sibeliuss
15.08.10, 22:57
Jest sobie grób na cmentarzu, stary i brzydki pomnik stojący na mogile
małżeństwa. Takich pomników od dawna nikt nie stawia, ten grób mało kto odwiedza.
Mieli wykute na nekrologach, on działacz robotniczy, członek KPP i PZPR, ona
zasłużona działaczka robotnicza. Tak było przez pięćdziesiąt lat. Aż nagle
przyszli ludzie w średnim wieku, trochę posprzątali i tępym narzędziem
wydrapali ze steli zasługi zmarłych.
Wygląda to obleśnie, a przechodnie i tak wiedzą co tam było wykute.
Czy to wstyd mieć takich przodków?