałam o tym w pracy, w domu, mezowi i załozyłam ten watek. Przez to ambicja nie pozwala mi skończyć i choć widzę rózne smakołyki (czyli normalne, najnormalniejsze jedzenie) Odpowiedz Link
magdulina75 Re: uff prawie 3 dzień za nami 23.06.06, 10:10 Witaj ese:-) może tobie zbliża się okres i dlatego woda ci się zatrzymuje? Życzę wytrwałości, gdyż łatwiej jest gdy widzi się znaczne efekty. Trzymam kciuki. Pozdrawiam Odpowiedz Link
ese Re: uff prawie 3 dzień za nami 23.06.06, 11:11 a możliwe, też o tym pomyślałam, a czy się zbliża to nie wiem... bo niedawno przestałam karmić piersią i czekam ...:) Może to sygnał, że się zbliża :) Odpowiedz Link
selinakonsultantka Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 23.06.06, 08:00 Ja też jestem na tej diecie od poniedziałku. Nawet mi dobrze idzie, bo chyba przez ten upał nie chce się jeść. Trzy lata temu też się tak odchudzałam, co prawda trochę oszukiwałam, ale schudłam 5 kilo, a po niej drugie 5. Najgorsza będzie niedziela, cały dzień na jakimś kawałku mięcha. A jeszcze na obiad do rodziców jadę :( Odpowiedz Link
magdulina75 Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 23.06.06, 08:48 Cze!!! Witam po dziwnym 5 dniu, muszę powidzieć, że nie czułam sie głodna (dużo jedzonka), lecz dziwnie zachowywał się mój organizm..jakeś mrowienia, ból głowy..Wyczytałam że 4/5 dnia następuje przestawienie organizmu z trawiemia węglowodanów na trawienie tłuszczu..jest wysoki poziom keto-coś-tam..i w tym momencie zaczyna się prawdziwe działanie diety, ale dlatego tego 4-5 dnia czujemy się gorzej. Dzisiaj czuję się świetnie (6 dzień), rano ukochana kawka i waga 56,5 (ważę się tylko rano). Samopoczucie git i dobry humor. Pozdrawiam i trzymajcie się w tym przestawiennym dniu. Buziaki Odpowiedz Link
ese Re: Zaczynam dietę 19 czerwca? ktoś chętny ze mną 23.06.06, 11:22 A ja zaczynam dzień piąty. Z rozmachu wypiłam dziś kawę, nie zauważyłam, że na śniadanie tylko marchewka :(((. Jak myślicie, wpłynie to na efektywność diety ? Odpowiedz Link
eliza582 dzień 5 23.06.06, 15:04 ojej mój optymizm już opadł. Nie chce mi się juz dalej nic. Siedzę w robocie jeszcze dwie godziny (chce mi sie je poćwiartować) jedzenie? hmmm cos bym zjadła, bo tej rybki było tak mało. No ale rece nabrały juz normalniejszego koloru. Dziś na wadze nic nie ubyło, no ale to musi byc normalne, bo z dnia na dzień nie ubedzie 1 kg, nie u kobiety. Weekend się zaczyna, czyli to cos czego najbardziej się boję. Boje i się mówię sobie, eee tam czego tu się bać. A no np. niedzieli gdzie nie ma nic na kolację. No wariactwo. Ja chce trudkawek i arbuza i męza powrotu i do doooomu buuuuuu jakoś smutno mi. Odpowiedz Link
magdulina75 Jestem po siódmym dniu 24.06.06, 21:49 W siódmym dniu nie jest tak strasznie, tylko trzeba sobie zanleźć zajęcie. ja byłam na plazy, działce i w teatrze..nie było kiedy myśleć o żarciu. polecam do tego wstrętnego nie solonego mięcha dołożyć natkę pietruchy lub świerze oregano - całkiem zjadliwe. pozdrawiam i napiszcie jak wam idzie Odpowiedz Link
ese Dzień 8 26.06.06, 08:46 Uff przetrwałam jakoś ten 7-my dzień. Jak już dodarłam do 8-go, to myślę, że dotrwam do końca ! W sobotę i w niedzielę chodziłam trochę po górkach - tak na spokojnie, bez przemęczania, łatwo nie było, czułam niestety spadek kondycji spowodowany tą dietą, ale łatwiej było przetrwać, bo po ręką nie było nic do jedzenia, a jedynie woda. Odpowiedz Link
eliza582 Re: Dzień 8 26.06.06, 09:20 Cześc, wcale nie przetrwałam, kryzys rozpoczął się juz w piątek i o 20 zjadłam na przekór wszystkim 4 truskawki. A potem dania w dwóch kolejnych dniach zmieniłam na te potrawy, które lubie najbardziej, więc mozę i kalorycznie nie wyszło źle jednak zakłóciło to rytm. Dwa kg które zgubiłam stoją jak otepiałe, za brak jednak wutrzymałosci cieszę się ze itak dałam radę. Diete bede kontynuowała w tym tygodniu, więc moze jeszcze z kg ubedzie, byłoby najlepiej 2. Wtedy usatysfakcjonuje mnie w zupełności. Niestety mam juz zajady, jęczmienia i inne dolegliwości, ale co tam. jeszcze tylko tydzień. Łykam juz mimo wszystko sztuczne witaminki. dziewczyny podzielcie się wynikami!!! Miłego dnia Odpowiedz Link
ese Re: Dzień 8 26.06.06, 12:05 U mnie na razie 2 kg w tył, ale rano, do wieczora potrafię nadrobić te 2 kg :). Nie przejmuję się za bardzo wagą, gdyż widzę zmiany objętościowe, luźniejsze spodenki, biustonosze, bluzki. I tłuszczyk zrobił mi się taki luźniejszy, a nie nabity, jak przedtem. Waga może spaść radykalniej po zakończeniu diety, u mnie tak było, jak stosowałam tę dietę kiedyś, po raz pierwszy. Odpowiedz Link
eliza582 Re: Dzień 8 26.06.06, 13:59 tak to zgoda. tłuszczyk mniej zbity, ale mysle jednak o polataniu trochę, bo wszystko mi zwisnie. Niestety znów zeszło z biustu. I reszta luxniejsza. Wcale nie chce mi się jeść. Pozdraiwam i dzięki za pocieszenie Odpowiedz Link
magdulina75 Dzień 9 26.06.06, 20:27 Ja już osiągnęłam to co chciałam, rano ważyłam 55,40 przy wzroście 165 - jest OK. Boję sie dalej schudnąć bo mi polecą cycki, a z drugiej strony nie chcę przerywać diety aby nie zniwelować efektu. Podobno w drugim tygodniu już się tak gwałtownie nie chudnie. Dziewczyny, a co wy planujecie na po diecie, jaki system? Ciesze się że wytrwałyćsie ten paskudny 7 dzień, teraz to już z górki. Pozdrawiam Odpowiedz Link
ese Re: Dzień 9 26.06.06, 21:34 Chciałabym stosować zasady diety rozdzielnej , czyli: - nie łączyć produktów białkowych z weglowodanami - dużo owoców i warzyw - ograniczyć cukier i słodycze, słodkie napoje - rano dowolny posiłek, obiad białkowy, a kolacja węglowodanowa - nie jeść nic po 18:00 - nie podgryzać między posiłkami, przy TV, komputerze i ogólnie mniej jeść, ale nie głodzic się, jeść rozsądnie , pic dużo wody, i więcej ruchu ha, mocne postanowienia :)), ale jak takich sobie nie zrobię, to do niczego się nie zmuszę :))) Odpowiedz Link
ese Dzień 10 28.06.06, 12:25 Jak Wam idzie dziewczyny ? Ja się jakoś trzymam, przez te upały czułam się bardzo słabo, ale dziś jest trochę chłodniej i poczułam niewielki zastrzyk energii. Koniec diety coraz bliżej, widać już światełko w tunelu:) Odpowiedz Link
eliza582 Re: Dzień 10 28.06.06, 12:37 Ojej ese no to dzielna dziewczyna z Ciebie, ja juz odpadłam. co prawda nadal jestem na diecie ale jem inne produkty. Waga stoi!!! I oby nie wróciła!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link