frida2
07.03.06, 13:47
Wstałam rano, idę do kuchni celem zaparzenia tego cudownego napoju,
sięgam do szafki po puszkę, otwieram i szok. Nie ma! Ani deka.
Pierwszy raz mi się to przytrafiło. A przestrzegał mnie Impek gdzieś
przed czymś takim. I trzeba było się ubrać i wyjść na ten mróz, śnieg.
Ale teraz sobie rekompensuję to popijając dużą, czarną, słodką kawkę