adhamah 05.03.05, 23:19 Czy ogarnia Was czasem myśl dotycząca beznadziejności życia? Jak sobie z nią radzicie? pozdrawiam! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alicja-ciekawska Re: Życie... 05.03.05, 23:27 mowimy : "nadzieja to matka glupich" i lepiej zyc bez-nadziei... Odpowiedz Link
adhamah Re: Życie... 05.03.05, 23:29 ale mówimy też że "każda matka kocha swoje dzieci" Odpowiedz Link
alicja-ciekawska Re: Życie... 05.03.05, 23:32 adhamah napisał: > ale mówimy też że "każda matka kocha swoje dzieci" I widzisz Twoja dociekliwosc doprowadzi Cie do depresji. A po co Ci to? Mniej mysl ,mniej pytaj -bedziesz zdrowszy ;DDDDDDDD Odpowiedz Link
carrramba Re: Życie... 05.03.05, 23:29 mnie dopada, nawet dosc czesto. ale, coz - takie jest zycie ) Odpowiedz Link
alicja-ciekawska Re: Życie... 05.03.05, 23:38 carrramba napisała: > mnie dopada, nawet dosc czesto. ale, coz - takie jest zycie ) Kazdego to dopada i coraz czesciej ,ale z czego mamy sie cieszyc ??? -jedyna wartosc o ktora trzreba dbac i sie nia cieszyc to -zdrowie. Odpowiedz Link
wgfc Re: Życie... 05.03.05, 23:38 Adhamah napisał: > Czy ogarnia Was czasem myśl dotycząca beznadziejności życia? > Jak sobie z nią radzicie? Ogarnia. Staram się wtedy myśleć o czymś innym. > pozdrawiam! Ja też. Fajnie, że znowu do nas wstąpiłeś Odpowiedz Link
adhamah Re: Życie... 05.03.05, 23:40 Wstępuję cały czas tylko się nie ujawniam Nie wiem nawet czemu. Tak jakoś nie mam wany Odpowiedz Link
groha Re: Życie... 06.03.05, 00:19 adhamah napisał: > Czy ogarnia Was czasem myśl dotycząca beznadziejności życia? Jak sobie z nią > radzicie? > pozdrawiam! Ogarnia. Ale mam takich dwóch panów, którzy natychmiast przywracają mi nadzieję. Obaj dają mi radość życia, a młodszy, dodatkowo - wiarę w jego sens. A nasze koty, to już w ogóle nie pozwalają na żadne spleeny. Od razu są głodne Odpowiedz Link
alras Re: Życie... 06.03.05, 00:33 Nic nie boli tak jak życie. Ja zawsze mówię sobie ,że nigdy nie jest tak źle , by nie mogło być gorzej... i to pomaga Odpowiedz Link
extrasuper Re: Życie... 06.03.05, 09:03 adhamah napisał: > Czy ogarnia Was czasem myśl dotycząca beznadziejności życia? Jak sobie z nią > radzicie? pozdrawiam! kiedyś tak myślałam, jednak dziś, po wielu bolesnych kopach uważam, że życie jest piękne i że jestem wyróżniona, bo te kopy, które miały mnie dobić - wzmocniły moją duszę -- Nie istnieje nic prócz świata duchowego Franz Kafka Odpowiedz Link
zettrzy Re: Życie... 07.03.05, 00:16 mnie ogarnia podczas koniunkcji Saturna z Wielkim Wozem w Koziorozcu lub cos takiego... potem nastepuje zmiana fazy ksiezyca, Neptun wchodzi w Bliznieta i mi przechodzi Odpowiedz Link
grazia.eni Re: Życie... 07.03.05, 11:03 Tego Saturna z Wielkim Wozem w Koziorożcu jeszcze jakoś przeżyję. Ale Neptun w Bliźnięta?? Mam nadzieję, że bez trójzęba?! Odpowiedz Link
zettrzy Re: Życie... 07.03.05, 17:12 ooo, Neptun bez trojzeba? to tylko polowa Neptuna Odpowiedz Link
grazia.eni Re: Życie... 07.03.05, 22:41 W jednego Bliźniaka Neptun, a w drugiego trójząb? Horror się zrobił. Odpowiedz Link