skiela1
07.10.10, 20:22
"Pracuję w bardzo młodym zespole. Nawet myślę o szefach i współpracownikach »moje dzieciaki «. Większość jest w wieku mojego starszego syna, czyli nawet nie 30-latkowie. Trudno mi czasami nawiązać z nimi kontakt. Innej muzyki słuchamy, inne książki czytamy. Nie mówiąc o doświadczeniu życiowym. Nie chcę być dla nich taką »ciocią Klocią « - wymądrzającą się, wiedzącą lepiej tylko dlatego, że ma więcej lat. Nie zrobię z siebie przecież »odjazdowej « pięćdziesiątki z kolczykami, gdzie się tylko da, żeby mnie zaakceptowali. Choć przykro mi, że nie zostałam zaproszona na imprezę imieninową w pubie, na którą szli wszyscy. Czy jestem na to za stara? "
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,8447044,Starsza_pani_i_mlode_wilczki.html
Oczekiwania sa zrodlem bolesnych rozczarowan -ot cala prawda.