sloggi 06.03.05, 23:09 W życiu wszystko jest pożyczone, im więcej z niego bierzesz - tym więcej będziesz musiał oddać. To moja dewiza, bo uważam, że natura wymaga równowagi. Branie i oddawanie nie muszą dotyczyć tej samej sfery. Czyż nie jest tak? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alicja-ciekawska Re: W życiu wszystko jest pożyczone 06.03.05, 23:12 -owszem jest tak! -ale mnie sie wydaje, ze ja za malo biore ,a za duzo musze oddawac. Odpowiedz Link
sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 06.03.05, 23:23 geograf napisał: > a Ty znowu zaczynasz... > > Tym razem Cię nie rozumiem? Odpowiedz Link
zettrzy Re: W życiu wszystko jest pożyczone 07.03.05, 00:07 dlatego wlasnie staram sie duzo pozyczac i tak ukladac sprawy zeby nie trzeba bylo oddawac ale fakt, nie jest to latwe Odpowiedz Link
skiela1 Re: W życiu wszystko jest pożyczone 07.03.05, 00:33 Tak sie nie da.Pewnego dnia przyjdzie rachunek-z naliczonymi odsetkami.Wtedy mina zrzednie) Odpowiedz Link
zettrzy Re: W życiu wszystko jest pożyczone 07.03.05, 17:10 skiela1 napisała: > Tak sie nie da.Pewnego dnia przyjdzie rachunek-z naliczonymi odsetkami.Wtedy > mina zrzednie) metoda Papkina: "dlugow co sie po mnie pokaza zeby nie placili" Odpowiedz Link
groha Re: W życiu wszystko jest pożyczone 07.03.05, 01:32 Trochę to wydumane i trąci wiarą w fatum. A nie lepiej pomyśleć: im więcej daję, tym więcej otrzymam? Jakoś optymistyczniej, to brzmi, nie uważasz? Odpowiedz Link
grazia.eni Re: W życiu wszystko jest pożyczone 07.03.05, 11:00 Też tak staram się robić. Patrzeć na wszystko z innej strony. Wiele rzeczy wygląda ciekawiej i nawet łatwiej. Odpowiedz Link
sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 08.03.05, 21:49 grazia.eni napisała: > Też tak staram się robić. Patrzeć na wszystko z innej strony. Wiele rzeczy > wygląda ciekawiej i nawet łatwiej. Nigdy nie szukałaś celowo trudniejszej drogi? Odpowiedz Link
natla Re: W życiu wszystko jest pożyczone 07.03.05, 19:38 W młodości bierzemy, w wieku średnim oddajemy, na wszelki wypadek z naddatkiem, bo na starość znów bedziemy brać. Całe życie coś za coś. Właściewie zemsta jako zjawisko nie powinna istnieć. Życie odda wcześniej czy później, tylko nie zawsze o tym będziemy wiedzieć. Natomiast Twoje Groha podejście bardziej mi odpowiada niż Sloggiego. ) Odpowiedz Link
sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 08.03.05, 21:48 groha napisała: > Trochę to wydumane i trąci wiarą w fatum. A nie lepiej pomyśleć: im więcej > daję, tym więcej otrzymam? Jakoś optymistyczniej, to brzmi, nie uważasz? Może i brzmi optymistyczniej, ale przecież nie wszystko w życiu musi być pozytywne. Odpowiedz Link
extrasuper Re: W życiu wszystko jest pożyczone 10.03.05, 17:33 sloggi napisał: > groha napisała: Trochę to wydumane i trąci wiarą w fatum. A nie lepiej pomyśleć: im więcej daję, tym więcej otrzymam? Jakoś optymistyczniej, to brzmi, nie uważasz? > > Może i brzmi optymistyczniej, ale przecież nie wszystko w życiu musi być pozytywne. chyba jednak jesteś fatalistą sloggi pewnie, że nie musi, ale przecież MOŻE być pozytywne od Ciebie zależy, czy negatywne będziesz potrafił obrócić w pozytwne Odpowiedz Link
kmsanczia Re: W życiu wszystko jest pożyczone 21.03.05, 23:09 Zło wraca do nas po trzykroć. Dobro czasem błądzi i odpłaca innemu. Odpowiedz Link
extrasuper Re: W życiu wszystko jest pożyczone 07.03.05, 11:09 sloggi napisał: > W życiu wszystko jest pożyczone, im więcej z niego bierzesz - tym więcej > będziesz musiał oddać. To moja dewiza, bo uważam, że natura wymaga równowagi. > Branie i oddawanie nie muszą dotyczyć tej samej sfery. > Czyż nie jest tak? tak, tak jest sloggi, też tak uważam, jednak stawiam ten problem inaczej: im więcej biorę - tym więcej chcę oddać Odpowiedz Link
sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 08.03.05, 21:50 extrasuper napisała: > sloggi napisał: > > > W życiu wszystko jest pożyczone, im więcej z niego bierzesz - tym więcej > > będziesz musiał oddać. To moja dewiza, bo uważam, że natura wymaga równow > agi. > > Branie i oddawanie nie muszą dotyczyć tej samej sfery. > > Czyż nie jest tak? > > tak, tak jest sloggi, też tak uważam, jednak stawiam ten problem inaczej: im > więcej biorę - tym więcej chcę oddać Chcę czy muszę? Odpowiedz Link
czekolada72 Re: W życiu wszystko jest pożyczone 08.03.05, 22:42 Jest taka piosenka Anny Jantar "Nic nie moze przeciez wiecznie trwac". I tam sa takie slowa, nie pamietam dokladnie, ale idzie mniej wiecej tak - co zeslal Bóg (czy co dal nam los) trzeba bedzie zwrocic. No i cos w tym jest... Odpowiedz Link
sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 08.03.05, 22:49 Dokładnie tak. Ta patetyczna piosenka potwierdza moją tezę. Odpowiedz Link
extrasuper Re: W życiu wszystko jest pożyczone 09.03.05, 07:05 sloggi napisał: > Dokładnie tak. > Ta patetyczna piosenka potwierdza moją tezę. sloggi, wybacz, gdy rzecz wydaje mi się tego warta, wówczas polemizuję nie chodzi w życiu wszak o to, aby stawiać gotowe tezy i się ich trzymać; życie, moje życie, to szukanie, nie chcę gotowych tez, recept, koncepcji chcę szukać, pytać, błądzić kiedyś może znajdę ale najpiękniejsze jest właśnie szukanie, zwłaszcza z drugim człowiekiem, który myśli inaczej pozdrawiam Cię pięknie, dobrego dnia) Odpowiedz Link
sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 09.03.05, 23:27 Poniważ jest to moja teza, zatem zgodnie z tym co napisałaś - czasami trzymam się jej. Pozdr. Odpowiedz Link
frida2 Re: W życiu wszystko jest pożyczone 08.03.05, 22:56 czekolada72 napisała: > "Nic nie moze przeciez wiecznie trwac". Szczególnie to co dobre, kończy się szybko. Odpowiedz Link
sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 09.03.05, 23:28 frida2 napisała: > czekolada72 napisała: > > > > "Nic nie moze przeciez wiecznie trwac". > > Szczególnie to co dobre, kończy się szybko. > I tu mozna spatetyzować - takie jest życie. Odpowiedz Link
extrasuper Re: W życiu wszystko jest pożyczone 09.03.05, 06:59 sloggi napisał: > W życiu wszystko jest pożyczone, im więcej z niego bierzesz - tym więcej będziesz musiał oddać. To moja dewiza, bo uważam, że natura wymaga równowagi. Branie i oddawanie nie muszą dotyczyć tej samej sfery. Czyż nie jest tak? tak, tak jest sloggi, też tak uważam, jednak stawiam ten problem inaczej: im więcej biorę - tym więcej chcę oddać > Chcę czy muszę? Chcę, bo jestem wolnym człowiekiem i mam wolną wolę. Jest to więc mój świadomy wybór. Odpowiedz Link
sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 09.03.05, 23:30 extrasuper napisała: > sloggi napisał: > > W życiu wszystko jest pożyczone, im więcej z niego bierzesz - tym więcej > będziesz musiał oddać. To moja dewiza, bo uważam, że natura wymaga równowagi. > Branie i oddawanie nie muszą dotyczyć tej samej sfery. Czyż nie jest tak? > > tak, tak jest sloggi, też tak uważam, jednak stawiam ten problem inaczej: > im więcej biorę - tym więcej chcę oddać > > > > Chcę czy muszę? > > > Chcę, bo jestem wolnym człowiekiem i mam wolną wolę. Jest to więc mój świadomy > wybór. Polemizowałbym - jesteśmy częścią większej układanki. Odpowiedz Link
marcotills Re: W życiu wszystko jest pożyczone 10.03.05, 21:13 sloggi napisał: > extrasuper napisała: > > > sloggi napisał: > > > W życiu wszystko jest pożyczone, im więcej z niego bierzesz - tym w > ięcej > > będziesz musiał oddać. To moja dewiza, bo uważam, że natura wymaga równow > agi. > > Branie i oddawanie nie muszą dotyczyć tej samej sfery. Czyż nie jest tak? > > > > tak, tak jest sloggi, też tak uważam, jednak stawiam ten problem inaczej: > > im więcej biorę - tym więcej chcę oddać > > > > > > > Chcę czy muszę? > > > > > > Chcę, bo jestem wolnym człowiekiem i mam wolną wolę. Jest to więc mój świ > adomy > > wybór. > > Polemizowałbym - jesteśmy częścią większej układanki. -- Ja uważam, że jesteśmy owsikami w odbycie wszechświata, a Tsunami'2004 to jeden z etapów odrobaczania... Odpowiedz Link
extrasuper Re: W życiu wszystko jest pożyczone 11.03.05, 10:23 marcotills napisał: > Ja uważam, że jesteśmy owsikami w odbycie wszechświata, a Tsunami'2004 to > jeden z etapów odrobaczania... kiedy czytam takie słowa robi mi się przykro, piszę to teraz całkiem serio nie jesteś przecież pozbawionym mózgu robalem, możesz decydować w dużym stopniu o swoim życiu jasne, że jesteśmy ograniczeni: pochodzeniem, wychowaniem, można tu wpisać jeszcze setki słów ale odpowiedz mi: czy czujesz się jak owsik?? niemożliwe Odpowiedz Link
marcotills Re: W życiu wszystko jest pożyczone 11.03.05, 10:30 extrasuper napisała: > marcotills napisał: > > Ja uważam, że jesteśmy owsikami w odbycie wszechświata, a Tsunami'2004 > to > > jeden z etapów odrobaczania... > > > kiedy czytam takie słowa robi mi się przykro, piszę to teraz całkiem serio > nie jesteś przecież pozbawionym mózgu robalem, możesz decydować w dużym stopniu > > o swoim życiu > jasne, że jesteśmy ograniczeni: pochodzeniem, wychowaniem, można tu wpisać > jeszcze setki słów > ale odpowiedz mi: czy czujesz się jak owsik?? > niemożliwe -- czuję się malutki jak owsik i bezradny wobec przeznaczenia Odpowiedz Link
extrasuper Re: W życiu wszystko jest pożyczone 11.03.05, 10:34 marcotills napisał: czuję się malutki jak owsik i bezradny wobec przeznaczenia -- ok, potrafię to zrozumieć ale czy odbiera Ci to radość życia, radość czerpania z codzienności, ze zwykłych spraw jeśli tak, to wybacz moje słowa: współczuję Ci Odpowiedz Link
marcotills Radość nie jest pożyczona... 11.03.05, 10:42 extrasuper napisała: > marcotills napisał: > czuję się malutki jak owsik i bezradny wobec przeznaczenia > -- > > ok, potrafię to zrozumieć > ale czy odbiera Ci to radość życia, radość czerpania z codzienności, ze > zwykłych spraw > jeśli tak, to wybacz moje słowa: współczuję Ci -- czasami tylko takie "ponuryzmy" mnie nachodzą Odpowiedz Link
extrasuper Re: Radość nie jest pożyczona... 11.03.05, 11:13 marcotills napisał: > extrasuper napisała: > > > marcotills napisał: > > czuję się malutki jak owsik i bezradny wobec przeznaczenia > > -- > > > > ok, potrafię to zrozumieć > > ale czy odbiera Ci to radość życia, radość czerpania z codzienności, ze > > zwykłych spraw > > jeśli tak, to wybacz moje słowa: współczuję Ci > -- > czasami tylko takie "ponuryzmy" mnie nachodzą > > > ufff właśnie góry także są po coś dla mnie po to, aby takie "ponuryzmy" przepędzić na cztery wiatry dobrego dnia życzę Wszystkim ) Odpowiedz Link
marcotills Re: Radość nie jest pożyczona... 11.03.05, 11:19 extrasuper napisała: > marcotills napisał: > > > extrasuper napisała: > > > > > marcotills napisał: > > > czuję się malutki jak owsik i bezradny wobec przeznaczenia > > > -- > > > > > > ok, potrafię to zrozumieć > > > ale czy odbiera Ci to radość życia, radość czerpania z codzienności > , ze > > > zwykłych spraw > > > jeśli tak, to wybacz moje słowa: współczuję Ci > > -- > > czasami tylko takie "ponuryzmy" mnie nachodzą > > > > > > > > ufff > właśnie góry także są po coś > dla mnie po to, aby takie "ponuryzmy" przepędzić na cztery wiatry > dobrego dnia życzę Wszystkim > ) -- miłego łykendu Ewuś Odpowiedz Link
extrasuper Re: Radość nie jest pożyczona... 12.03.05, 08:45 marcotills napisał: > miłego łykendu Ewuś właśnie się miło rozpoczął do zobaczenia w poniedziałek Odpowiedz Link
extrasuper Re: W życiu wszystko jest pożyczone 10.03.05, 17:35 > > tak, tak jest sloggi, też tak uważam, jednak stawiam ten problem inaczej: > im więcej biorę - tym więcej chcę oddać sloggi napisał: > > Chcę czy muszę? ja chcę Odpowiedz Link
kris01 Re: W życiu wszystko jest pożyczone 08.03.05, 23:50 A mi sie wydaje, że niektórzy tylko biorą lub im jest dane, a inni ciagle muszą dawać (i g. z tego mają). Ot taka filozofia wieczorna. Odpowiedz Link
sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 09.03.05, 00:00 kris01 napisał: > A mi sie wydaje, że niektórzy tylko biorą lub im jest dane, a inni ciagle muszą > dawać (i g. z tego mają). > Ot taka filozofia wieczorna. Oni też oddają, tylko w innej sferze życia. Odpowiedz Link
kris01 Re: W życiu wszystko jest pożyczone 09.03.05, 00:02 W innej sferze? Wątpię w to niestety. Odpowiedz Link
sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 09.03.05, 23:33 kris01 napisał: > W innej sferze? Wątpię w to niestety. To fatalnie. Odpowiedz Link
sabba a co z samym zyciem? 09.03.05, 09:29 z popiolu powstales w popiol sie przedziergniesz? Odpowiedz Link
marcotills Re: a co z samym zyciem? 09.03.05, 09:59 sabba napisała: > z popiolu powstales w popiol sie przedziergniesz? -- życie też jest pożyczone, tylko nie znamy terminu zwrotu Odpowiedz Link
extrasuper Re: a co z samym zyciem? 09.03.05, 16:35 marcotills napisał: > życie też jest pożyczone, tylko nie znamy terminu zwrotu nie, Twoje życie jest niepowtarzalne a to, że nie znamy terminu jest najwspanialsze Odpowiedz Link
marcotills Re: a co z samym zyciem? 09.03.05, 17:02 extrasuper napisała: > marcotills napisał: > > życie też jest pożyczone, tylko nie znamy terminu zwrotu > > > nie, Twoje życie jest niepowtarzalne > a to, że nie znamy terminu jest najwspanialsze -- extrasuper!!! Odpowiedz Link
extrasuper Re: a co z samym zyciem? 09.03.05, 16:33 sabba napisała: > z popiolu powstales w popiol sie przedziergniesz? być może, a być może nie bo przecież istnieje dusza, która jest nieśmiertelna ja w to wierzę Odpowiedz Link
carrramba Re: a co z samym zyciem? 09.03.05, 17:04 extrasuper napisała: > sabba napisała: > > > z popiolu powstales w popiol sie przedziergniesz? > > > być może, a być może nie > bo przecież istnieje dusza, która jest nieśmiertelna > ja w to wierzę Czesc Ewuniu ))pozdarwiam ) Odpowiedz Link
sloggi Re: a co z samym zyciem? 09.03.05, 23:34 sabba napisała: > z popiolu powstales w popiol sie przedziergniesz? Ciało tak, bo przecież nie dusza. Odpowiedz Link
marcotills Re: tego nie wie nikt:) 18.03.05, 10:29 sloggi napisał: > Może jednak ktoś wie! -- ta równowaga może być zakłócona, jeżeli bierzesz jako mężczyzna, a dajesz jako kobieta Odpowiedz Link
sloggi Re: tego nie wie nikt:) 18.03.05, 10:58 marcotills napisał: > sloggi napisał: > > > Może jednak ktoś wie! > -- > ta równowaga może być zakłócona, jeżeli bierzesz jako mężczyzna, a dajesz > jako kobieta > C'est la vie. Odpowiedz Link
marcotills W życiu wszystko jest pożyczone... 09.03.05, 17:13 niedawno dowiedziałem się, że ta "pożyczka" jest "na procent"... otóż po tzw. UKG czyli USG serca, w opisie tego badania jest jakieś 60% ??? ale czegóż innego można się spodziewać skoro pożyczka jest od Żyda... Jezus był Żydem i Jego Rodzina takoż Pociesza mnie to, że życie jest wieczne... Odpowiedz Link
extrasuper Re: W życiu wszystko jest pożyczone... 09.03.05, 18:51 czym byłoby życie bez poczucia humoru) pozdrawiam Cię Marcotills Odpowiedz Link
candycandy Re: ja mam skojarzenia z Dido 11.03.05, 20:39 if my life is for rent and I don't learn to buy I deserve nothing more than I get 'cause nothing I have is truly mine Odpowiedz Link
rene8 Re: ja mam skojarzenia z Dido 11.03.05, 20:47 Należy też pamiętać, że są tacy którzy tylko biorą. A wtedy Ci którzy zostali wykorzystani myślą że tamci kiedyś "zwrócą" No cóż to się nazywa optymizm, a może naiwność? Odpowiedz Link
alras Re: W życiu wszystko jest pożyczone 11.03.05, 21:08 Biorę z różnych religii to co mądre i ludzkie. Dlatego wierzę, że istnieje coś takiego jak karma. Ile dobrego i złego zrobiłeś, tyle dostaniesz w zamian. Staram się bardzo /choć czasmi nie wychodzi/ postępować zgonie z tą zasadą. Fakt, że spotykają mnie nie dobre rzeczy to nie tylko moja zła karma, ale ktoś będzie musiał kiedyś dostać za swoje. I często zdarza się tak,że oliwa sprawiedliwa na wierzch wypływa. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: W życiu wszystko jest pożyczone 11.03.05, 21:11 Taaaa, ja tez staram sobi wmawiac,ze kazda "rzecz" ktora dam, ofiarujy, uzycze itd - wroci do mnie w dwójnasób co najmniej. Ale poki co - albo nic nie wraca, albo to co dostałam czy zdobylam w efekcie koncowym trace i to czesto wlasnie w dwojnasob... Nie wiem, moze to stres, przemeczenie, dol? Odpowiedz Link
rene8 Re: W życiu wszystko jest pożyczone 11.03.05, 21:53 Coraz więcej widzę potencjonalnych członków Klubu Naiwnych. Odpowiedz Link
alras Re: W życiu wszystko jest pożyczone 11.03.05, 22:21 Jestem, żyję, mam dzieci, zdobyłam wiedzę i moge wypowiadać się na tym forum gdzie spotkałam ludzi, z którymi już mi bliżej niz dalej. No moze jestem trochę naiwna, może marzę o dużej kasie.... Mam duży bagaz przykrych doświadczeń,bywam zmeczona zyciem i nic mi się nie chce ale mam to czego nikt mi nie odbierze:cudne wspomnienia, marzenia i mam siebie Odpowiedz Link
towita Re: W życiu wszystko jest pożyczone 18.03.05, 10:56 A oglądaliście K-Paxa. Może rzeczywiście przeżywamy życie, potem jest wielkie Bum, a potem od nowa i nic już nie można zmienić, niczego naprawić (niczego oddać nawet jeżeli bardzo, bardzo chcemy) wszystko się powtarza... A swoją drogą to mój ulubiony film. Odpowiedz Link
chaladia Re: G... prawda 18.03.05, 11:05 Im ktoś jest większym łajdakiem, im bezwzględniej egzekwuje to otoczenia to, co mu się należy i żąda tego, co mu się nie należy - tym więcej ma i tym większym szacunkiem jest otoczony. Taka jest nasza III RP - trochę jak Łódź w "Ziemi Obiecanej". Pięknoduchy chcące pomagać biednym i poszkodowanym przez loc (czyli w większości przypadków przez Państwo i Społeczeństwo) nie są "trendy". Odpowiedz Link
marcotills Święta prawda ! 18.03.05, 11:31 chaladia napisał: > Im ktoś jest większym łajdakiem, im bezwzględniej egzekwuje to otoczenia to, co > > mu się należy i żąda tego, co mu się nie należy - tym więcej ma i tym większym > szacunkiem jest otoczony. > Taka jest nasza III RP - trochę jak Łódź w "Ziemi Obiecanej". Pięknoduchy > chcące pomagać biednym i poszkodowanym przez loc (czyli w większości przypadków > > przez Państwo i Społeczeństwo) nie są "trendy". -- też miewam takie odczucia, czasami... Odpowiedz Link
pam_pa_ram_pam Re: Prawda... 18.03.05, 15:08 Zginął, o ile się nie mylę, z ręki jakiegoś hinduskiego fanatyka, i to nie jednego szaleńca, ale większego przedsięwzięcia... Coś podobnego, jak u nas Narutowicza zastrzelił prawicowy ekstremista Niewiadomski. Dobro, godność, przyzwoitość denerwują ludzi złych - i niestety posiadają oni siły, środki i gotowość do ich użycia, by pozbyć się przyczyny zdenerwowania. A potem zyją długo i szczęsliwie w dobrobycie i poczuciu dobrze wykonanego obowiązku. Odpowiedz Link
skiela1 Oddaje to,co dostalam 21.03.05, 17:25 Moze cierpienie jest wlasnie po to,zeby poznac smak szczesia radosci. kiosk.onet.pl/dzi.html?KAT=239 Odpowiedz Link
sloggi Re: Oddaje to,co dostalam 21.03.05, 22:44 skiela1 napisała: > Moze cierpienie jest wlasnie po to,zeby poznac smak szczesia radosci. > kiosk.onet.pl/dzi.html?KAT=239 A dla mnie Dymna jest zawsze Radziwiłówną. Odpowiedz Link