Dodaj do ulubionych

Ślachetne zdrowie...

16.06.05, 13:20
Jeśli wstaliście dzisiaj z łóżka, obojętnie którą nogą, i... nic Was nie
boli, to porzućcie wszelkie zmartwieniasmile Niech doły, PSM-y i inne drobne
uciążliwości idą w kąt. Właśnie... wstałam! I chodzę! I mniej boli!
Mówię Wam, jaki świat, oglądany z pozycji wertykalnej, jest cudnysmile Nucę
sobie razem z Anią Jopek: "z każdym swoim dniem zaprzyjaźnij się, spróbuj
widzieć świat pozytywnie"... Czego i Wam wszystkim serdecznie życzęsmile Dużo
zdrowia!
Obserwuj wątek
    • skiela1 Re: Ślachetne zdrowie... 16.06.05, 14:44
      Chociaz jedna radosna dzisiajsmile)
      A jak nie boli to swiat jest w innych kolorach-fakt
      • zeppelia Re: Ślachetne zdrowie... 16.06.05, 14:47
        ja radosna też, skutecznie zarażona, wbrew wszystkiemu smile
        • skiela1 Re: Ślachetne zdrowie... 16.06.05, 14:49
          zeppelia napisała:

          > ja radosna też, skutecznie zarażona, wbrew wszystkiemu smile
          Tak trzymacsmile))
          • mrouh Re: Ślachetne zdrowie... 16.06.05, 15:07
            Wstałam prawą noga z cudna świadomością, że juz tylko kilka godzin pracy przede
            mną, a potem wyjazd do Francjii słuzbowy i uuuurlooop dłuuuugi, odwiedziny u
            rodzinki, decoupage'owanie i czytaniesmile No, ale zdążyłam zrobić kilka kroków,
            nawet nie dotarłam do łazienki, jak mnie Luby otrzeźwił i nie mogę sie pozbyć
            tego dziwnego uczucia... no, smuutno mi i nic na to nie poradzę, nawet truskawki
            po 2,3/kg mnie nie pocieszyły... może przejdzie jak ten potwórsmile (sam każe tak
            na siebie mówić, to nie mójpomysł!big_grin) wróci z pracy...
            • skiela1 Re: Ślachetne zdrowie... 16.06.05, 15:17
              jak ty wstalas prawa to wynika z tego,ze on lewasmile
              Zamiencie sie miejscamismile
              • mrouh Re: Ślachetne zdrowie... 16.06.05, 15:52
                hehe, my musimy sie oboje specjalnie wysilac, zeby prawa noga wstawać, bo
                wejscie (i wyjście smile) do łóżka jest tylko z jednej strony, na lewo i to Luby
                śpi z brzegusmile No wiec ja, wieczna pesymistka i depresantka, wygramoliłam się z
                łóżka właściwą stroną cielesności i ... pupa blada, nic z tego... to nie daje
                gwarancji, zalezy, w co się wdepnie po drodze do łazienki...
                • grazia.eni Re: Ślachetne zdrowie... 16.06.05, 20:15
                  Trzeba było połaskotać smile
    • skiela1 Re: Ślachetne zdrowie... 17.06.05, 21:26
      Wlasciwie to nic nie boli,ale czekam caly dzien az mi sie ktos pod reke
      nawije,zeby jakis opierdul dostac,cos mna nosi dzisi...sorry
      • vitalia Re: Ślachetne zdrowie... 17.06.05, 22:42
        Też mam dziś zły dzień
        • grazia.eni Re: Ślachetne zdrowie... 17.06.05, 23:46
          vitalia napisała:

          > Też mam dziś zły dzień


          A ja sobie dziabnęłam baccardi z ananaskiem i mi dobrze. Jak ma Wam być lepiej,
          to możecie mi trochę wprać. A co mi tam smile))
          • skiela1 Re: Ślachetne zdrowie... 17.06.05, 23:48
            grazia.eni napisała:

            > vitalia napisała:
            >
            > > Też mam dziś zły dzień
            >
            >
            > A ja sobie dziabnęłam baccardi z ananaskiem i mi dobrze. Jak ma Wam być
            lepiej,
            >
            > to możecie mi trochę wprać. A co mi tam smile))

            A co bede ci prac,ide po Bacardismile)
            • grazia.eni Re: Ślachetne zdrowie... 18.06.05, 00:01
              skiela1 napisała:

              > grazia.eni napisała:
              >
              > > vitalia napisała:
              > >
              > > > Też mam dziś zły dzień
              > >
              > >
              > > A ja sobie dziabnęłam baccardi z ananaskiem i mi dobrze. Jak ma Wam być
              > lepiej,
              > >
              > > to możecie mi trochę wprać. A co mi tam smile))
              >
              > A co bede ci prac,ide po Bacardismile)


              I to jest właśnie świetny pomysł smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              • skiela1 Re: Ślachetne zdrowie... 18.06.05, 00:03
                z cola sobie zrobilam,bo sok moje swiry wypily
    • groha Re: Ślachetne zdrowie... 18.06.05, 00:04
      O! I to jest jakieś rozwiązanie - napić się dla spokojności i urody. Bo
      wiadomo, że każdy dołek i zły dzień, to przynajmniej jedna zmarcha na twarzy
      więcejsmile Po co je prowokować? To już przyjemniejsze dla oka są te od śmiechu,
      takie... figlarnesmile)
      • grazia.eni Re: Ślachetne zdrowie... 18.06.05, 00:11
        groha napisała:

        > O! I to jest jakieś rozwiązanie - napić się dla spokojności i urody. Bo
        > wiadomo, że każdy dołek i zły dzień, to przynajmniej jedna zmarcha na twarzy
        > więcejsmile Po co je prowokować? To już przyjemniejsze dla oka są te od śmiechu,
        > takie... figlarnesmile)


        No to na co jeszcze czekasz?
        • odrzucona Re: Ślachetne zdrowie... 18.06.05, 00:17
          grazia.eni napisała:

          > No to na co jeszcze czekasz?

          No, ktos musi być calkiem trzeźwy!
          nawet Szefowa Zacisznej zabalowała wink
          • skiela1 Re: Ślachetne zdrowie... 18.06.05, 00:19
            odrzucona napisała:

            > grazia.eni napisała:
            >
            > > No to na co jeszcze czekasz?
            >
            > No, ktos musi być calkiem trzeźwy!
            > nawet Szefowa Zacisznej zabalowała wink

            Nie zabalowala tylko mape ukladalasmile)
            • odrzucona a! 18.06.05, 00:25
              to sorry.

              Myślałam, ze dokopywała szalonej żabce wink
              • skiela1 Re: a! 18.06.05, 00:30
                odrzucona napisała:

                > to sorry.
                >
                > Myślałam, ze dokopywała szalonej żabce wink
                nie ,ta mapa mnie tak zajela.dawno po mapie nie jezdzilam palcem/czyt.myszka/
    • groha Re: Ślachetne zdrowie... 18.06.05, 00:20
      Ja dzisiaj wyłącznie na prochachsmile) Przeciwbólowych wprawdzie, ale zawsze cośsmile)
      • grazia.eni Re: Ślachetne zdrowie... 18.06.05, 00:23
        Podobno przy odpowiedniej dawce odlocik, aż mio smile
        • skiela1 Re: Ślachetne zdrowie... 18.06.05, 00:36
          to juz lepiej odplywac po kilku lampkach czerwonego winasmile)
          • groha Re: Ślachetne zdrowie... 18.06.05, 00:55
            skiela1 napisała:

            > to juz lepiej odplywac po kilku lampkach czerwonego winasmile)

            Jasne, że lepiej. I o ile smaczniejsmile Ale powiedz to konowałowismile)
            • skiela1 Re: Ślachetne zdrowie... 18.06.05, 01:46
              groha napisała:



              > Jasne, że lepiej. I o ile smaczniejsmile Ale powiedz to konowałowismile)

              Ja konowalow nie slucham.Nie jestem glupsza od nichsmile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka