Dodaj do ulubionych

Zdrowie nasze drogie

20.02.10, 23:04
Zastanawiam się czy któryś z kolejnych rządów będzie miał w końcu jakąś spójną wizję przyszłości systemu opieki zdrowotnej w kraju i spróbuje tę wizję realizować. Jak dotąd, co roku jest to samo. Z efektem takim, że o ile nie ma w systemie gwałtownej zapaści, to jest powolny, ale stały spadek; zarówno w dostępności usług, jak też w kondycji finansowej szpitali.

Być może nie radykalne kroki są potrzebne. Niemniej coś się dziać powinno. W tym roku działo się będzie tyle, że kolejki się wydłużą, bo szpitale będą się bały ryzyka.

Ciekawi mnie, co sądzą inni o możliwych pomysłach:
a) wzrost składki zdrowotnej (wiadomo, że pieniędzy w systemie jest mało)
b) ograniczenia koszyka świadczeń gwarantowanych
c) współpłacenie pacjenta za niektóre usługi (oczywiście nie za hospitalizacje)
d) przekształcanie publicznych szpitali w spółki (z czego wynikłby wzrost efektywności pracy, łatwiejsze zarządzanie, wreszcie możliwość realizacji usług komercyjnych)
e) dodatkowe ubezpieczenia przy ograniczeniu zakresu obowiązkowego (z wariantami zależnymi od wieku, pracy, itd. - czyli optymalizacja obciążeń społecznych)
f) zmiany własnościowe, prywatyzacja, itp.
g) inne (?)

Obserwuj wątek
    • dunka_redunka Re: Zdrowie nasze drogie 21.02.10, 13:07
      Zastanawiam się czy któryś z kolejnych rządów będzie miał w końcu jakąś
      spójną wizję przyszłości systemu opieki zdrowotnej w
      kraju i spróbuje tę wizję realizować.


      Nie wierzę w to, w ich żadne wizje.

      Osobiście nadzieje pokładałam i wierzyłam w reformę zdrowia, która odeszła wraz
      z prof. Z. Religą.
      • agulaszek Re: Zdrowie nasze drogie 21.02.10, 13:16
        też wątpię, na samą o myśl o skorzystaniu z publicznej służby zdrowia zaczynam
        lepiej się czuć wink
      • matt.j Re: Zdrowie nasze drogie 22.02.10, 01:06
        dunka_redunka napisała:
        > Osobiście nadzieje pokładałam i wierzyłam w reformę zdrowia, która
        odeszła wraz z prof. Z. Religą.

        Jak to miała być reforma, w której pokładałaś nadzieje? Ciężko mi
        sobie przypomnieć, żeby za czasów rządu, którego prof. Religa był
        członkiem zaszły/miały zajść jakieś konkretne, pozytywne zmiany w
        służbie zdrowia. Mogłabyś przypomnieć coś na temat tej reformy?

        Swoją drogą to o ile złego słowa o prof. Relidze jako o wybitnym
        kardiochirurgu nie można powiedzieć i za jego osiągnięcia na tym
        polu ludzie są mu niezmiernie wdzięczni, o tyle gdy zmienił zawód to
        wyblakł w oczach wielu rodaków robiąc z siebie i swojego nazwiska
        kukłę polityczną. Smutne, że taki autorytet tak skończył.

        • dunka_redunka Re: Zdrowie nasze drogie 22.02.10, 08:17
          Mogłabyś przypomnieć coś na temat tej reformy?

          Nie będę tu pisac wykładu politycznego na ten temat, bo wszystko jest w google. Mnie się ta idea podobała. Nie musisz się z nią zgadzac.

          Ciężko mi sobie przypomnieć, żeby za czasów rządu, którego prof. Religa był członkiem zaszły/miały zajść jakieś konkretne, pozytywne zmiany w służbie zdrowia.

          Nie zaszły, bo mu na to nie pozwolono.
          A potem stało się, co się niestety stało.
          A pamiętasz inne rządy, gdzie miały zajśc bądź zaszły jakieś konkretne, pozytywne zmiany?

          Swoją drogą to o ile złego słowa o prof. Relidze jako o wybitnym
          kardiochirurgu nie można powiedzieć i za jego osiągnięcia na tym
          polu ludzie są mu niezmiernie wdzięczni, o tyle gdy zmienił zawód to
          wyblakł w oczach wielu rodaków robiąc z siebie i swojego nazwiska
          kukłę polityczną. Smutne, że taki autorytet tak skończył.


          Ten autorytet dla mnie zawsze będzie autorytetem i nigdy nie odważyłabym się napisac o nim kukła nawet polityczna. Miałam szczęście poznac Go osobiście. Pewnie ma to dużo do rzeczy.
          • king.james Re: Zdrowie nasze drogie 22.02.10, 08:40
            > Ten autorytet dla mnie zawsze będzie autorytetem i nigdy nie odważyłabym się na
            > pisac o nim kukła nawet polityczna. Miałam szczęście poznac Go osobiście. Pewni
            > e ma to dużo do rzeczy.

            Może i ma do rzeczy, ale - pamiętając o jego wybitnej karierze - i tak nie da
            się pominąć faktu, że uprawiając politykę w takim, a nie innym ugrupowaniu
            stracił wiele w oczach opinii publicznej.

            Może to gorzko zabrzmi, ale jego nadzieje na zreformowanie służby zdrowia były
            tak samo naiwne, jak nadzieje Gilowskiej na naprawę finansów publicznych.
            • pia.ed Re: Zdrowie nasze drogie 22.02.10, 10:54

              W Czechach wprowadzona niewielka oplate za wizyte u lekarza,
              co poprawilo finanse sluzby zdrowia, a takze spowodowalo,
              ze pacjencj z goraczka 37 C nie zajmuja miejsca pacjentom
              naprawde tej wizyty potrzebujacym ...

              W zwiazku z reforma w Czechach byly w prasie polskiej dyskusje
              o wprowadzeniu takiej niewielkiej oplaty,
              ale wszyscy zgodnym chorem krzyczeli,
              ze nie zgadzaja sie ...



              matti.x 20.02.10
              c) współpłacenie pacjenta za niektóre usługi (oczywiście nie za
              hospitalizacje)
          • matti.x Re: Zdrowie nasze drogie 22.02.10, 11:13
            dunka_redunka napisała:

            > Nie będę tu pisac wykładu politycznego na ten temat, bo wszystko jest w google.

            Wiesz, może jednak napisz troszkę chociaż bliżej, co masz na myśli.
            Ja sobie wczoraj próbowałem przypomnieć plany prof. Religi i nie byłem w
            staniesmile. A w googlach są bardzo różne rzeczy. Przecież "projektów
            Religi"
            było ze 4. Pierwszemu z nich PiS się sprzeciwiał, bo to było jeszcze
            przed zmianą afiliacji pana profesora.

            Z tego, co ja pamiętam (z różnych projektów), bądź znalazłem:
            1) wzrost składki zdrowotnej do 13%
            2) silniejszy nadzór MZ nad NFZ (choć nie wiem, jaki - odwoływanie prezesa?)
            3) podział NFZ na kilka niezależnych, konkurujących (trochę sprzeczne z tym, co
            wyżej)
            4) dobrowolne ubezpieczenia dodatkowe (w takim kształcie o jakim On mówił, moim
            zdaniem wyjątkowo chybiony pomysł i raczej populistyczny niż pomyślany do
            realizacji)
            5) przekształcanie szpitali w spółki użyteczności publicznej (może i niezłe,
            choć ciężko stwierdzić, skoro nawet w fazę projektu ustawy nie weszło)
            6) sieć szpitali (tu już plus; faktycznie był projekt, rzecz się wydaje
            uzasadniona jako zabezpieczenie - z tym, że pkt 5. powinno być przy tym
            ostrzejsze - np. takie jak w wersji PO)


            Natomiast nie przekonuje mnie stwierdzenie "nie pozwolili mu".
            Jeśli ktoś jest politykiem i ma jakieś plany, to ich wartość jest właśnie w tym,
            czy te plany się da realizować i czy się to robi. Bo pomysły można mieć różne,
            nawet piękne, tyle, że wchodząc do rządu należałoby mieć pewność, że ten rząd
            nasze plany przyjmie za własne.

            Tymczasem, jedynym właściwie efektem polityki rządu PiS była 30% podwyżka
            wynagrodzeń w szpitalach, dla której finansowanie budżetowe było przez pierwsze
            lata, a potem się wzięło i skończyło (zgodnie zresztą z ustawą, więc tu nie
            można obwiniać następców). Potem miało to być finansowane już z kontraktów - no
            i jest. Tyle, że przy tak niewielkim wzroście ceny punktu, ta kasa się nie
            przełożyła bez kosztów (za leczenie trzeba przecież płacić), wobec czego, w
            praktyce, zadłużenie szpitali się powiększyło. Ok, doszły do tego jeszcze
            przepisy unijne.

            Skutek jaki widzę to tyle: jeden rząd zatkał pracownikom strajkowe gęby, a drugi
            teraz zaciska pasa, próbuje wprowadzać spółki i sądzi, że ktoś się da na to nabrać.

            Owszem, na korzyść Religi przemawia to, że jakieś pomysły jednak miał, jakieś
            konkrety wygłaszał. Nie wiem, czemu tego nie pamiętam; być może dlatego, że za
            jego czasów służbą zdrowia bardziej zajmowało się MSW niż MZ smile
          • matt.j Re: Zdrowie nasze drogie 22.02.10, 21:28
            dunka_redunka napisała:
            > Mnie się ta idea podobała.
            > Miałam szczęście poznac Go osobiście. Pewnie ma to dużo do rzeczy.

            Rozumiem, że twoje poparcie jest głównie skierowane dla prof.
            Religi, a jego pomysły na reformy, ich treści czy nawet sprzeczności
            to całkowicie drugorzędna sprawa. Zresztą takie podejście jest dość
            zrozumiałe jeśli pomiędzy osobami zachodzi jakaś bezpośrednia
            relacja i sympatia.

            Widzisz, tylko jesteś przedstawicielką mniejszości. Większość z nas
            nie miała bezpośredniego kontaktu z nim. Dlatego też postrzegamy go
            nie kierując się osobistą sympatią tylko technicznym osądem jak w
            przypadku każdej osoby publicznej, a w szczególności polityka...

    • sibeliuss Re: Zdrowie nasze drogie 21.02.10, 15:09
      Drogie, bo leki które muszę brać kosztują sporo, a bez nich nie płaciłbym
      składek ZUS, które powinny mi te leki refundować.
    • dede43 Re: Zdrowie nasze drogie 22.02.10, 12:58
      Nie miałabym nic przeciwko płaceniu za wizyty np u specjalisty, gdyby tylko NFZ mi część zrefundował, jeśli mam skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu. Biorę r-k od lekarza, idę do kasy i DOSTAJĘ ZWROT WG OGÓLNIE DOSTĘPNEGO CENNIKA. A, że np zapłaciłam więcej - cóż widać wybrałam "cenniejszego" specjalistę.
      Ale wyobrażacie sobie specjalistę, który wystawi rachunek fiskalny? Toż to zamach na wolność wolnych zawodów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka