Dodaj do ulubionych

Papież...

31.03.05, 19:34
Od razu zaznaczam,że nie chce urazić uczuć religijnych.

Dziś w pracy była dyskusja, którą wywołała wypowiedz:
<Nie dadzą papieżowi w spokoju umrzeć>

Zaczelismy się zastanowiać na ile te słowa maja sens.
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Papież... 31.03.05, 19:47
      Mają...jako osoba w temacie od strony medycznej -widzę na ekranie umierającego
      człowieka.....i doprawdy nie wiem czemu służy takie Go /przepraszam za
      sformułowanie/ ciąganie.....każdy powinien móc umrzeć w spokoju....
      • wedrowiec2 Re: Papież... 31.03.05, 19:54
        wadera3 napisała:

        > Mają...jako osoba w temacie od strony medycznej -widzę na ekranie umierającego
        > człowieka.....i doprawdy nie wiem czemu służy takie Go /przepraszam za
        > sformułowanie/ ciąganie.....każdy powinien móc umrzeć w spokoju....


        Ja też...
      • rene8 Re: Papież... 31.03.05, 20:04
        Takie tez większość miała zdanie.
        Uważano,że to gra "watykańska".Już siępowoli zaczyna gra o "stołek".
        Papież powiedział kiedyś,że nie abdykuje więc dla "reszty" to teraz zaczynają
        się przepychanki.Rozmawialiśmy nad tym ile prawdy jest w tym co przekazuja od
        Niego.Wiemy,że ma kłopoty z mowa i tysiac innych.
        Ale rozważaliśmy powołanie,że do końca chce być z wiernymi.
    • aankaa Re: Papież... 31.03.05, 20:01
      przepraszam za porównanie

      nie tak dawno był jakiś mecz piłkarski, zawodnika wymieniono na rezerwowego na
      2-3 minuty przed końcem - dostał brawa na stojąco

      wiecie o co mi chodzi ?
      • muraszka1 Re: Papież... 31.03.05, 20:07
        Tak. Tym bardziej,ze tak On chcial.
        Ale ogladanie tych ostatnich chwil jest bolesne.
        • rene8 Re: Papież... 31.03.05, 20:21
          Jedno ze stwirdzeń:
          <Czy ma być tak że Jest zmuszony wcześniejszą obietnicą,a terz nie może zmienić
          zdania?>
          • muraszka1 Re: Papież... 31.03.05, 20:33
            Kiedys Papiez nie byl tak dostepny jak teraz.
            Nie podrozowal oficjalnie,byl poza mediami.
            Tradycja i prawem w Watykanie jest,by byl do konca.
        • aankaa to do mojego postu ? 31.03.05, 20:28
          to chyba się nie zrozumiałyśmy

          wolałabym zachować w pamięci człowieka w pełni sił fizycznych/umysłowych (i na
          to miałam nadzieję jak pojawiły się spekulacje nt ew. "złożenia urzędu") a nie
          oglądać to, co nam serwują wszystkie stacje tv
          • sabba Re: to do mojego postu ? 31.03.05, 20:44
            a co nam serwuja? Co was tak razi? Ze jest chory i ulomny i umierajacy czy zal
            wam go ze sie meczy? A moze sie nie mezcy? Cirpi ale taka jego wola. Gdyby nie
            chcial zyc juz by go nie bylo. A on ma powolanie i to nalezy uszanowac. Tak mysle
            • aankaa co mnie razi ? 31.03.05, 20:55
              to samo co w przypadku tej Amerykanki - co wiadomości to cierpienie i walka
              przeciwników/zwolenników. Nie wiem, może wierni "muszą" być na bieżąco
              informowani ale znikomy ułamek naszego społeczeństwa nie jest katolikami. A
              powołanie i chęć "woli cierpienia" nie muszą być aż tak "medialne".

              A większym uszanowaniem jest (wg mnie) nieinformowanie całego świata o
              wszelkich niedyspozycjach
              • sabba Re: co mnie razi ? 31.03.05, 20:58
                ale Papiez przeciesz szuka kontaktu z ludzmi i nie ukrywa cierpienia! Sprawa
                Terri to przesada bo kobieta nie wie co sie w okol niej dzieje tzn nie moze na
                to zareagowac w sposob dla nas zrozumialy. Wiec troche inna sytuacja.
                Dla mnie ukrywanie oznak starosci i ulomnosci to tabuizacja spowodowana strachem
                przed owymi. Uwazam ze taki strach nie jest dobry i nalezy go zwalczac. W koncu
                sa to rzeczy ktore doswiadczy kazdy z nas i nie pomoze nam oddalanie od siebie
                tego obrazu. Ale oczywiscie wszedzie sa granice...
                • aankaa Re: co mnie razi ? 31.03.05, 21:10
                  Dla mnie ukrywanie oznak starosci i ulomnosci to tabuizacja spowodowana strachem
                  przed owymi. Uwazam ze taki strach nie jest dobry i nalezy go zwalczac. W koncu
                  sa to rzeczy ktore doswiadczy kazdy z nas i nie pomoze nam oddalanie od siebie
                  tego obrazu. Ale oczywiscie wszedzie sa granice...

                  ===
                  nie mówię o ukrywaniu oznak ale o niepokazywaniu ich na każdym kroku. To nie
                  strach ani obawa przed starością/chorobą/cierpieniem. Ale - jak sama piszesz -
                  są granice
          • muraszka1 Re: to do mojego postu ? 31.03.05, 20:45
            Własnie,to zarabianie nawet na cierpieniu sad
            Odchodzenie,smierc,nie jest to estetyczne.
            Ale realne,i czeka nas wszystkich.
            Nalezy sie z tym oswoic!
            To czesc naszego bycia na Ziemi.
            • sabba Re: to do mojego postu ? 31.03.05, 20:47
              zapominasz ze media daje to co chca widziec ludzie.
              Ja nie uwazam ze jest cos zlego w pokazywaniu paieza cierpiacego, wrecz przeciwnie.
          • wgfc Re: to do mojego postu ? 31.03.05, 21:44
            Aankaa napisała:

            > wolałabym zachować w pamięci człowieka w pełni sił fizycznych/umysłowych
            > (i na to miałam nadzieję jak pojawiły się spekulacje nt ew. "złożenia urzędu"

            Te spekulacje są idiotyczne i prowadzone przez osoby nie mające odrobiny
            pojęcia o Kościele. Papieżem jest się do śmierci - proste. Nie rozumiem nawet
            na czym miałoby polegać to "złożenie urzędu" czy też "ustąpienie" albo
            inna "rezygnacja" smile

            Co wcale nie oznacza, że papież musi się do końca swych dni pokazywać wiernym i
            być "eksploatowanym" poprzez pracę, audiencje, przewodniczenie publicznemu
            sprawowaniu liturgii itp. itd.
            Będąc człowiekiem chorym powinien spokojnie spędzać resztę swojego życia. Przez
            cały pontyfikat każdego papieża i tak w praktyce Kościołem jako całością
            kierują poszczególne dykasterie, a kościołami partykularnymi ich biskupi.
            Oczywiście, ładnie jest jak mszy świętej na pl. św. Piotra w jakąś uroczystość
            przewodniczy papież - ale wcale nie jest to konieczne. Kościół może, potrafi i
            będzie sprawnie funkcjonował także pod przewodnictwem chorego papieża.
            • rene8 Re: to do mojego postu ? 31.03.05, 21:55
              wgfc
              czyli jednak marionetka?
              Jejku,bo mi aż głupio napisać inaczej.
              Tak jest.
              Ale nadal mnie dręczy temat :
              "Jak by było gdyby się nie pokazał?
              Zaraz by było,że...a wszystko
              • wgfc Re: to do mojego postu ? 31.03.05, 22:39
                Rene8 napisała:

                > czyli jednak marionetka?
                > Jejku,bo mi aż głupio napisać inaczej.

                Może dla kogoś marionetka.
                Dla katolików - następca Piotra, Głowa Kolegium Biskupów, Zastępca Chrystusa i
                Pasterz całego Kościoła tutaj na ziemi.
            • aankaa Re: to do mojego postu ? 31.03.05, 22:42
              wgfc napisał:

              > Te spekulacje są idiotyczne i prowadzone przez osoby nie mające odrobiny
              > pojęcia o Kościele. Papieżem jest się do śmierci - proste. Nie rozumiem nawet
              > na czym miałoby polegać to "złożenie urzędu" czy też "ustąpienie" albo
              > inna "rezygnacja" smile

              fakt, nie mam pojęcia o Kościele
              jestem tylko obserwatorem i "razi mnie" to epatowanie chorobą i bezwładnością
              (jako człowieka i hierarcha kościelnego - bo nie uwierzę, że w tym stanie
              Papież jest w stanie podejmować jakiekolwiek działania/decyzje)
              • wgfc Re: to do mojego postu ? 31.03.05, 23:42
                Aankaa napisała:

                > jestem tylko obserwatorem i "razi mnie" to epatowanie chorobą i bezwładnością
                > (jako człowieka i hierarcha kościelnego

                Mnie nie razi choroba tego człowieka. Rażą mnie natomiast hieny telewizyjne i
                prasowe, które ta choroba podnieca, denerwują mnie właśnie te relacje w
                stylu "papież się pokazał", "papież ma rurkę" itp. I jak zawsze - denerwują
                mnie tłumy krzykaczy pod watykańskimi oknami, które biją brawo i
                wrzeszczą "kochamy cię" itp.

                > bo nie uwierzę, że w tym stanie
                > Papież jest w stanie podejmować jakiekolwiek działania/decyzje)

                Ja też w to nie wierzę. Ale papież nie musi podejmować żadnych decyzji - od
                tego jest tam cały sztab ludzi, który podejmuje decyzje w imieniu nawet
                najbardziej zdrowego papieża. Nawet gdyby obecny papież miał jeszcze żyć 20
                lat - kuria rzymska ze wszystkimi bieżącymi sprawami sobie poradzi. Encyklik
                przez ten czas papież nie musi ogłaszać.
                • tomek854 Re: to do mojego postu ? 01.04.05, 00:08
                  No. Mnie to dziwi: stoją pod oknem i się drą "kochamy cię" "oooo" "aaaa" i tak dalej. Papiez jest za dobry, zeby im powiedziec "dajcie mi chwilke spokoju, jestem chory i chcialbym odpoczac" jak to zrobilby kazdy normalny czlowiek. No i sie pokazuje, macha... ...ze zlym skutkiem dla siebie. Papiez to oczywiste - to praktyxznie swiety, dobry czlowiek i chce dac calego siebie innym.

                  Ale ci pod oknem? Przeciez to podobno katolicy, chrzescijanie... i oni nie wiedza, ze choremu nalezy dac troche spokoju? Tylko chca zobaczyc koniecznie...

                  Na pewno wielu z nich pojechalo tam, tak, jak wiele osob pojechalo na ostatnia wizyte papieza w polsce - "bo byc moze to ostatnia okazja zeby go zobaczyc"

                  Hieny a nie katolicy...
    • alras Re: Papież... 31.03.05, 20:49
      To przykre, że robia nam z Ojca Świetego - Brezniewa. I te tłumy czekajace jak
      hieny pod szpitalem czy na placu. Mam wrazenie jakby Go wystawiali jak
      marionetkę.Tak nie powinno byc! Czy człowiek nie ma prawa chorować z godnościa?
      Ilu z nas chciało by być pokazywanym w stanie niemocy? Myślę , że dla mediów
      też jest bardzo wygodny - maja o czym mówić i pisać. Ta rzeka kłamstw jak był
      po zabiegu. Papież coraz zdrowszy. Jak by tak zdrowiał to powinien już jeździć
      na nartach. Albo że mówi i to w jakim języku - po niemiecku! Jestem naprawdę
      wściekła bo wiem jak ciężko jest się pogodzić z własną chorobą a jeszcze ciężej
      jest być zabawką tłumów.
      • sabba Re: Papież... 31.03.05, 20:55
        kurcze, czegos nie rozumiem. Mieszkasz w Pl? Bo u nas media calkiem inaczej ta
        sprawe naswietlaja. Papiez sam chce sie pokazac wiernym i to robi. W to jestem w
        stanie uwierzyc bo nigdy nie stronil od ludzi i szukal kontaktu z nimi. teraz
        nie ukrywa swoejgo cierpienia. Ludzie chca go widziec bo moga sie z nim
        identyfikowac ci chorzy, ci starzy i ci ktorych tez ten los byc moze spotka
        czyli potencjalnie wszyscy! Co Ty sie dziwisz ze po zabiegu mowili ze papiez
        coraz zdrowszy? Nie rozumiesz tego? Czy jak by Twoja babcia albo ktos z rodziny
        byl po operacji czy nie chcielibyscie wszyscy wierzyc ze bedzie sie lepiej czul????
        • alras Re: Papież... 31.03.05, 21:03
          Osobiście zdjęcia Papieża gdy próbuje mówić były szokujące i myślę, że lubimy
          byc szokowani. Mam wąpliwości czy Ojcieć Św, tego chce. Czasami dobrze się
          rządzi gdy jest marionetka. Nowy szef nowe porządki. Gdybyś znała historię
          Watykanu od poczatku jej istnienia to wiedziałabyś, że Kościół to polityka i to
          taka, która przypomina trochę polityke w obecnej Polsce. Ciągławalka o wpływy i
          walkę. A co z czwórwładzą, która jest teraz zawiązana przez czterech kardynałow?
          • sabba Re: Papież... 31.03.05, 21:06
            no wiesz, w tym momencie to mozemy sie tylko domyslac bo przeciez widzimy tylko
            to co nam chca pokazac. Ty uwazasz ze mecza papieza ja ze on tego chce A co ma
            czworwladza do jego choroby? Na przelomie kadencji papieza smiem twierdzic
            jednak ze kim jak kim ale marionetka to on nie jest.
            • aankaa Re: Papież... 31.03.05, 21:13
              sabba napisała:

              > Na przelomie kadencji papieza smiem twierdzic
              > jednak ze kim jak kim ale marionetka to on nie jest.

              no, chyba (już) jest ...
          • rene8 Re: Papież... 31.03.05, 21:12
            Jak na razie to mam takie zdanie jak alras.
            To jest człowiek a nie "pokaz" i ma prawo umierać spokojnie.
            Ale jak byśmy się zachowywali gdyby nam tylko mówili jak On się czuje/
            Nie pokazywał by się.
            Jakie wtedy by były spekulacje.
            Ten CZLOWIEk wystawia się na naszą prosbę.
            • sabba Re: Papież... 31.03.05, 21:18
              dla mnie on nie chce umierac a jesli ma swiadomosc bliskiej smierci to chce zeby
              ludzie go widzieli. MOwie na podstawie tego co i jak pokazuja w TV i na
              podtsawie wlasnych obserwacji Papieza przez lata. W murach Watykanu to tak ja w
              tiwerdzy. Umierajac w samotnosci tych murow kontakt byl zamarl - takie mam
              warzenie. Przez to ze papiez sie pokazuje, czuc ze do konca chce bnyc z ludzmi.
              Nie widza w tym nic zlego.
              Ale jak jest naprawde tego nie wie nikt, pewnie
              • lady.oracle Re: Papież... 31.03.05, 21:23
                Myślę, że pokazują Papieża
                -żeby pokazać, że jszcze żyje
                -Papież ma potrzebę kontaktu z ludźmi
                -nie bardzo wiedza jak się zachować w takiej sytuacji
                • rene8 Re: Papież... 31.03.05, 21:43
                  i tu Ci Lady przyznaje całkowitą rację.
                  Ale widzę,że większośc ma podobne zdanie .
                  W rożny sposób interpretowane,ale podobne.
                  Jakie to dla Niego musi być przykre jak widzi te płaczące tłumy.
            • aankaa Re: Papież... 31.03.05, 21:23
              rene8 napisała:

              > Ale jak byśmy się zachowywali gdyby nam tylko mówili jak On się czuje/
              > Nie pokazywał by się.
              > Jakie wtedy by były spekulacje.
              > Ten CZLOWIEk wystawia się na naszą prosbę.

              przepraszam, wydaje mi się, że jestem tu jedyną "odnogą piekła" - czułabym się
              lepiej. Nie atakowana wiadomościami typu "na śniadanie wypił kawę i zjadł
              biszkopta", po iluś dniach "podłączono rurkę do odżywiania"

              na moją (i pewnie kilku milionów ludzi na ziemi) prośbę - mógłby "się nie
              wystawiać"

              i z góry przepraszam jeśli ranię czyjeś uczucia
              w salonie można (w kąciku) o różnych poglądach
              • tomek854 Re: Papież... 01.04.05, 00:10
                to ja drugi. aankaa - w piekle zamawiam sobie sąsiedni kociołek od twojego
                • tomek854 Re: Papież... 01.04.05, 03:09
                  Hmmm. Zastanawiam się, czy ona pomyśli to jako komplement (że mi będzie miło koło niej) czy pomyśli, ze chce miec porzadna torture - nie dosc, ze w kociolku to jeszcze kolo niej, i mi focha strzeli big_grin
                  • aankaa Re: Papież... 01.04.05, 09:08
                    tomek854 napisał:

                    > Hmmm. Zastanawiam się, czy ona pomyśli to jako komplement (że mi będzie miło
                    > koło niej) czy pomyśli, ze chce miec porzadna torture - nie dosc, ze w
                    > kociolku to jeszcze kolo niej, i mi focha strzeli big_grin


                    tylko nie zapomnij wziąć czegoś na popitkę - może być ... gorąco tongue_outP
                    • tomek854 Re: Papież... 01.04.05, 18:34
                      A może być woda ognista?
                      • rene8 Re: Papież... 01.04.05, 18:46
                        Co?
                        To nie na miejscu w takim dniu.
        • aankaa Re: Papież... 31.03.05, 21:07
          Sabba - gdzie mieszkasz ?
          • sabba Re: Papież... 31.03.05, 21:10
            W NIemczech
    • lady.oracle Re: Papież... 31.03.05, 21:17
      Choroba psychiczna też jest częścią życia
      a nikt nie chciałby być pokazywany w tym stanie.
      Tak samo jak umieranie.
      Jak można "zdrowieć" wyglądając jak człowiek umierający?
    • rene8 Re: Papież... 31.03.05, 22:22
      A.. zapomnniałam.
      Napewno pomoze Papieżowi w powrocie do zdrowia sytuacja o
      tymze "ktoś","coś","kiedyś".
      IPN górą.
    • alras Re: Papież... 31.03.05, 23:16
      Jeżeli mieliście możliwość zetknięcia się w rodzinie, czy w pracy z ludżmi
      naprawdę chorymi to wiecie o czym piszę. Myślę że zaczyna wyglądać to na kult
      jednostki. Dla osób z głęboką wiarą moze nie ale dla tych którzy myślą
      racjonalnie tak. I tu nie chodzi o tzw "niesienie krzyża" ale uwazam, że nie
      wolno nam epatować się czyjąś chorobą. Jestem chora, ale są jeszcze bardziej
      chorzy od nas. Pytam się jakie nauki mamy wyciagnąć dla siebie z tego widoku
      cierpiącego Papieża? Jest on następcą Jezusa na ziemi ale nie Jezusem. Jest
      tylko posrednikiem między Bogiem a wiernymi. Już teraz wiem jak rodzili się
      bogowie... Dodam, że jestem wychowana w tradycji katolickiej i moje dzieci są
      wierzące i praktykujące
      • vitalia Re: Papież... 31.03.05, 23:33
        W obliczu śmierci wszyscy są równi.Czy to będzie Papież czy Terri ,ale ją
        zagłodzono na śmierć.Myślę że Papież męczy się gorzej od tej biednej
        kobiety ,bo jest świadomy tego co się z Nim dzieje.Pokazywanie Go jak jakieś
        dziwadło w klatce urąga gatunkowi ludzkiemu.
        • chaladia Re: Papież... 01.04.05, 19:13
          vitalia napisała:

          > W obliczu śmierci wszyscy są równi.Czy to będzie Papież czy Terri ,ale ją
          > zagłodzono na śmierć.Myślę że Papież męczy się gorzej od tej biednej
          > kobiety ,bo jest świadomy tego co się z Nim dzieje.Pokazywanie Go jak jakieś
          > dziwadło w klatce urąga gatunkowi ludzkiemu.

          Gorzej... nie zagłodzono. Ona umarła z pragnienia. jest to najgorsza ze
          śmierci, bo krew gęstnieje, serce nie ma siły jej przepychać. Trzeba pomieszkać
          parę lat na pustyni, żeby zrozumieć okrucieństwo amerykańskich sędziów. Wydali
          ten wyrok i poszli pić zimne piwsko do klimatyzowanego baru...

          Mówi się, że Terry była "roślinką" - no to czemu s\zastosowano najokrutniejszy
          sposób zgładzenia rośliny, czyli pozbawienie jej wody. Myślę, że nawet
          usychające rośliny cierpią.

          Gdyby Terry podano truciznę, albo wręcz ktoś palnął jej w głowę z typowo
          amerykańskiego wynalazku Colt 0,45" - uznałbym to za wybawienie jej od
          niemożliwego do wytrzymania życia - ale ten sposób zabójstwa jest gorszy nawet
          od spalenia na stosie, bo w takim przypadku ofiara ginęła od zaczadzenia zanim
          uległa śmiertelnym poparzeniom.
    • geograf ostatnie namaszczenie 31.03.05, 23:44
      jak informuje czerwony pasek na TVN24, według CNNowskich informatorów papież przyjął ostatnie namaszczenie.
      Stan zdrowia pogorszył się,najprawdopodobniej infekcja ukłądu moczowego, poddano go kuracji antybiotykowej
      • wgfc Re: ostatnie namaszczenie 01.04.05, 00:21
        Geograf napisał:

        > jak informuje czerwony pasek na TVN24, według CNNowskich informatorów papież
        > przyjął ostatnie namaszczenie.

        W takiej informacji też widzę niepotrzebną sensację.

        Przede wszystkim nazwa tego sakramentu to sakrament namaszczenia chorych a nie
        żadne ostatnie namaszczenie. Sakrament ten można przyjmować wiele razy w życiu,
        nie jest to żadne ostatnie namaszczenie ani sakrament dla umierających. Skutki
        tego sakramentu mają wieść ku życiu i zdrowiu.

        Jak można przeczytać na jednej ze stron:
        "Oczywiście: namaszczenie chorych jest sakramentem dla chorych poważnie (na
        przeziębienie bierzemy witaminę C i wapno a nie namaszczenie chorych), przy
        długotrwałym cierpieniu (także przy trudnościach związanych z wiekiem
        podeszłym), w obliczu poważniejszych operacji (często niezbyt skomplikowane
        operacje zyskują na powadze w wyniku niebezpieczeństw związanych z narkozą), a
        nie tylkow przypadku stanu terminalnego chorego! - gdzie już tylko możemy
        oczekiwać zgonu. Sakrament chorych służy umocnieniu duchowemu, psychicznemu a
        często też fizycznemu osób obciążonych sytuacją choroby: niepewnością,
        osamotnieniem w intymnej sytuacji choroby i cierpienia, bólem fizycznym,
        rozłąką z najbliższymi, koniecznością ryzykownej interwencji medycznej. Duch
        Święty przychodzi niosąc głęboki Pokój, pogodzenie się z cierpieniem,
        akceptację krzyża, pomaga w chrześcijańskiej dojrzałości spojrzeć na nową
        sytuację, przyjąć ją i się z nią zmierzyć oddając to co nadejdzie Dobremu Ojcu".

        Praktyką jest, że udziela się tego sakramentu osobom starszym, niekoniecznie
        chorym. A papież jest w podeszłym wieku i jest chory, co nie oznacza, że
        znajduje się w obliczu śmierci.

        • wgfc Re: ostatnie namaszczenie 01.04.05, 00:37
          A z drugiej strony - jaki jest naprawdę stan Jana Pawła II nie wiadomo.
          Coś między sensacją podsycaną przez media a stoickim spokojem i udawaniem, że
          nic się nie dzieje przez Watykan.
          • wgfc Papież w bardzo ciężkim stanie 01.04.05, 08:01
            Papież w bardzo ciężkim stanie
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2631273.html
            PAP, IAR 01-04-2005, ostatnia aktualizacja 01-04-2005 07:48

            Rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls poinformował w piątek rano, że Jan
            Paweł II jest w bardzo ciężkim stanie. Potwierdził, że wieczorem Papież
            otrzymał ostatnie namaszczenie, a o godzinie 6 rano celebrował mszę św.

            Ujawnił też, że Jan Paweł II w czwartek przeszedł kryzys kardiologiczny i
            lekarze zadecydowali o użyciu respiratora- ale sam zadecydował, że nie uda się
            do szpitala. Papież, według rzecznika Watykanu, jest przytomny i spokojny, ma
            jasny umysł mimo swego stanu.

            Ojciec Święty jest podłączony do aparatury wspomagającej krążenie i oddychanie
            a cały czas czuwają przy nim osobisty lekarz Renato Buzzonetti oraz dwóch
            specjalistów od reanimacji i dwaj pielęgniarze.

            Jeszcze w piątek rano watykańskie radio podawało, że stan Papieża Jana Pawła II
            stabilizował się. Wcześniej taką opinię przekazała włoska telewizja RAI,
            informując nad ranem o powolnej stabilizacji stanu zdrowia Ojca Świętego, który
            w czwartek wieczorem dostał wysokiej gorączki z powodu infekcji dróg moczowych.
            RAI podawała, że Papież dobrze reaguje na terapię antybiotykową.
            • very_famous Re: Papież w bardzo ciężkim stanie 01.04.05, 11:49
              Tja - ten kryzys kardiologiczny to mówiąc po ludzku - zawał. Dzienniki podają że
              Papież jest w śpiączce ale Watykan dementuje te wiadomości. O 12.30 ma byc
              podany kolejny komunikat.
        • geograf Re: ostatnie namaszczenie 01.04.05, 08:11
          rano przyjął wiatyk.
          podobno przeszedł zawał.
    • frida2 Re: Papież... 01.04.05, 00:02
      Patrze na te wszystkie relacje i jest mi strasznie przykro. Nie potrafię
      wyobrazić sobie, że kiedyś jednak Go zabraknie.
      • tomek854 Re: Papież... 01.04.05, 00:13
        Ja potrafię. I o ile o niego się nie martwię, bo p·ójdzie wprost do nieba, to o nas się martwię. Co się będzie w kraju działo to masakra. Ogólnonarodowa histeria, bitwa o rząd dusz między rydzykiem a episkopatem... Brrr

        Szkoda że papież jest tylko człowiekiem i kiedyś odejdzie...
        • frida2 Re: Papież... 01.04.05, 00:22
          tomek854 napisał:

          > Szkoda że papież jest tylko człowiekiem i kiedyś odejdzie...

          Wiem, że to dziwne, ale tkwiło we mnie zawsze takie poczucie, że On był, jest i
          zawsze będzie.
          • vitalia Re: Papież... 01.04.05, 00:44
            Jak bardzo boimy się powiedzieć na głos że Papież umiera.
            Dlaczego ?? Przecież to kwestia paru dni.
            Przecież to stary ,bardzo schorowany człowiek,i bardzo cierpi.
            • tomek854 Re: Papież... 01.04.05, 00:53
              Mhm...
    • sabba wiecie co??? 01.04.05, 08:29
      Sensacje to tworzymy w okol smierci papiezy czy Terri my sami bo spekulujemy jak
      on/ona moga sie czuc, ze na pewno (na pewno??????) zmuszaja do pokazania sie w
      oknie, ze on chce spokoju itp itd. Tak myslimy patrzymy z naszego punktu
      widzenia ale nikt nie siedzi w Karolu Wojtyle i nie wie czego on chce. MOze chce
      umrzec? A moze nie chce? MOze chce sie pokazac i czuc bliskosc wlasnie z
      wiernymi bo inaczej mialby poczucie ze umiera sam? MOoze wlasnie ten tlum pod
      oknem jest mu bardziej blizszy niz zastep pomocnikow doradcow i lekarzy? Skad
      mozecie to wiedziec????
      W Niemieckiej TV powiedzieli ze dostal namaszczenie ale sens tego namaszczenia
      juz od lat nie jest taki jak byl kiedys tzn nie opznacza to ze to juz na 5 min
      przed smiercia. Po ostatniej operacji tez namascili go - to ma byc znak
      wyzdrowienia - poodbno to taki symbol teraz. Faktem jest ze wszyscy wierza ze
      jest coraz gorzej i chyba nikt nie wierzy w cudowne uzdrowienie. Najmsutniejsze
      to fakt ze musi tyle cierpiec - zycze mu zeby zasnal w pokoju i w otoczeniu
      jakim sobie zyczy - czy bedzie to placz czekajacego tlumu pod oknem czy szepty
      opiekunow czy tez szept samego Boga. A kogo razi prasa i media niech czyta
      gazety, tam tez sa wiadomosci, nie tak nachalnie podawane jak w TV czy w radio.
    • pam_pa_ram_pam Re: Papież... 01.04.05, 08:29
      Taki cytat z "Harry'efo Pottera" (książki jakoby pogańskiej):
      "Śmierć po długim życiu jest dla odpowiednio przygotowanego umysłu czymś takim,
      jak dla młodego człowieka położyć się spać po długim dniu"
      z góry przepraszam fanatycznych potteromaniaków i oczywiście JKR, jeśli jakieś
      słowo przekręciłem.
      A nie wątpię, że Jan Paweł II jako filozof i człowiek głęboko religijnyu i
      wierzący w życie pozagrobowe jest na śmierć przygotowany. Niestety, ortodoksja
      katolicka wymusza na nim trwanie do końca. Podziwem napawa to, jak człowiek w
      tak złej kondycji fizycznej potrafi zachować godność i się nie załamać.
      • dc22 Re: Papież... 01.04.05, 08:48
        a moze to nie do konca chodzi o to co nam sie wydaje ze lepsze, ze "powinno
        sie".. moze my nie chcemy ale.... On chce?

        Zawsze gdy chce powiedziec - moze lepiej byloby gdyby ktos cierpiacy odszedl
        zastanawiam sie czy ta osoba ma podobne zdanie. czy to nie jest tak ze kurczowo
        trzyma sie zycia i nie chce odchodzic. i czy ja tez nie bede chciala nawet gdy
        ci dookola beda mowic ze tak byloby dla mnie lepiej....


        nie wiem..

        za trudne pytania..
        • towita Re: Papież... 01.04.05, 09:05
          Uważam, że staramy się odpowiedzieć na zbyt trudnie dla nas pytania
          • sabba Re: Papież... 01.04.05, 09:12
            to akurat w porzadku. Ale jesli w gre wchodza spekulacje i domysly to juz koniec
            z zasadnicza dyskusjasmile
    • zo_h Re: Papież... 01.04.05, 10:06
      Już od dawna widać, że ten człowiek potrzebuje spokoju a niestety na takim
      stanowisku i w takim otoczeniu jest to pojęcie czysto abstrakcyjne.
      • warszawianka_jedna Re: Papież... 01.04.05, 10:28
        Papież jest starym, chorym człowiekiem. Umiera po długim, wspaniałym życiu.
        Rozumiem to, ale pojąć nie mogę. Cząstka nas umrze wraz z nim.
    • dc22 Re: Papież... 01.04.05, 10:29
      wracam do pytania - potrzebuje ale czy chce...

      macie tak ze np. poznaliscie fajnych ludzi na np. obozie. przyszedl czas
      rozstania i nagle okazuje sie ze tyle jeszcze chcielibyscie powiedziec. nagle
      dociera, ze zamiast np, pospac, trzeba bylo pogadac smile

      to tak troche inaczej ale...
      • towita Re: Papież... 01.04.05, 13:44
        Tak mam tak czasam,dosłownie tak jak napisałaś. Kurcze, trzeba było...
        • dc22 Re: Papież... 01.04.05, 14:17
          tak towita - ale moze tak jest nie tylko z naszej strony ale rowniez Jego? stad
          to uczestniczenie w "medialnej szopce" jak nazywaja to niektorzy.. przeciez
          mogl sie zamknac w klinice, za parawanem i zaslona tajemnicy...


          ale cisza juz. za duzo slow,
          • muraszka1 Re: Papież... 01.04.05, 16:57
            odejdzie,to jeszcze godziny,moze dni.
            Nie bylo jeszcze takiego Człowieka,takiego Papieża jak On.
            Boje sie przyszłosci Polski,swiata.
            To nie jest tak,umarł król,niech zyje król.
            Nie urodzi się ponownie Ktoś taki Wielki jak Karol Wojtyła.
            • rene8 Re: Papież... 01.04.05, 17:16
              Dziś nie potrafię powstrzymać łez.
              I nawet nie wiem co pisać.
    • rene8 Re: Papież... 01.04.05, 19:02
      Właśnie usłyszałam,że jest tragicznie.
      prośmy o łaskawe i bezbolesne odejście.
    • geograf Re: Papież... 01.04.05, 19:08
      Umiera Wielki Polak (ostatni?).
      I tak go żal, że tak się męczy.
      Podobno "gaśnie pogodnie"....

      sad
      • czarna33 Re: Papież... 01.04.05, 19:10
        Jest mi straszliwie smutno..boję się kolejnych informacji bo niestety mam
        wrażenie,ze będą najgorsze.Ale to nieuniknione...
        • geograf Re: Papież... 01.04.05, 19:13
          W religii katolickiej śmierć nie jest końcem.
          Papież na pewno o tym wie.
          • muraszka1 Re: Papież... 01.04.05, 19:34
            On! Papież! Umiera!
    • groha Re: Papież... 01.04.05, 19:39
      Umiera Wielki Człowiek. Dla nas Polaków, niezależnie od stopnia wiary czy
      wyznania - wielki autorytet. Wszyscy to przeżywamy, każdy na swój sposób.
      Ale w tym smutku i nieuchronności, bądźmy wdzięczni za to, że Go mieliśmy. I
      zawsze nam powtarzał: nie lękajcie się!
      • geograf Re: Papież... 01.04.05, 19:42
        ostatni komunikat Watykanu: Papież jest umierający...

        Umiera wielki człowiek. Wielki Polak. Na pewno będzie nam go brakowało...jak to będzie bez niego.
        On zawsze był, przynajmniej dla mnie...

        ech
        • rene8 Re: Papież... 01.04.05, 19:51
          Czuje jakby umierała część mnie,część... Polski
          Słszę słowa ,że umiera.
        • vitalia Re: Papież...Jedit Nefesz. 01.04.05, 19:59
          Jedit nefesz aw ha-rachaman ,m'szoch awd'cha el r'conach.
          jaruc aed'cha k'mo ajal,jisztachawe el mul hadrecha.
          Je-eraw lojedidotecha,minofet cuf w'chol ta-am.

          Higalej na,ufros chawiwi
          Alaj et sukat sz'lomach.
          Ta-ir erec mikwodecha
          Nagila w'nis'm'cha bach
          Maher ahuw,ki wa mo-ejd,
          W'chonojenu kimej olam.
          • rene8 Re: Papież...Jedit Nefesz. 01.04.05, 20:26
            Vitala z całym szacunkiem chetnie sie dowiem co napisałaś?
            przypomina to pieśń żydowską.
            Jak się mylę to przepraszam.
            • vitalia Re: Papież...Jedit Nefesz. Reneeeee 01.04.05, 20:43
              rene8 napisała:

              > Vitala z całym szacunkiem chetnie sie dowiem co napisałaś?
              > przypomina to pieśń żydowską.
              > Jak się mylę to przepraszam.
              >.................................Nie mylisz się.Tu masz po Polsku.


              Druhu duszy,Ojcze miłosierny,
              Pociągnij sługę swego ku swej woli.
              Pobieży Twój sługa niby jeleń,
              Be oddać hołd przed Twą krasą.
              Słodsza mu będzie Twa przyjażń
              Od patoki z plastra o wybornym smaku.

              Odsłoń się proszę miły mój,a rozpostrzyj
              nade mną szałas Twego pokoju.
              Zalśni niech ziemia od chwały Twojej ,
              Abyśmy się Tobą rozweselili i radowali.
              Spiesznie pokochaj,bo przyszła pora,
              I okaż nam łaskę jak za dni zmierzchłych.
    • skiela1 Re: Papież... 01.04.05, 19:49
      Boli bardzo,bo to nasz Papa.
      • tomek854 Napisałem na automobilu, ale bardziej pasuje tu 01.04.05, 21:34
        do tego wątku, wiec wkleje:

        Ja paradoksalnie nie jestem smutny.

        Smutny byłem, kiedy patrzyłem na papieża, jak jest męczony przez wszystkich. Naprawdę, Urban urbanem, ale to, co
        powiedział o obwoźnym sado maso ma na pewno trochę sensu...

        A teraz Papież umrze - jak nie teraz to niedługo - taka kolej rzeczy. Wielu z nas chciałoby go mieć dłużej, ale to jest wg
        mnie egoizm - nie mogę patrzeć na te tłumy koczujące pod jego oknem i drące sie, żeby pobłogosławił, wyszedł i tak dalej
        - jak dla mnei to są sępy. Już podczas ostatniej wizyty JP II w Polsce kilka osób, mieniących się prawymi katolikami, w
        tym niestety z mojej rodziny, namawiało mnie "musisz pojechać na papieża, bo to może być ostatnia okazja". No po prostu
        szlag mnie trafiał na taki tekst. Ja nie czuję potrzeby oglądania papieża, nie jestem religijny, ale to, co cytuję, jest
        dla mnie po prostu odrażające i nie jestem w stanie zrozumiec że ktoś może tak mowić (na poważnie).

        Owszem, uważam, że Papież to wspaniały człowiek, i że zdziałał w XX wieku chyba najwięcej ze wszystkich przywódców... Moim
        zdaniem popełnił parę błędów, ale są one znikome wobec wielkości jego dzieła...

        Owszem, jak pewnie zauważyli niektórzy to, że uważam go za wielkiego człowieka nie wyklucza żartowania z jego osoby.
        NIektórych może to uraziło - przepraszam. Ale wiem, że i papież ma poczucie humoru...

        Papież, kiedy odejdzie, będzie miał zapewnione miejsce w niebie. i o niego się nie boję. Boję się tego, co się będzie
        działo w kraju. Już dostałem 22 łańcuszki szczęścia o treści:
        "Papież jest ciężko chory. Człowiek który całe życie poświęcił innym znajduje się na łożu śmierci. Jesteś katolikiem
        muzułmanine, protestantem czy buddystą wszystko jedno pomódl się za niego w swoim obrządku. A jeśli jesteś ateistą to po
        prostu życz mu zdrowia odwagi i siły. Nie istotne czy jesteś zwolennikiem kościoła i czy jego przeciwnikiem. Na pewno nie
        jesteś przeciwnikiem życia. W związku z ciężkim stanem zdrowia papieża dziś wszyscy zmieniają opis na "zdrowie dla
        papieża" + coś od siebie. To nie jest zwykły idiotyczny łańcuszek. Chodzi tu o człowieka, dobrego, uczciwego kochającego
        innych. Moza to być jedyna okazja aby ludzie zjednoczyli swoje myśli dla tego wspaniałego polaka. wyślij to wszystkim
        których masz na gadu-gadu, jak nie wyslesz i masz to w dupie to sie człowieku nad sobą zastanów..."

        Czyli, uważajcie, jeżeli nie będę spamował z okazji, że papież jest chory, to jest ze mną coś nie tego. (O pisaniu "Polak"
        z małej, nie wspomnę, a nikt tego nie poprawił. Widać, jak uważnie czytają.)

        Swoją drogą na 150 wpisów w gg dwadzieścia osób wysłało mi ten łańcuszek -załamałem się poziomem moich znajomych ( 2
        łańcuszki dostałem od anonimów)
        • tomek854 dobrze ze nie mam TV 01.04.05, 21:45
          Widzę,że moje zdanie nie jest odosobnione...

          M:: 21:38:38 / S 21:38:38
          mnie szklag trafil jak bylo sprawozdanie z krakowa
          M :: 21:38:42 / S 21:38:42
          pod papieskim oknem
          orys :: 21:38:50
          dobrze,z e nie mam TV
          M:: 21:38:54 / S 21:38:54
          slowa reportera to tutaj wlansie papierz zatrzymywal sie w kraklowie
          M:: 21:39:16 / S 21:39:16
          gdzie tlumy spiewaly cala noc pod oknem nie dajac mu spac , proszac aby wyszedl jeszcze raz i poblogoslawil
          M:: 21:39:20 / S 21:39:20
          i on mowil to z duma
          M
          jako dowod ze krakowianie kochaja papierze
          M
          bo nie daja mu spac po nocach
          M
          tak go kochaja
          M
          tak samo jak teraz
          M
          zamiast nie emczyc czlowieka
          M
          to co robia koczuja
          M
          i dra sie
          M
          poblogoslaw
          M
          pokaz sie w oknie choc chwile
          M
          ide wylaczyc telewizor
          M
          koniec z tym
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka