Dodaj do ulubionych

zaczynamy 14 kwietnia ;)

    • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 22.04.08, 08:21
      dzieN 9:) jakie nastawienie? ile nas dotrwało a ile dotrwa???
      gdzie te wszystkie dezerterki? juz mi tu na prosta droge wychodzic i
      walczyc z kilogramami wiszacymi po bokach z tyłu i z przodu:)
      jak nie my to kto?
      jak nie teraz to kiedy?
      • bebrod Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 22.04.08, 08:48
        właśnie sobie pomyslałam, że zostało Wam tylko pięć dni a tu
        straszna cisza się zrobiła ... Mam nadzieję, że inni dalej walczą z
        kilogramami i tylko nie mają czasu tu zajrzeć :)))
        U mnie jeszcze 6 dni ale dam radę! Jedyny problem to ... zmuszenie
        się do zjedzenia tego wszystkiego co jest w dziennym menu :)))) Nie
        chce mi się wcale jeść :)))
        • gosiak1781 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 22.04.08, 12:10
          hej, jesli myslicie ze zostawilam was na polu dietowania to sie grubo mylicie,waga po 8 dniach diety -2 kg, deko malo, nawet rzeklabym ze bardzo malo, ale w koncu zeszlo cokolwiek, wiec humor mi sie poprawil;-) agamadrid przypominam, ze po skonczeniu tej diety, przylaczam sie do ciebie w nowym wyzwaniu....ostatnio nie mialam komputera ,bo moj wspanialy chlop cos majstrowal i musial wszystko formatowac---> daj chlopcu komputer to pobawi sie i na bank popsuje, ale oczywiscie, on nie wie jak to sie stalo ze wszystko wykasowal i popsul, ma szczescie ze go kocham, to nie zabilam ;-)
          ale zaskoczyl mnie jednym, w ramach przeprosin postanowil, ze bedzie do konca tygodnia ofiarnie przygotowywal mi wszystkie posilki, lacznie z poranna kawa---> niby nic, a jakie mile, moze kaze mu to jesc razem z mna, czy to juz bedzie pastwienie sie nad kims z poczuciem winy?!
          • baskerek BASKEREK ZNOW NA LACZACH 22.04.08, 14:38
            CZolem Kochane, nie bylo mnie na laczach, co nie znaczy, ze nie bylo mnie
            myslami z Wami. Oczywiscie dietowanie porodba mi sie coraz bardziej.
            Szczegolnie, ze w zeszlym tyg. zeszlo ze mnie 3,5 kg a do dzis to juz jest 4 ;-)
            Cos czuje, ze jak Agamadrid zostane na tej (moze nieco zmodyfikowanej) diecie
            jescze dluzej!
            Oczywicie nie obylo sie bez odstepstw weekendowych - w niedziele na sniadanie i
            obiad zjadlam sucha bulke (ilosc - 1 szt, 1/2 na sniadanie, 1/2 na obiad - nie
            BULE wielka, tylko bulke typu paluszek-kajzerka).
            Wczoraj pomylily mi sie dni i na obiad i kolacje to samo = tzn. salata, oliwa,
            ocet balsamiczny i raz miesko i drugi raz miesko...
            Dzis juz doczytalam co trzeba i czeka na mnie jogurt z wedlina a na kolacje bef
            i salata.
            Blogoslawie tego, kto zaczal sprzedawac na kazdym rogu mix salat - dzieki temu
            mam zroznicowane menu salatowe a w dodatku nie musze kupowac kilku glowek/paczek
            roznych salat i polowy jesli nie wiecej wyrzucac do kosza!
            Kochane, mam nadzieje, ze wszystkie wytrwamy do konca.
            Mnie zaczela nawet smakowac kawa! W sobte kupial w sklepie illy cafe i jest po
            prostu doskonala!
            • malaga-1 Re: BASKEREK ZNOW NA LACZACH 22.04.08, 17:33
              No to z górki! dieta tak mi się b.spodobała,że z pewną modyfikacją
              pociągnę ją dalej,żeby nie zaprzepaścić zgubionych kg. Od kilku dni
              nie wchodzę na wagę więc nie wiem,czy jest troche więcej niż 4 kg.
              zważę się dopiero w 13 dniu. Po spodniach widzę,że jest ok. są
              nawet luznawe. Aha,dzisiaj nie miałam czasu na szpinak,zamiennie
              były brokuły. czy będę rozgrzeszona? Pozdrawiam wszystkie
              dietowiczki.
              • agamadrid no jasne ze cie rozgrzeszamy:) 22.04.08, 21:53
                no to zostajemy we 4 jak widze na diecie hihi coraz to nowy post
                czytam i coraz mi sie to bardziej podoba ze coraz nas wiecej:)
                a na innym forum czytalam ze panne podczas 5 dnia mąż na pogotowie
                wycienczona wiózł podczas tej diety:) wydaje sie wam to możliwe?
                ludzi nie jedza nic i żyją:/ pewnie wody nie piła i sie przyznać nie
                chciała tylko na diete zganiała:/
            • jelonek_86 Re: BASKEREK ZNOW NA LACZACH 22.04.08, 17:42
              hej:) ja juz tez jestem, dopiero wrocilam, a zaraz mykam na basen:p wczoraj znow
              grzeszek byl ale niewielki:p
              waga dalej ta sama, ale juz dzisiaj nie odczuwam takiego glodu, na obiad
              skubnelam nozke i troche brokula

              czy w waszym menu nie ma w ogole owocow?? bo u mnie chyba ze 3razy w tyg sa...

              po tej dietce oczywiscie tez nie mam zamiaru sie rzucac na jedzenie, mam zamiar
              mniej wiecej tak sie trzymac:
              -rano kawa
              -jogurt/owoc/
              -obiad: mieso, warzywa, maly ziemniak
              -2chrupkie kromki z serem lub parowka lub wedlina+warzywa

              ew na bierzaco bede sobie wymyslac jakies dania w zastepstwie.

              i raz w tyg bede sobie pozwlac na 300kcal slodyczy lub 3lampki wina, a moze
              jedno i drugie:p

              jeszcze co do przepisow, nie wiem czy czytacie superlinie (nie zeby reklame
              robic) ale ja czytam to juz kilka lat i strasznie motywuje w czasie odchudzania;]

              ide poplywac :)
              pozdrawiam,

              juz moznaby rzec: zostaly 4 dni:D
              • baskerek Re: BASKEREK ZNOW NA LACZACH 22.04.08, 17:54
                Ja w niedziele i wczoraj bylam na silce i fitnesie. POza tym raz w tyg chodze na
                masaz i 2 razy na sauny. Dmucham na zimne, zeby mi skora nie obwisla za bardzo
                po tej diecie ;-)
                A swoja droga, to cieszy, ze widac efekty! Po ciuchach najbardziej!
                • agamadrid :P:P:P 22.04.08, 22:01
                  nie przesadzaj nic ci nie obwisnie no chyba ze schudniesz 30kilo to
                  moze troszki:) ale sharpei jest taki słodki:)
                  :D:D:D:D:D:D:D:D:D
              • agamadrid :D:D:D 22.04.08, 21:59
                oj tez mam tez super lini i polskich i hiszpanskich pol szafy ale od
                tego jakos nie chudłam -od samego czytania:D:D:D fakt gazetki fajne,
                dietki w nich fajne, przepisy tez... ale nigdy sie nie chciało
                robic, jak adnotacja pod spodem... -3 kilo...w miesiac:/
            • agamadrid Re: BASKEREK ZNOW NA LACZACH 22.04.08, 21:48
              hihi to juz we trzy zostajemy dłuzej na diecie :) ja jesli chodzi o
              kawe to pije 3w1 i mam gdzies ze ma zabielacze ze nie wolno ze cos
              tam... kosztowało mnie (nawet tej) naumienienie sie picia i to
              jedyna rzecz ktorej nie popuszcze:P w moim przypadku nie ma nawet
              opcji zebym sie zmusila... zygne i juz po kawie, zmuszaniu sie i
              jedzeniu caly dzien:) do diety dodam od przyszlego tygodnia kiwi do
              sniadania;) i... na razie tyle fantazji mam:)
          • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 22.04.08, 21:43
            ja trwam w postanowieniu ze tydzien karniaka dokladam (plus 1kiwi do
            sniadania na poślizg dla kupki) karniak musi byc za te kanapki i
            inne odstepstwa w czasie walki z przeziebieniem:) czuje sie dobrze,
            moj organizm w zaden sposb nie jest wyniszczony ta dieta mimo ze
            praktycznie od 10 marca ja stosuje w kołko z niewielkimi
            odstepstwami, malo tego, powiem wam nawet ze nigdy w zyciu nie
            jadlam tak regularnie i zdrowo hihi sałata, szpinaki, brokółki,
            misko gotowane, rybka z piekarnika a to wszsytko bez soli, sosów,
            panierek, masłów dla okrasy i innych niezdrowych rzeczy...
            teraz przynajmniej chodze jak w zegarku o 7:00 kawka o 12:00 obiadek
            o 17:00 kolacja i miedzy posiłkami i w trakcie i po:
            woda woda i jeszcze raz woda... a po kolacji herbatki:)
            wczesniej jadlo sie byle gdzie byle co i byle jak:/
            dlatego podoba mi sie ta dieka wiec nie predko ja zmienie
            tymbardziej ze ostatnio kusi mnie dojsc do 50 kilo:)
            • bebrod Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 23.04.08, 07:11
              50 kg???? To ile Ty masz wzrostu??? Kurde może ja jakaś grubo
              koścista jestem bo poniżej 54 kg nigdy w życiu nie udało mi się
              zejść :))) (A mam 168 cm).
              A co do diety to ja dłużej na niej nie zostanę z tego powodu, że ja
              widzę, że zaczynam "oszukiwać" samą siebie tzn. zaczynam opuszczać
              posiłki a tego nie powinno się robić :( Nie mogę tradycyjnie patrzeć
              na wołowinę i dlatego unikam jej w posiłkach tzn po prostuj jej nie
              jem i jem wszystko pozostałe z danego posiłku ...
              Waga spadłą już 5 kg.
              • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 23.04.08, 07:35
                ja tam nie wiem czy jestem grubo czy chudo koscista, wiem natomiast
                ze zawsze wazyłam 45kilo i troszki za chuda bylam wiecznie, a jak
                zaczelam brac sterydy, hormony i inne badziewie to przytylam niemal
                dwukrotnie ale pamietam ze tak kolo 55 kilo sie najlepiej czułam,
                niemniej jednak do wesele troszki zostalo, szkoda marnowac czasu hihi
                wzrostu mam 160 cm (czasami 161-ale niewiem od czego to zalezy hihi,
                jesli chodzi o budowę i figure-zdecydowanie klepsydra,
                -bez wzgledu na to, ile bym nie wazyla to zawsze znaczna róznica
                miedzy biodrami a talia:/ (kupic dopasowane spodnie jednoczesnie tu
                i tu graniczy z cudem niemalze bo zwykle jest to ok 25-30 cm
                róznicy, tak wiec maszyna do szycia eksploatowana jest bez litosci
                mimo ze nie jestem krawcowa)pierwsze co to dodatkowe kila ida mi w
                cyce (po tych kuracjach wszsytkich z miseczki A przeszlam na D)a co
                sie nie zmiesci w cyce idzie w tyłek (nawet nie pytaj ile cm jenifer
                lopez niech sie schowa), na koncu dopiero rosnie mi brzucho, ale tez
                zawsze pierwsze spada, wystarczy kilka dni wegetarianskiej diety;)
                jak sie zmobilizuje to wstawie foto przed i po aby i inni sie
                mobizlizowali:D
                • bebrod Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 23.04.08, 07:54
                  no ja tak najlepiej się czuję przy 55 - 56 kg :) wieć brakuje mi
                  jeszcze kilo do idealnej wagi ;)
                  Posieszyłaś mnie, że nie tylko ja stosuje zamienniki i unikam
                  mięsa :) Ja tam wegetarianką nie jestem ale za wołowiną nie
                  przepadam a właściwie za żadnym mięsem innym od kuraka :)
                  A co do figury - to niestety mam ten sam problem - nigdy nie mogę
                  kupić pasujących spodni - zawsze są za duże w pasie, żebym mogła się
                  zmieścić w biodrach i niestety w udach :((( Mi znowu jak tyję
                  wszystko idze w dół czyli najbardziej w uda :((( A zgubić z tych to
                  dopiero tragedia :9 Brzuch miałam zawsze płaski więc jak się pojawi
                  trochę tłuszczyku to jeden dzień oszczędzania i jest już płaski ;)

                • gosiak1781 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 23.04.08, 08:00
                  agamadrid, jestes dla mnie jak cukier- jak poczytam sobie co piszesz na forum to mam wyrzut endorfin do mozgu i dobry humor przez kilka godzin, a potem musze tu wracac i doladowac sie ponownie;-))
                  ostatnio sie nie wazylam, ale po kilku ubraniach widze ze jakby mnie mniej, tylko celulit jakis wiekszy sie zrobil....znacie jakis dobry sposob na pozbycie sie go?! a przynajmniej na sprawienie zeby byl mniej widoczny?!
                  do kiwi proponuje dolaczyc grapefruita i ananasa-of kors nie calego na raz ale plaster, i owoce na zmiane stosowac, co wy na to?!
                  • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 23.04.08, 13:24
                    czyli wszystkie jestesmy gruszki:p

                    niestety komorek tluszczowych nie zlikwidujemy, mozemy tylko ''zmniejszyc ich
                    zawartosc'' jednak ilosc do konca zycia pozostaje taka sama..(chyba inaczej jest
                    w przypadku liposukcji, czy oswiecimskiego glodzenia...)

                    poza tym, ja tez musze cos pozmieniac, bo mama nakupowala ostatnio pelno moich
                    ulubionych jogurtow(przd dieta jadlam codziennie) no i nie chce zeby sie
                    przeterminowaly... a niestety nikt u mnie nie je jogurtow ze zbozami..takze
                    dzisiaj zamiaast owoca zjem ;)

                    u mnie waga dalej stoi.. 3kilo poszlu i dalej niccc :(((
                    • baskerek tu gruszka vel klepsydra 23.04.08, 20:52
                      I ja dolaczam sie do grona gruszko i kloepsydro podobnych ;-)
                      Przyznaje, ze rowniez stosuje male odstepstwa od diety - mam wrazenie,
                      ze po raz pierwszy jakos normalnie sie czuje i juz planuje dluzszy
                      pobyt na diecie, zeby utrzymac-poglebic rezultaty. Swoja droga to tak,
                      jak Agamadrit - mam wrazenie, ze pierwszy raz od bardzo dawna naprawde
                      regularnie i calkiem zdrowo sie odzywiam!
                      • jelonek_86 Re: tu gruszka vel klepsydra 23.04.08, 22:38
                        o ile to mozna nazwac zdrowym odzywianiem... tak naprawde ta dieta raczej duzo
                        wspolnego z tym nie ma:p 1-zawsze sie powinno zjesc sniadanie 2-jesc kilka raz
                        dzziennie a nie 2... 3-jedzenie tylu jajek na dluzsza mete jest b.niezdrowe,
                        dopuszcza sie 3/tyg :p nie wspomne o czarnej kawie na czczo i kaloriach:p

                        nie mowie ze plusow nie ma- bo chyba bysmy sie nie zdecydowaly na nia:p

                        ale porownujac ten sposob odzywiania, do wczesniejszego: tluszcz, slodycze,
                        smazone potrawy, maslo, biale pieczywo... to faktycznie mozna taki wniosek wysnuc:p
                        • agamadrid przesadzasz z tymi jajami:P 23.04.08, 22:45
                          ja miałam za wysoki cholesterol przed dieta (dlatego tak troszke
                          niewpenie do niej podeszlam) ale jak zrobilam badania po tygodniu
                          diety i po dwoch zeby sprawdzic (normalnie to robie co miesiac) to
                          mialam identyczne wartosci teraz w tamtym tygdoni mi podskoczyl...o
                          1;) (a bez diety nieraz mi skakal z miesiac na miesiac i o 30
                          czasem:P)hihi ale to zadna roznica biorac pod uwage ze i tak miałam
                          za wysoki o 50 jak pamietam z ostatniego badania sprzed diety:D
                          • agamadrid Re: przesadzasz z tymi jajami:P 23.04.08, 22:46
                            ja tam jestem zadowolona i mam zamiar trwac nadal w swoich
                            postanowieniach:P dopóty dopóki mi sie nie znudzi:P
                        • agamadrid Re: tu gruszka vel klepsydra 23.04.08, 23:00
                          to czyli wg ciebie odzywiam sie nie zdrowo:P
                          a co powiesz na to:P
                          nigdy nie jadlam sniadan ani pierwszych ani drugich:P
                          fakt, kilka razy dziennie to jadlam i owszem...batonik czipsiorki,
                          jakis owoc, potem jakas drozdzowka,troszke czekolady, pączkami też
                          nie gardzilam , w sumie to raczej wegetarianskie potrawy jadlam w
                          sumie ale zdarzal sie kfc czy mc donald o polnocy bywalo ze czasem i
                          klika razy w tygodniu:) seanse w kinie o 2 nad ranemi wielkie wiadro
                          popkornu tylko dla mnie:) pozatym rewelacyjnie gotuje i piekę...

                          dodac cos jeszcze:P
                          • agamadrid Re: tu gruszka vel klepsydra 23.04.08, 23:04
                          • jelonek_86 Re: tu gruszka vel klepsydra 24.04.08, 16:45
                            chodzilo mi o zasady zdrowego odzywiania: ta dieta nie jest na pewno najlepszym
                            przykladem...

                            ale na koniec dodalam ze faktycznie patrzac na to jak sie wczesniej odzywialo,
                            to mozna wysnuc taki wniosek:p
    • agamadrid mam sraczke:/ 23.04.08, 22:50
      nie wiem z jakiej okazji ani za jakie grzechy w kazdym razie jakby
      mi było mało tego ze cały dzien jestem w biegu i pokonuje ciężkie
      kilometry w stresie to na dodatek mi kapie z dwóch dziur na raz:/
      ... z czterech własciwie...katar wciąż trwa:P a w nosie mam
      opryszczke... ful wypas:/ kto co chce? moge sie podzielić:)
      oddam niekoniecznie w dobre rece:)
      • bebrod Re: mam sraczke:/ 24.04.08, 06:55
        ja chętnie przyjmę ale tylko sraczkę ;))))
        bo ta dieta miała wyregulować metabolizm a jak na razie nic mi chyba
        nie reguluje bo załatwiam się raz na 3 - 4 dni :(((( A przed dietą
        to nawet dwa razy dziennie latałam ;)
        • agamadrid dzis sałatka na kolacje 24.04.08, 08:29
          uzyj do salatki 2kiwi, gruszki,pomaranczy;)
          jutro na pewno cie pogoni:D
          • bebrod Re: dzis sałatka na kolacje 24.04.08, 08:37
            ja jestem jeden dzień do tyłu z dietą (zaczęłam dzień później) -
            więc sałątka jutro :)
            • malaga-1 Re: dzis sałatka na kolacje 24.04.08, 14:27
              cześć dziewczynki,u mnie też niestety dalej kłopot z
              kupkaniem.zatkało mnie na dobre. a przecież w tej dk jest tyle
              błonnika. nie było mnie tu przez dwa dni,bo mam w domu zwariowane
              lotnisko,czyli remont. Ale jestem razem z Wami i trwam bez
              większego poświęcenia a jak sie pojawi czasami lekkie ssanie w
              żołądku to powiem Wam,że nawet to lubię. A cieszy mnie luz w
              spodniach. Tak jak już pisałam wcześniej z dietką polecę dalej ale
              z pewnymi modyfikacjami,tzn.nie będę się tak sztywno trzymała
              rozpiski. buziaczki dla Was.
              • jelonek_86 Re: dzis sałatka na kolacje 24.04.08, 16:53
                to herbatke jakas sprobuj, moze lekkie cwiczenia wieczorem(np brzuszki..)

                wczoraj sie bardo zaglebilam w temat diety, gdzies znalazlam link do forum
                sportowego... no i juz widze bledy jakie robilam. i prowdopodobnie wiem,
                dlaczego juz nie chudne. nie powinnam sobie byla rozkladac tych posilkow ot tak,
                np owoce jadlam sobie pozniej,(juz nie wspominajac o tych ''grzeszkach'') a tu
                okazalo sie ze to najgorsze pulapka bo sie duzo insuliny wydziela, co utrudnia
                przejscie w ketoze..
                ponadto wyczytalam, ze posilki mozna rozdzielac, jesli np porcje sa za duze zeby
                zjesc na raz a ty musisz jesc wiecej niz 2razy dziennie.
                wtedy trzeba wszystkie skladniki po rowno podzielic, aby byly w nich zawarte i
                bialka i weglowodany. a same weglowodany to koniec...

                u mnie waga ciagle stoi od soboty, i przyznam ze to strasznie dolujace.........
                • malaga-1 Re: dzis sałatka na kolacje 24.04.08, 17:33
                  nie dołuj się i poczekaj do końca 13 dnia,napewno będzie jakiś
                  efekt. U mnie też jakby od tygodnia nic mniej. Na początku poszło 2
                  kg,potem jeszcze 2 kg a potem mnie zatkało i koniec. Brzuszki i
                  rowerek to robię i przed dietą. dzisiaj rzeczywiscie czymś się
                  poratuję ,może Figurą. Jelonku - glowa do góry. Przecież zawsze
                  można taką dietkę pociągnąć dalej - no z pewnymi
                  odstępstwami,np.mniej jaj /mam dużo za dużo cholesterolu/ pozdrawiam
    • agamadrid a ja dalej mam sraczke:/ 24.04.08, 17:48
      wobec powyzszego dzisiaj nie zjadlam ani twarozka ani marchewki ani
      jajka ani owockow ani sałatki ani tym bardziej jogurtu:/ kawy tez
      nie wypilam rano... nic z diety nie z jadlam dzisiaj:/
      a zamiast tego... zrobilam sobie rosolek warzywny
      (z kostki rosolowej) dla urozmaicenia z grysikiemtak gdzies z litre
      tego zjadlam dzis...zapodalam tez czekolady 4 kostki...żeby mi
      troche zgestniało w dupie a jutro niewiem jak dieta poleci,zawsze od
      poniedzialku mogę zaczac od nowa:P
    • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 24.04.08, 21:19
      dla urozmaicenia popoludnia pojechalam do centrum handlowego;)
      wróciłam ze spodniami rozmiar38:) tyle ze biodrowki
      i troszke "boczki" widac;/ -jeszcze ze dwa kilo:)
      pod te nowe spodnie:)
      • wiwi28 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 24.04.08, 21:34
        Hej!
        Ja na tej dietce też e się czuje i mam wrażenie że w końcu jem dobrze i zdrowo,
        czuje się lżejsza choc do dziś schudłam tylko 3kg a oczekiwałam więcej, ale z
        kupkami u mnie słabo więc może to przez to. I ja też nie jem wszystkiego co
        jest w diecie bo na jeden posiłek to za dużo dla mnie z reguły. A co po tych 13
        dniach to mam nadzieje że nie rzuce się na jedzenie.
        POZDRO
      • wiwi28 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 24.04.08, 21:35
        Gratuluje zakupu spodni 38
        • bebrod Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 25.04.08, 06:56
          agamadrid gratuluję zakupu spodni w rozmiarze 38 :))))
          Ja wczoraj też byłam na zakupach i mierzyłam jedne spodnie 38 i
          byłam w szoku bo były luźne a nie obcisłe jak dotychczas (pewnie
          jakiś większy rozmiar 38 uszyli ;) ).
          Waga u mnie systematycznie spada ale teraz już po malutku. Myslę, że
          jak wreszcię zwycięże w WC to będzie lepiej :) A sałatkę mam dzisiaj
          więc może będzie lepiej.
          A Wy dzisiaj przed ostatni dzień diety! Tak szybko to zleciało :)
          • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 25.04.08, 08:07

            duze rozmiarowki sie nie licza:P

            ja tam sie nie czuje jakby byl przed ostatni dzien bo na pewno w
            niedziele tez jakis sobie zestaw z diety zapodam albo dla odmiany
            kleik jakis pod te sraczki ostatnie:) dzisiaj kawa juz była rankiem:)
            ...jeśli wszystko w swoim czasie... to trzeba przyśpieszyć czas:P
            • baskerek rozmiarowka 25.04.08, 09:35
              DZiewczyny,ja sprawdzam spadek wagi po spodniach i koszulach, ktore nosilam
              zanim przybralam - poki co jest juz prawie, prawie ;-)
              Ale przyznaje sie, ze wczoraj zrobilam wielkie odstepwstwo od diety - 2 kawalki
              pizzy i co? I mnie pokaralo, bo pol nocy nie moglam spac tak mi cos kamieniem
              lezalo na zoladku! Przyszly tydzien = gory i duzo wspinaczki oraz.... zero
              weglowodanow! Ta pizza dala mi w kosc na dlugo.....
            • malaga-1 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 25.04.08, 16:16
              dziewczyny,wcześniej któraś z Was pisała o DK bez jajek. Czy to
              tylko jedna zmiana,no i co w zamian? Pytam,bo z chęcią bym taką
              uskuteczniła. Może nawet zaraz po tej.
              • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 25.04.08, 18:34
                hihi ja pisalam ale niewiem co w zamian musisz wejsc w wek ktory
                zalozylam kiedys tam :P niewiem czym mozna zamieniac ja taka
                znalazlam w internecie i wkleilam po prostu myslac ze wzbudzi
                zainteresowanie hihi zawsze to jakas alternatywa dla
                cholesterolowców:)kiedys tam szukalam informacji jak najwiecej o tej
                diecie i sprawdzalam rozne jadlospisy (a jest tego od cholery hihi i
                wszystkie kopenhadzkie:D:D:D)
                • malaga-1 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 26.04.08, 12:37
                  znalazłam Cię agamadrit,fakt dużo wcześniej pisałaś o tej diecie
                  bez jajec. Dzieki,bo napewno jakąś dietkę pociągnę dalej,bo zeszło
                  ze mnie jakieś 4-5 kg. Liczyłam na te 7 kg. Ale i tak jestem
                  zadowolona. Pochwalcie się efektami końcowymi,bo przecież dzisiaj
                  13 dzień. Czyżby oprócz agamadrit i mnie żadna nie dotrwała do
                  końca?
                  • gosiak1781 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 26.04.08, 12:47
                    o nie nie nie, ja wytrwalam z wami dzielnie i jestem 3 kg lzejsza, malawo,
                    dlatego nowy tydzien, nowa dieta.....
                    • bebrod Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 26.04.08, 13:33
                      no ja jeszcze jeden dzień dłużej bo zaczęłam później - jak na
                      dzisiaj rano 5,5 kg mniej - ostatnio coś wolno spada waga ...
                    • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 26.04.08, 13:42
                      hej, u mnie -3kg, ale musze przyznac ze niezbyt rzetelnie stosowalam sie do
                      zalecen:p jednak dla mnie to cholernie ciezko bylo, i nie mialam tak, ze po
                      pewnym czasie nie czulam glodu. przyzwyczailam sie troche to nocnego burczenia,
                      ale uwazam ze dla 3kg takie posiwecenie bylo zbyt wielkie:p aczkolwiek nie
                      zaluje, 5cm w pasie, 3cm u udach.

                      moze nast razem jak bede sie rygorystycznie stosowac, to bedzie lepiej. chociaz
                      ja nigdy w zyciu nie trzymam sie sztywno regul, i moze stad takie moje podjescie
                      do diet ;]

                      ja swoja diete uwazam za zakonczona, ale nie oznacza to, ze skonczylam z
                      odchudzaniem. jednak na teraz mam dosc jajek, pomidorow, salaty;] mysle ze po
                      weekendzie majowym cos nowego sobie zapodam ;]

                      a jak u Was? pozdrawiam
                  • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 26.04.08, 19:52
                    no ja tez -3 hihi dokladnie moja idealna waga wyskoczyla :)
                    nie liczylam na wiecej wprost przeciwnie wrecz bo jak wiecie schodze
                    z 75 kilogramow wiec teraz juz jest bardzo trudno zobaczyc cokolwiek
                    mniej:( ale ze uparte ze mnie stworzenie (cholerny koziorozec;)
                    czasami daje o sobie znac) smiem jednak twierdzic ze bardziej na
                    spadek wagi mi pomogl ten kilkudniowy rozstrój żoładka niz dieta:/
                    tym bardziej ze podobnie jak jelonek nie przestrzegalam jej do konca-
                    szczegolnie w ostatnich dniach...
                    nie mniej jednak jelonku :PPP gdybys jej przestrzegala co do
                    kropeczi na pewno na wadze bylo by mniej o drugie tyle:P
                    ja za pierwszym razem -7 mniej mialam a za drugim
                    po 10dniach bylo juz -5(bo za drugim razem tylko 10 wytrzymalam)
                    1maja minie 2miesiace mojego dietowania, przez ten czas odzwyczailam
                    sie praktycznie od ciezkostrawnych potraw, spodobal mi sie taki
                    dietowy sposob odzywiania i zapychanie glody wodą, dzieki niej
                    prawie zniknoł mi celulit calkowicie -ale były dni ze i 4litry wody
                    wcisnelam i do tego dzbanek herbatek... bardzo mnie cieszy ten fakt
                    bo kremow i balsamow mam pol szafy a wcieram je moze raz w miesiacu
                    gdy akuart mam wielki zryw... nawet na to zbyt leniwa jestem, raczej
                    inwestuje w dobre nawilzajace zele pod prysznic czy plyny do
                    kapieli... w kazdym razie slonce zaczyna grzac i niezmiernie cieszy
                    mnie fakt ze by zobaczyc celulitis na swym tylku musze napiac mocno
                    miesnie posladkow i dobrze sie wpatrzec a nie tylko wystawic dupa do
                    lustra:P co do dalszego dietowania... ja juz jestem sprzedana
                    kopenhadzkiej:) godziny, menu, porcje-bardzo mi odpowiadaja:)
                    brakuje mi troszki owockow w sumie... tak wiec wymyslilam sobie do
                    sniadaniowej kawy szklanke samodzielnie wycisnietego soku
                    pomaranczowego lub 2 kiwi (na zmiane) jajek mam dosc,natomiast znowu
                    mi sie chce zupy... plaster 100gramowy szynki zostawiam bo kupuje
                    taka przepyszna z piersi indyka bez soli i o obnizonej zawartosci
                    tluszczu ze niby bez konserwantow jeszcze pisze ale h.. ich tam wie:P
                    w kazdym razie szyneczka i owocek czy tam pomidorek zostaja:)
                    sałata też zostaje bo ja kocham normalnie i moge jesc do znudzenia...
                    moje ulubione danie to: kilka listkow salaty pomidorek, ogorek,
                    malutka puszka tunczyka w sosie wlasnym,(czasem tez wrzucam -
                    zaleznie od fantazji -kawalki mango, ziarenka granatu, kilka
                    orzechow,lub jakies ziolka z torebek)pozatym zawsze troszke soli
                    czosnkowej, oliwy i octu jablkowego-bajka:)wychodzi pelna micha
                    pysznosci i nie trzeba mi do szczescia ani ziemniakow ani mięcha...
                    to z czasow nature house mi zostala ta salatka-wlasnej tworczosci;)
                    tak wiec kolejna opcja obiadu rozwiazana -np zamiast zestawu szpinak
                    i jaja równiez jogurty i serki-srerki robią wynocha razem z jajami:P
                    jutro mam zamiar caly dzien pic herbatki zieloną i czerwoną (mam
                    zaległosci, nie pilam przez ten tydzien w ogole zadnej przez okres)
                    no i sok pomaranczowy (juz kupilam 5 kilo pomaranczy w tym celu)
                    a w poniedzialek zobaczymy na co mnie najdzie ochota;) w kazdym
                    razie pisac bede nadal jakies posciki tutaj:)
                    • baskerek Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 28.04.08, 12:15
                      I ja wytrwalam, choc z kilkoma grzechami na koncie. U mnie minus 4, ale w
                      miedzyczasie dosc ostro cwiczylam i jak staje na wadze po moich zajeciach, to od
                      razu wiecej waze - mesnie sie napinaja, czy co ;-)
                      Poza tym tez mi sie spodobala DK i zamierzam dluzej na niej pobyc - ale wlacze w
                      nia male sniadanie, bo nie sadze, zeby sama kawa (aha, od dzis zamiast niej pije
                      tylko czerwona herbate) wystarczyla za posilek. Dziewczyny, moze stworzmy watek
                      "po diecie", zeby nadal wspierac sie ile sil!Pozdrowionka,B
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka