Dodaj do ulubionych

Bezdzietne jędze

08.09.09, 18:15


"Mam 36 lat, szczęśliwy nieformalny dziesięcioletni związek, w którym panują
miłość i szacunek. Jestem dosyć dobrze wykształcona (studia filologiczne na
KUL), dosyć zdolna (podobno), dosyć ładna (nie moja opinia).

W czym więc problem? Ano w braku ślubu i dzieci. Od lat ze stoickim spokojem
znoszę nagabywanie rodziców o wnuki, mają prawo, oni mnie urodzili. Od lat też
znoszę niewybredne i niedyskretne pytania o potomstwo od zupełnie mi obcych
ludzi. Czemu nie rodzę, może jestem chora, może on jest chory, może inny
lekarz, a może inny facet, przecież dziecko rozwiąże każdy problem, w tym brak
stałej pracy, da tyle radości i nawet mnie odmłodzi, zapobiegnie wielu
chorobom, zostanie ze mną na starość, żeby podać łyżkę wody. "

https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,66725,6996635,Bezdzietna_jedza.html

a ja zauwazylam,ze bezdzietne sa troszke jedzowatesmile
nie mniej niz dzietnesmile
Obserwuj wątek
    • cieplanata Re: Bezdzietne jędze 08.09.09, 18:23
      Bezdzietność to wybór (niestety w większości wypadków tragedia)
      Wolna jest każdego wola, ale......... jak pomyślę sobie, że taka kobieta nie uśmiechnie się do bezzebnego buziaczka swojego niemowlaczka które się głośno śmieje na jej widok, nie poczuje tego najcudowniejszego zapachu - czyli zapachu śpiącego dziecka (uwielbiam wchodzić do pokoju mojej 25letniej córki i wąchać jej włosy i skórę gdy śpi) Gdy taka osoba do końca życia nic z siebie nie da innej osobie, żadnego obowiązku, żadnego niepokoju gdy dziecko nie wraca o umówionej godzinie. To taka kobieta jest tylko atrapą kobiety. Bo kobieta jest przez naturę stworzona do bycia matką, do rodzenia, kochania, opiekowania się
      • princessofbabylon Re: Bezdzietne jędze 08.09.09, 19:38

        Atrapa kobiety? A kobieta, która pragnie swojego dziecka, a go nie
        może mieć też jest atrapą? Bo się nie uśmiechnie do bezzębnej buzi,
        nie będzie się niepokoić, że jej dziecko nie wraca o umówionej
        godzinie. Powiedz jej to.
        Zresztą, nawet jeśli może mieć dzieci, a nie chce, to uważam, że nie
        powinnaś pisać, że jest atrapą kobiety, tylko dlatego że tych dzieci
        nie chce mieć.
        Wszelkie pytania o to czemu nie masz dzieci, a czemu tylko jedno, a
        czemu nie macie ślubu, czemu nie masz faceta są moim zdaniem nie na
        miejscu, nawet w rodzinie. A jeśli wśród znajomych, to przecież skąd
        wiesz, że tej osobie nie będzie zwyczajnie przykro, jeśli się jej
        spytasz czemu nie ma dzieci. Jak jest bezpłodna, to będzie jej
        przyrko. Jeżeli nie mam faceta, dlatego że nie spotkałam tego
        odpowiedniego (a chcę go mieć) i ktoś mi się pyta czemu jestem sama,
        to nie jest mi fajnie. Bo co mam powiedzieć? Nikt mnie nie chce,
        droga ciociu.
        Dlaczego nie mam dzieci, jestem sama, mam 35 lat i mieszkam z kotem,
        mam faceta ale nie mamy ślubu.... to jest moja sprawa. I zadawanie
        takich pytań to dla mnie integracja w moją intymność. Tak samo jak
        pytanie o orientację.

        Ja mam 25 lat, dzieci nie lubię, mieć nie chcę i nie zmienia mi się
        to wraz z wiekiem. Nie mam ochoty poświęcać swojego czasu komuś.
        Zajmować się kimś. Widocznie nie dojrzałam. Nie wiem kiedy dojrzeję
        i czy w ogóle.

        Z całym szacunkiem, ale mogłaś sobie darowac tę atrapę.


      • liliankaa77 Re: Bezdzietne jędze 08.09.09, 20:57
        Może lepiej być atrapą kobiety niż samicą rozpłodową?
        • skiela1 Re: Bezdzietne jędze 08.09.09, 22:22
          liliankaa77 napisała:

          > Może lepiej być atrapą kobiety niż samicą rozpłodową?

          Atrapa,bachor (to plaga dzisiejszych czasow),breeders (poped plciowy godny psa z
          podwoza).....samica rozplodowa...

          kto da wiecej!suspicious

          Jak na razie same jedze sie wypowiadajatongue_out

      • jop Re: Bezdzietne jędze 10.09.09, 15:33
        25-letniej?! To się jakoś leczy?
    • agulaszek Re: Bezdzietne jędze 08.09.09, 19:28
      ja jędzowata????? <foch>
      wink
      toż ze mnie sama słodycz i dobroć chodząca a właściwie unosząca się i to
      bynajmniej nie na miotle big_grin
      • skiela1 Re: Bezdzietne jędze 08.09.09, 22:23
        bo Ty taka milusia jedza jestesbig_grin
      • kriss67 Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 11:13
        No widzisz Agulaszku, wylazło szydło z worka. Jendzaś i tylesmile
        • agulaszek Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 18:26
          to se ide na sabat ;D
          • kriss67 Re: Bezdzietne jędze 10.09.09, 15:36
            Nie idem, tyko lecem hiba, i to na mietlesmile
            • agulaszek Re: Bezdzietne jędze 10.09.09, 15:40
              ano letem big_grin
              a wiesz, że obok komcika czystości mamy komcik czarownicy?? big_grin
              • sibeliuss Re: Bezdzietne jędze 10.09.09, 15:45
                A komcik wiedźmina?
                • agulaszek Re: Bezdzietne jędze 10.09.09, 15:49
                  to na lekcach przysposobienia do zycia w rodzinie w LO dopiero big_grin
                  • sibeliuss Re: Bezdzietne jędze 10.09.09, 16:33
                    To tam uczą, że nie ma takiej rury, której nie da się nieprzepchać?
                    • agulaszek Re: Bezdzietne jędze 10.09.09, 17:15
                      zawsze ożna wezwać kogoś z ADM ;P
                      • sibeliuss Re: Bezdzietne jędze 10.09.09, 17:48
                        Hydraulika z długim wyciorem.
                        • agulaszek Re: Bezdzietne jędze 10.09.09, 18:25
                          taki mąż do wynajęcia big_grin
              • dede43 Re: Bezdzietne jędze 10.09.09, 15:58
                Prosze bes błenduw - nie komcik, a koncik
                • agulaszek Re: Bezdzietne jędze 10.09.09, 16:00
                  aaa pżepraszam, ciałó pedagogicznemu nie pżystoi wink
    • jhbsk Re: Bezdzietne jędze 08.09.09, 19:34
      Znam jędze dzietne i bezdzietne.
      • marguyu Re: Bezdzietne jędze 08.09.09, 20:59
        cieplanata,
        gratuluje taktu! Pobilas wszelkie rekordy braku wyczucia!
        A wszystko to polane ckliwym sosem matki Polki.
        To dobrze, ze kochasz corke, to cudownie, ze starasz sie byc dobra
        matka, ale nazywanie bezdzietnych kobiet "atrapami" jest wredne,
        paskudne, cyniczne, pogardliwe.
        Jestesmy na forum i masz pelne prawo do wyrazenia swych pogladow.
        Nie myl go jednak z prawem do ponizania innych i prawem do zwyklego
        chamstwa owinietego w rozowy tiul cacanej ckliwosci.
        Do tej pory uwazalam cie za przyzwoitego czlowieka, troche na moj
        gust za ckliwa, ale niech tam! twoje prawo.
        Od dzis nie uwazam cie wcale !!!
        • czarna9610 Re: Bezdzietne jędze 08.09.09, 21:28
          Znam kilka bardzo wrednych jędz, matek kilkorga dzieci i dla tych dzieci one też
          są wredne. Bezdzietność to wybór i jeśli jest w pełni świadomy to dobrze. I
          teraz najczęściej jest to wybór świadomy Niestety ludzie u nas jeszcze tak
          bardzo lubią się wtrącać, dlaczego nie macie dzieci, dlaczego tylko jedno albo
          w domach dziecka tyle dzieci , a pani sobie psa wzięła.
        • sibeliuss Re: Bezdzietne jędze 08.09.09, 21:43
          marguyu napisała:

          > Od dzis nie uwazam cie wcale !!!
          >
          Najpierw ja, teraz nata, wcześniej skiela - idziesz na całość.
          • marguyu Re: Bezdzietne jędze 08.09.09, 21:55
            sib,
            przypuszczam, ze wypowiadasz sie jako atrapa mezczyzny?
            • marguyu Re: Bezdzietne jędze 08.09.09, 21:57
              sib,
              i tez idziesz na calosc.
              Tendencyjna calosc. No coz, jesli u ciebie forma zwycieza nad
              trescia, to nic dziwnego.
              • sibeliuss Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 08:29
                Kiedyś napisałaś, że każdy powinien zaczynać od siebie - zatem
                zajmij się sobą. Nie jesteś idealna, to poza faktem że kiedyś
                umrzesz jest drugim pewnikiem.
                Ja hurtowo zlewam Twoje krytykanctwo, bo jeśli ktoś w całym świecie
                widzi patologie to chyba coś z nim nie do końca w porządku. Śmieszy
                mnie to, że używasz internetu do odreagowywania.
                Generalnie jesteś co raz bardziej śmieszna.
            • sibeliuss Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 08:30
              Przypuszczam, to Ty poczułaś się atrapą kobiety i Cię to ubodło.
              • marguyu Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 10:43
                Naturalnie, ze mnie ubodlo.
                To dokladnie tak samo jakby ktos okreslil
                inna grupe spoleczna mianem podludzi. A wszystko to w imie uczuc
                wyzszych wyzwolonych macierzynstwem.
                W ten sposob wszystkie bezdzietne kobiety bywajace na tym forum
                dowiedzialy sie, ze sa atrapami, podludzmi, gorsza rasa.
                Sympatyczne, nieprawdaz?
                Nazywasz to krytykanctwem ?


                Twoja reakcja na moj wpis potwierdza tylko to, ze zachowujesz sie
                jak towarzysz Zenek, kierownik pegeeru, ktory na zebraniu udziela
                glosu tylko i wylacznie "swoim", i tylko po to, zeby mowili o nim i
                samych sobie same dobre rzeczy.
                Dlaczego nie skarciles skieli gdy napisala, ze dla niej "nie
                istnieje"? Zrobila dokladnie to samo co ja wczoraj, i malo wazne, ze
                akurat w stosunku do mnie. Wazne jest to, ze masz dwie miarki.
                Potwierdzila to twoja wczorajsza reakcja.

                Piszesz: "Ja hurtowo zlewam Twoje krytykanctwo, bo jeśli ktoś w
                całym świecie widzi patologie to chyba coś z nim nie do końca w
                porządku. Śmieszy mnie to, że używasz internetu do odreagowywania.
                Generalnie jesteś co raz bardziej śmieszna."

                Wole byc smieszna niz zalosna, jak ty w twej tendencyjnosci.
                Klapy cie nie uwieraja?
                • marguyu Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 10:45

                • sibeliuss Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 11:11
                  Widzisz atrapo kobiety, czasami warto umieć przejść obok.
                  Milczenie potrafi zastąpić tysiąc słów. A Twoja opinia o mnie, no
                  cóż, przyznasz, że się powtarzasz. Czy Fedzia jest Twoim towarzyszem
                  Zenkiem?
                  • marguyu Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 11:50
                    Wymysl bardziej blyskotliwe riposty. Dotychczasowe do mnie nie
                    docieraja, sa na wysokosci moich kapci.
                    • sibeliuss Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 12:05
                      Masz kompleksy, ja też je mam - ale umiem się do nich przyznać. Masz
                      kompleks bezdzietnej jędzy, śmieszne.
                    • sibeliuss Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 12:17
                      marguyu napisała:

                      > Wymysl bardziej blyskotliwe riposty. Dotychczasowe do mnie nie
                      > docieraja, sa na wysokosci moich kapci.
                      >
                      Na podniesienie ciśnienia poczytaj:
                      forum.gazeta.pl/forum/f,15267,Forum_dla_bezdzietnych.html
                • skiela1 Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 14:09
                  "Dlaczego nie skarciles skieli gdy napisala, ze dla niej "nie
                  istnieje"? Zrobila dokladnie to samo co ja wczoraj, "

                  Nie to samo i nie tak napisalamsmile
                  Ja tylko zakomunikowalam,ze wygaszam Twoj nick.
                  Po prostu jest to dobry sposob na wyciszenie emocji forumowych.

                  Mnie przeszlo.
                  • marguyu Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 20:02
                    Mi tez.
                    Sibeliussowi nie przeszlo.
                    • skiela1 Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 20:40

                      marguyu napisała:

                      > Mi tez.
                      > Sibeliussowi nie przeszlo.
                      >

                      ale co mialo mu nie przejsc?
                      On nie ma potrzeby wygaszania nickow,bo twardy facet z niego.
    • cieplanata Tłumaczenie z Polskiego na Wasze 09.09.09, 11:36
      Bezdzietność to wybór (niestety w większości wypadków tragedia)
      Wolna jest każdego wola

      Zacytowałam sam początek bo chciałam podkreślić o bezdzietności z wyboru a nie o tragedii kobiet które nie mogą mieć dzieci.
      Nigdy ale to przenigdy nie napisałabym w sposób obraźliwy. Nie chciałam obrazić kobiet które nie mogą mieć dzieci. Nie mogą z różnych powodów nie tylko zdrowotnych, nie mogą bo nie mogą bo nie mają pracy, bo partner jest alkoholikiem i brutalem, nie mogą bo nie mają warunków mieszkaniowych. Szanuję ich wybór.
      Nawet szanuję wybór kobiet o których pisałam i określiłam ich słowem atrapa Bo niestety kobiety które mają partnerów, świetną pracę, świetne warunki mieszkaniowe ale martwią się tylko o figurę, o to, że w karierze zawodowej dziecko jej przeszkodzi, albo nie będzie mogła poświęcać tyle czasu na kosmetyczki co kiedyś jest dla mnie pustą kobietą i dlatego nie będę jej uważała za kobietę, będę dalej uważała taką osobę za egoistkę bez uczuć wyższych.
      A pani która ma teraz 25 lat i twierdzi, że nie ma uczuć macierzyńskich, niech poczeka aż będzie miała 38 - 40 i wtedy o uczuciach macierzyńskich się wypowie.
      Tak że jeszcze raz przepraszam, jeżeli uraziłam swoją wypowiedzią osoby które bardzo szanuję i lubię czytać ich wspaniałe wpisy
      • sibeliuss Re: Tłumaczenie z Polskiego na Wasze 09.09.09, 11:47
        cieplanata napisała:

        > jest dla mnie pustą kobietą i dlatego nie będę jej uważała za
        kobietę, będę dalej uważała taką osobę za egoistkę bez uczuć
        wyższych.

        A niby dlaczego? Czy każda kobieta musi się rozmnożyć?
        • pia.ed Re: Tłumaczenie z Polskiego na Wasze 09.09.09, 12:26
          Cieplanata, przeczytaj uwaznie Twoj pierwszy wpis i zauwaz, ze
          zadnego cytatu tu nie ma ...

          Ale nie cytat jest najwazniejszy, tylko Twoje kategoryczne
          potepienie
          kobiet
          ktore nie rodzily choc mogly ...
          Czyzby swa milosc dac mozna tylko dziecku?

          Pogardzasz kobieta ktora nigdy nie wyszla za maz, bo poswiecila sie
          pielegnacji swej ciezko chorej matki?
          Pogardzasz zakonnicami, ktore z milosci do Boga zrezygnowaly z
          zalozenia rodziny, a poswiecily sie
          pomocy swoim bliznim?




          Autor: cieplanata

          Bezdzietność to wybór (niestety w większości wypadków tragedia)
          Wolna jest każdego wola, ale.........
          jak pomyślę sobie, że taka kobieta nie uśmiechnie się do bezzebnego
          buziaczka swojego niemowlaczka które się głośno śmieje na jej widok,
          nie poczuje tego najcudowniejszego zapachu - czyli zapachu śpiącego
          dziecka ...
          Gdy taka osoba do końca życia nic z siebie nie da innej osobie
          , żadnego obowiązku, żadnego niepokoju gdy dziecko nie wraca o
          umówionej godzinie.
          To taka kobieta jest tylko atrapą kobiety.
          Bo kobieta jest przez naturę stworzona do bycia matką, do
          rodzenia,
          kochania, opiekowania się
          • sibeliuss Re: Tłumaczenie z Polskiego na Wasze 09.09.09, 12:38
            Wielu, bardzo wielu ludziom nie mieści się w głowie, że można żyć w
            innym celu niż przedłużenie gatunku.
      • marguyu Re: Tłumaczenie z Polskiego na Wasze 09.09.09, 11:59

        "A pani która ma teraz 25 lat i twierdzi, że nie ma uczuć
        macierzyńskich, niech poczeka aż będzie miała 38 - 40 i wtedy o
        uczuciach macierzyńskich się wypowie."
        "

        Bardzo prosze! Nie musialam czekac do 25 roku zycia na to zeby
        wiedziec o tym, ze nie chce miec dzieci. Mam 56 i nie zaluje.
        A dlaczego podjelam taka a nie inna decyzje, to moja osobista
        sprawa. Pomimo tego nie pozwole nikomu na traktowanie mnie, i mi
        podobnych, czyli swiadomych swego wyboru, jako ludzi gorszej
        kategorii.

        Nikt nie wie co sie kryje za tego rodzaju decyzjami. Dlatego nie
        mozna wszystkich wrzucac do jednego worka nazywajac czyjez zyciowe
        wybory jako brak uczuc wyzszych?
        To zbyt wielkie uproszczenie. I zbyt krzywdzace.
        • sibeliuss Re: Tłumaczenie z Polskiego na Wasze 09.09.09, 12:11
          marguyu napisała:

          > A dlaczego podjelam taka a nie inna decyzje, to moja osobista
          > sprawa. Pomimo tego nie pozwole nikomu na traktowanie mnie, i mi
          > podobnych, czyli swiadomych swego wyboru, jako ludzi gorszej
          > kategorii. Dlatego nie mozna wszystkich wrzucac do jednego worka
          nazywajac czyjez zyciowe wybory jako brak uczuc wyzszych?

          I to jest clou problemu, czyli można na spokojnie.
          To, że taka marguyu nie ma dzieci, to że ja i tysiące innych ludzi
          ich nie posiadamy, to jest nasza prywatna sprawa. W sumie obojętne
          czy nie chcieliśmy, czy nie mogliśmy - wara każdemu, kto w ten temat
          wnika bez naszego przyzwolenia. Ja podchodzę na zimno - nie pozwalam
          się wbijać klinem w moje życie. Potomstwo, z kim sypiam i co się
          dzieje za moimi drzwiami to jest moja sprawa i pokażę plecy każdemu,
          kto skrytykuje stan istniejący.
      • skiela1 Re: Tłumaczenie z Polskiego na Wasze 09.09.09, 14:12
        Nata,ale chyba sie spodziewalas takiego odezwusmile

        Tak mi sie skojarzylo

        "nie sadzcie,a nie bedziecie sadzeni
        Bo takim sadem,jakim sadzicie i was osadza i taka miara jaka wy mierzycie,wam
        odmierza..."

        smile
      • princessofbabylon Re: Tłumaczenie z Polskiego na Wasze 09.09.09, 18:15

        cieplanata napisała:

        > A pani która ma teraz 25 lat i twierdzi, że nie ma uczuć
        > macierzyńskich, niech poczeka aż będzie miała 38 - 40 i wtedy o
        > uczuciach macierzyńskich się wypowie.

        A to ja pisałam. Ale co sugerujesz?
    • naqoyaqatsi Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 13:04
      wlasciwie to kobiety maja lepiej bo maja wybor:dziecko alb nie dziecko
      ja bym bardzo chcial zajsc w ciaze i urodzic dziecko a niemam takiej mozliwosci.
      • dede43 Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 13:28
        Nie jestem "jędzą", bo mam jedno dziecko. Ale pewnie tez i jestem, bo nie
        urodziłam go zaraz po ślubie, a odczekałam aż "dorosnę i dojrzeję do
        wychowywania potomka" (i również na to, że tym razem małżeństwo mi się nie
        rozleci). W moich czasach rodząca pierwsze dziecko po trzydziestce to już była
        stara pierwiastka. Na zagadywania potem dlaczego tylko jedno, dwoje się
        lepiej chowa, z jedynaków rosną egoiści itp, itd odpowiadałam to nie Twoja
        sprawa, a potem wręcz ordynarnie: gówno cie to obchodzi.
      • kriss67 Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 13:44
        Czołemsmile

        To zupełnie jak w skeczu Monty Pajtoniakufsmile;

        "– Czemu tak ciągle gadasz o kobietach, Stan?

        – Bo chcę zostać kobietą. Chcę być kobietą. Chce żebyście od dziś
        mówili na mnie „Loretta”. To moje niezbywalne prawo jako mężczyzny.

        – Ale dlaczego chcesz zostać Lorettą, Stan?

        – Bo chcę mieć dzieci.

        – Dzieci?

        – Każdy mężczyzna ma prawo mieć dzieci, jeśli chce.

        – Przecież ty nie możesz mieć dzieci!

        – Nie prześladuj mnie!

        – Nie prześladuję cię, Stan! Nie masz macicy! Gdzie będziesz trzymał
        swojego embriona? W pudełku?

        – Mam pomysł! Przyjmijmy, że Stan nie może póki co mieć dzieci, gdyż
        nie ma macicy, co nie jest niczyją winą, nawet Rzymian, ale musimy
        przyznać, że ma PRAWO do dzieci!

        – Świetnie, Judith! Będziemy walczyć z ciemiężycielami...

        – Przepraszam.

        – A po co?

        – Co po co?

        – Po co walczyć o jego prawo do posiadania dzieci...

        – To symbol naszej beznadziejnej walki z najeźdźcą "

        Pozdro
        Krzysztof
        • naqoyaqatsi Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 13:53
          no bo to jest wlasnie takie niesprwiedliwe.
          • kriss67 Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 14:09
            No własnie, Stan, wróc - Loretta ma racjesmile
    • ala1-23 Re: Bezdzietne jędze 09.09.09, 21:54
      Lubimy wsadzac nos w nie swoje sprawysmile
    • mabiwy to jest dopiero dcieciofobia!! 10.09.09, 17:35

      nie każdy może, chce i nadaje się się do tego, zeby być. A mimo to
      część z tych co nigdy nie powinni, rodzicami zostają. To jest
      dopiero dramat!!
      • pia.ed Re: to jest dopiero dcieciofobia!! 10.09.09, 20:09

        Część kobiet ulega mitowi o slodkim dzieciaczku, slicznie pachnacym,
        spiacym spokojnie cala noc,
        ktorego mozna ubierac jak laleczke.
        A tu okazuje sie, ze dziecko placze, wymiotuje, ma biegunke albo
        gazy, nie chce jesc,
        robi kupy w pieluchy nie daje matce spac po nocach ...
        Czasem konczy sie to tragedia - dla dziecka - kiedy doprowadzona do
        ostatecznych granic matka
        wyrzuca z okna lub topi w rzece wink



        ... część z tych co nigdy nie powinni, rodzicami zostają. To jest
        dopiero dramat!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka