sloggi
29.06.04, 18:23
Tak słucham ludzi na ulicy, słucham ludzi w tramwaju, czy podsłuchuję? Nie,
to jest odruchowe przysłuchiwanie się.
Gdy słyszę, że ktoś komuś nie robi łaski, że to "dobre sobie" - od razu
zapala mi się czerwona lampka. Ludzie są dumni, pewni siebie. Nadchodzące
czasy powodują, że co raz ciężej zginamy karki, a pokora jest postrzegana z
żałością. Czy my nie za często zadzieramy nocha?