1,5 tys. wagarowiczów zgarnęła w tym roku straż miejska i odwiozła na dywanik
do dyrektorów szkół. Niektórzy przyznają, że z lekcji zrywają się codziennie.
Najczęściej do centrów handlowych
==
a za moich czasow jezdzilo sie tramwajem w kolko
urzadzalo sie wycieczki do innych miast..
szlo sie do kogos do domu i filmy ogladalo..
ech.. gdyby wtedy byly centra handlowe o takich rozmiarach jak dzisiaj, to na
wagarach bylabym codziennie