Dodaj do ulubionych

nie mam serca

27.01.05, 22:43
zeby wywalac psa z lozka. Pies moj jest cieplolubny. Wchodzi pod welniany koc
na kanapie, szuka na lozku miejsca, gdzie koldra jest najbardziej skotlowana,
zeby tam sobie wymoscic gniazdko i tak spedza zycie. Ma na podlodze rozlozony
kozuch z barana, ale to jest dla niej kara za grzechy spac samotnie na tym
kozuchu. Kocha nas i tak pieknie stoi i patrzy tymi oczami, zeby jej pozwolic
wskoczyc na lozko i polozyc sie w naszych nogach. No i nie mamy serca i w
koncu zawsze ulegamy temu kundlowi.. Co robic, co robic, ona jest jak
dziecko, taka smutna jak musi sama lezec na kozuchu swym na podlodze. A jak
sie jej opzwoli wskoczyc na lozko to normalnie widac, ze jest szczesliwa i
wie, ze ja kochamy. A przeciez powinny byc do choroby ciezkiej jakies zasady,
dyscyplina, pies powinien znac swoje miejsce (ktore jest niby na tym
kozuchu). Jestem rozdarta, nie moge patrzec na jej nieszczescie, gdy tak lezy
nieszczesliwa na podlodze, a nie moge tez ciagle pozwalac jej spac z nami.
Doradzcie cos ludzieeee!!
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: nie mam serca 27.01.05, 22:46
      Zapytam dobitnie - nie przeszkadza Wam to podczas sexu?
      • reniatoja Re: nie mam serca 27.01.05, 22:59
        Na czas seksu pies przenosi sie w nogi lozka naszej corki. Ewentualnie chwilowo
        na kanape w salonie pod ten welniany koc. Bledne kolo.
        • sloggi Re: nie mam serca 27.01.05, 23:02
          Z kotem mógłbym spać, kot się cały myje - z psem nie za zbytnio.
          • reniatoja Re: nie mam serca 27.01.05, 23:20
            Gdybys mial takiego psa jak ja to tez bys nie mial serca wyganiac go ciagle z
            lozka. Spi w nogach. No i kapiemy go czesto. Ale i tak wiem, ze jestem
            strasznie mientka, powinny byc ostre i konsekwentnie przestrzegane zasady, a
            nie ma.

            Chociaz kot sie caly myje, to z dwojga zlego zawsze wybiore brudnego psa, niz
            sterylnego kota. Nie lubie kotow - kiedys mialam kota i: po kilku
            miesiacachotaczania miloscia i troska wszelaka podrapal do zywego miesa moje
            dziecko. Na przyklad. A na koniec po rpsotu zwial, uciekl z domu i nawet sie
            nie pozegnal. I nigdy juz nie wrocil. Taka niewdziecznosc. Nie lubie kotow. Moj
            piesek nigdy by nam czegos takiego nie zrobil. Zycie by za nas oddal, gdyby
            trzeba bylo, wiem to, widze to w jej oczach.
            • sloggi Re: nie mam serca 27.01.05, 23:30
              Bo pies kocha głupią miłością smile
              Zbijesz psa, a i tak jak cmokniesz to podkuli ogon i podejdzie.
              A kot ma dumę - obraża się smile
              • reniatoja Re: nie mam serca 27.01.05, 23:41
                > A kot ma dumę - obraża się smile



                Ale za co, za co? Za serce, opieke i cieply dom oraz strawe? Tego, ze podrapal
                Justynke tak, ze trzeba bylo szyc, nigdy mu nie wybacze. Tego, ze uciekl bez
                pozegnania (mimo, ze po tym co zrobil Justynce moglam bez skrupulow wywalic go
                z domu na zbity pysk) tez mu nie wybacze. Tak sie po prostu nie robi, nawet gdy
                sie ma godnosc, a moze wlasnie wtedy, gdy sie ma godnosc. A pies kocha glupia
                miloscia, ale kocha. Nie robi takich numerow.
                • sloggi Re: nie mam serca 27.01.05, 23:48
                  Ot tak podszedł i podrapał?
                  Ciekawostka.
                  • reniatoja Re: nie mam serca 28.01.05, 00:15
                    smile ej juz Ty nie sugeruj, nie sugeruj. Pewnie sie zdenerwowal skurczybyk, bo go
                    mloda pewnie czyms wnerwila. Ale zeby od razu do miesa drapac? Takom ladnom
                    dziewczynkie?

                    Etam, pies to pies, nie przekona mnie juz nic do kota smile
                    • sloggi Re: nie mam serca 28.01.05, 00:32
                      Kot bez powodu nie drapie, ale Ciebie nie przekonam.
    • frida2 Re: nie mam serca 27.01.05, 23:48
      Mój czeka na moment kiedy tracę kontakt z rzeczywistością i myk w nogi. Mam
      spore łóżko więc niech sobie leży, darmowy dogrzewacz stóp smile
      • reniatoja Re: nie mam serca 28.01.05, 00:16
        frida2 napisała:

        > Mój czeka na moment kiedy tracę kontakt z rzeczywistością i myk w nogi. Mam
        > spore łóżko więc niech sobie leży, darmowy dogrzewacz stóp smile
        >

        Ciesze sie, ze nie moj jeden pies taki rozpieszczony. smile
        • frida2 Re: nie mam serca 28.01.05, 16:58
          reniatoja napisała:

          > Ciesze sie, ze nie moj jeden pies taki rozpieszczony. smile

          Też się cieszę, że nie jestem sama.
    • zettrzy Re: nie mam serca 28.01.05, 03:00
      podobno sa dwa rodzaje psiarzy - ci ktorzy spia ze swoimi psami i ci ktorzy temu
      przecza wink))
    • lelu z my mamy zajoba 28.01.05, 07:21
      Mamy od lat jamniki szorstowłose (to jest to brakujące ogniwo ewolucji pomiędzy
      szympansem a człowiekiem). Te skurczybyki nie tylko, że śpią w łóżku, to
      jeszcze wybierają sobie w którym. Moje dziewczyny rywalizują nawet, którą sobie
      wybiorą. Potem całą noc mają przechlapane. Jamnik usypia pod koldrą, schładza
      się na kołdrze, wymaga też w międzyczasie drapania i przytulania. Schodzi się
      napić, zmienia łózko itd. Ruch jak na Marszałkowskiej. Jeśli koło 10 wieczorem
      łóżka są nie posłane to głośno szczekają.
      Na szczęście przd tym szemranym towarzystwem mnie chroni troje drzwi.
      • vitalia Re: jamniki są extra 28.01.05, 20:29
        lelu napisał:

        > Mamy od lat jamniki szorstowłose (to jest to brakujące ogniwo ewolucji
        pomiędzy
        >
        > szympansem a człowiekiem). Te skurczybyki nie tylko, że śpią w łóżku, to
        > jeszcze wybierają sobie w którym. Moje dziewczyny rywalizują nawet, którą
        sobie
        >
        > wybiorą. Potem całą noc mają przechlapane. Jamnik usypia pod koldrą, schładza
        > się na kołdrze, wymaga też w międzyczasie drapania i przytulania. Schodzi się
        > napić, zmienia łózko itd. Ruch jak na Marszałkowskiej. Jeśli koło 10
        wieczorem
        > łóżka są nie posłane to głośno szczekają.
        > Na szczęście przd tym szemranym towarzystwem mnie chroni troje drzwi.

        angelwinks.net/images/qcpod3/qcpod205.html
        I bardzo pojętne są...
    • eulalija Przez chwilę głupio marzyłam 28.01.05, 09:04
      by moja psica spała na swoim legowisku. Przyzwyczaiłam szczeniaka, już było
      cudnie przez całe dwa miesiące. I kiedy psica wygodnie mościła się na swoim
      legowisku do snu Mój Lepsza Połowa powiedział: "Ona tam jest taka biedna,
      samotna i smutna, zawołajmy ją do nas". To był prawie cztery lata temu.
      Owczarek niemiecki nie najgorzej mieści się na łóżku o szerokości 1.60. Też ją
      bardzo kocham.
    • nasza_maggie Re: nie mam serca 28.01.05, 18:08
      jeja, reniA - SKAD JA TO ZNAM!!?? A jak ma sie i kota i psa w domu?smile))))
      • reniatoja Re: nie mam serca 28.01.05, 18:11
        nasza_maggie napisała:

        > jeja, reniA - SKAD JA TO ZNAM!!?? A jak ma sie i kota i psa w domu?smile))))

        A to nie wiem, ja nigdy nie mialam wiecej niz jednego zwierzecia w domu - nawet
        rybke jak mialam kiedys to tez tylko jedna. Moze nawet dlatego zdechla. Z dwoma
        zwierzeciami to ja bym nie wyrobila.
    • cobaea Re: nie mam serca 28.01.05, 18:43
      U nas koty lubia tak spacsmile
      czaja sie pol wieczora, co by zostac w domu, wlaza do szaf wszelakich a potem
      noca ciemna wylaza. I w nogi, pod koldresmile ROdzinka nie ma skrupulow i koty na
      noc "wyrzuca" zazwyczaj, bo one maja brzydki zwyczaj budzenia o 4, 5 nad ranem,
      bo maja wtedy ogromna chec na siusiu i chca, aby je wypuscic. Ale komu by sie
      chcialo z wyrka zwlekac? No i efektem jest zasikana wannasad Kuwety nie
      akceptuja, bo to koty domowo- ogrodowe, musza w ogrodzie i koniec, i kropka.
      W domu maja swoj ulubiony fotel, swoje miejsce przed kominkiem, krzeslo w
      kuchni... A rodzice nie wyobrazaja sobie popoludniowego "wiazania sadelka" bez
      kota grzejacego stopki... A populdniowa herbatka bez kociego mruczenia sie nie
      liczy
      Acha, koty sa trzy!

      I Renia, mamy kota, ktory kocha miloscia bezwzgledna, psia. Sam nas wybral,
      przyblakal sie, zostal mimo, ze "stare" koty nie mialy ochoty go zaakceptowac.
      Nawet jak go jakies dziecko sasiadow za uszy powyciaga podczas zabawy, albo
      przez przypadek zostanie zdeptany (on pcha sie pod nogi okropnie), to sie wcale
      nie gniewa, tylko z usmiechem na pyszczku sie lasi i przytula. W zaden sposob
      do podrapania sie go nie naklonismile
      I uwielbia zabawy z naszym psem, szaleja obydwa, zgodnie i radosniesmile
    • goonia Re: nie mam serca 28.01.05, 19:29
      no ja to juz wogole nie mam serca, bo wlasne dzieci z lozka wyganiam jak w
      ubraniu na nie wchodza, zwierzat to sobie zupelnie na mojej poscieli nie
      wyobrazam.
      Psa mialam, zeby nie bylo, ze zwierzatek nie lubie i w drodze wyjatku mogl spac
      w moim pokoju.
      Posiadanie kota wykluczam jako, ze sa wredne i tyle - a moze dzikie? a jak
      rasowe to glupie niemozebnie. Nie krzyczcie na mnie tylkosmile
      ze zwierzat w domu w ostatecznej ostatecznosci to rybka moglaby byc ( nawet
      byla).
      Pozdrawiam posiadaczy wszelkiej zwierzynysmile
      Goonia
      • vitalia Re: nie mam serca 28.01.05, 20:17
        gonia ,nie będę komentować tego o kotach ,ale jak żyję nie spotkałam wrednego
        kota.Może te koty które To znałaś ciebie uważają za wredną i dlatego Cie nie
        lubią//
        Moja psica właśnie leży na łóżku i patrzy na mnie swoimi najpiękniejszymi
        brązowymi oczętami, a w oczach tych jest tyle miłości, że mogła by obdarować
        nią pół świata.
        Kot również pozwala sobie polegiwać na łóżkach ,ale ma swój fotel i miejsce
        podglądowe na oknie więc wybór należy do niego .
        • goonia Re: nie mam serca 28.01.05, 21:43
          Vitala - napisalam przeciez, ze moze to dzikosc kocia myle z wrednoscia. nie
          mam do kotow zaufania, bo znam wiele przypadkow jak niewdzieczne to stworzenia,
          moze nie wszystkie ale dla mnie wystarczy. Nie bede siebie i dzieci narazac na
          podrapanie. A co o mnie kot mysli, to ja mam w kocim powazaniusmile
          Lubie miec czysta posciel i zadne brudy z psich/kocich lap i futerek nie sa
          mile widziane. a niestety nie mam zamiaru codziennie jej zmieniac.
          Pozdrawiam
          Goonia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka