sloggi
20.01.06, 23:33
Pięć osób zginęło, a dwie zostały ranne w Warszawie, gdy samochód uderzył w
przystanek autobusowy i spadł z wiaduktu.
Ranni są w bardzo ciężkim stanie. 29-letni kierowca samochodu przeżył.
Do wypadku doszło na trasie Toruńskiej, na wysokości ulicy Jagiellońskiej. W
tym miejscu jest ograniczenie prędkości do 40 km na godzinę. Ford focus jadący
w kierunku Bródna podczas wyprzedzania innego samochodu uderzył w krawężnik,
odbił się od niego i wjechał w przystanek autobusowy, na którym stało
kilkanaście osób. Cztery z nich spadły razem z autem, które przebiło barierkę
dźwiękoszczelną wiaduktu i spadło ok. 5-6 metrów w dół.
fakty.interia.pl/news?inf=708416