03.06.04, 11:34
Dzizas, jaką mam ochotę na mocno pikantnego kebaba, gorącego w grubym
cieście. Z ostrym sosem i do tego ajran smile
Czy są tu miłośnicy kebabów?
Obserwuj wątek
    • kris01 Re: Kebab 03.06.04, 11:40
      Kebab na ostro w grubym cieście. Mniam mniam. Mógłbym ciągnąć tylko na kebabach.
      Polecam na ul. Bagno w Warszawie
      • altu Re: Kebab 03.06.04, 11:56
        wrr
        ja jestem na odwyku
        juz 3 tygodnie nie jadlam..
        ale u siebie zjem.. wyjątkowego w Alamo..
        • kris01 Re: Kebab 03.06.04, 11:59
          Odwyk?
          Dziewczyno nie przeginaj. Kebaba je się zawszesmile
          Ja dzisiaj po pracy idę na kebabika. Już mnie ssie.
    • jeremy27 Re: Kebab 03.06.04, 11:41
      LUBIĘ (nawet bardzo) ale w chwili obecnej jest to potrawa zakazana...w zdrowym
      ciele zdrowy duch.
      • sloggi Re: Kebab 03.06.04, 12:08
        Przecież kebab jest bardzo zdrową potrawą i wypala zarazki tym ostrym sosem.
        Dzis nie dam rady, ale jutro chyba cmyknę w stronę Bagna.
        • jeremy27 Re: Kebab 03.06.04, 12:10
          sloggi napisał:

          > Przecież kebab jest bardzo zdrową potrawą i wypala zarazki tym ostrym sosem.
          > Dzis nie dam rady, ale jutro chyba cmyknę w stronę Bagna.

          widziałeś ile tłuszczu się wytapia???...smaczny owszem, ale lekkostrawny to
          chyba nie...
          • sloggi Re: Kebab 03.06.04, 12:15
            No właśnie - cały szkodliwy tłuszcz się wytapia i zostaje samo chude mięsko.
          • brezly Re: Kebab 03.06.04, 12:18
            No, Sloggi, witaj w klubie. Uwielbiam po prostu. Typowe dla mnie jedzenie w
            stanie slomianowdowcowstwa. Corka dzielnie mi towarzyszy. Im bardziej oblesna
            buda z tureckim zarciem tym lepszy. A czy w Polsce jest tez cos tu sie zwie
            'turecka pizza'? Taki placek czyms natarty, ostrym, co sie podgrzewa i zwaija w
            tytke, a do srodka wrzuca kebab i owczy ser, albo i nie. No lepsze od tego sa
            tylko pierogi ruskie we Wroclawiu, w barze przyz ulicy Wyszynskiego.
            • sloggi Re: Kebab 03.06.04, 12:22
              Turecką pizzę(???) jadłem w Gdańsku przy Targu węglowym - ale to miało inną
              nazwę. Po komsumpcji zamiast jamy ustnej miałem ognisko.
            • zzdorka Re: Kebab 06.06.04, 18:45
              brezly napisał:

              > No lepsze od tego sa
              > tylko pierogi ruskie we Wroclawiu, w barze przyz ulicy Wyszynskiego.

              Nie znasz sie. W barze Miś. smile
    • jasmin33 Re: Kebab 03.06.04, 12:29
      Jejku , jejku, o czym Wy piszecie....mnie w brzuszku skręca, tak dawno nie
      jadłam nic dobrego....
      Ciągle to samo : pieczywo chrupkie z twaroszkiem i konfiturą
      albo : pieczywo chrupkie z twaroszkiem chudym wiepszkiem i pomidorkiem
      albo same pomidorki...
      no i ogurasy...takie jędrne , odpowiednio grube i długie...lśniąco zielone...

      Zjadłabym cokolwiek innego....ech
      • brezly Re: Kebab 03.06.04, 12:34
        Z tego wszystkiego ide jesc obiad do stolowki zakladowej.
        Moze watek pierogowy by zalozyc?
        • kris01 Re: Kebab 03.06.04, 12:37
          Jeśli wątek rusko pierogowy to jestem za smile
          • brezly No wiesz, Sloggi 03.06.04, 13:31
            Ze dzis u mnie w stolowce katerignowali kebabem?
            • sloggi Re: No wiesz, Sloggi 03.06.04, 14:29
              Co nim robili?
              (o Dzizas - to był sampling?)
              • brezly Re: No wiesz, Sloggi 03.06.04, 15:12
                Kateringowali. No wiesz, kiedys byl zaopatrzeniowiec w stolowce teraz jest
                logistyk w kateringu.
                Kiedys prowadzil stolowke ajent , albo firma rodzinnna, terza globalana
                korporacja kateringowa. Od tego czasu zawsze sa herringi (sledzie). Nie am
                kateringu bez herringow, innymi slowy.


                Innymi slowy, chlopie - wywrozyles mi menu.
                Jak bedziesz mial chec na szpinak to mi napisz, wtedy wiem ze musze isc po
                kanapki, a nie do stolowki smile
    • xkropka Re: Kebab 03.06.04, 14:20
      Kebab w grubym to obraza kebabu. Tylko cienkie!
      A z całą resztą się zgadzam smile
      • martuha Re: Kebab 03.06.04, 15:03
        ale sie glodna zrobilam, ide do lodowki, zrobie sobie namiastke kebaba.
        • kris01 Re: Kebab 03.06.04, 15:06
          Ja już odliczam czas do końca pracy, bo ... kebabik czeka.
    • aankaa mniam :)) 03.06.04, 15:17
      u Mustafy k/kina Bajka, ze średnim sosem
    • zet_a Re: Kebab 03.06.04, 16:10
      Kurcze, ale mi apetytu narobiłeś. W kebabiarni na Starówce znajomy Murzyn
      zawsze nam wlewa dwa razy więcej barrrdzo ostrego sosu niż innym. Tyle, ze
      ciasto musi być cienkie. Lubię jeszcze kebaby od Bośniaka z Jana Pawła - tam
      chociaż dają baraninę, a nie kurczaka.
      • zaciszanin Re: Kebab 03.06.04, 16:20
        Kebab to po pizzy moje ulubione danie. Bardzo smaczne kebeby serwują na Placu
        Wilsona, w budce przylegającej do ekspedycji. Nawet dzisiaj jałdem tam.
        • wgfc Re: Kebab 03.06.04, 21:23
          Zaciszanin napisał:

          > w budce przylegającej do ekspedycji

          A właśnie, że wiem co po warszawsku znaczy ekspedycja smile)
          • zaciszanin Re: Kebab 04.06.04, 00:24
            wgfc napisał:

            > A właśnie, że wiem co po warszawsku znaczy ekspedycja smile)

            Hmmm?
            Miałem napisać, że autobusowa, ale się spieszyłem i zapomniałem.
            • wgfc Re: Kebab 06.06.04, 19:43
              Zaciszanin napisał:

              > Miałem napisać, że autobusowa

              Wiem co po warszawsku znaczy ekspedycja autobusowa smile
    • adhamah Re: Kebab 03.06.04, 22:46
      sloggi napisał:

      > Czy są tu miłośnicy kebabów?

      Jasne, że są, ale niektórzy jedzą bardzo rzadko. Tak to już bywa jak pochodzi
      się z miasta, gdzie nie ma ich na każdym rogu. Człowiek nie zdąży się
      uzależnić smile
    • trinity5 Re: Kebab 04.06.04, 23:49
      Lubie Kebaby (Dönery),tylko od turka,z duzä ilosciä zaziköw......mniammm

      • olga55 Re: Kebab 06.06.04, 10:19
        Wpadłam na ten wątek NA SZCZĘŚCIE po śniadaniu, inaczej byłoby z Wami kruchowink)
        Wszystkie mięska rusztowe i "z piekła rodem", do tego maaasa surówek.
    • carrissimus1 Re: Kebab 06.06.04, 10:29
      ...jeszcze nie jadłem. Niedpatrzenie ?
      • zzdorka Re: Kebab 06.06.04, 18:50
        Dobrze, ze sie najadla pomidorów i rzodkiewek i serka bialego z chlebkiem waza,
        bo bym uschła.

        Kebab - po pierogach (Ech!) ruskich na drugim miejscu. Najlepsze koło kina
        Bajka na Marszałkowskiej. I tylko w cienkim ciescie. Grube to profanacja.
    • sloggi Re: Kebab 21.11.04, 23:54
      Odjechało nam i poszliśmy o 23-ej na kebaba.
      Dobrze, że na najbliższym skrzyżowaniu jest całodobowa kebabiarnia.
      • krzyk007 Re: Kebab 22.11.04, 09:11
        sloggi napisał:

        > Odjechało nam i poszliśmy o 23-ej na kebaba.
        > Dobrze, że na najbliższym skrzyżowaniu jest całodobowa kebabiarnia.

        My byliśmy o 0:30 po filmie "Upadek" (który nam zaostrzył apetyt
        najwidoczniej wink na kebabie w Saharze (róg Królewskiej i Marszałkowskiej -
        przy okazji zdecydowanie polecam to miejsce - pyszne jedzenie i lokal czynny
        24h).

        pzdr
        Krzych

        PS. A miłośnikom kebaba polecam jeszcze kebab na Saskiej Kępie - róg
        Francuskiej i Zwycięzców. Jest to prawdziwy barani kebab (wadą tego lokalu jest
        to, że z kebabem w łapie nie wpuszczają do środka, trzeba zamówić danie
        większego kalibru. A przy obecnych temperaturach za oknem jest to jednak
        problem).
        • yasioo7 Re: Kebab 22.11.04, 18:12
          Szkoda, że nie wiedziałem o tym miejscu rok temu. Mieszkałem na Rzymskiej i
          czasem odchodziłem od zmysłów co ugotować na obiad/kolację. A tak szybko i
          przyjemnie problem byłby z głowy smile
    • aquarius1980 Re: Kebab 22.11.04, 09:35
      Narobiliście mi apetytu...wink
      Nie uwierzycie, ale ja nigdy jeszcze kebaba nie jadłamsmile Sama nie wiem jak się
      uchowałamsmile)
      Jeszcze raz przeczytam ten wątek i się pewnie skuszę ...
      • martuha Re: Kebab 22.11.04, 12:29
        skus sie, skus, kebab jest pyszny! chociaz jeszcze nie jeadlam w polsce tak
        dobrego jak w niemczech. chociaz mozliwe, ze to tylko przypadek.
        • yasioo7 Re: Kebab 22.11.04, 16:35
          Witam! Sloggi, dzięki za zaproszenie.
          Odkąd mieszkam w Warszawie nie byłem jeszcze na kebabie. I cierpię z tego
          powodu... Gdzie można zjeść dobrego kebaba? Takiego wypalacza kubków smakowych
          lub masażystę języka? Ranking expertów mile widziany smile
          W Krakowie polecam kebaby w 2 miejscach - pl. Wszystkich Świętych vis a vis
          magistratu i Szewska, zaraz jak dochodzi do Plant.
          • diablica_28 Re: Kebab 22.11.04, 17:01
            miejcie litosc dla mego żoładka, siedze w pracy jeszcze 50 minut i nie
            zamierzam wyskakiwac na kebaka, a Wy tak kusicie
            • mowasqna Re: Kebab 22.11.04, 17:52
              jak kebab to w nocy i po pijaku, jestem stałym bywalcem 24h kebaba na
              malborskiej, zawsze w nocy można spotkać kogoś znajomego, szczególnie w
              weekendy zresztą. A jeżeli już chodzi o te ostre to już mi sie przejadły bo w
              ogóle nie czuć mięsa tylko tą ostrość, wole średnie na grubym
              • sloggi Re: Kebab 22.11.04, 20:43
                A ja od dawna postanawiam tam kupić coś innego, ale jak widzę kebab to o tym
                zapominam.
                • pacio Re: Kebab 22.11.04, 20:53
                  kebaby z baraniną można policzyć na palcach jednej ręki, a jak się znajdzie to
                  mięcho jest stare lub suche.
                  Mam dość kurica kebab
                  • sloggi Re: Kebab 22.11.04, 20:57
                    Widocznie jestem łakomczuchem.
                    W Śródmieściu mój ulubiony kebab jest u zbiegu Bagno i Świętokrzyska.
                    • virgin_black Re: Kebab 22.11.04, 22:44
                      jadłam tydzień temu o 3 nad ranem kebab, szwendając się przy tym wzdłuż
                      Starówki i prowadząc z Byłym rozmowy na tematy egzystencjalne. bardzo miłe
                      wspomnionko.
                      • sloggi Re: Kebab 23.11.04, 23:09
                        Miłe wspomnionko to Były, czy kebab?
    • altu Re: Kebab 14.01.05, 10:15
      > Dzizas, jaką mam ochotę na mocno pikantnego kebaba, gorącego w grubym
      > cieście. Z ostrym sosem i do tego ajran


      wlasnie na to mam ochote od kilku dni.
      sama nie wiem, jak to sie stalo, ale ostaniego kebaba jadlam w... pazdzierniku!
      straszne
      czas nadrobic..
      • chaladia Jak to jest? 14.01.05, 10:59
        W Warszawie sporo kebabowni jest, niektóre nawet tworzą "sieci" (Sfinks) a
        największe kolejki są pod tą małą kebabownią na Marszałkowskiej przy
        Świętokrzyskiej (za sklepem z futrami).
        Kebab tam może nie jest najgorszy, ale nie aż tak szokująco lepszy niż np. na
        Krakowskim Przedmieściu na wprost Bednarskiej...
        Może to ktoś wyjaśnić?
        • altu Re: Jak to jest? 14.01.05, 11:31
          hmm. moze w tym tkwi sekret? ze im mniejszy lokalik, tym lepiej?
          ten kebab kolo Kina Bajka, to nawet nie ma zadnego miejsca siedzacego, w ogole
          nie ma lokalu.. je sie na dworze, z kebabem w rękach.. ja tam nie lubie..
          chociazby dlatego, ze lubie usiasc, i zjesc jak czlowiek. niby w biegu, a na
          siedzaco.
          lubie na Pulawskiej, tam jest taka rodzinna atmosfera i herbata po turecku
          jest..
          i lubie (chyba ulica Złota) kebaba 24h (ale cos sie psuje ostatnio), na talerzu
          w milym towarzystwie..

          Sfinksa nie lubie, bo jakies 6 lat temu (w Czestochowie) moj kolega tam
          pracował. nasłuchałam się, kilka razy o malo nie zjadłam, w pore ostrzezona.. i
          od tamtej pory mam traume na sfinksa..
      • sloggi Re: Kebab 14.01.05, 23:11
        Jutro muszę - MUSZĘ iśc na kepacza smile
    • adamo148 Re: Kebab 14.01.05, 12:29
      O rety, rety... mogę sobie tylko poczytać o kebabach i aż mi ślinka cieknie...
      Kiedy mi się skończy ta dieta??? wink

      BTW: czy S@lon Odrzuconych to miejsce, gdzie można całkowicie improwizować i
      notować myśli bez krępacji, że pisze się czasem nie na temat?
      • anula36 Re: Kebab 15.01.05, 03:12
        ty tak tej diety nie przestrzegaj, bo cie pokazesmile
        Ja nim sie polapalam ze czas na koniec diety zamkneli najlepsza kebabiarnie w
        Kraku ( Szewska przy Plantach)
        Teraz damskie stringi powiewaja na wystawie..
    • sloggi Re: Kebab 20.05.05, 02:52
      Wczoraj przeżyłem mękę aby minąć pawilon z kebabem, dziś chyba pójdę do marketu
      z buta (pawilon jest przy przystanku).
      • lekia Re: Kebab 20.05.05, 10:35
        Dzisiaj przyświeca mi jeden cel-doczłapać się do mojej ulubionej kebabiarni..
        • altu Re: Kebab 20.05.05, 12:19
          a ja sie ostatnio do kebabow zniechecilam..
          hm.. nie wiem, dlaczego, ale jakos tak..
          ale chyba skusze sie na "ostatniego".. moze w sobote??
    • pam_pa_ram_pam Re: Kebab 20.05.05, 12:13
      Ten "kebab" to się shorama nazywa.
      A ciasto powinno być jak najcieńsze, w krajach arabskich jest to podpłomyk
      zwany "chlebem pita" - robi się z ciasta naleśnik i rzuca na "piec", którym
      jest rozgrzana blacha (często stożek) po którą płonie ogień. Podpłomyk piece
      się, dopóki nie zsunie się w dół - i wtedy jest gotowy. W takie chlebli powinno
      się shoramę zawijać.
      Jedzenie shoramy czy kebabu z bułką, to profanacja.
      • sloggi Re: Kebab 20.05.05, 12:26
        Po tej profanacji jestem mniej głodny smile
        • skiela1 Smaczny byl 20.05.05, 16:38
          ??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka