Rozpuszczone Rosjanki

08.03.06, 23:12
Zdaniem większości Rosjanek, książka jest najgorszym prezentem, jaki mogą
otrzymać z okazji Dnia Kobiet - wynika z badań przeprowadzonych przez
rosyjskie Centrum Analityczne Jurija Lewady.
Na liście niechcianych podarunków znalazły się też cukierki, torty i inne
słodycze, a także drobne upominki, takie jak kasety i płyty z muzyką.

Najbardziej oczekiwanym prezentem jest bukiet pierwszych wiosennych kwiatów -
informuje Centrum Lewady. Ponadto Rosjanki chciałyby dostawać od swych
partnerów biżuterię, kosztowne futra i zaproszenia do drogich restauracji.
Dzień Kobiet jest najpopularniejszym po Nowym Roku świętem w Rosji. Od ponad
40 lat jest to dzień wolny od pracy. Tego dnia obowiązkiem każdego Rosjanina
jest obdarowanie bliskiej kobiety drobnym upominkiem lub kwiatami.

Wolny dzien od pracy....tp dobry pomyslsmile
    • rene8 Re: Rozpuszczone Rosjanki 08.03.06, 23:19
      Wydaje mi się,ze to nie chodzi o rozpuszczenie,tylko o "babską" naturę.

      Ja kiedyś imieniny od exa dostałam frytkownicębig_grinDDDDDDD
      O swięci pańscy!
      JA nie lubię frytek,ani właściwie niczego smażonego na "głębokim" oleju.
      Też bym wolała w takim dniu być mile "połechcona" wiosennymi kwiatami, kolacją,
      czy innymi osobistymi drobiazgami.

      Czyli uznaję się na rozpuszczoną kobiętęsmile
      • skiela1 Re: Rozpuszczone Rosjanki 08.03.06, 23:25
        rozpuszczona-nie w negatywnym znaczeniusmile
        • rene8 Re: Rozpuszczone Rosjanki 08.03.06, 23:28
          No to mi ulżyłotongue_out

          Taka robisurmanionasmile
          • rene8 Re: Rozpuszczone Rosjanki 08.03.06, 23:29
            Ja to wymyślam nowe słowa!
            Rozbisurmaniona.
            Być miałosmile
            • skiela1 Re: Rozpuszczone Rosjanki 09.03.06, 00:26
              rene8 napisała:

              > Ja to wymyślam nowe słowa!
              > Rozbisurmaniona.
              Nie przejmuj sie...moj mi ostatnio powiedzial,ze bedzie zapisywal moje nowe slowka.
              Jak mu sie podobaja ...niech zapisuje.
              • rene8 Re: Rozpuszczone Rosjanki 09.03.06, 00:34
                n/t nowych słowtongue_out
                Wiesz co znaczy "jorgnąłem sie"?smile
                Moje Kochanie uwielbia to słowosmile))
                • skiela1 Re: Rozpuszczone Rosjanki 09.03.06, 00:53
                  jorgnalem sie....????
                  no nic mi nie przychodzi do glowy....drzemnalem sie??
                  • rene8 Re: Rozpuszczone Rosjanki 09.03.06, 01:03
                    "jorgnąłem się"-zrozumiałemsmile
                    • skiela1 Re: Rozpuszczone Rosjanki 09.03.06, 01:14
                      rene8 napisała:

                      > "jorgnąłem się"-zrozumiałemsmile

                      hahahahaha
                      ciekawe jakie ma to ...korzenie
                • drzazga1 Re: Rozpuszczone Rosjanki 09.03.06, 01:37
                  Jorgnolem sie=zorientowalem sie, zrozumialem. Moj ojciec tego uzywa od wielu
                  latsmile

                  A mnie sie zdarza zaiwanic coswink
                  • skiela1 Re: Rozpuszczone Rosjanki 09.03.06, 03:45
                    drzazga1 napisała:

                    > Jorgnolem sie=zorientowalem sie, zrozumialem. Moj ojciec tego uzywa od wielu
                    > lat:
                    >
                    Wniosek z tego,ze to jakies regionalne powiedzonkosmile
              • frida2 Re: Rozpuszczone Rosjanki 09.03.06, 00:37
                skiela1 napisała:

                > Nie przejmuj sie...moj mi ostatnio powiedzial,ze bedzie zapisywal moje nowe slowka.

                Mnie ostatnio też kumpela zapisała, a potem zacytowała tongue_out Ale bzdure taką, że szok smile))
                • skiela1 Re: Rozpuszczone Rosjanki 09.03.06, 00:52
                  frida2 napisała:

                  >
                  > Mnie ostatnio też kumpela zapisała, a potem zacytowała tongue_out Ale bzdure taką, że s
                  > zok smile))

                  Dokladnie...a potem przy stole przy ludziach powtarza...tongue_out
                  • frida2 Re: Rozpuszczone Rosjanki 09.03.06, 01:08
                    skiela1 napisała:

                    > Dokladnie...a potem przy stole przy ludziach powtarza...tongue_out

                    To jest nietaktowne po prostu tongue_out
                    • skiela1 Re: Rozpuszczone Rosjanki 09.03.06, 01:15
                      frida2 napisała:

                      > skiela1 napisała:
                      >
                      > > Dokladnie...a potem przy stole przy ludziach powtarza...tongue_out
                      >
                      > To jest nietaktowne po prostu tongue_out

                      No wlasnieindifferent...nic smiesznego...a tyle zabawy maja...tylko kopnac pod stolemtongue_out
                      • frida2 Re: Rozpuszczone Rosjanki 09.03.06, 22:04
                        skiela1 napisała:

                        ...tylko kopnac pod stolemtongue_out

                        Kopniak to za mało.
    • dimanche Re: Rozpuszczone Rosjanki 08.03.06, 23:21
      Nie chce powielać stereotypów, ale na Białorusi kobiety szanowane to nie są.
      Mam tam rodzine i wiem, do czego mężczyznom służa kobiety. Na pewno związki te
      partnerskie to nie są. POnadto jest tam dużo rozwodów. Nie wiem, czy w Rosji
      jest podobnie.
      • skiela1 Re: Rozpuszczone Rosjanki 09.03.06, 00:28
        No wlasnie...o rozpuszczeniu tam raczej mowy nie ma.
    • frida2 Re: Rozpuszczone Rosjanki 09.03.06, 00:37
      Patrzcie jakie wybredne, no tongue_out
    • plarza Re: Rozpuszczone Rosjanki 09.03.06, 00:55
      To mi sie bardzo podoba. Niech mają choć raz w roku, bo one tam lekko raczej
      nie mają.Z tą książką to może przesadziły, ale jak nie przywykły...
      • skiela1 Re: Rozpuszczone Rosjanki 09.03.06, 00:57
        Te rozpuszczone to chyba moskiewskie??
    • antidotumm "Żenskij dień" 09.03.06, 15:13
      Jak bylam na praktyce jeszcze w ZSRR, w akademiku obchodzilo sie Dzien Kobiet...
      przez caly, bity miesiac!
      Miesiac imprez i balang!
Pełna wersja