Dodaj do ulubionych

Wybaczenie zdrady

23.01.05, 23:26
Czy powinno się wybaczyć zdradę?
W imię czego?
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:26
      nie powinno. to tylko zacheca do powtorek.
    • frida2 Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:31
      Wybaczyć? Nigdy! Ta druga strona wiedziała co robi, a jeśli to zrobiła to
      znaczy, że mało dla niej liczą się uczucia tej zdradzonej osoby. Zaufanie
      odchodzi sobie gdzieś w sinądal, a bez tego nie ma związku. Jesli zrobiła raz,
      zrobi i drugi - takie jest moje zdanie.
      • blaubeeree Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:32
        frida2 napisała:

        > Wybaczyć? Nigdy! Ta druga strona wiedziała co robi, a jeśli to zrobiła to
        > znaczy, że mało dla niej liczą się uczucia tej zdradzonej osoby. Zaufanie
        > odchodzi sobie gdzieś w sinądal, a bez tego nie ma związku. Jesli zrobiła
        raz,
        > zrobi i drugi - takie jest moje zdanie.

        Zgadzam sie!! po zdradzie nie ma mowy o zaufaniu..a bez zaufania nie ma dobrego
        zwiazku.
        • frida2 Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:36
          Wciąż myślałabym czy czasem nie jest z jakąs babą, zaczęło by się szpiegostwo
          normalnie i po co? Niech spada na szczaw! O!
          • blaubeeree Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:38
            Ale jest przeciez tyle osob,ktore wybaczaja.. czyli niektorzy
            potrafia.Zastanawiajace.
            • anula36 Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:39
              wybaczaja czy po prostu boja sie utraty partnera?
              • blaubeeree Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:41
                boja sie byc sami.. ale czy nie lepiej jest byc samemu niz z "byle kim"?!
                • anula36 Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:43
                  dla mnie lepiej dla ciebie wynika ze ,tez ale dla wielu ludzi zwlaszcza kobiet
                  niestety wazniejsze jest bycie z kims niz zycie godne.
                  Niestety czestopowodowane jest to strachem o pieniadze,dzieci itp.
                  Nie z fantazji tylko powstalo powiezdenie "niechby pil,niechby bil,byle byl"
                  • blaubeeree Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:46
                    anula36 napisała:

                    > dla mnie lepiej dla ciebie wynika ze ,tez ale dla wielu ludzi zwlaszcza
                    kobiet
                    > niestety wazniejsze jest bycie z kims niz zycie godne.
                    > Niestety czestopowodowane jest to strachem o pieniadze,dzieci itp.
                    > Nie z fantazji tylko powstalo powiezdenie "niechby pil,niechby bil,byle byl"

                    smutne to.Szkoda,ze kobiety maja takie male poczucie wlasnej wartosci.
                    • zoskaanka Re: Wybaczenie zdrady 24.01.05, 19:41
                      > smutne to.Szkoda,ze kobiety maja takie male poczucie wlasnej wartosci.

                      dlaczego kobiety?
                      znam parę, gdzie to ona zdradziła, odeszła, rozwiodła się, zdeptała, ale jak ją
                      kochaś rzucił, to wróciła do byłego męża, a on się zgodził!!!
                      nie wiem, które z nich jest bardziej żałosne
            • frida2 Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:42
              Dziwi mnie ich postępowanie. Ja nie potrafiłam zaufać raz jeszcze, bo tak się
              poprostu nie da. Jeśli się kocha - nie robi się takich numerów. To jest
              poprostu okłamywanie w żywe oczy. Nie umiałabym być z człowiekiem który mnie
              oszukał.
              • blaubeeree Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:45
                Nie potrafie zrozumiec takiego postepowania.Ja nie umialam ponownie zaufac i
                wybaczyc,zapomniec.. chociaz strasznie bolalo,zerwalam.
              • vitalia Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:46
                www.icq.com/friendship/pages/browse_page_9954.php.
                To tak tylko ,,jako przerywnik..
                • frida2 Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:51
                  Nie otwiera mi się kurcze sad
                  • blaubeeree Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:52
                    frida2 napisała:

                    > Nie otwiera mi się kurcze sad
                    >
                    skasuj ostatnia kropeczke w linku.
                    wink
                    • frida2 Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:54
                      Podziałało, dzięki smile
                      • blaubeeree Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:55
                        frida2 napisała:

                        > Podziałało, dzięki smile

                        smile)
                        >
                        • frida2 Re: Wybaczenie zdrady 24.01.05, 00:19
                          smile
    • zettrzy Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:46
      aaa, zdrada zdradzie nie rowna...
      zdrada z premedytacja, gorzej - zdrada z nienawisci, zdrada aby zranic - to jedno
      natomiast moze zdarzyc sie po prostu potkniecie i co wtedy?
      (kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem)
      • anula36 Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:47
        jesli chodzi o zdrade to sie lapie na tych bez winysmile
        • blaubeeree Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:48
          anula36 napisała:

          > jesli chodzi o zdrade to sie lapie na tych bez winysmile

          i jawink
          • zettrzy Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:54
            no wlasnie, to mialam na mysli ... wink)
            • anula36 Re: Wybaczenie zdrady 23.01.05, 23:56
              ze jeszcze nei potknelam sie tak zeby wpasc prosto w czyjesc ramionasmile?
              • zettrzy Re: Wybaczenie zdrady 24.01.05, 00:11
                przeciez on Ci podstawil noge... jak mozna bylo sie nie potknac?
                • anula36 Re: Wybaczenie zdrady 24.01.05, 00:13
                  no tak..teraz wszytko jasnewink
    • sabba czyzby 24.01.05, 07:46
      w tym watku zebrali sie tylko ci zdradzeni, lub ci snieznobiali bez winy. Nie ma
      zadnych zdradzajacych? Tez sie do nich dolaczam w takim razie ale musze przyznac
      ze mnie wasze odpowiedzi lekko zaszokowaly. Nie wiem o jakiej zdradzie mowicie
      ale jak ktos juz powiedzial zdrada zdradzie nie rowna. Nie doswiadczylam jej
      nigdy (bedac w zwaizku z moim mezem, wczesniej tak) ale duzo na ten temat
      myslalam i doszlam do wniosku ze moglabym wybaczyc szybki numerek jednorazowy.
      Nie moglabym wybaczyc za to ciaglych oszustw, potajmenych spotkan (bron cie
      panie w moim wlasnym domu) czy po prostu zdrady uczucia. MOze sobie ktos mowic o
      malym poszanowaniu itepe ale ja tam bardziej sie duchowo zraniona czuje nizli
      cielesnie. No coz, nie moge sama powiedziec ze nigdy mojego meza nie zdradze bo
      nie wiem. NIe chce tego zrobic i nie jestem odtwarta na takie wyjatki ale czy
      zawsze mozna przewidziec sytuacje??? Impuls glupiej chwili ktopra kaze ci zrobic
      glupote??? Ogolnie rzecz biorac nie sciska mnie w dolku jak moj maz obejrzy sie
      za ladna laska a jego nie sciska jak podziwiam jedrne posladki jakiegos faceta.
      Co sie najbardziej liczy to milosc milosc milosc i zaufanie oraz oddanie. Chyba,
      jeszcze nie wiem, bo co ja moge mowic po 6 letnim zwiazku....
      • anula36 Re: czyzby 24.01.05, 13:45
        ja tez sie nie zarzekam ze nei zdadze. Jeszcze z 30 lat mozliwosci przede mna.
        Jednorazowy numrek niby niegrozny ale chyba bym takiego delikwenta i tak
        wyslala na test na HIV.
      • tulcymea Re: czyzby 24.01.05, 14:28
        sabba dobrze mówisz. A co ze zdradą psychiczną. Kiedy On tylko o niej myśli,
        kiedy przestaje myśleć Tobie. Czysto fizyczną zdradę mogłabym wybaczyć, ale
        fizyczną+psychiczną...gorzej acz nie zarzekam się. Pomyłka ludzka rzecz. A
        wracając do pytania, wybaczam w imię miłości.
        • sabba zdrada psychiczna... 24.01.05, 21:14
          no jest to zdrada ale co tu mozna wybaczyc jesli on/ona nie kocha ciebie tylko
          kogos innego? Tutaj juz sie nie ma zadnej szansy, ja w atkim momencie jestem
          kobieta nie walczaca i schodze ze sceny kiedy w gre wchodza uczcucia....
          Tak, jesli wybaczac to tylko w imie milosci...
      • zettrzy Re: czyzby 24.01.05, 23:39
        sabba napisała:

        > w tym watku zebrali sie tylko ci zdradzeni, lub ci snieznobiali bez winy.

        co Cie sklania do tej hipotezy?
    • idand Re: Wybaczenie zdrady 24.01.05, 13:16
      dla mnie wybaczyc znaczy zapomniec,
      jezeli nie potrafie zapomniec to czy moge wybaczyc?
    • bei wybaczyć- łatwo..... 24.01.05, 16:28
      jesli się kocha......
      ale ZAPOMNIEĆ......tego nie umiemsad
    • kiwi666 Re: Wybaczenie zdrady 24.01.05, 16:35
      sloggi napisał:

      > Czy powinno się wybaczyć zdradę?
      > W imię czego?
      --
      W imię miłości mój miłykiss**
      " Miłość Ci wszystko wybaczy, bo miłość Mój Miły to TYsmile))))
      • wgfc Re: Wybaczenie zdrady 24.01.05, 23:49
        Kiwi666 napisał:

        > Czy powinno się wybaczyć zdradę?
        > > W imię czego?
        > --
        > W imię miłości mój miłykiss**
        > " Miłość Ci wszystko wybaczy, bo miłość Mój Miły to TYsmile))))

        No właśnie.
    • reniatoja Re: Wybaczenie zdrady 24.01.05, 21:30
      Jesli kogos kochasz, jesli nie wyobrazasz sobie zycia bez niego, jesli wiesz,
      czujesz, czujecie oboje, ze jestescie polowkami tego samego jablka, to
      wybaczysz wszysko. Zwlaszcza, jesli ten ktos chce, prosi o wybaczenie. Zaluje
      tego co zrobil. Wybaczenie jest wyzszym stopniem milosci. I mowie o prawdziwym
      wybaczeniu, a nie o strachu przed utrata partnera. Czlowiek jest tylko
      czlowiekiem. Popelnia bledy. Komus, kogo kocham, wybacze wszystko. Kazda
      krzywde i kazdy blad, rowniez zdrade. I ufam tak samo jak przedtem. Z tym, ze
      wiem, ze jest to czlowiek slaby i moze mnie znowu zawiesc. MAm nadzieje, ze
      tego nie zrobi, ale pobralam taka wlasnie nauke - ze moze to sie znowu stac,
      choc wierze, ze OBOJE nie chcemy, zeby kiedykolwiek sie to powtorzylo. Nie wiem
      czy wtedy wybacze - to bedzie zalezalo od okolicznosci. Albo inaczej - wybacze
      mu wszystko bo go naprawde kocham, ale nie wiem czy wtedy bylabym nadal z nim -
      to by wlasnie bylo zaleznione od okolicznosci. Ale wybaczeniu trzeba mowic tak.
      Wg mnie. (a wszystko w granicach zdrowego rozsadku - ja nie mowie o tym, ze
      akceptowalabym jakis przypadek notorycznego chodzenia na boki czy stalego
      romansu i podwojnego zycia mojego faceta, to w ogole nie jest o tym - tak na
      wszelki wypadek to dopisuje, gdyby ktos zle mnie zrozumial i usilowal
      nadinterpretowac moje slowa)
    • cobaea Re: Wybaczenie zdrady 24.01.05, 23:36
      jednak nie potrafiesad
      I dobrze.
    • wgfc Re: Wybaczenie zdrady 24.01.05, 23:48
      Sloggi napisał:

      > Czy powinno się wybaczyć zdradę?

      Tak.

      > W imię czego?

      Jak to w imię czego?
      Miłości. Chyba, że to nigdy nie była miłość, tylko "związek".
      • sloggi Re: Wybaczenie zdrady 28.04.05, 23:00
        W sumie masz rację.
    • rafi.raf Re: Wybaczenie zdrady 25.01.05, 21:54
      zdrade mozna wybaczyc.

      wszystko zalezy od tego jak do niej doszlo, czym byla motywowana. jesli mialabyc zalazkiem nowego zwiazku to trzeba zostawic w spokoju i isc dalej.
    • skiela1 Re: Wybaczenie zdrady 29.04.05, 18:50
      Ktos powiedzial ze czasami trzeba sie rozstac zeby wrocic do siebie.Cos w tym jest.
      • candycandy Re: Wybaczenie zdrady 29.04.05, 19:10
        Rozstać się może, ale zdradzić to już mocniejszy kaliber - i nie ważne czy ta
        zdrada pozostała w sferze westchnień, potajemnych telefonów i ukradkowego
        trzymania się za ręce, czy była totalnym zauroczeniem, czy też namiętnym
        zapomnieniem się na kilka nocy.
        Główne pytanie należy zmodyfikować - nie kiedy można ale kiedy ty myślisz, że
        mógłbyś. Bo jak ktoś chce wybaczyć to wybaczy, choć to było n-ty raz, bo kocha,
        boi się, uważa, że powinien ze względu na dzieci/psa/wspólny majątek, nie wiem
        dlaczego. A jak kogoś zdrada zaboli, to choćby była malutka jak ziarnko piasko,
        to będzie uwierać, i wtedy lepiej dla zdradzonego by odszedł.
        • skiela1 Re: Wybaczenie zdrady 29.04.05, 19:26
          candycandy napisała:

          > Rozstać się może, ale zdradzić to już mocniejszy kaliber - i nie ważne czy ta
          > zdrada pozostała w sferze westchnień, potajemnych telefonów i ukradkowego
          > trzymania się za ręce, czy była totalnym zauroczeniem, czy też namiętnym
          > zapomnieniem się na kilka nocy.
          > Główne pytanie należy zmodyfikować - nie kiedy można ale kiedy ty myślisz, że
          > mógłbyś. Bo jak ktoś chce wybaczyć to wybaczy, choć to było n-ty raz, bo kocha,
          >
          > boi się, uważa, że powinien ze względu na dzieci/psa/wspólny majątek, nie wiem
          > dlaczego. A jak kogoś zdrada zaboli, to choćby była malutka jak ziarnko piasko,
          >
          > to będzie uwierać, i wtedy lepiej dla zdradzonego by odszedł.
          >
          Ludzie rozchodza sie z roznych powodow,miedzy innymi jest nia zdrada. Bardzo
          czesto mozna taki zwiazek uratowac.Potrzebne do tego na pewno beda przemyslenia
          obu stron,danie sobie szansy.Odbudowac zaufanie jest bardzo trudno ale czasami
          warto zaryzykowac.
          • gacus2 Re: Wybaczenie zdrady 29.04.05, 19:55
            Ja wybaczyłem. Ale potrwało dwa miesiące dłuzej. Gnój okazał sie zwykłą
            kurwą, więc może zastanowić się należy czy wybaczenie coś da?
            • skiela1 Re: Wybaczenie zdrady 29.04.05, 20:06
              gacus2 napisał:

              > Ja wybaczyłem. Ale potrwało dwa miesiące dłuzej. Gnój okazał sie zwykłą
              > kurwą, więc może zastanowić się należy czy wybaczenie coś da?
              >
              A co masz do stracenia?
    • wadera3 Re: Wybaczenie zdrady 29.04.05, 19:22
      chyba nie da rady-zdrada to zdradasad
    • smooczyca Re: Wybaczenie zdrady 29.04.05, 20:18
      a co to jest zdrada sloggi ?

      jaka jest jej definicja ?

      czy zdrada zaczyna sie od kopulacji w lozku ?

      a jesli Twoj kochany chodzi od miesiaca z glowa w chmurach, pisze milosne sms-y
      juz nie do Ciebie a nie skonsumowal nowej milosci tylko np. ze wzgledu na brak
      czterech scian to co ? juz nie mowimy o zdradzie ?

      a smsy, ktore wymieniane sa tylko miedzy 9 a 17 ? a po 17.00 i w weekendy
      telefon milknie to nie zdrada ?

      ehhhhhh tak sobie czytam i czytam ... jak pieknie tylko czarno i bialo, nic po
      srodku ...gratuluje pogladow, lecz nie wierze by ostaly sie w starciu z
      rzeczywistoscia ...

      saluto !
      • sloggi Re: Wybaczenie zdrady 29.04.05, 23:24
        To prawda, że sex jest tylko dopełnieniem całości.
        Chyba najbardziej boli świadomość, że zdrada dotyczy przede wszystkim sfery
        niematerialnej.
    • groha Re: Wybaczenie zdrady 29.04.05, 20:42
      A ja powiem tyle: jeśli się naprawdę kocha, to jest się w stanie wybaczyć
      wiele. Nawet zdradę. Ale powtarzam - jeśli się naprawdę bardzo kocha tego
      drugiego człowieka, a nie tylko siebie. I wszystko zależy od konkretnych
      okoliczności, więc teoretyczno - radykalne sądy typu: ja nigdy nie wybaczę, lub
      ja zawsze wybaczam, są bez sensu. Bo życie, jak wiadomo, pisze różne
      scenariusze, dla każdego inny. Raz my komuś musimy wybaczać, raz - nam ktoś...
      • gacus2 Re: Wybaczenie zdrady 30.04.05, 01:44
        święte słowa Groha- kal się kocha kogoś....

        z jednym zastrzeżeniem : czasem w przypadku trzeciego przerżnięcia się partnera
        z kimś innym miłość staje sie toksyczna...

    • groha Re: Wybaczenie zdrady 30.04.05, 01:57
      Ależ masz rację Gacusiu. Wybaczanie, jak wszystko, też ma swoje granice. Tam,
      gdzie zdrada się powtarza, tam miłość się kończy. Wtedy już nie ma przeproś.
      Wtedy pozostaje tylko ból, że trafiło się fatalnie i rozstanie.
      • lynnl Re: Wybaczenie zdrady 30.04.05, 22:43
        założyłam kiedyś wątek podobny treściowo na jednych z forumów.
        W moim przypadku to była zdrada w wydaniu kogoś kogo za uważałam za dośc bliską,
        zaufaną osobę - dobra kumpela. Wydawało mi się, ze doskonale się rozumiemy.
        Nasłuchałam się róznych osobistych historii z jej życia, był długi czas, kiedy
        dzwoniłysmy do siebie codzień.
        Zdarzyło się tak, ze bardzo brzydko postąpił ze mną ktoś kto był moim kumplem,a
        w pewnym momencie kimś więcej. Mam żal, że nie chciała sie ze mną zobaczyć.
        Kiepsko zniosłam rozczarowanie i potrzebowałam wsparcia, dostałam je co prawda
        od innych osób, nie mniej jednak fatalnie oceniam jej ówczesną postawę - nijaką.
        Brak odmowy wprost, nie mam czasu itp Dziś twierdzi, że było jej cięzko, że nie
        chciała wchodzić w pakt przeciwko niemu, dlatego nie zechciała nigdy sie ze mną
        zobaczyc.
        parę miesięcy później uwiodła wspomnianego delikwenta, zdając sobie sprawę z
        isniejących między mną a nim układów i.... mojego uczucia.
        To jest dla mnie zdrada podwójna, jeszcze trudniej jest się pozbierać kiedy
        jednocześnie tracisz dwie ważne dla Ciebie osoby. Zaufałam jej ponownie, choć
        nie do końca i ponownie sie przejechałam.
    • grazia.eni Re: Wybaczenie zdrady 30.04.05, 22:58
      Tutaj Groha ma całkowitą rację. "Życie pisze różne scenariusze". Możemy pisać
      tylko o tym, co było. Tak na prawdę nie mamy pojęcia, jak zachowamy się
      następnym razem. I jak powinniśmy się zachować.
      To chyba jeden z tematów, na który nawet najbardziej zakamuflowany internauta
      nie wypowie się do końca szczerze i nie poda przykładu z własnego życia. Ja tym
      bardziej. Za długo znam te zdradliwe urządzenia, jakimi są komputery.
      • gacus2 Re: Wybaczenie zdrady 01.05.05, 01:45
        Grazia, ni ewiem jak pozostali ale moim zdaniem każdy pisze o takich sprawach
        (m.in o zdradzie) na podstawie włąsnych doswiadczeń...chyba...
        • groha Re: Wybaczenie zdrady 01.05.05, 01:55
          O cudzych sprawach to możemy sobie jedynie poteoretyzować, jak o życiu na
          Marsie.
        • sloggi Re: Wybaczenie zdrady 03.05.05, 21:16
          gacus2 napisał:

          > Grazia, ni ewiem jak pozostali ale moim zdaniem każdy pisze o takich sprawach
          > (m.in o zdradzie) na podstawie włąsnych doswiadczeń...chyba...
          >
          To "chyba" jest więcej niż pewne.
      • skiela1 Re: Wybaczenie zdrady 01.05.05, 02:41
        grazia.eni napisała:


        > To chyba jeden z tematów, na który nawet najbardziej zakamuflowany internauta
        > nie wypowie się do końca szczerze i nie poda przykładu z własnego życia. Ja tym
        >
        > bardziej. Za długo znam te zdradliwe urządzenia, jakimi są komputery.

        Na prawde myslisz ze ludzie tak sie zachowuja?Mnie sie wydaje ze jak ktos na
        prawde szuka drugiej opinii to bedzie szczery do konca,jest anonimowy i to tez
        jest plus.
        Na pewno zauwazylas na innych forach, jak ludzie fantazjuja,czytajac te historie
        wiesz ze tak to by ten czlowiek chcial ale nie jest,wiec wypisuja takie bzdury
        zeby sie podbudowac?zaimponowc?pokazac sie z dobrej strony?To jest jakas dla
        nich terapia..ale czy szczera do konca? bo nawet anonimowi nie potrafia byc
        szczerzy ze soba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka