.....niby nic takiego, ale fakt ten mimo wzsystko bardzo mnie poruszył, gdyż
uświadomił mi,ze czas chyba powaznie pomyśleć o życiu. Bo ani nie młodnieję,
ani nie pięknieję(choć przy tym drugim bym się zastanowiła

)A mi wciąż
figle w głowie. I jak nic - wolnośc ukochałam bardzo! Z drugiej strony -
zazdroszczę jej. I jak tu żyć w zgodzie z samą sobą???
Ech....nic tylko westchnę.