Dodaj do ulubionych

W życiu wszystko jest pożyczone

06.03.05, 23:09
W życiu wszystko jest pożyczone, im więcej z niego bierzesz - tym więcej
będziesz musiał oddać. To moja dewiza, bo uważam, że natura wymaga równowagi.
Branie i oddawanie nie muszą dotyczyć tej samej sfery.
Czyż nie jest tak?
Obserwuj wątek
    • alicja-ciekawska Re: W życiu wszystko jest pożyczone 06.03.05, 23:12
      -owszem jest tak!
      -ale mnie sie wydaje, ze ja za malo biore ,a za duzo musze oddawac.
    • geograf Re: W życiu wszystko jest pożyczone 06.03.05, 23:21
      a Ty znowu zaczynasz...
      • sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 06.03.05, 23:23
        geograf napisał:

        > a Ty znowu zaczynasz...
        >
        >
        Tym razem Cię nie rozumiem?
    • zettrzy Re: W życiu wszystko jest pożyczone 07.03.05, 00:07
      dlatego wlasnie staram sie duzo pozyczac i tak ukladac sprawy zeby nie trzeba
      bylo oddawac
      ale fakt, nie jest to latwe
      • skiela1 Re: W życiu wszystko jest pożyczone 07.03.05, 00:33
        Tak sie nie da.Pewnego dnia przyjdzie rachunek-z naliczonymi odsetkami.Wtedy
        mina zrzedniesmile)
        • zettrzy Re: W życiu wszystko jest pożyczone 07.03.05, 17:10
          skiela1 napisała:

          > Tak sie nie da.Pewnego dnia przyjdzie rachunek-z naliczonymi odsetkami.Wtedy
          > mina zrzedniesmile)

          metoda Papkina:
          "dlugow co sie po mnie pokaza zeby nie placili"
    • groha Re: W życiu wszystko jest pożyczone 07.03.05, 01:32
      Trochę to wydumane i trąci wiarą w fatum. A nie lepiej pomyśleć: im więcej
      daję, tym więcej otrzymam? Jakoś optymistyczniej, to brzmi, nie uważasz?
      • grazia.eni Re: W życiu wszystko jest pożyczone 07.03.05, 11:00
        Też tak staram się robić. Patrzeć na wszystko z innej strony. Wiele rzeczy
        wygląda ciekawiej i nawet łatwiej.
        • sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 08.03.05, 21:49
          grazia.eni napisała:

          > Też tak staram się robić. Patrzeć na wszystko z innej strony. Wiele rzeczy
          > wygląda ciekawiej i nawet łatwiej.

          Nigdy nie szukałaś celowo trudniejszej drogi?
      • natla Re: W życiu wszystko jest pożyczone 07.03.05, 19:38
        W młodości bierzemy, w wieku średnim oddajemy, na wszelki wypadek z naddatkiem,
        bo na starość znów bedziemy brać.
        Całe życie coś za coś. Właściewie zemsta jako zjawisko nie powinna istnieć.
        Życie odda wcześniej czy później, tylko nie zawsze o tym będziemy wiedzieć.
        Natomiast Twoje Groha podejście bardziej mi odpowiada niż Sloggiego. smile)
      • sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 08.03.05, 21:48
        groha napisała:

        > Trochę to wydumane i trąci wiarą w fatum. A nie lepiej pomyśleć: im więcej
        > daję, tym więcej otrzymam? Jakoś optymistyczniej, to brzmi, nie uważasz?

        Może i brzmi optymistyczniej, ale przecież nie wszystko w życiu musi być pozytywne.
        • extrasuper Re: W życiu wszystko jest pożyczone 10.03.05, 17:33
          sloggi napisał:

          > groha napisała: Trochę to wydumane i trąci wiarą w fatum. A nie lepiej
          pomyśleć: im więcej daję, tym więcej otrzymam? Jakoś optymistyczniej, to brzmi,
          nie uważasz?
          >
          > Może i brzmi optymistyczniej, ale przecież nie wszystko w życiu musi być
          pozytywne.


          chyba jednak jesteś fatalistą sloggi
          pewnie, że nie musi, ale przecież MOŻE być pozytywne
          od Ciebie zależy, czy negatywne będziesz potrafił obrócić w pozytwne
      • kmsanczia Re: W życiu wszystko jest pożyczone 21.03.05, 23:09
        Zło wraca do nas po trzykroć.
        Dobro czasem błądzi i odpłaca innemu.
        smile
    • extrasuper Re: W życiu wszystko jest pożyczone 07.03.05, 11:09
      sloggi napisał:

      > W życiu wszystko jest pożyczone, im więcej z niego bierzesz - tym więcej
      > będziesz musiał oddać. To moja dewiza, bo uważam, że natura wymaga równowagi.
      > Branie i oddawanie nie muszą dotyczyć tej samej sfery.
      > Czyż nie jest tak?

      tak, tak jest sloggi, też tak uważam, jednak stawiam ten problem inaczej: im
      więcej biorę - tym więcej chcę oddać
      • sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 08.03.05, 21:50
        extrasuper napisała:

        > sloggi napisał:
        >
        > > W życiu wszystko jest pożyczone, im więcej z niego bierzesz - tym więcej
        > > będziesz musiał oddać. To moja dewiza, bo uważam, że natura wymaga równow
        > agi.
        > > Branie i oddawanie nie muszą dotyczyć tej samej sfery.
        > > Czyż nie jest tak?
        >
        > tak, tak jest sloggi, też tak uważam, jednak stawiam ten problem inaczej: im
        > więcej biorę - tym więcej chcę oddać

        Chcę czy muszę?
        • czekolada72 Re: W życiu wszystko jest pożyczone 08.03.05, 22:42
          Jest taka piosenka Anny Jantar "Nic nie moze przeciez wiecznie trwac". I tam sa
          takie slowa, nie pamietam dokladnie, ale idzie mniej wiecej tak - co zeslal Bóg
          (czy co dal nam los) trzeba bedzie zwrocic. No i cos w tym jest...
          • sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 08.03.05, 22:49
            Dokładnie tak.
            Ta patetyczna piosenka potwierdza moją tezę.
            • extrasuper Re: W życiu wszystko jest pożyczone 09.03.05, 07:05
              sloggi napisał:

              > Dokładnie tak.
              > Ta patetyczna piosenka potwierdza moją tezę.


              sloggi, wybacz, gdy rzecz wydaje mi się tego warta, wówczas polemizujęsmile
              nie chodzi w życiu wszak o to, aby stawiać gotowe tezy i się ich trzymać;
              życie, moje życie, to szukanie, nie chcę gotowych tez, recept, koncepcji
              chcę szukać, pytać, błądzić
              kiedyś może znajdę
              ale najpiękniejsze jest właśnie szukanie, zwłaszcza z drugim człowiekiem, który
              myśli inaczej
              pozdrawiam Cię pięknie, dobrego dniasmile)
              • sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 09.03.05, 23:27
                Poniważ jest to moja teza, zatem zgodnie z tym co napisałaś - czasami trzymam
                się jej.
                Pozdr.
          • frida2 Re: W życiu wszystko jest pożyczone 08.03.05, 22:56
            czekolada72 napisała:


            > "Nic nie moze przeciez wiecznie trwac".

            Szczególnie to co dobre, kończy się szybko.
            • sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 09.03.05, 23:28
              frida2 napisała:

              > czekolada72 napisała:
              >
              >
              > > "Nic nie moze przeciez wiecznie trwac".
              >
              > Szczególnie to co dobre, kończy się szybko.
              >
              I tu mozna spatetyzować - takie jest życie.
        • extrasuper Re: W życiu wszystko jest pożyczone 09.03.05, 06:59
          sloggi napisał:
          > W życiu wszystko jest pożyczone, im więcej z niego bierzesz - tym więcej
          będziesz musiał oddać. To moja dewiza, bo uważam, że natura wymaga równowagi.
          Branie i oddawanie nie muszą dotyczyć tej samej sfery. Czyż nie jest tak?

          tak, tak jest sloggi, też tak uważam, jednak stawiam ten problem inaczej:
          im więcej biorę - tym więcej chcę oddać


          > Chcę czy muszę?


          Chcę, bo jestem wolnym człowiekiem i mam wolną wolę. Jest to więc mój świadomy
          wybór.
          • sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 09.03.05, 23:30
            extrasuper napisała:

            > sloggi napisał:
            > > W życiu wszystko jest pożyczone, im więcej z niego bierzesz - tym więcej
            > będziesz musiał oddać. To moja dewiza, bo uważam, że natura wymaga równowagi.
            > Branie i oddawanie nie muszą dotyczyć tej samej sfery. Czyż nie jest tak?
            >
            > tak, tak jest sloggi, też tak uważam, jednak stawiam ten problem inaczej:
            > im więcej biorę - tym więcej chcę oddać
            >
            >
            > > Chcę czy muszę?
            >
            >
            > Chcę, bo jestem wolnym człowiekiem i mam wolną wolę. Jest to więc mój świadomy
            > wybór.

            Polemizowałbym - jesteśmy częścią większej układanki.
            • marcotills Re: W życiu wszystko jest pożyczone 10.03.05, 21:13
              sloggi napisał:

              > extrasuper napisała:
              >
              > > sloggi napisał:
              > > > W życiu wszystko jest pożyczone, im więcej z niego bierzesz - tym w
              > ięcej
              > > będziesz musiał oddać. To moja dewiza, bo uważam, że natura wymaga równow
              > agi.
              > > Branie i oddawanie nie muszą dotyczyć tej samej sfery. Czyż nie jest tak?
              > >
              > > tak, tak jest sloggi, też tak uważam, jednak stawiam ten problem inaczej:
              > > im więcej biorę - tym więcej chcę oddać
              > >
              > >
              > > > Chcę czy muszę?
              > >
              > >
              > > Chcę, bo jestem wolnym człowiekiem i mam wolną wolę. Jest to więc mój świ
              > adomy
              > > wybór.
              >
              > Polemizowałbym - jesteśmy częścią większej układanki.
              --
              Ja uważam, że jesteśmy owsikami w odbycie wszechświata, a Tsunami'2004 to
              jeden z etapów odrobaczania...
              • extrasuper Re: W życiu wszystko jest pożyczone 11.03.05, 10:23
                marcotills napisał:
                > Ja uważam, że jesteśmy owsikami w odbycie wszechświata, a Tsunami'2004 to
                > jeden z etapów odrobaczania...


                kiedy czytam takie słowa robi mi się przykro, piszę to teraz całkiem serio
                nie jesteś przecież pozbawionym mózgu robalem, możesz decydować w dużym stopniu
                o swoim życiu
                jasne, że jesteśmy ograniczeni: pochodzeniem, wychowaniem, można tu wpisać
                jeszcze setki słów
                ale odpowiedz mi: czy czujesz się jak owsik??
                niemożliwe
                • marcotills Re: W życiu wszystko jest pożyczone 11.03.05, 10:30
                  extrasuper napisała:

                  > marcotills napisał:
                  > > Ja uważam, że jesteśmy owsikami w odbycie wszechświata, a Tsunami'2004
                  > to
                  > > jeden z etapów odrobaczania...
                  >
                  >
                  > kiedy czytam takie słowa robi mi się przykro, piszę to teraz całkiem serio
                  > nie jesteś przecież pozbawionym mózgu robalem, możesz decydować w dużym
                  stopniu
                  >
                  > o swoim życiu
                  > jasne, że jesteśmy ograniczeni: pochodzeniem, wychowaniem, można tu wpisać
                  > jeszcze setki słów
                  > ale odpowiedz mi: czy czujesz się jak owsik??
                  > niemożliwe
                  --
                  czuję się malutki jak owsik i bezradny wobec przeznaczenia sad
                  • extrasuper Re: W życiu wszystko jest pożyczone 11.03.05, 10:34
                    marcotills napisał:
                    czuję się malutki jak owsik i bezradny wobec przeznaczenia sad
                    --

                    ok, potrafię to zrozumieć
                    ale czy odbiera Ci to radość życia, radość czerpania z codzienności, ze
                    zwykłych spraw
                    jeśli tak, to wybacz moje słowa: współczuję Ci
                    • marcotills Radość nie jest pożyczona... 11.03.05, 10:42
                      extrasuper napisała:

                      > marcotills napisał:
                      > czuję się malutki jak owsik i bezradny wobec przeznaczenia sad
                      > --
                      >
                      > ok, potrafię to zrozumieć
                      > ale czy odbiera Ci to radość życia, radość czerpania z codzienności, ze
                      > zwykłych spraw
                      > jeśli tak, to wybacz moje słowa: współczuję Ci
                      --
                      czasami tylko takie "ponuryzmy" mnie nachodzą wink
                      • extrasuper Re: Radość nie jest pożyczona... 11.03.05, 11:13
                        marcotills napisał:

                        > extrasuper napisała:
                        >
                        > > marcotills napisał:
                        > > czuję się malutki jak owsik i bezradny wobec przeznaczenia sad
                        > > --
                        > >
                        > > ok, potrafię to zrozumieć
                        > > ale czy odbiera Ci to radość życia, radość czerpania z codzienności, ze
                        > > zwykłych spraw
                        > > jeśli tak, to wybacz moje słowa: współczuję Ci
                        > --
                        > czasami tylko takie "ponuryzmy" mnie nachodzą wink
                        >
                        >
                        >

                        ufff wink
                        właśnie góry także są po coś
                        dla mnie po to, aby takie "ponuryzmy" przepędzić na cztery wiatry
                        dobrego dnia życzę Wszystkim
                        wink)
                        • marcotills Re: Radość nie jest pożyczona... 11.03.05, 11:19
                          extrasuper napisała:

                          > marcotills napisał:
                          >
                          > > extrasuper napisała:
                          > >
                          > > > marcotills napisał:
                          > > > czuję się malutki jak owsik i bezradny wobec przeznaczenia sad
                          > > > --
                          > > >
                          > > > ok, potrafię to zrozumieć
                          > > > ale czy odbiera Ci to radość życia, radość czerpania z codzienności
                          > , ze
                          > > > zwykłych spraw
                          > > > jeśli tak, to wybacz moje słowa: współczuję Ci
                          > > --
                          > > czasami tylko takie "ponuryzmy" mnie nachodzą wink
                          > >
                          > >
                          > >
                          >
                          > ufff wink
                          > właśnie góry także są po coś
                          > dla mnie po to, aby takie "ponuryzmy" przepędzić na cztery wiatry
                          > dobrego dnia życzę Wszystkim
                          > wink)
                          --
                          miłego łykendu Ewuśsmile
                          • extrasuper Re: Radość nie jest pożyczona... 12.03.05, 08:45
                            marcotills napisał:
                            > miłego łykendu Ewuśsmile


                            właśnie się miło rozpocząłsmile
                            do zobaczenia w poniedziałeksmile
              • sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 12.03.05, 10:59
                Nie rozumiem.....
        • extrasuper Re: W życiu wszystko jest pożyczone 10.03.05, 17:35
          > > tak, tak jest sloggi, też tak uważam, jednak stawiam ten problem inaczej:
          > im więcej biorę - tym więcej chcę oddać

          sloggi napisał:
          >
          > Chcę czy muszę?


          ja chcę
    • kris01 Re: W życiu wszystko jest pożyczone 08.03.05, 23:50
      A mi sie wydaje, że niektórzy tylko biorą lub im jest dane, a inni ciagle muszą
      dawać (i g. z tego mają).
      Ot taka filozofia wieczorna.
      • sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 09.03.05, 00:00
        kris01 napisał:

        > A mi sie wydaje, że niektórzy tylko biorą lub im jest dane, a inni ciagle muszą
        > dawać (i g. z tego mają).
        > Ot taka filozofia wieczorna.

        Oni też oddają, tylko w innej sferze życia.
        • kris01 Re: W życiu wszystko jest pożyczone 09.03.05, 00:02
          W innej sferze? Wątpię w to niestety.
          • sloggi Re: W życiu wszystko jest pożyczone 09.03.05, 23:33
            kris01 napisał:

            > W innej sferze? Wątpię w to niestety.

            To fatalnie.
    • sabba a co z samym zyciem? 09.03.05, 09:29
      z popiolu powstales w popiol sie przedziergniesz?
      • marcotills Re: a co z samym zyciem? 09.03.05, 09:59
        sabba napisała:

        > z popiolu powstales w popiol sie przedziergniesz?
        --
        życie też jest pożyczone, tylko nie znamy terminu zwrotu wink
        • extrasuper Re: a co z samym zyciem? 09.03.05, 16:35
          marcotills napisał:
          > życie też jest pożyczone, tylko nie znamy terminu zwrotu wink


          nie, Twoje życie jest niepowtarzalne
          a to, że nie znamy terminu jest najwspanialszesmile
          • marcotills Re: a co z samym zyciem? 09.03.05, 17:02
            extrasuper napisała:

            > marcotills napisał:
            > > życie też jest pożyczone, tylko nie znamy terminu zwrotu wink
            >
            >
            > nie, Twoje życie jest niepowtarzalne
            > a to, że nie znamy terminu jest najwspanialszesmile
            --
            extrasuper!!! smile
      • extrasuper Re: a co z samym zyciem? 09.03.05, 16:33
        sabba napisała:

        > z popiolu powstales w popiol sie przedziergniesz?


        być może, a być może nie
        bo przecież istnieje dusza, która jest nieśmiertelna
        ja w to wierzę
        • carrramba Re: a co z samym zyciem? 09.03.05, 17:04
          extrasuper napisała:

          > sabba napisała:
          >
          > > z popiolu powstales w popiol sie przedziergniesz?
          >
          >
          > być może, a być może nie
          > bo przecież istnieje dusza, która jest nieśmiertelna
          > ja w to wierzę

          Czesc Ewuniu smile))pozdarwiam smile)
          • extrasuper Re: a co z samym zyciem? 09.03.05, 18:52
            Witaj Zosiusmile)
            Dobrze Cię widziećsmile)
      • sloggi Re: a co z samym zyciem? 09.03.05, 23:34
        sabba napisała:

        > z popiolu powstales w popiol sie przedziergniesz?

        Ciało tak, bo przecież nie dusza.
        • sabba tego nie wie nikt:) nt 10.03.05, 07:49

          • sloggi Re: tego nie wie nikt:) nt 17.03.05, 22:44
            Może jednak ktoś wie!
            • marcotills Re: tego nie wie nikt:) 18.03.05, 10:29
              sloggi napisał:

              > Może jednak ktoś wie!
              --
              ta równowaga może być zakłócona, jeżeli bierzesz jako mężczyzna, a dajesz
              jako kobieta wink
              • sloggi Re: tego nie wie nikt:) 18.03.05, 10:58
                marcotills napisał:

                > sloggi napisał:
                >
                > > Może jednak ktoś wie!
                > --
                > ta równowaga może być zakłócona, jeżeli bierzesz jako mężczyzna, a dajesz
                > jako kobieta wink
                >
                C'est la vie.
    • marcotills W życiu wszystko jest pożyczone... 09.03.05, 17:13
      niedawno dowiedziałem się, że ta "pożyczka" jest "na procent"...
      otóż po tzw. UKG czyli USG serca, w opisie tego badania jest jakieś 60% ???
      ale czegóż innego można się spodziewać skoro pożyczka jest od Żyda...
      Jezus był Żydem i Jego Rodzina takoż wink
      Pociesza mnie to, że życie jest wieczne...
      • extrasuper Re: W życiu wszystko jest pożyczone... 09.03.05, 18:51
        czym byłoby życie bez poczucia humorusmile)
        pozdrawiam Cię Marcotillssmile
    • candycandy Re: ja mam skojarzenia z Dido 11.03.05, 20:39
      if my life is for rent
      and I don't learn to buy
      I deserve nothing more than I get
      'cause nothing I have is truly mine
      • rene8 Re: ja mam skojarzenia z Dido 11.03.05, 20:47
        Należy też pamiętać, że są tacy którzy tylko biorą.
        A wtedy Ci którzy zostali wykorzystani myślą że tamci kiedyś "zwrócą"
        No cóż to się nazywa optymizm, a może naiwność?
    • alras Re: W życiu wszystko jest pożyczone 11.03.05, 21:08
      Biorę z różnych religii to co mądre i ludzkie. Dlatego wierzę, że istnieje coś
      takiego jak karma. Ile dobrego i złego zrobiłeś, tyle dostaniesz w zamian.
      Staram się bardzo /choć czasmi nie wychodzi/ postępować zgonie z tą zasadą.
      Fakt, że spotykają mnie nie dobre rzeczy to nie tylko moja zła karma, ale ktoś
      będzie musiał kiedyś dostać za swoje. I często zdarza się tak,że oliwa
      sprawiedliwa na wierzch wypływa.
      • czekolada72 Re: W życiu wszystko jest pożyczone 11.03.05, 21:11
        Taaaa, ja tez staram sobi wmawiac,ze kazda "rzecz" ktora dam, ofiarujy, uzycze
        itd - wroci do mnie w dwójnasób co najmniej. Ale poki co - albo nic nie wraca,
        albo to co dostałam czy zdobylam w efekcie koncowym trace i to czesto wlasnie w
        dwojnasob...

        Nie wiem, moze to stres, przemeczenie, dol?
        • rene8 Re: W życiu wszystko jest pożyczone 11.03.05, 21:53
          Coraz więcej widzę potencjonalnych członków Klubu Naiwnych.
        • alras Re: W życiu wszystko jest pożyczone 11.03.05, 22:21
          Jestem, żyję, mam dzieci, zdobyłam wiedzę i moge wypowiadać się na tym forum
          gdzie spotkałam ludzi, z którymi już mi bliżej niz dalej. No moze jestem trochę
          naiwna, może marzę o dużej kasie.... Mam duży bagaz przykrych doświadczeń,bywam
          zmeczona zyciem i nic mi się nie chce ale mam to czego nikt mi nie
          odbierze:cudne wspomnienia, marzenia i mam siebie
          • towita Re: W życiu wszystko jest pożyczone 18.03.05, 10:56
            A oglądaliście K-Paxa. Może rzeczywiście przeżywamy życie, potem jest wielkie
            Bum, a potem od nowa i nic już nie można zmienić, niczego naprawić (niczego
            oddać nawet jeżeli bardzo, bardzo chcemy) wszystko się powtarza...
            A swoją drogą to mój ulubiony film.
    • chaladia G... prawda 18.03.05, 11:01

      • chaladia Re: G... prawda 18.03.05, 11:05
        Im ktoś jest większym łajdakiem, im bezwzględniej egzekwuje to otoczenia to, co
        mu się należy i żąda tego, co mu się nie należy - tym więcej ma i tym większym
        szacunkiem jest otoczony.
        Taka jest nasza III RP - trochę jak Łódź w "Ziemi Obiecanej". Pięknoduchy
        chcące pomagać biednym i poszkodowanym przez loc (czyli w większości przypadków
        przez Państwo i Społeczeństwo) nie są "trendy".
        • marcotills Święta prawda ! 18.03.05, 11:31
          chaladia napisał:

          > Im ktoś jest większym łajdakiem, im bezwzględniej egzekwuje to otoczenia to,
          co
          >
          > mu się należy i żąda tego, co mu się nie należy - tym więcej ma i tym
          większym
          > szacunkiem jest otoczony.
          > Taka jest nasza III RP - trochę jak Łódź w "Ziemi Obiecanej". Pięknoduchy
          > chcące pomagać biednym i poszkodowanym przez loc (czyli w większości
          przypadków
          >
          > przez Państwo i Społeczeństwo) nie są "trendy".
          --
          też miewam takie odczucia, czasami...
          • marcotills Prawda... 18.03.05, 11:37
            dlaczego zginął Mohandas Mahatma Gandhi ?
            • pam_pa_ram_pam Re: Prawda... 18.03.05, 15:08
              Zginął, o ile się nie mylę, z ręki jakiegoś hinduskiego fanatyka, i to nie
              jednego szaleńca, ale większego przedsięwzięcia...
              Coś podobnego, jak u nas Narutowicza zastrzelił prawicowy ekstremista
              Niewiadomski.
              Dobro, godność, przyzwoitość denerwują ludzi złych - i niestety posiadają oni
              siły, środki i gotowość do ich użycia, by pozbyć się przyczyny zdenerwowania. A
              potem zyją długo i szczęsliwie w dobrobycie i poczuciu dobrze wykonanego
              obowiązku.
    • skiela1 Oddaje to,co dostalam 21.03.05, 17:25
      Moze cierpienie jest wlasnie po to,zeby poznac smak szczesia radosci.
      kiosk.onet.pl/dzi.html?KAT=239
      • sloggi Re: Oddaje to,co dostalam 21.03.05, 22:44
        skiela1 napisała:

        > Moze cierpienie jest wlasnie po to,zeby poznac smak szczesia radosci.
        > kiosk.onet.pl/dzi.html?KAT=239

        A dla mnie Dymna jest zawsze Radziwiłówną.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka