Dodaj do ulubionych

Wagary w centrach handlowych

08.06.05, 13:55
1,5 tys. wagarowiczów zgarnęła w tym roku straż miejska i odwiozła na dywanik
do dyrektorów szkół. Niektórzy przyznają, że z lekcji zrywają się codziennie.
Najczęściej do centrów handlowych

==
a za moich czasow jezdzilo sie tramwajem w kolko
urzadzalo sie wycieczki do innych miast..
szlo sie do kogos do domu i filmy ogladalo..

ech.. gdyby wtedy byly centra handlowe o takich rozmiarach jak dzisiaj, to na
wagarach bylabym codziennie wink
Obserwuj wątek
    • towita Re: Wagary w centrach handlowych 08.06.05, 14:01
      No, ja to bym chyba podstwówki nie skończyła. Jejku, ile to się człowiek musiał
      nakombinować,żeby iść na wagary. No i żeby się nie wydało oczywiście.
      • f.l.y Re: Wagary w centrach handlowych 08.06.05, 14:04
        umówiłam się z moim nastolatkiem, że jak nie chce do szkoły iść - ma
        powiedzieć, a nie uciekać albo kombinować...
        czasami korzysta...
        do tej pory wagarów nie odnotowano...na szczęście...
        • zeppelia Re: Wagary w centrach handlowych 08.06.05, 14:18
          Ja wagarowałam jawnie ale dopiero w liceum, no i miałam superwarunki bo szkoła
          była przy Starówce, więc czmychałam do Michałka na kole z cytryną i pół paczki
          fajeczek smile
          Ale było fajnie... ach
          (a usprawiedliwienie jak zaniosłam kiedyś wyjątkowo napisane przez mamę,
          wychowawca stwierdził że to fałszywkasmile)
    • dadgana Re: Wagary w centrach handlowych 08.06.05, 15:03
      Oj ale sobie przypomniałamsmile liceum było bardzo blisko starówki, a park to
      tylko przez ulice i juz sie jest.....jak z przyjaciólmi wagarowało sie i
      przemile spedzało czas....zawsze potem....mamus no wiesz bo był sprawdzian i
      jakos tak samo wyszło...- mama wzdychała ale co było robic usprawiedliwienie
      pisałasmile...a potem 2 dni siedzenia w ksiązkac bo pytanko z tego soprawdzianiku
      byłosmile
    • sloggi Re: Wagary w centrach handlowych 10.06.05, 20:57
      My chodziliśmy do Misiaczka - małej mordowni na Szmulkach.
      Centrów wtedy jeszcze nie było.
      • lekia Re: Wagary w centrach handlowych 10.06.05, 21:06
        chodziłam "na górki",takie wzniesienie wysadzone drzewami tongue_out
        • tomek854 Re: Wagary w centrach handlowych 10.06.05, 21:11
          A kolo mojej szkoly byly jakies calymi latami trwajace wykopki. Zakopywali takie rury, ze cay wagarowicz sie miescil smile Po za tym byly liczne doly pelne traszek i kijanek oraz cala ziemia zwalona na halde okrzyknieta "gorka wagarowicza"

          Poza tym na terenie trasnformatora (ale nie w domku, tylko obok, choc za plotem) rosly przepyszne czeresnie smile
    • zettrzy Re: Wagary w centrach handlowych 10.06.05, 22:33
      mysmy urywali sie do lasku nad stawem... nie bylo nas tam w ogole widac posrod
      zieleni
      w zimie niestety nie bylo dokad, wiec moje wlasne wagary przypadaja scisle na
      sezon cieply
      • grazia.eni Re: Wagary w centrach handlowych 10.06.05, 22:36
        Przy mojej szkole zaczynał się park...
        • zettrzy Re: Wagary w centrach handlowych 10.06.05, 22:40
          a kilka razy udalo nam sie przekonac dyrekcje ze zamiast lekcji fizyki
          powinnismy potrenowac ping-ponga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka