Dodaj do ulubionych

Alimenty..alimenty......

03.03.06, 11:54
zakupiłam dzisiaj pewną gazetę, bo jest dodatek o alimentach...
myślałam, że się ze swoim byłym dogadam w tej sprawie..
od kilku lat utrzymywałam swojego syna sama...taka ambicja mylnie pojęta...
teraz przestałam być taka głupia, w końcu to tez i jego syn...
nie chciał dac synowi 10 zł na coś tam...wkurzyłam się...

od stycznia żądam od niego pieniędzy na syna...
daje mi 150 zł na 15-latka i mówi, że więcej nie może...

czy facet jest tak skąpy czy tak nie mądry....już nie wiem...

postanowiłam sądownie ustalić alimenty na syna...
kurczę...zezłościłam się...

czy też walczyłyście/-liście o alimenty?
czemu ludzie nie potrafią się porozumieć w tej kwestii???
Obserwuj wątek
    • rene8 Re: Alimenty..alimenty...... 03.03.06, 12:00
      Nie walczyłam.
      Dostawałam przed rozwodem 600zł, po rozwodzie również.
      Około 300zł wydaję na przedszkole. A co można za drugie 300?
      Niewiele...
      Wiem,ze exa stać na więcej (choć to podobno też nie mało),jednak kupuje mu
      ubrania, leki, zabawki.

      Wkurzył mnie ostatnio,bo małemu sypia sie zęby a wizyta kosztuje 50-100 zł.
      KAZAŁ mi sie tym zająć (jakbym tego nie robiła..).
      Ale sam to jakoś niechętny do pójścia z nim do dentysty i płacenia...
    • zet_a Re: Alimenty..alimenty...... 03.03.06, 12:02
      Moi rodzice procesowali się o alimenty dla mnie w sądzie. Długo trwało, zanim
      udało się wydusić z mojego ojca pieniądze.
      • towita Re: Alimenty..alimenty...... 03.03.06, 12:04
        Ja mam zasądzone 400 zł. Właśnie miałam wystąpić do sądu o zwiększenie tej
        kwoty, gdy mój były dołożył łaskawie 50 zł.
        Masz rację Rene na niewiele to wystarcza.
        • f.l.y Re: Alimenty..alimenty...... 03.03.06, 12:47
          mój były powiedział, że skoro mi to nie wystarczy to w takim razie nie dogadamy
          się i już...
          to ja mu na to, że w takim razie to sąd ustali wysokość alimentów...

          no zabulgotał się tak do czerwoności...mało mu piana z ust nie poszła....
          dobrze, że syn tego nie widział i nie słyszał...jak ojciec na niego pieniędzy
          żałuje....

          eech..życie....
          • barwa1 Re: Alimenty..alimenty...... 03.03.06, 13:16
            Zawsze mnie dziwi, że rodzic nie wychowujący dziecka na codzień, nie poczuwa
            się CHOCIAŻ do obowiązku współfinasowania dziecka...
            Za to potrafi bardzo wnikliwie zaglądać do portfela rodzica,
            który ponosi, poza finansowym, wysiłek znacznie większy...
            Eeeh!
            Fly! Sprawa w sądzie powinna "tatusia" wyleczyć nieco z poczucia krzywdy.
    • olga55 Re: Alimenty..alimenty...... 03.03.06, 17:20
      I bądź twarda.To może nie jest przyjemne przeżycie-ale nie robisz tego dla
      siebie tylko dla swojego dziecka.nie daj się zwieść.Lepiej późno niż wcale.
      • aankaa Re: Alimenty..alimenty...... 03.03.06, 17:39
        a jak Ci wyskoczy z tekstem, że finansujecie potrzeby dziecka po połowie to nie
        zapomnij pokazać kartki ze szczegółowym spisem stałych opłat tzw. domowych
        (których tatusiowie, dziwnym trafem, nie zauważają)
    • wadera3 Re: Alimenty..alimenty...... 03.03.06, 18:34
      f.l.y napisała:
      > daje mi 150 zł na 15-latka i mówi, że więcej nie może...
      >
      > czy też walczyłyście/-liście o alimenty?
      > czemu ludzie nie potrafią się porozumieć w tej kwestii???

      ja mialam o tyle szczęście,że były sam utrzymuje syna do dziś,
      placi za studia, za wynajęte mieszkanie i tzw."zycie",
      to moje "poświęcenie" po rozwodzie, ja odeszłam z kwitkiem, a nawet z długami,
      zaś młody może w spokoju skonczyć studia
      >
      >
      • fedorczyk4 Re: Alimenty..alimenty...... 03.03.06, 21:23
        Procesowałam się przez kilka lat. Wygrałam. A potem mogłam sobie usiąść na
        wyroku. Nagle okazało się że on nic nie ma.
    • alras Re: Alimenty..alimenty...... 03.03.06, 23:43
      Róznie bywa. Z pierwszym ex walczyłam i tak naprawdę zawsze przegrywałam. Ale
      dlatego, ze wstydzilam się jego zachowania. Przyjeżdżal na rozprawy ubrany jak
      kloszard i gadał takie głupoty, że było mi wstyd /nie mogłam sie pogodzić z
      tym, że ktos pomyślał , że my kiedyś razem.../Nie mniej jednak zawsze miałam
      przyznane. Czasami nie płacił, musiałam grozic komornikiem. Gdy syn dorusl sam
      wniósł sprawę do sądu i okazało sie, że pan ma dwa sklepy !!!!. Z drugim ex
      poszło lepiej bo tak naprawdę to kocha dzieci. Troche trudno mu było sie
      pogodzić z tym, że mam procentowe alimenty. Tak więc wszystkie dodatkowe
      pieniądze z pensji sa wliczane do alimentów. /!4-stki, jubileusze/ Polecam
      formułę " po tyle % na każde dziecko nie mniej niż np. 350,oo zł. Jest to
      bardzo korzystne. Jak co to pytaj, pomogę moimi doświadczeniami.
      • alras Re: Alimenty..alimenty...... 03.03.06, 23:45
        ale błąd "dorósł"
        • anula36 Re: Alimenty..alimenty...... 04.03.06, 00:16
          to i tak nei zle - ojciec dziecka mojej przyjaciolki wniosl w zeszlym roku do
          sadu sprawe o zniesienie alimentow- ktore i tak wynosza cale 200 zl.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka