reniatoja
27.01.05, 22:43
zeby wywalac psa z lozka. Pies moj jest cieplolubny. Wchodzi pod welniany koc
na kanapie, szuka na lozku miejsca, gdzie koldra jest najbardziej skotlowana,
zeby tam sobie wymoscic gniazdko i tak spedza zycie. Ma na podlodze rozlozony
kozuch z barana, ale to jest dla niej kara za grzechy spac samotnie na tym
kozuchu. Kocha nas i tak pieknie stoi i patrzy tymi oczami, zeby jej pozwolic
wskoczyc na lozko i polozyc sie w naszych nogach. No i nie mamy serca i w
koncu zawsze ulegamy temu kundlowi.. Co robic, co robic, ona jest jak
dziecko, taka smutna jak musi sama lezec na kozuchu swym na podlodze. A jak
sie jej opzwoli wskoczyc na lozko to normalnie widac, ze jest szczesliwa i
wie, ze ja kochamy. A przeciez powinny byc do choroby ciezkiej jakies zasady,
dyscyplina, pies powinien znac swoje miejsce (ktore jest niby na tym
kozuchu). Jestem rozdarta, nie moge patrzec na jej nieszczescie, gdy tak lezy
nieszczesliwa na podlodze, a nie moge tez ciagle pozwalac jej spac z nami.
Doradzcie cos ludzieeee!!