Dodaj do ulubionych

Sens ślubu

21.09.05, 23:46
„Nie potrzebujemy papierka” – mówią przeciwnicy formalizowania związków. Są
zdecydowani na wspólne mieszkanie, łóżko i finanse, ale nie chcą stanąć przed
ołtarzem. Choć może się to wydawać paradoksem – ślub ma dla nich znaczenie.
kiosk.onet.pl/charaktery/1248141,1250,artykul.html
Obserwuj wątek
    • gorszycielka Re: Sens ślubu 22.09.05, 00:43
      Mnie mdli i odrzuca spoleczne oczekiwanie na urzadzenie "WESELA". Dwa lata
      mojej pensji na jedna noc, a fuj, fuj, fuj....
      Jak czytam niektore fora, i co widze w zyciu: bardzo niezamozni ludzie, nie
      majacy mieszkan (!!!) robia weseliska na 100 osob, zadluzajac sie
      niemilosiernie...
      Litosci!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • skiela1 Re: Sens ślubu 22.09.05, 03:12
        No ale to z ich sakiewki idzie nie z Twojej czy mojej,wiec w czym problem?
        Tak lubia.Nie wyobrazam sobie zeby moja corka mialaby nie miec przyjecia
        weselnego.Wesele jest dla gosci a nie dla mlodychsmile))
        • impostor Re: Sens ślubu 22.09.05, 11:10
          to zrob sobie bibe dla znajomych, a corki do niczego nie zmuszaj. jak dojdzie
          kiedys do wniosku, ze chce urzadzic rodzinna balange, to sama ja urzadzi. nic na
          chama.
          • bogulo Re: Sens ślubu 22.09.05, 11:40
            szleju sie najadles?
            kto pisal o zmuszaniu? jak matka panny mlodej chce wesela to jej sprawa, a
            mlodzi moga modnym zwyczajem od razu po slubie spadac na nocke poslubna.
            chwilowo to Ty chcesz innych na sile przekonac do swojego zdania, nieladnie tak
            robic
    • warszawianka_jedna Re: Sens ślubu 22.09.05, 11:19
      ślub i wesele to niezapomniane w życiu chwile, ważne zarówno dla młodych jak i
      najbliższej rodziny. Koszty oczywiście są zawsze spore ale część się zwraca w
      postaci prezentów, dlatego warto się wysilić.
      • impostor Re: Sens ślubu 22.09.05, 11:22
        > ślub i wesele to niezapomniane w życiu chwile, ważne zarówno dla młodych jak i
        > najbliższej rodziny.

        uwielbiam definicje ksiazkowe... a nie wydaje ci sie, ze jest indywidualna sprawa?
        • antidotumm Re: Sens ślubu 22.09.05, 11:52
          Jak sie poczyta fora w necie, to mnostwo jest takich mlodych par, ktore sa pod
          presja przymuszane do robienia wesela, a nie maja mieszkania, czy tez chetnie
          wydaliby ta forse na cos zupelnie, ale to zupelnie innego.
          A wesele odczuwaja jako koszmarny wymog starych ciotek.
          I maja dylemat: ulec presji czy tez trzymac sie swoich zasad i 'wszyscy sie
          poobrazaja'???
          Ja wybralam opcje srodkowa (obiad i deser w restauracji dla niewielu osob),
          choc blizsza mojemu sercu bylaby opcja zerowa.
        • skiela1 Re: Sens ślubu 22.09.05, 19:21
          impostor napisał:
          > uwielbiam definicje ksiazkowe... a nie wydaje ci sie, ze jest indywidualna
          spra
          > wa?
          Oczywiscie,ze to jest sprawa indywidualna.
          Ale wiesz,kazda mloda dziewczyna marzy (czasami skrycie)o bialej sukni,ksieciu
          z bajki i pieknym weselu.Bardzo czesto przewazaja realia finansowe i jest jak
          jest.Nie chce zeby moja corka kiedys powiedziala-"a tak mi sie
          marzylo".Dom,meble i inne rzeczy to sobie kupi,wczesniej czy pozniej.Rodzice
          wyprawiaja wesele tylko pierwszy raz.
    • matya Re: Sens ślubu 22.09.05, 13:00
      chwila, przeciez mowa o slubie a nie o weselu. o papierku a nie o zarciu. to
      dwie rozne rzeczy. dla mnie slub ma znaczenie ale wesela nie zrobie
      • czerwiec2 Re: Sens ślubu 22.09.05, 13:46
        właśnie
        w artykule chodzi o ślub - zawarcie związku małżeńskiego

        odbieglismy od tematu
    • skorpioniczka Re: Sens ślubu 22.09.05, 18:27
      A ja po 15 latach nie narzekamsmile)) I nie chciałabym żyć na "kocia łapę" jakoś
      mi się to z moim światopoglądem nie zgadza.
      A co do wesela to zdania są podzielone. Chciałam bardzo duże, wystawne i
      szalone, a zrobiliśmy skromniutki obiadek dla najbliższej rodziny. A w
      prezencie od losu dostałam mieszkanie i synkasmile))
    • skiela1 Re: Sens ślubu 22.09.05, 19:29
      Papierek nic nie znaczy ale slowa przysiegi wypowiadane w obecnosci
      swiadkow,rodziny,przyjaciol maja (powinny miec)wartosc na wage zlota.Dla mnie
      wazny jest slub koscielny(bez wzgledu jakiej wiary).I co ja zrobie,ze dla mnie
      wazne sa pewne wartosci?Naiwna jestem,wiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka