'moda' na molestowanie

02.10.04, 18:02
Jestem po rozmowie z siostrą.
U niej w firmie wybuchłaafera. Wybuchła i zgasła.
Jedna z pracownic posądziła wicedyrektora o molestowanie.
Podczas dochodzenia okazało się, że pomiędzy ta panią i tym panem zaistniał
flirt. Pani oczekiwała po flircie protekcji, a gdy jej nie otrzymała
postanowiła się zemscić.
Czy aby wszystkie afery związane z molestowaniem są rzeczywiście "inną
czynnością seksualną" wbrew przyzwoleniu strony molestowanej? Jak często
molestowanie tak naprawdę jest postępowaniem przyzwolonym, ale gdy okazuje
się, że "atakujący" miał co innego na myśli, aby ratować swoją twarz
i reputację wygodnie jest zasłonić się tym chodliwym ostatnio określeniem?
    • chaladia Gdie rabotajesz - tam nie jebiosz. 02.10.04, 18:47
      I to jest dobra zasada. Nie wolno dawać nawet nawet najmniejszych powodów do
      podejrzeń, bo to się NIGDY dobrze nie kończy, a już zwłaszcza gdy kontakty
      damsko-męskie przebiegają po linii przełożony-podwładna...

      Jedyne takie przypadki, które dobrze funkcjonowały, to były stosunki właściciel
      firmy - sekretarka, gdy usługi seksualne były niejako wpisane w zakres
      obowiązków i nikt co do tego nie miał wątpliowści, bo kto daje 20-letniej
      pannicy z wyglądem modelki służbową Honde CRX za siedzenie w sekretariacie i
      podawanie kawy...
    • sorbet Re: 'moda' na molestowanie 02.10.04, 21:46
      sloggi napisał:

      > czynnością seksualną" wbrew przyzwoleniu strony molestowanej? Jak często
      > molestowanie tak naprawdę jest postępowaniem przyzwolonym, ale gdy okazuje
      > się, że "atakujący" miał co innego na myśli, aby ratować swoją twarz
      > i reputację wygodnie jest zasłonić się tym chodliwym ostatnio określeniem?



      "napastowaniem seksualnym w miejscu pracy jest wszelkie niechciane nagabywanie
      na tle seksualnym, prośby o współżycie seksualne lub jakiekolwiek inne prośby o
      charakterze seksualnym pod warunkiem, jeśli podporządkowanie się im lub ich
      odrzucenie może bezpośrednio wpłynąć na status zawodowy lub jakość wykonywanej
      pracy przez nagabywaną osobę lub może wytworzyć wokół tej osoby wrogą atmosferę
      w miejscu pracy".

      Amerykańska i jedyna def. molestowania wg gazety.
      Wszystko inne nie jest smile
    • geograf Re: 'moda' na molestowanie 03.10.04, 12:54
      człowiek wszystko potrafi wypaczyć i wykorzystać-szczególnie,gdy jakiś temat jest "gorący" i drażliwy dla ludzi.
      ot,taka ludzka mentalność...
      powoli podobnie dzieje się z pedofilią,ale to inny temat...
    • ziemiomorze Re: 'moda' na molestowanie 06.10.04, 10:56
      To tak jak z mlotkiem - mozna nim wbic gwozdz i powiesic na nim swietna
      fotografie, mozna tez zmiazdzyc komus czaszke; kazda rzecz ma potencjal do
      uzycia jej w dobrym lub zlym celu.

      Na wszelki wypadek przypomne, ze zyjemy w kraju, w ktorym _sedzina_ stwierdzila
      przy oglaszaniu wyroku, ze 'czynnosc lapania przez szefa pracownicy za krocze
      nie ma znamion molestowania'.

      Zycie samo pisze puenty,
      zet
Pełna wersja