Dodaj do ulubionych

Płaczę....i płacze.

15.11.05, 23:47
A wszystko przez brak odżywki do włosówtongue_out
A raczej..jej skutek.
No na cos trzeba zawlić.
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Płaczę....i płacze. 15.11.05, 23:54
      a co Ci sie stało z włosami?
      • rene8 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:02
        No ktoś się zainteresowałtongue_out
        płacze ..bo mi coś siedzi w oku!!!
        Ale tak,ze łzawie już dobrą godzinę!

        Po kąpieli przypomniałam sobie,ze zapomniałam kupić odżywki..rozczesać kudły
        bez tego cuda i jutro wyglądac jak człowiek graniczy z cudem.
        Szarpałam ,szarpałam i albo mi jakiś włos wpadł do oka (no pisze,ze musze na
        coś zwalić!) albo ..
        nie wiemsad
        Oko boli ,mgła, a jak zamknę to piecze.
        • skiela1 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:05
          ehhhhhhhh
          oko w szklanke z woda i trzepotac rzesami.
          • rene8 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:11
            Chcesz mnie utopić w szklance wody?
            (tongue_out-tym zdrowym)
        • wadera3 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:12
          włosy spłucz wodą z octem , będą miękkie i rozczeszą się, w oko kieliszek,
          znaczy oko w kieliszek letniej wody , przycisnąć, przechylić głowę pomrugać i
          już.....
          • rene8 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:14
            Oszalałyście ?!
            W zyciu!!!
            Boje sie.

            Nosz kużwa!!!Łzy leca i ta mgła!
            • wadera3 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:15
              boisz sie płukania oka? nie grozi niczymsmile
              • skiela1 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:17
                wadera3 napisała:

                > boisz sie płukania oka? nie grozi niczymsmile

                Plukanie nosa to dopiero jest niemiletongue_outPPP
            • skiela1 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:17
              rene8 napisała:

              > Oszalałyście ?!
              > W zyciu!!!
              Przez godzine bedziesz czuc piasek ale to minie.
          • skiela1 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:14
            kieliszek to jest dla wprawionychtongue_outP
            Szklanke zaproponowalamsmile
            • rene8 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:18
              Ocet?
              A jutro wszyscy będą mnie "niuchać"?smile
              Zresztą już "po zawodach" kudły rozczesane..a ,ze siano jak u "starej
              Barbie"...to co innego.

              Mibalin by mi sie teraz przydał...(to takie krople)
              • rene8 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:21
                Oko już kiedyś miałam płukane! Bardzo dokładnie.brrrr
                Opiłkami z ołówka kopiowego sobie zatarłam (podobno więźniowie używaja go do
                tatuaży).
                Zamiast białka..lekki fioleciksmile

                Nos płukany???
                No mówię ,ze mnie chcą utopić!
                • wadera3 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:24
                  ocet jutro nie będzie śmierdział, za to włosy miękkie, niesianowe
                  • rene8 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:28
                    Nie no dzis już nie eksperymentuję.
                    Ale na przyszłoś.Ile tego octu wylać na glowę?
                    • wadera3 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:31
                      rany, nie octu, tylko wody z niewielką domieszką octu
                      -np. litr wody + pół szklanki octu nawet mniej....
                      • skiela1 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:32
                        wadera3 napisała:

                        > rany, nie octu, tylko wody z niewielką domieszką octu
                        > -np. litr wody + pół szklanki octu nawet mniej....
                        kieliszek octu na wiadro wodysmile)
                  • skiela1 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:32
                    wadera3 napisała:

                    > ocet jutro nie będzie śmierdział, za to włosy miękkie, niesianowe

                    ale od octu wlosy sa matowe.moja mama plukala w piwietongue_out, szkoda troche.....piwa...
                    • rene8 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:33
                      dzięki za rady ,ale dłużej nie dam radysmile
                      ide je uśpić.
    • groha Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:35
      Dobra, pogadali o oczach i włosach, a teraz powiedz, o co tak naprawdę chodzi i
      czemu ryczysz?? smile
      • rene8 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:40
        Groha!!!!
        Ale ja naprawdę!!!!

        Idę bo jutro kukułka o 4 zakuka a ja jej odpowiem...kuku.
        I zamiast do roboty to w kimę pójde.
        a pracy ostatnio niewesoło! Oj nie!
        • groha Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 00:48
          A niech Cię...! Narobiłaś panikismile Całe szczęście, że to tylko paproszek w oku,
          do rana przejdziesmile Dobranocsmile
          • towita Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 09:30
            Mam nadzieję, że dzisiaj będziesz miała lepszy dzień.
    • frida2 Re: Płaczę....i płacze. 16.11.05, 11:05
      Tak się zastanawiam kidy ostatnio płakałam.
      Chyba ze 2 tygodnie temu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka