Dodaj do ulubionych

50+Polonio, szukam przyjazni

23.01.05, 05:10
Szukam przyjaciol.Mieszkam w duzym miescie i duzym stanie na poludniu
USA.Niestety Polonia jest malenka...Odezwijcie sie jesli ktos jest blizej niz
dalej....teskno mi do pogawedek z rodaczkami i rodakami, szczegolnie tymi co
to sie ciesza z zycia.
Niech zyje optymizm!
Obserwuj wątek
    • zettrzy Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 22:14
      ja tez mieszkam w duzym stanie za to na wsi w aglomeracji bardzo duzego miasta
      co sie liczy jako polnocy suburb na polnocy prawego wybrzeza. Spadl snieg!
      Jestesmy zasypani! Niby glowne drogi odsniezone a ilez smiechu popatrzec jak
      jakis pojazd skreca w boczna ulice. Przejsc tez sie nie wszedzie da, ale mozna
      pobrodzic w sniegu.
      kocham taka prawdziwa zime!
    • sloggi Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 22:19
      Witam na salonie smile
      • vitalia Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 22:39
        sloggi...czy wypada w salonie gości z daleka ,,chlebem i solą witać ??
        • sloggi Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 22:50
          vitalia napisała:

          > sloggi...czy wypada w salonie gości z daleka ,,chlebem i solą witać ??

          Oczywiscie smile
          • frida2 Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 22:53
            Skoro chlebem i solą to może czymś jeszcze tak po staropolsku wiecie wink
            • sloggi Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:00
              Flaszencja znaczy się?
              • frida2 Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:05
                sloggi napisał:

                > Flaszencja znaczy się?

                Taaa po setce wink
                • sloggi Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:07
                  To znaczy czysta, browar czy winko?
                  • frida2 Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:10
                    sloggi napisał:

                    > To znaczy czysta, browar czy winko?

                    Bezapelacyjnie czysta.
                    • sloggi Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:39
                      frida2 napisała:

                      > sloggi napisał:
                      >
                      > > To znaczy czysta, browar czy winko?
                      >
                      > Bezapelacyjnie czysta.
                      >
                      A co na zagrychę - kwaszeniaki?
                      • frida2 Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:44
                        Też, i kabanoski smile
          • vitalia Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 22:55
            No to witam i ja w salonie miłych gości..na początek chlebem i solą.Proszę się
            ogrzać przy kominku.herbatkę zaraz podamy i ciasteczko słodkie...
            • zettrzy Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:03
              a w jakim jezyku jest "ir szeli"?
              • sloggi Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:05
                Brzmi jak hebrajski?
                • vitalia Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:06
                  Bo to jest hebrajski...
                  • zettrzy Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:08
                    w takim razie kolejne pytanie - co to znaczy?
                    • vitalia Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:24
                      zettrzy napisała:

                      > w takim razie kolejne pytanie - co to znaczy?
                      Ir Szeli ..znaczy moje miasto..po prostu.
                      • zettrzy Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:34
                        vitalia napisała:

                        > zettrzy napisała:
                        >
                        > > w takim razie kolejne pytanie - co to znaczy?
                        > Ir Szeli ..znaczy moje miasto..po prostu.
                        >
                        >
                        dzienks
                  • sloggi Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:08
                    Pracowałem w spółce żydowskiej 6 lat, czyli mam dobrą pamięć smile
                    • vitalia Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:27
                      sloggi napisał:

                      > Pracowałem w spółce żydowskiej 6 lat, czyli mam dobrą pamięć smile

                      Ein aszan bli esz.....
                      • sloggi Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:40
                        yyyyyy?
                        • vitalia Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:44
                          Taaaaa...
                          • zalatana Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 23.01.05, 23:57
                            Kochani , Co Wy tu o jakichs kabanoskach ciasteczkach i soli...
                            Ja szukam ludzi!Strawy duchowej...porozumienia, czegos dla duszy...
                            Widac , ze nie ma polonusow na poludniu gdzie palmy, gwiazdy jak byki i
                            odwrocony do gory nogami ksiezyc...
                            Tylko zawyc!
                            • vitalia Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 24.01.05, 00:01
                              Oj nie wyj zalatana..My tylko tak witamy ..a potem strawę duchową
                              podajemy.Właśnie zaczyna się nocna zmiana bluesa..
                            • zettrzy Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 24.01.05, 00:08
                              a gdzie konkretnie sa te palmy i ksiezyc?
                              • vitalia Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 24.01.05, 00:10
                                Księżyc jest dokładnie u mnie..Widzę go przez okno,,ale palm nie widzę niestety
                                a szkoda..
                                • zettrzy Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 24.01.05, 00:29
                                  palme to zawsze mozna zadoniczkowac i trzymac gdzies na widoku
                                  ta Zalatana jakos totalnie zalatana - tak chciala do czlowieka a jak sie znalazl
                                  tlum to przepadla (w te palmy?)
                                  • zalatana Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 24.01.05, 00:41
                                    Jaki tlum?!No moze masz racje.Tlumnie tu u mnie /tak mi sie rymnelo../ bo w
                                    tearze robie i wlasnie ludziska do domu spiesza po poludniowym
                                    przedstawieniu.To jednak nie ten tlum i trzeba bedzie do Polski po ten wlasciwy
                                    tlum przyjechac i palmy narazie zostawic.A rosna tu pieknie, bo wilgotno i
                                    slonecznie nad Zatoka Meksykanska...
                                    Dzieki za powitania jak na salony przystalo!Kabanoski i sol to moge tu
                                    kupic ,ale o dobry polski chlebus z chrupiaca skorka trudniej...
                                    Widze , ze malo macie przybyszow zza morza...szkoda
                                    Jako wieczna optymistka bede sprawdzac , moze w koncu ktos sie odezwie z mojej
                                    4 milionowej wsi...
    • ewka5 Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 24.01.05, 05:34
      ja nad jeziorem M., czyli daleko od Ciebie, i tesknie za Gdanskiem, buuuuuuuuu.
    • marcotills Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 24.01.05, 10:34
      czy 50+ znaczy, że jesteś over fifty?
      ---
      marco over fiftywink
      -
      • natla Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 24.01.05, 10:52
        Ciiiii, ona śpi, bo cały weekend była zalatana.
      • zalatana Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 29.01.05, 21:08
        Kto sie pyta kobiety o wiek?Czy to taka roznica 50- czy troszke wiecej?
        Wygladam na over fourty , a czuje sie na over thirty...i to sie liczy.
        Dbanie o siebie daje wyniki!Nieh zyje yoga i sojowe mleczko!
        Co slychac, polonusi?
        Siedze w pracy i czekam na pomyslne wiadomosci o pogodzie humorze i
        wspanialosciach jakie przyniosl dzisiejszy dzien!
        • sloggi Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 29.01.05, 21:45
          Współczuję siedzenia w pracy.
          • zalatana Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 29.01.05, 21:51
            Nie wspolczuj!Ja kocham swoja prace i nie moge sie doczekac weekendu...
            a na dodatek jeszcze moge popisac z Wami...czy to nie wspaniale?
            • sloggi Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 29.01.05, 21:53
              zalatana napisała:

              > Nie wspolczuj!Ja kocham swoja prace i nie moge sie doczekac weekendu...
              > a na dodatek jeszcze moge popisac z Wami...czy to nie wspaniale?

              Jesteś w USA?
              • zalatana Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 29.01.05, 21:57
                i owszem...dlatego szukam polonusow....szukam i szukam, ale widocznie gdzies
                sie pochowali...i to smutne, a nawet tragiczne....w taki piekny dzien...
                • sloggi Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 29.01.05, 21:59
                  zalatana napisała:

                  > i owszem...dlatego szukam polonusow....szukam i szukam, ale widocznie gdzies
                  > sie pochowali...i to smutne, a nawet tragiczne....w taki piekny dzien...

                  Chyba już jakiś czas tam jesteś, bo z tego co czytam to wszystko jest super,
                  okey i all right smile
                • zettrzy Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 30.01.05, 00:21
                  ciagle nie chcesz sie przyznac, gdzie jestes
                  • aankaa Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 30.01.05, 00:34
                    Zatoka Meksykańska, 4-milionowe miasto, duży stan, palmy za oknem

                    bierzemy atlasy w garść i szukamy Zalatanej smile)
                    • zettrzy Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 30.01.05, 00:57
                      nad zatoka Meksykanska palmy za oknem beda wszedzie, nie wiemy jak duzy jest
                      duzy stan a wielkosc miasta tez pi razy drzwi, bo tutaj nikt tak naprawde nie
                      wie ilu ludzi mieszka w duzych miastach - no wiec, duze miasto - typuje
                      alternatywnie New Orleans w Luizjanie i Tampe na Florydzie wink))
                    • goonia Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 30.01.05, 00:57
                      nooo skoro duzy stan to pewnie Texas - tam podobno wszystko duzesmile zalatenie tez
                      witaj na forum, ja niestety tez nie z Twojego miasta
                      Pozdrawiam
                      Goonia
                      • zettrzy Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 30.01.05, 01:10
                        goonia napisała:

                        > nooo skoro duzy stan to pewnie Texas - tam podobno wszystko duzesmile zalatenie te
                        > z
                        > witaj na forum, ja niestety tez nie z Twojego miasta
                        > Pozdrawiam
                        > Goonia

                        no ale czy jakiekolwiek duze miasto w Teksasie lezy nad zatoka? tak na pewno to
                        nie wiem, zreszta prawie wszystkie stany sa duze
                        • goonia Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 30.01.05, 01:16
                          nad zatoka to jest pojecie wzgledne, bo np. 20 km. od zatoki tez mozna uwazac
                          za polozenie miasta niejako "nad" bo w sumie nie daleko.
                          Huston jest dosc duzym miastem, pojecia nie mam na ile duzym - czy ma szanse na
                          4 miliony ? Nie jestem pewna czy lezy w delcie i nieco w glebi ladu, a moze tam
                          zadnej rzeki nie ma? kurcze lece po atlas.
                          Goonia
                          • vitalia Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 30.01.05, 01:34
                            A cośta się tak zafascynowali tym miejscem zamieszkania zalatanej..Ja też
                            mieszkam nad zatoką no i co?? A że palem tu niema ..no czasem są i to w
                            niedzielę około Wielkiej nocy.No i cała szczęście ,że tych 4 milionów tu niema .
                            • zettrzy Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 30.01.05, 01:38
                              no bo ona tak niby szuka towarzystwa na miejscu, a nie chce powiedziec gdzie to
                              miejsce, to nie wiem - moze nawet trzy wsie ode mnie?
                              • goonia fascynacja zagadka raczej niz zatoka 30.01.05, 01:59

                                Hi hi to sie bedziemy szukac do konca swiata, bo zdaje sie, ze Zalatana
                                zginela, podobnie jak jej miejsce zamieszkania. Houston lezy niedeleko zatoki,
                                ktora to jest nad zatoka meksykanska i wyglada mi na najwieksze miasto nad owa.
                                Co znaczenia wielkiego nie ma, jakoze polonusow 50+ to w Salonie wielu nie ma,
                                a juz stamtad to chyba wcale.
                                • vitalia Re: fascynacja zagadka raczej niz zatoka 30.01.05, 02:04
                                  Bo tu same lwy salonowe. i miejscowe przeważnie.
                                  • goonia Re: fascynacja zagadka raczej niz zatoka 30.01.05, 02:09
                                    lwice rowniez, coby z duchem czasu i emancypacji isc smile
                                    Zalatana na forum polonia powinna sie udac, choc ja bym sie bala.
                                    • zettrzy Re: fascynacja zagadka raczej niz zatoka 30.01.05, 02:30
                                      a wiesz, ze ja tam nigdy nie bylam? zajrzalam pare razy, udalo mi sie przetrwac
                                      lekture, nigdy wiecej...
                                      • goonia Re: fascynacja zagadka raczej niz zatoka 30.01.05, 03:58
                                        ja zajrzlam tam pare razy ale to pewnie 2 lata temu. Klotnie i inwektywy, i
                                        oczywiscie wszyscy wszystko wiedza najlepiej, wiadomo jaki efekt koncowy. Moze
                                        teraz jest lepiej, bo w koncu jakis modaretor powinien tam byc, ale ja sie
                                        skutecznie zniechecilam.
                                        Pozdrawiam
                                        Goonia
                                        • zalatana Re: fascynacja zagadka raczej niz zatoka 30.01.05, 05:14
                                          Hej, Zalatalam sie i nie mialam czasu na odpowiedz...
                                          Macie racje mieszkam w Houston...do zatoki mam godzinke jazdy.
                                          Houston ma ponad 4.5 miliona ludzi , ale polonusow brak, stad ja na Waszych
                                          salonach poszukiwania czynie...
                                          Ciesze sie ze znalazlam tak przedni wybor pan i panow, szkoda tylko ,ze
                                          jestescie tak daleko , bo warto by bylo jakis maly zjazd zorganizowac i
                                          dyskusje powazne prowadzic osobiscie.Jest mi u Was bardzo milo i goscinnie...
                                          Pozdrawiam i zycze milych snow...
                                          • zettrzy Re: fascynacja zagadka raczej niz zatoka 30.01.05, 17:26
                                            zjazd zawsze mozna urzadzic gdzies w pol drogi - powiedzmy Tennessee? tamtejszy
                                            slynny gorski bimber?
                                            • goonia Re: fascynacja zagadka raczej niz zatoka 31.01.05, 02:10
                                              no to nagroda jakas mi sie nalezy za rozwiazanie zagadkismile) tylko nie bimber,
                                              prosze.
                                              Pozdrawiam
                                              Goonia
                • kocuuurek Re: 50+Polonio, szukam przyjazni 31.01.05, 09:11
                  zalatana napisała:

                  > i owszem...dlatego szukam polonusow....szukam i szukam, ale widocznie gdzies
                  > sie pochowali...i to smutne, a nawet tragiczne....w taki piekny dzien...
                  --
                  bardzo utopijne to Twoje szukanie przyjaciół wśród polonusów...
                  czyżbyś dopiero przyjechała do stanów i nie wiesz, że Polakowi łatwiej się
                  dogadać z czarnuchem albo żółtkiem niż z polonusem???
                  nie zaznałaś jeszcze polonijnej "serdeczności" i zawiści???
                  życzę powodzeniasad
                  --
                  miauuu!!!
                  • glory J.D. 31.01.05, 17:01
                    Houston ,we have a problem!.
                    Glory wypil wszystkie zapasy picia dostarczone z Tennessee!
                    Help!.

                    Nie chce sie chwalic ale kapitan rakiety Jim Lovell tak wlasnie panikowal. I to
                    dzieki mnie. Niestety. Prawda jest taka ze chlopaki olali lot na moona bo juz
                    nie mieli co pic!.Ja chcialem ladowac na moonie. Nie bylo latwo. J.D. sie
                    skonczyl. Bylismy okolo 500,000 kilosow od najbliszego wodopoju.
                    Uf ciezko bylo. Rece sie trzesly. Jack Swigert juz byl tak zdesperowany brakiem
                    lyskacza ze chcial leciec na Marsa. Kompletnie mu odbilo
                    Zaczely sie awantury na Apolu 13. Musialem sie przyznac do winy. Nie
                    kontrolowanego wypicia zapasow. Chlopaki chcieli wywalic mnie za kare z rakiety
                    zaraz przed stratosfera. Ale wytrwalismy. Obiecalem poprawe.Ale wiecej juz nie
                    lece na ksiezyc. I przestalem pic bimber z Tennessee.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka