towita Re: Nieproszony gość 01.03.06, 13:24 odwiedził nas wczoraj wieczorem. Wracałam do domu ok. 21 i już na parterze słyszałam miauczenie kota. Stał pod naszymi drzwiami, zobaczył mnie i zaczął na mnie parskać. Otworzyłam delikatnie drzwi a on myk do mieszkania. W przedpokoju był mój syn, stał nieruchomo bo kot prychał na niego i na mnie - tak jakby nie chciał mnie wpuścić do domu. Zawołałam męża i dopiero on energicznym ruchem wypchnął agresora na klatkę schodową. Kot siedział pod naszymi drzwiami i darł się, żeby go wpuścić. Mieszkam w niedużym bloku i na pewno właściciele słyszeli swojego pupila. Dlaczego nic nie robili??? A swoją drogą gdyby to była normalna, łagodna istota to by pewnie jeszcze jakiś smakołyk dostała ale taki potwór.... Odpowiedz Link
rene8 Re: Nieproszony gość 01.03.06, 14:23 Z tego co wiem, to koty Cię bardzo lubią) Ten pewnie wyczuł to nosem,tylko chciał odrazu pokazać swoją władzę Rozumiem,ze znalazł się właściciel? Odpowiedz Link
f.l.y Re: Nieproszony gość 01.03.06, 14:42 a już myślałam, że...................................został z Wami Odpowiedz Link
mleczka Re: Nieproszony gość 03.03.06, 20:02 Może po prostu pomylił piętra. Jak wiesz czyj, to dlaczego go nie odniosłaś? Odpowiedz Link