sloggi
29.04.05, 21:41
Długi weekend spędzimy w oparach smrodu. Na trawniki usytuowane wzdłuż
głównych ulic wysypano kompost.
Tramwaj na Targowej. W środku tłum pasażerów. Nagle po wagonie rozlewa się
fala smrodu. Skonsternowani pasażerowie rozglądają się wokół. Ktoś zamyka
okno, nie na wiele się to jednak zdaje. Po chwili wszystko się wyjaśnia. To
robotnicy zajmujący się zielenią miejską rozrzucają nawóz na ciągnących się
wzdłuż torów trawnikach.
- Jak można rozrzucać tak śmierdzący nawóz w centralnych punktach miasta -
zżyma się Jacek Ziemkiewicz, którego fala smrodu dopadła na Marszałkowskiej.
Cuchnie też na Sobieskiego, Towarowej, Prostej.
-Może to i nieprzyjemne, ale taka jest cena, jeśli chcemy, by w mieście było
zielono - tłumaczy Iwona Fryczyńska, rzecznik prasowy Zarządu Oczyszczania
Miasta. Zapowiada jednak, że inspektorzy przyjrzą się, czy wszystko jest tak,
jak być powinno. - Nie może być tak, że na trawniki wyrzuca się dowolny nawóz
- dodaje.
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050429/warszawa_a_10.html
Po pracy chciałem pospacerować - nie da się. Wszędzie smród nie do wytrzymania.