Dodaj do ulubionych

Warszawa: 5 ofiar brawury

20.01.06, 23:33
Pięć osób zginęło, a dwie zostały ranne w Warszawie, gdy samochód uderzył w
przystanek autobusowy i spadł z wiaduktu.
Ranni są w bardzo ciężkim stanie. 29-letni kierowca samochodu przeżył.

Do wypadku doszło na trasie Toruńskiej, na wysokości ulicy Jagiellońskiej. W
tym miejscu jest ograniczenie prędkości do 40 km na godzinę. Ford focus jadący
w kierunku Bródna podczas wyprzedzania innego samochodu uderzył w krawężnik,
odbił się od niego i wjechał w przystanek autobusowy, na którym stało
kilkanaście osób. Cztery z nich spadły razem z autem, które przebiło barierkę
dźwiękoszczelną wiaduktu i spadło ok. 5-6 metrów w dół.
fakty.interia.pl/news?inf=708416
Obserwuj wątek
    • ta_inna_tez Re: Warszawa: 5 ofiar brawury 21.01.06, 00:17
      I co tu komentować............płakać z rodzinami ofiar,
      Rozumiem, że przepisy są po to by je
      łamać......................................................,
      ale nie wszystkie!!!!!!!!!!
      ech........
    • frida2 Re: Warszawa: 5 ofiar brawury 21.01.06, 00:51
      Coś strasznego. Głupota nie zna granic.
      • skiela1 Re: Warszawa: 5 ofiar brawury 21.01.06, 01:28
        Na Onet'ie wiadomosci.onet.pl/pokazywali wersje graficzna tego
        wypadku.cos strasznego.Szybkosc niesamowita.
        Ludzie sa durni,winia wiadukt nieprzystosowany do jazdy,barierka za
        slaba,przystanek w zlym miejscu.Dobrze ze drzew jeszcze tam nie posadzili ,bo
        tez bylyby winne tylko nie ten idiota,ktory prowadzil samochod.
        • frida2 Re: Warszawa: 5 ofiar brawury 21.01.06, 01:31
          I tylko 12 lat mu grozi - absurd!
          • skiela1 Re: Warszawa: 5 ofiar brawury 21.01.06, 01:34
            Okropienstwo.
            • tomek854 Re: Warszawa: 5 ofiar brawury 21.01.06, 02:54
              Brdzo mądrze powiedział jakiś policjant w telewizji (oglądałem u taty)

              "To kolejny z tych, co jeżdżą szybko i bezpiecznie"
              • skiela1 Re: Warszawa: 5 ofiar brawury 21.01.06, 03:31
                tomek854 napisał:

                >
                > "To kolejny z tych, co jeżdżą szybko i bezpiecznie"
                >
                Dobra obserwacja.
    • adhamah [*] [*] [*] [*] [*] 21.01.06, 23:37
      sad
    • adhamah Żal mi go! 21.01.06, 23:48
      Współczuję rodziną ofiar tego wypadku, ale jednocześnie żal mi facet który
      spowodował ten wypadek. Jego życie zmieniło się diametralnie w ciągu kilkunastu
      sekund i nie da się już tego odwrócić. Pewnie będzie pokutował i cierpiał do
      końca swojego życia.
      Też jestem kierowcą, też zdarza mi się łamać przepisy, i zdaję sobie sprawę z
      tego, że czasami wystarczy sekunda, centymetr i nieszczęście jest nieuniknione.

      Dziwi mnie tylko jedno. Czemu kilka miesięcy temu w wątkach dotyczących Otylii
      J. pisaliście, że powinna być osądzona jak każdy obywatel naszego kraju, ale
      jednocześnie współczuliście jej i było Wam jej żal? Przypuszczam, że sprawca
      tego wypadku przeżywa podobne cierpienie sad
      • skiela1 Re: Żal mi go! 21.01.06, 23:56
        adhamah napisał:

        >>
        > Dziwi mnie tylko jedno. Czemu kilka miesięcy temu w wątkach dotyczących Otylii
        > J. pisaliście, że powinna być osądzona jak każdy obywatel naszego kraju, ale
        > jednocześnie współczuliście jej i było Wam jej żal? Przypuszczam, że sprawca
        > tego wypadku przeżywa podobne cierpienie sad
        >
        Moze dlatego,ze u niej "wszystko w rodzinie?"
        Ona unieszczesliwila siebie i swoja rodzine.
        A w tym przypadku...no coz ....facet stworzyl pieklo pieciu obcym sobie
        rodzinom.Zginely CZYJES dzieci.
        • adhamah Re: Żal mi go! 22.01.06, 08:58
          Może i masz rację, ale nie będę się licytować czy 5<1(z rodziny)
      • umfana Re: Żal mi go! 22.01.06, 00:00
        Ponieważ Otylka jest bożyszczem tłumu a ten pechowiec nie...
        Jego chyba najbardziej powinno być nam żal. To żaden menel naćpany czy piajny za
        kółkiem swojej bryki.
        • bigot8 Re: Żal mi go! 22.01.06, 01:17
          umfana napisała:

          > Ponieważ Otylka jest bożyszczem tłumu a ten pechowiec nie...
          > Jego chyba najbardziej powinno być nam żal. To żaden menel naćpany czy piajny z
          > a
          > kółkiem swojej bryki.
          Chyba potrafisz porównac liczbę 5 a 1.
          Czy to nie ma dla Ciebie znaczenia?
          A wracając do sprawcy to czego jest Ci w nim żal?
          • andrzej.sawa Re: Żal mi go! 22.01.06, 02:43
            Niestety samochód może być narzędziem zbrodni.Żeby dostać pozwolenie na broń
            palną to trzeba przejść badania,wywiad środowiskowy i uzasadnić potrzebę
            posiadania broni.Ciekawe ile osób z legalnie posiadanej broni jednorazowo ktoś
            zabił,a samochodem?
            Powiecie demagogia,ale jestem przekonany,że wielu kierowców nie uświadamia sobie
            czym kieruje.
            • zo_h A mi nie. 22.01.06, 09:43
              Dokładnie ... jeśli ktoś wbiega w tłum ludzi z nożem wyciągniętym przed siebie
              to nie może się głupio tłumaczyć, że nie wiedział iż ten jest ostry.
        • chaladia Re: Żal mi go! 22.01.06, 20:13
          umfana napisała:
          "Ponieważ Otylka jest bożyszczem tłumu a ten pechowiec nie...
          Jego chyba najbardziej powinno być nam żal. To żaden menel naćpany czy piajny z
          a kółkiem swojej bryki"

          Otylka po pierwsze zabiła swojego brata, którego niewątpliwie kochała i będzie
          miała z tego skazę na psychice na całe życie. A swoją drogą - powinna otrzymać
          karę taką samą, jak inni winni podobnych przestępstw. Pływać i zdobywać medale
          olimpijskie można z wyrokiem.

          Zupełnie nie rozumiem, czemu Ci żal tego idioty. Jeżdżę tamtędy codziennie od
          wielu lat i nogdy przez myśl mi nie przeszło jechać szybciej niż 80 km/godz
          przy idealnej pogodzie i pustej jezdni. Ale - na oko, to jakiś japiszon,
          gnający za karierą, którą mógł zrobić (według siebie) tylko nie licząc się z
          życiem swoim i innych, albo jakiś młody biznesman, dla którego każda minuta, to
          jego pieniądze...
          Przeżył i nie sądzę, by cokolwiek innego zaprrzątało jego myśli niż problem,
          jak się z tego wykpić wyrokiem "w zawiasach". Pomiętacie podobnego zbrodniarza,
          który pozabijał ludzi stojących na chodniku na Płochocińskiej? Tan sam model...
          • umfana Re: Żal mi go! 22.01.06, 20:47
            Po prostu nie wyobrażam sobie życia z piętnem mordercy :o) Na jego miejscu tylko
            się ...
          • chaladia Re: Żal mi go! 22.01.06, 21:46
            Słyszałem czy czytałem gdzieś rozmowę dwóch japiszonów, że jak kogoś nie stać
            na dobry samochód i musi rano stać i marznąć na przystanku w taką pogodę, to
            nie jest godzien żyć. Oto sposób myślenia takich ludzi. NB - to chyba parafraza
            najsłynniejszego chyba cytatu "Żelaznej Damy" Margarety Taczerkowej: "If a man
            in his fories finds himself on the bus early in the morning, he can consider
            his life a failure".
            • adhamah Re: Żal mi go! 22.01.06, 23:24
              Żal mi też ludzi którzy myślą w opisany przez Ciebie sposób.
              ps.W Londynie utarło się, że ludzie "lepsi" nie jeżdżą metrem, tylko własnymi
              samochodami. To co, że czasmi podróż trwa kilka razy dłużej. Nie będą przecież
              jeżdzić z plebsem.
          • adhamah Re: Żal mi go! 22.01.06, 23:21
            chaladia napisał:


            >
            > Zupełnie nie rozumiem, czemu Ci żal tego idioty. Jeżdżę tamtędy codziennie od
            > wielu lat i nogdy przez myśl mi nie przeszło jechać szybciej niż 80 km/godz
            > przy idealnej pogodzie i pustej jezdni.

            Żal mi go bo nieumyślnie zabił 5 osób i będzie musiał z tym żyć. Wydaje mi się,
            że wielu z nas może mieć gorszy dzień, pojechać za szybko (fakt on dużo, za
            dużo przesadził), znaleźć się w podobniej sytuacji... Oby nie!
            Przez swoją głupotę, brak wyobraźni zmarnował soie życie.Dlatego mi go żal.



            > Ale - na oko, to jakiś japiszon,
            > gnający za karierą, którą mógł zrobić (według siebie) tylko nie licząc się z
            > życiem swoim i innych, albo jakiś młody biznesman, dla którego każda minuta,
            to
            >
            > jego pieniądze...
            > Przeżył i nie sądzę, by cokolwiek innego zaprrzątało jego myśli niż problem,
            > jak się z tego wykpić wyrokiem "w zawiasach".
            >

            Jeżeli rzeczywiście to człowiek tego typu to zgadzam się, że nie ma co się nad
            nim użalać. Ale tego nie wiem.
    • gacus Re: Warszawa: 5 ofiar brawury 22.01.06, 22:23
      Nie zal mi go. Tym bardziej ze on wyprzedzał prawym pasem, który jest końcem
      dojazdu i zatoką autobusową.
      Znam ten przystanek dobrze. Przez 4,5 roku między 6:38 a 6:44 czekałem tam
      na autobus... przy tych barierkach. Ten wypadek odczułem wiec jakoś osobiście.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka