inka.7
29.01.04, 10:14
pamiętacie swoje pierwsze uniesienia miłosne? a w zasadzie te starania zeby
zdobyc obiekt uczuc. Ja będąc 13-/14-nastoletnim podlotkiem upodobałam sobie
blondyna z kręconymi włosami i w celu zdobycia jego sympatii solidarnie
zażądałam oprawek takich samych jak ów młodzieniec. Były to metalowe, czarne
i ciężkie oprawy, wygladałam w nich koszmarnie, jeszcze gorzej sie czułam, no
ale nie mogłam przeciez sie poddac. Miały zwrócic jego uwage na moja osobę,
efekt: zwracały uwage kazdego spotkanego człowieka, tylko nie wiem czy o taki
mi chodziło. Innym razem widząc go z daleka przez okno wskoczyłam w spodnie w
których we własnym mniemaniu wygladałam wrecz bosko, tyle ze były świeżo
wyprane, co mi jednak nie przeszkadzało, mokre na tyłek wcisłam i obleciałam
blok dookoła zeby "przypadkiem" wyjść mu na przeciw. Efekt : zmarzłam jak
diabli a koles nawet na mnie nie spojrzał. Człowiek młody był to i jakby
troche głupiutki...
Mam nadzieje ze nie ja jedna miałam takie pomysły