Dodaj do ulubionych

Niemy krzyk

17.02.06, 17:48
Dzieci z dugiej klasy gimnazjum w Kalinowie pod Elkiem obejrzaly na lekcji
religii wywolujacy kontrowersje film"Niemy krzyk".
Rodzice dowiedzieli sie o tym przypadkiem-ujawnia Gazeta Olsztynska"
Katechetka,ktora zdecydowala sie pokazac film swoim uczniom jest zdziwiona
reakcja rodzicow.
-"omawialismy temat zla,a aborcja to jego przejaw-tlumaczy-film jest
drastyczny,ale pasowal do tematu.
W.Zakowski,p.o.warminsko-mazurskiego kuratora oswiaty wyjasnia,ze "Niemy
krzyk"jest dopuszczona pomoca naukowa w szkolach.
Zastrzega jednak:-ze wzgledu na drastycznosc scen w tym filmie,trzeba
dopasowac do niego widzow."Gdybym mial dziecko w wieku 14 lat,tez bym protestowal"

Ile z tych dzieciakow mialo koszmary z powodu tego filmu to nawet nie chce
wiedziec,ale .. wg.katechetki taki film jest OK,tymczasem ....goly cycek na
filmie to juz pornografia.
Obserwuj wątek
    • umfana Re: Niemy krzyk 17.02.06, 18:08
      Potworne sad((
      • hiroszima13 Re: Niemy krzyk 17.02.06, 18:32

        U mnie puszczali ten film ale w szkole średniej i mimo
        to większości zrobiło się niedobrze po tej lekcji.

        Zostaje tylko pogratulować geniuszu katechetce uncertain
        • projek Re: Niemy krzyk 17.02.06, 20:12
          Nadgorliwość jest czasami gorsza od faszyzmu. Ja wiem że też chyba widziałem ten
          film ale kiedy to było (podstawówka czy liceum) nie pamiętam.
    • denton76 Re: Niemy krzyk 17.02.06, 20:19
      "film jest drastyczny,ale pasowal do tematu"
      a czy pasował do wieku dzieci?
      czy Panią katechetkę coś za to spotka?
      czy któryś z rodziców po tym incydencie zdecyduje się nie posyłać dziecka więcej
      na lekcje z tą panią?
      obawiam się, że 3 x NIE
      • skiela1 Re: Niemy krzyk 17.02.06, 20:35
        Zwykle sami rodzice boja sie tych katechetek.
        • denton76 Re: Niemy krzyk 17.02.06, 20:49
          tja, bo taka katechetka to może klątwę rzucić
          • skiela1 Re: Niemy krzyk 17.02.06, 20:50
            denton76 napisał:

            > tja, bo taka katechetka to może klątwę rzucić
            Cos w tym jest...te katechetki maja cos z zakonnicytongue_out
          • sanszajn84 Re: Niemy krzyk 17.02.06, 20:55
            Jesli sie zaczyna współzycie to nalezy znac jego konsekwencje czyli ciaże... a
            co za tym idzie i mozliwosc aborcji( a wiekszośc z tych gówniarzy jest juz po
            swoim pierwszym razie). Mysle ze dobrze zrobiła. Zresztą większosc z tych
            dzieciaków co weekend idzie na dyskoteke i widzi na niej o wiele bardziej
            drastyczne rzeczy uncertain Niestety uncertain Mi w liceum pokazano 3 miesieczny płód dziecka
            w słoiku. Bardzo to przezyłam ale przynajmnie do mojej swiadomości dotarło to
            ze aborcja jest złem i ze tak naprawde zabija sie małą miniaturke samego siebie.
            • skiela1 Re: Niemy krzyk 17.02.06, 21:17
              W takim razie niech katechetka antykoncepcji uczy.
            • rene8 Re: Niemy krzyk 17.02.06, 21:20
              Po troszku ..ale zgadzam się z sanszajn.

              Jeżeli 14 latek może wsadzić kubeł od śmieci nauczycielowi na głowę , jeżeli
              może zamordowac kolegę ,ojca, matkę. (takie są fakty!)
              To dlaczego nie moze obejrzeć takiego filmu?

              Gry w które gra są o wiele okrutniejsze niż rzeczywistość przed nim.
              A jak obejżały również wrażliwe panienki to może zapamietały co się dzieje
              jak "udowodnią miłość" ....
              • tomek854 Re: Niemy krzyk 17.02.06, 22:17
                Ja bym tam wolał, żeby gimnazjaliści ani nie wkładali kubłów na głowę, ani nie bili nauczycieli, ani nie oglądali takich filmów.

                Co to się dzieje w ostatnich latach - aż muszę się zachować jak stary dziadek - za moich czasów tego nie było! Choć nawet była bójka na noże, ale po szkole, w parku, i więcej w tym było szczeniackiego popisu niż niebezpieczeństwa...

                A podstawówkę skończyłem 11 lat temu...

                Chociaż nie. Pamiętam parę wyjątków. To w katechetkę kolega rzucił krzesłem. Widać my sami potrafilismy odróżnić co jest dobre a co złe i dlatego byliśmy w miarę grzeczni, a przez 5 lat katechezy w szkole przewinęło się przez naszą klasę chyba z 8 katechetów smile
              • skiela1 Re: Niemy krzyk 17.02.06, 22:18
                rene8 napisała:
                > A jak obejżały również wrażliwe panienki to może zapamietały co się dzieje
                > jak "udowodnią miłość" ....

                A myslisz,ze one nie wiedza,ze z tego moze byc dzieciak?
                Ich trzeba uczyc a nie zastraszac.
                • sanszajn84 Re: Niemy krzyk 19.02.06, 11:56
                  > A myslisz,ze one nie wiedza,ze z tego moze byc dzieciak?
                  > Ich trzeba uczyc a nie zastraszac.

                  zastaszyli by ich jakby im puscili "koszmar minionego lata" :p
                  Nie przesadzaj!
                  Oni moze wiedza ze z tego moze byc "dzieciak" ale niech wiedza jeszcze ze
                  ten "dzieciak" to zywa istota i niech im nie przyjdzie do głowy go zabijac !
                  Rene8 dziekuj za zrozumienie ! Pozdrawiam
                  • nova_sia Re: Niemy krzyk 19.02.06, 14:59
                    Obejrzałam ten film jako 13-latka i.... bardzo dobrze.
                    Na religii(jeszcze w kościele)
                    W ciąży byłam dwa razy - mam dwoje dzieci.
                    A szalałam,oj szalałam
                    Ale chyba zawału bym dostała,jakbym miała używać aborcji,jako antykoncepcji.
                    Z tego co wiem - było to normą w latach 70,80
                    Moja córka ma 14 lat a syn 13 i uważam,że powinni obejrzeć ten film,ale..
                    Jeszcze przydałaby się zamiast katechetki(lub obok)osoba w szkole ,która wzorem
                    z początku XX w -wtedy w szkołach dla panien z dobrych domów uczono
                    tańca,manier,wyszywania ,gotowania - czyli bycia "rasową damą i żoną"
                    świadomości o życiu,relacji z drugim człowiekiem,konsekwencji z używania życia,
                    po prostu - kurcze rozmarzyłam się - nawet zastanawiałam się - jak zrobić DUżY
                    SZUM wokół kształcenia w tym zakresie.I nie chodzi o to ,żeby dzieci wiedziały
                    tylko co to jest prezerwatywa,po co i jak się jej używa(nasze dzieci wiedzą już
                    dawno )po prostu wykorzystaliśmy odpowiedni moment,żeby im to opowiedzieć i nie
                    robić z prostej i naturalnej sprawy jaką jest ww temat tabu.Takie filmy są
                    jednokierunkowe i bez przygotowania żeczywiście mogą być
                    szokiem?nieprzyjemne?straszne?
                    Czy mniejszym szokiem jest w póżniejszym życiu/np. parę lat póżniej,gdy ludzie
                    dobierają się w pary/ciąża co kilka miesięcy+aborcja?
                    Znam taką parę i cytujęsurprisedna mówi ,że mąz nie używa prezerwatyw bo cukierek przez
                    papierek,nie stosuje chociażby przerywanego-zapomina się,jej kasy nie daje na
                    środki anty-bo za dużo??a na piwo ma/ona nie za bardzo napiera na środki - bo
                    :się żle czuje - a sprawdziła może dwa.
                    Po którymś tam zabiegu - zagrożenie zdrowia i życia - i co ????I nic,zero
                    myślenia .Dodam,że młodo się (musieli)pobrali.
                    Więc poszłam do szanownej mamy faceta - z myślą że matka,kobieta,to pogada z
                    synem i wytłumaczy mu - a ona ,zgadnijcie co powiedziała???żeby po prostu nie
                    współżyli -hahahahha -a jemu się ciągle chce-więc co-przyzwolenie na "boki"
                    Jeszcze jedno - on nie jest z jakiejś patologicznej rodziny-tak
                    zewnętrznie-wiecie - rodzice na tzw poziomie-na stanowiskach-białe koszule-tzw
                    bardzo porządni
                    No flaki się wywracają - i jak pomyślę ,że moja córka miałaby trafić na np syna
                    tego kolesia,któremu wydaję się ,że dzieci przynosi bocian,a współżycie nie ma
                    żadnych konsekwencji - to aż strach
                    Sorry,że tak się rozpisałam,ale uważm,że taki film jak najbardziej trzeba
                    pokazać,ale nie po to ,żeby straszyć,i po wstępnym przygotowaniu
                    życie nie składa się z samych przyjemnych historii i 14 latek trzymany pod
                    kloszem to zboczenie.
                    To udawanie ,że nie istnieje temat
                    A on/ten temat/isnieje.
                    A ponieważ w większości przypadków rodzice nie rozmawiają z dziećmi na ww tematy
                    to aby społeczeństwo było zdrowe psychicznie,wrażliwe i przygotowane do życia,
                    TRZEBA je kształcić - nie tylko w zakresie tabliczki mnożenia
                    To na tyle - musiałabym pisać więcej - bo to bardzo szeroki temat - dotyczy
                    wojen,porwań,kierowców autobusów,którzy szarpią skłębionym tłumem w godzinach
                    szczytu,nauczyciela,który pozwala na kubeł na głowie ,i tego ,który daje się
                    wyprowadzić z równowagi,dewiantów i cwaniaków,smutnej "Zosi" czy "Juzka",mnie
                    także ,bo był jakiś powód ,że zajrzałam jakiś czas temu na towarzyskie i
                    jestem,choć nie muszę( a wydawało mi się ,że jest inaczej )
                    Baaaaardzo rozległy temat
                    Pozdrawiam
                    • nova_sia Re: Niemy krzyk 19.02.06, 15:01
                      śWIADOMOść
                  • skiela1 Re: Niemy krzyk 19.02.06, 16:34
                    Oni moze wiedza ze z tego moze byc "dzieciak" ale niech wiedza jeszcze ze
                    > ten "dzieciak" to zywa istota i niech im nie przyjdzie do głowy go zabijac

                    Sprawa aborcji to trudny temat.
                    Czy Ty na prawde jestes az tak naiwna ,ze wierzysz w to ze ten film nauczy cos
                    tych dzieciakow?Nie tedy droga oj nie tedy.
                    Podam Ci inny przyklad-w szkole mojej corki robia akcje
                    antynarkotykowa.Przyjezdza policja,lekarz,psycholog i...edukuja dzieciakow jakie
                    to narkotyki sa zle.Posluguja sie przy tym roznymi pomocami jak filmy z
                    konajacymi (musialam podpisac ze sie zgadzam na obejrzenie tego filmu przez
                    corke)czy filmy z zycia takich narkomanow.Podczas tej prezentacji dwie osoby
                    zemdlale,innymi bylo niedobrze.
                    I co? nadeszla przerwa...i ci co cpali poszli cpac.
                    • sanszajn84 Re: Niemy krzyk 19.02.06, 20:38
                      Konsekwencje poznali... dalej to ich wybór...
                      Wiec niech poznaja tez konsekwencje aborcji...
                      • fedorczyk4 Re: Niemy krzyk 19.02.06, 22:15
                        A jak by tak straszenie, zamienić na naukę? Bo takie kretyńskie straszenie
                        przez katechetkę, czyli ostatnią osobę która nadaje się do nauczania
                        propedeutyki zycia społecznego, może i nastraszy skutecznie i powstrzyma na
                        kilka lat popęd seksualny, ale nie nauczy radości jaką może i powinna być
                        miłośc fizyczna, jak chronić się przed chorobami i jak pozbyć się tego
                        pierońskiego poczucia winy którym dzięki kościołowi otoczony i wyinaczony jest
                        seks. A to poznawanie konsekwencji zamiast których proponowany jest celibat to
                        jak chodzi o mnie mogą sobie wsadzić tam gdzei myślę. I piszę to jako matka
                        trojga dzieci.
                        • f.l.y Re: Niemy krzyk 20.02.06, 12:15
                          nam też pokazywano ten film w 7 lub 8 mej klasie podstawówki
                          • towita Re: Niemy krzyk 20.02.06, 13:37
                            U nas też w podstawówce.

                        • sanszajn84 Re: Niemy krzyk 20.02.06, 20:30
                          No wiesz chyba nie do konca o to chodzi :]
                          Ten film pokazuje sie nie po to zeby dzieciaki nie uprawiały sexu, tylko po to,
                          zeby potem nie zabijały swoich niepoczetych dzieci.
                          A kto zreszta powiedział ze katechetka straszyła te "dzieci" ?? Jakos chyba w
                          kazdej szkole "strasza" dzieci tym filmem jak sie okazuje.
                          • fedorczyk4 Re: Niemy krzyk 20.02.06, 20:56
                            A co sie robi zeby uprawialy bezpieczny seks? W tych samych przedzialach
                            wiekowych w ktorych straszy sie je konsekwencjami zabijania, jak to ladnie
                            nazywasz "swoich niepoczetych dzieci". O ile sie nie myle to nawet w polskim
                            kodeksie aborcja nie jest zabijaniem!
                            • sanszajn84 Re: Niemy krzyk 20.02.06, 22:12
                              Chyba dawno do szkoły nie chodziłaś big_grin
                              Aborcja jest zabijaniem dla Katolika, a film był puszczony własnie Katolickiej
                              młodzieży.
                              • skiela1 Jajko czy kura? 20.02.06, 23:30
                                sanszajn84 napisała:

                                > Chyba dawno do szkoły nie chodziłaś big_grin
                                > Aborcja jest zabijaniem dla Katolika, a film był puszczony własnie Katolickiej
                                > młodzieży.

                                Tak?to powiedz mi jak wyjsc z takiej sytuacji....ciezarnej <katoliczki> zycie
                                jest zagrozone ..kogo zabijamy?dziecko?czy pozwalamy matce umrzec?
                                Co jest wazniejsze jajko czy kura?
                                • sanszajn84 Re: Jajko czy kura? 21.02.06, 16:51
                                  Skiela....na temat przypadku o którym mówisz ( piszesz )Kosciół wypowiadał sie
                                  niejdenokrotnie ! Kazda kobieta musi to rozwazyc w swoim sumieniu... Czy wybrac
                                  zycie swoje, po to by by wychowac reszte dzieci, czy urodzic to kolejne i
                                  umrzec, zostawiając całe swoje potomstwo... czesto na pastwe losu.
                                  Was na religii uczyli chyba tylko katechizmu....
                                  • skiela1 Re: Jajko czy kura? 21.02.06, 18:04
                                    sanszajn84 napisała:
                                    Kazda kobieta musi to rozwazyc w swoim sumieniu..

                                    No wlasnie.Kazda kobieta powinna miec prawo do decyzji po odpowiednim rozwazeniu.
                                    Ale Twojej(kosciola) wypowiedzi kompletnie nie rozumiem,to znaczy jezeli kobieta
                                    wybiera swoje zycie nad zyciem nienarodzonego dziecka to jak nazwiemy jej aborcje?
                                    Uwazasz ze to juz nie jest "zabicie"?to w takim razie czym jest?czyli tak sobie
                                    mozemy wybrac kiedy,w jakim przypadku nam pasuje?
                                    Dopiero co napisalas,ze aborcja to zabicie dziecka.Wiec trzeba sie zdecydowac.
                                    Wiesz..ostatnia osoba,ktora moze mi albo moim dzieciom doradzic cos odnosnie
                                    niechcianej ciazy jest ksiadz.
                                    Kazdy postepuje wedlug wlasnego sumienia i nikomu nic do tego.
                                    Bez wzgledu na to czy zabija sie plod matki zdrowej czy matki zdrowej-jeden
                                    grzech.No ale z tego to bedziemy sie rozliczac gdzies "po drugiej stronie".
                                    • sanszajn84 Re: Jajko czy kura? 21.02.06, 19:59
                                      > Kazdy postepuje wedlug wlasnego sumienia i nikomu nic do tego.
                                      > Bez wzgledu na to czy zabija sie plod matki zdrowej czy matki zdrowej-jeden
                                      > grzech.No ale z tego to bedziemy sie rozliczac gdzies "po drugiej stronie".
                                      No jasne ze tak !!
                                      Ale ja o czymś innym tu dyskutowałam... mianowicie czy katechetka dobrze
                                      zrobiła puszczając ten film młodzieży... i ja uwazam ze tak. Ja jestem
                                      osobiscie przeciwna aborcji.... lecz aborcji bez przyczyny. A to co zrobi matka
                                      z ciażą która jej zagraza to jak juz napisałam...... musi rozwazyć sama.
                                      • fedorczyk4 Re: Jajko czy kura? 21.02.06, 22:36
                                        A Kościół pomoże jej w podjęciu właściwej decyzji. Mało tego od dziecka
                                        przygotuje ją do niej.
                                        • sanszajn84 Re: Jajko czy kura? 22.02.06, 16:52
                                          Nie sądze zeby film "Niemy krzyk" powstał na zlecenie Kościoła ...
                                  • skiela1 Re: Jajko czy kura? 21.02.06, 18:08
                                    sanszajn84 napisała:
                                    > Was na religii uczyli chyba tylko katechizmu....

                                    Na szczescie tylko katechizmu.
                                    Moj seks moja sprawa a nie kleru.
                              • fedorczyk4 Re: Niemy krzyk 21.02.06, 13:24
                                sanszajn84 napisała:

                                > Chyba dawno do szkoły nie chodziłaś big_grin
                                > Aborcja jest zabijaniem dla Katolika, a film był puszczony własnie
                                Katolickiej
                                > młodzieży.

                                Na moje szczescie bardzo dawno. A czy katolika obowiazuje inny kodeks prawny?
                                Fakt ze nikt na religie chodzic nie musi. Tyle ze mysle ze wiekszosc powinna
                                niekoniecznie ze wzgledow religijnych, a poznawczych. Zyjemy w kulturze judeo-
                                chrzescijanskiej i dobrze jest miec odnosniki. Do wiary nikt jeszcze nikogo nie
                                zmusil. Niestety podejscie Kosciola Katolickiego do seksu jezy mnie w
                                najwyzszym stopniu. Niewiedza, ciemnota, zla wola i pogarda przewazaja (sa
                                wyjatki, ale taki jest ogolny obraz). To jest moje calkiem prywatne zdanie z
                                ktorym nikt nie musi sie zgadzac. Poza moja rodzinawink
      • very_famous Re: Niemy krzyk 17.02.06, 21:14
        > czy Panią katechetkę coś za to spotka?

        Słuszne pytanie. Gdyby to zrobiła nauczycielka dajmy na to biologii to szybko by
        ją opisały gazety, byłaby pod lupą kuratorium i miała całą masę innych
        nieprzyjemności. Natomiast mam przeczucie że katechetce się upiecze. Równi i
        równiejsi, nie?
        • towita Re: Niemy krzyk 21.02.06, 13:02
          Ale co ma się upiec tej katechetce lub nie? Ona realizuje program przeznaczony
          dla młodzieży katolickiej korzystając z pomocy naukowej, za którą ten film
          został uznany.
          Przecież jeżeli nie chcemy to nasze dzieci nie musza chodzić na religię.
    • sonrie Re: Niemy krzyk 22.02.06, 08:10
      Ja też obejrzałam w VI klasie, bo ksiądz kazał... (teraz mam 30, więc wiele lat temu). Nastawiło mnie to trwale antyreligijnie i już wtedy odebrałam seans jako pogwałcenie moich praw. Tyle że wtedy guzik to wszystkich obchodziło.
      • towita Re: Niemy krzyk 22.02.06, 08:32
        Ja obejrzałam ten film w szkole, nie na religii. Wtedy religia była jeszcze w
        kościele.
      • fedorczyk4 Re: Niemy krzyk 22.02.06, 09:44
        sonrie napisała:

        > Ja też obejrzałam w VI klasie, bo ksiądz kazał... (teraz mam 30, więc wiele
        lat
        > temu). Nastawiło mnie to trwale antyreligijnie i już wtedy odebrałam seans
        jak
        > o pogwałcenie moich praw. Tyle że wtedy guzik to wszystkich obchodziło.

        I jak widać nadal guzik to obchodzi. Ciekawa jestem co na ten temat mają do
        powiedzenia autorytety z zakresu psychologii dziecięcej. Podobno trauma nie
        jest dobra na wszystko.
        Towito to gdzie się taki film widziało nie jest dla mnie najważniejsze. Tylko
        kontekst. Jeśli jest to składowa nauczania o życiu seksualnym i po iluś tam
        wykładach na temat fizjologi, antykoncepcji, etyki, pokazuje się ten film to
        nie budziłoby we mnie sprzeciwu. Wyrwany z takiego kontekstu tak.
        • sanszajn84 Re: Niemy krzyk 22.02.06, 20:33
          Fedorczyk... masz racje. Ale nie wiesz w jakim kontekście katechetka pokazała
          ten film młodzieży. U mnie w szkole było to poprzedzone własnie antykoncepcją,
          sexem, ciąza...
          A druga sprawa... Dzieciaki na codzien ogladają o wiele straszniejsze rzeczy,
          jak ojciec bije ich matke i je i jakoś tym sie za bardzo nikt nie interesuje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka