29.06.04, 18:23
Tak słucham ludzi na ulicy, słucham ludzi w tramwaju, czy podsłuchuję? Nie,
to jest odruchowe przysłuchiwanie się.
Gdy słyszę, że ktoś komuś nie robi łaski, że to "dobre sobie" - od razu
zapala mi się czerwona lampka. Ludzie są dumni, pewni siebie. Nadchodzące
czasy powodują, że co raz ciężej zginamy karki, a pokora jest postrzegana z
żałością. Czy my nie za często zadzieramy nocha?
Obserwuj wątek
    • very_famous Re: Duma? 29.06.04, 19:49
      Może to nie jest duma i zadzieranie nosa? Czasy są trudne dla wielu osób i jak
      poucza historia Polski - kiedyś bywało ciężej. Często takie "dumne" podejście
      jest psychologicznym murem, który ludzie budują wokół siebie ze strachu przed
      innymi, przed rzeczywistością. Nie można tak pochopnie wyciągać wniosków i
      oceniać nie znając osób.
      Trochę pokory Sloggi wobec innych.
      • wgfc Re: Duma? 29.06.04, 21:13
        Very_famous napisała:

        > Trochę pokory Sloggi wobec innych.

        Trochę pokory. Chrześcijańskiej pokory...

        /przypomniał mi się właśnie mój ulubieniec, eksminister Łapiński wink),
        więc musiałem się wpisać/
      • sloggi Re: Duma? 30.06.04, 09:01
        Co rozumiesz w tym przypadku jako pokorę wobec innych?
        Dla mnie to nie jest psychologiczny "mur" tylko objaw prostactwa - lepsze coś?
        • very_famous Re: Duma? 30.06.04, 17:56
          Napisałam wyżej. Nie przyprawiaj tak od razu "etykietki" po 3 słowach. Bo to
          pójście na łatwiznę i brak szacunku.
    • szpulkaa Re: Duma? 29.06.04, 19:52
      Polacy sa bardzo zakompleksieni, dlatego kazda okazja do podkreslenia
      niezaleznosci, swojej waznosci jest skwapliwie wykorzystywana. po za tym przez
      lata narod byl nauczony, ze wszystko bedzie dane, wiec nie nauczylismy sie
      prosic o cos... a jest to wrecz uznawane przez niekotorych za nietakt...
    • bettyy Re: Duma? 30.06.04, 18:21
      Zgadzam się z Very... nie można wszystkich wsadzać do jednego wora... pewnie są
      tacy którzy są prostakami, którzy zadzierają nosa... ale są też tacy którzy po
      prostu mają tak duży kompleks iż nie chcą przyznać się do swoich "ułomności"...

      Poza tym nie zawsze powiedzenie "proszę" jest takie łatwe... czasem nie można
      pokazać swojej słabej strony aby nie oberwac w najmniej oczekiwanym momencie...

      Twoja wypowiedz to tak jakbym powiedziała, że wszystcy faceci to świnie i nic
      nie wartci idioci .... na których szkoda czasu bo to prostacy...
      ;o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka