Dodaj do ulubionych

Warszawa pachnie kupą

29.04.05, 21:41
Długi weekend spędzimy w oparach smrodu. Na trawniki usytuowane wzdłuż
głównych ulic wysypano kompost.
Tramwaj na Targowej. W środku tłum pasażerów. Nagle po wagonie rozlewa się
fala smrodu. Skonsternowani pasażerowie rozglądają się wokół. Ktoś zamyka
okno, nie na wiele się to jednak zdaje. Po chwili wszystko się wyjaśnia. To
robotnicy zajmujący się zielenią miejską rozrzucają nawóz na ciągnących się
wzdłuż torów trawnikach.

- Jak można rozrzucać tak śmierdzący nawóz w centralnych punktach miasta -
zżyma się Jacek Ziemkiewicz, którego fala smrodu dopadła na Marszałkowskiej.

Cuchnie też na Sobieskiego, Towarowej, Prostej.

-Może to i nieprzyjemne, ale taka jest cena, jeśli chcemy, by w mieście było
zielono - tłumaczy Iwona Fryczyńska, rzecznik prasowy Zarządu Oczyszczania
Miasta. Zapowiada jednak, że inspektorzy przyjrzą się, czy wszystko jest tak,
jak być powinno. - Nie może być tak, że na trawniki wyrzuca się dowolny nawóz
- dodaje.
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050429/warszawa_a_10.html

Po pracy chciałem pospacerować - nie da się. Wszędzie smród nie do wytrzymania.
Obserwuj wątek
    • narysuj.mi.baranka Re: Warszawa pachnie kupą 29.04.05, 21:53
      Wzdluz Powsinskiej tez. Ale ja od razu zrozumialam, ze to po to, zeby byla
      zielen.
    • zettrzy Re: Warszawa pachnie kupą 29.04.05, 21:53
      to nawozic da sie tylko swieza kupa? od czego nawozy sztuczne, ktore nie
      smierdza (sama uzywam w doniczkach a mieszkanie ladnie pachnie)
      • narysuj.mi.baranka Re: Warszawa pachnie kupą 29.04.05, 21:57
        Dajcie spokoj smile Zaraz wywietrzeje. Smrod spalin Wam nie przeszkadza, miejscie
        dzieci ? wink Dawniej to gruzlicy jezdzili na wies wachac kupy.
        • skiela1 Re: Warszawa pachnie kupą 29.04.05, 22:04
          narysuj.mi.baranka napisała:

          > Dajcie spokoj smile Zaraz wywietrzeje. Smrod spalin Wam nie przeszkadza, miejscie
          > dzieci ? wink Dawniej to gruzlicy jezdzili na wies wachac kupy.
          O Ooo Wlasnie....na pluca to podobno bardzo zdrowe.Tez slyszalam.
          • sloggi Re: Warszawa pachnie kupą 29.04.05, 23:26
            Płuca to się leczy w Otwocku i leśnym powietrzem, a nie gnijacym gównem w środku
            miasta.
            • skiela1 Re: Warszawa pachnie kupą 29.04.05, 23:37
              sloggi napisał:

              > Płuca to się leczy w Otwocku i leśnym powietrzem, a nie gnijacym gównem w środk
              > u
              > miasta.

              smile))))..tez tak myslalam,ale jak uzdrowili dzieciaka codziennymi sesjami w
              oborze to sie przestalam smiac.Na prawdesmile))))))
              • sloggi Re: Warszawa pachnie kupą 29.04.05, 23:44
                Biedne dziecko, musi miec mega traumę i zaburzenia węchu.
                • skiela1 Re: Warszawa pachnie kupą 29.04.05, 23:55
                  sloggi napisał:

                  > Biedne dziecko, musi miec mega traumę i zaburzenia węchu.
                  Wiesz,teraz to ona pannica.Faktyczniesmile)) ona nie znosi perfumsmile
                  • sloggi Re: Warszawa pachnie kupą 29.04.05, 23:57
                    Gorzej jeśli pachnie oborą - skąd znasz to dziecko?
                    • skiela1 Re: Warszawa pachnie kupą 30.04.05, 00:02
                      sloggi napisał:

                      > Gorzej jeśli pachnie oborą - skąd znasz to dziecko?
                      Corka przyjaciolki.Kiedys mieszkali w Bielsku,teraz blisko mnie.I ona ta obore
                      pamieta smile
                      • sloggi Re: Warszawa pachnie kupą 30.04.05, 00:08
                        Jak byłem dzieckiem jeździłem do krewnych pod Czosnów, w stronę Nowego Dworu.
                        Oni prowadzili tuczarnię wieprzy, jak wracałem to mnie Mamęcja kąpała w płynie
                        do płukania tkanin, bo śmierdziałem ponoć na kilometr.
                        • skiela1 Re: Warszawa pachnie kupą 30.04.05, 00:14
                          sloggi napisał:

                          > Jak byłem dzieckiem jeździłem do krewnych pod Czosnów, w stronę Nowego Dworu.
                          > Oni prowadzili tuczarnię wieprzy, jak wracałem to mnie Mamęcja kąpała w płynie
                          > do płukania tkanin, bo śmierdziałem ponoć na kilometr.
                          Ale gdybys byl astmatykiem i w pewnym momencie cudownie uzdrowionym?
                          Zadne Chanel czy Armani,gnojowka number One
                          • sloggi Re: Warszawa pachnie kupą 30.04.05, 00:16
                            Dzięki Najwyższemu na oskrzela pomogło mi Zakopane, a nie obora tongue_out
                            • skiela1 Re: Warszawa pachnie kupą 30.04.05, 00:21
                              sloggi napisał:

                              > Dzięki Najwyższemu na oskrzela pomogło mi Zakopane, a nie obora tongue_out
                              Dawno to bylo,bo dzisiaj to nie wiem czy to Zakopane kome pomoze.Wieczorami to
                              tam sie mozna udusic...wszyscy cos pala
                              • sloggi Re: Warszawa pachnie kupą 30.04.05, 00:23
                                Jedni węglem, inni zioło.
                                • skiela1 Re: Warszawa pachnie kupą 30.04.05, 00:26
                                  sloggi napisał:

                                  > Jedni węglem, inni zioło.
                                  Akurat nie to mialam na myslismile.Pala smieci,wypalaja laki-jak ktos nie zna tych
                                  tradycji to gotow uciekac...w goryy.
        • zettrzy Re: Warszawa pachnie kupą 29.04.05, 22:14
          Dawniej to gruzlicy jezdzili na wies wachac kupy.

          dawniej to cyrulik puszczal krew a ksiadz demony wypedzal jak sie mialo slabe
          zdrowie...
          nie, ja sie nie pisze na zadne dawniej, nie w tym wypadku (natomiast moglabym z
          przyjemnoscia ubierac sie tak jak dawniej, w rozmaite krynoliny, tiurniury
          dzety i inne bzdety)
    • zo_h Re: Warszawa pachnie kupą 29.04.05, 22:10
      Oj i ja kiedyś przeżyłem na moim osiedlu podobne zjawisko. Swego czasu, gdy po
      wymianie rur ciepłowniczych zasypano doły w jakie je układano cały teren
      zasypano potem też tego rodzaju "śmierdzącym" kompostem. Nie pamiętam jak długo
      wydzielał on ten zapach, ale po jakimś czasie wszystko unormowało się.
    • groha Re: Warszawa pachnie kupą 30.04.05, 00:16
      Co to się z nami porobiło... A ponoć wszyscy wywodzimy się ze wsismile Parę
      pokoleń i już komórki węchowe zdegenerowane smile)
      Ale żeby w stolicy takie odory, to faktycznie przegięcie. Nawet w mojej
      pipidówce zieleńców nie nawozi się kupąsmile
      • skiela1 Re: Warszawa pachnie kupą 30.04.05, 00:19
        groha napisała:

        > Co to się z nami porobiło... A ponoć wszyscy wywodzimy się ze wsismile Parę
        > pokoleń i już komórki węchowe zdegenerowane smile)
        > Ale żeby w stolicy takie odory, to faktycznie przegięcie. Nawet w mojej
        > pipidówce zieleńców nie nawozi się kupąsmile

        W przyrodzie nic sie nie marnujesmile
    • groha Re: Warszawa pachnie kupą 30.04.05, 00:25
      W pierwszym momencie myślałam, że to chodzi o jakiś odór z Wiejskiej...
      Słowo "kupa" mnie zmyliło, a "pachnie" wydało mi się podejrzanesmile)
      • skiela1 Re: Warszawa pachnie kupą 30.04.05, 00:27
        groha napisała:

        > W pierwszym momencie myślałam, że to chodzi o jakiś odór z Wiejskiej...
        > Słowo "kupa" mnie zmyliło, a "pachnie" wydało mi się podejrzanesmile)
        Zobacz jak te skojarzenia zostaja czlowiekowi w pamiecismile
        • groha Re: Warszawa pachnie kupą 30.04.05, 00:33
          skiela1 napisała:

          > Zobacz jak te skojarzenia zostaja czlowiekowi w pamiecismile

          Tak, a w tym przypadku skojarzenie jest podwójne: nazwa ulicy + to, co się na
          niej znajduje. Tam teraz chyba najsłynniejsza tuczarnia jest, więc i smrodki
          różne się wydobywają smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka