Rzucam fajną robotę, idę do piekła

05.05.06, 00:13
Lubię moje biureczko, jasny pokoik, mozna pić i jeść przy robocie. Fajnego mam
szefa, lubię jego żarty.
I odchodzę do wstrętnej korporacji słynącej z wyścigu szczurów, będę pracować
w open space, w kompletnym młynie, pal licho wzięło spokój, przeglądanie
prywatnej poczty w wolnych chwilach, wyjście na obiad na godzinkę.
Zwariowałam? Potrzebuję wtyzwania? Wygrać z własnym lenistwem? Przeżyc
hardkorowy kołchoz, zeby zdobyć doświadczenie i pieniądze?!
Ta spokojna posadka mi się pdooba, gdybym miała bogatego męża i
ładne meiszkanko, i trochę oszczędności nigdy w życiu nie skazywałabym siebie
na taką harówke, ale nie mam wyjścia, musze walczyć, iść do przodu, nie
patrzeć na sentymenty, bo nie mam co liczyc na spadek, itp chcę kupić
mieszkanie, chocby malutkie.
    • sloggi Re: Rzucam fajną robotę, idę do piekła 05.05.06, 00:16
      Może moja robota nie jest ambitna i fajna, ale przyzwyczaja.
      Też ją rzucam, bo nie umiem żyć za pieniądze, które ona daje.
    • tommy2222 Re: Rzucam fajną robotę, idę do piekła 05.05.06, 00:17
      Witaj. niestety w życiu czasami jest inaczej niż sobie marzymy. głowa do góry
      jakoś to wytrzymasz
      • dimanche Re: Rzucam fajną robotę, idę do piekła 05.05.06, 09:31
        Marzę o dynamicznej pracy, która mnie pochłonie bez reszty - bardzo się angażuję
        i grozi mi pracoholizm...
    • c.kapturek Re: Rzucam fajną robotę, idę do piekła 05.05.06, 10:51
      jeśli ten open space ma zapewnić dobrobyt to spróbuje, idż na całość!smile
      podziwiam ten wasz upór w tych waszych wyścigach szczurów; ludzie a potem macie
      guzy w głowach od tej roboty na najwyższych obrotach obwodów mózgowych.
      • c.kapturek Re: Rzucam fajną robotę, idę do piekła 05.05.06, 10:52
        > jeśli ten open space ma zapewnić dobrobyt to spróbuje, idż na całość!smile

        miało być: "jeśli ten open space ma zapewnić Ci dobrobyt to spróbuj, idź na całość!smile"

        tak to jest jak prostota dobiera się do pisania lol2
        • antidotumm Re: Rzucam fajną robotę, idę do piekła 05.05.06, 11:28
          Przykro mi, lizavietta...... Ja tez mam spokojna prace ktora lubie, byloby dla
          mnie ogromna trauma gdybym musiala ja zmienic...
          Ale jesli faktycznie nie masz mieszkania (tak wywnioskowalam z postu), to
          trudno, musisz i juz. Ale moze w nowej pracy bedzie fajna, inspirujaca atmosfera?
          • jackussi Re: Rzucam fajną robotę, idę do piekła 05.05.06, 22:26
            A ja rozglądam się za pracą poza korporacją. Chyba czas zwolnić, pochłonęło
            mnie to tak bardzo,ze nie zauważyłem, kiedy dzieci dorosły.Fakt, w korporacji
            szybko się żyje i sporo zarabia.
            Moja rada - po 2-ch latach zacznij szukać czegoś innego, po prostu rozglądaj się.
            • fnoll Re: Rzucam fajną robotę, idę do piekła 05.05.06, 23:08
              bo w korporacji najlepiej się zagnieździć w dziale marketingu smile

              oj, taaaaakie kwiatki tam kwitną...
    • fnoll Re: Rzucam fajną robotę, idę do piekła 05.05.06, 23:04
      lizavieta1 napisała:

      > ale nie mam wyjścia

      jakbym Jarosława Kaczyńskiego czytał wink
      • dimanche Re: Rzucam fajną robotę, idę do piekła 05.05.06, 23:05
        Ja być może też trafię do takiego piekła i piekielnie się boję, czy sobie poradzę...
        • lizavieta1 Re: Rzucam fajną robotę, idę do piekła 06.05.06, 13:40
          Mam to samo dimanche. boję sie, ze sobie nie poradze, czesto bywam strasznie
          zakręcona. Wtedy wszystko musze 5 razy sprawdzić itp a na to nie ma tam czasu.
          Poza tym nie mam zamiaru tam długo siedziec, więc znowu np za rok czy max 2
          szukanie pracy. w tej pracy siedziałabym wiele lat, uczyłabym się ale wolniej.
          Niestety dziś takie czasy, że trzeba szybko, dynamicznie, w cieplarnianych
          warunkach rozleniwiłabym się tylko. Tego się boję, bo po miłej pracy, po paru
          latach, trudniej byłoby mi odnaleźć się w brutalnej rzeczywistości.
          • pep-per Re: Rzucam fajną robotę, idę do piekła 06.05.06, 13:48
            Ja też muszę zmienić swoją pracę. Często na nią narzekam, ale w gruncie rzeczy
            lubię to co robię. Jednak moja obecna praca nie daje mi poczucia stabilności
            finansowej. Poza tym moje szefostwo, niestety, ale tępi wszelkie przejawy
            kreatywności, więc nie chcę dłużej stać w miejscu beż możliwości
            samodoskonalenia się. Poza tym nie ma w najbliższej przyszłości żadnych
            perspektyw awansu ani podwyżki itd itp itd. Tak więc - rozglądam się za inną
            pracą smile Trzymając się nadal swojego w miarę ciepłego stołka smile
            • lizavieta1 Re: Rzucam fajną robotę, idę do piekła 06.05.06, 17:46
              Ale ja w mojej jestem zagrozona wyleceniem, szukanei nowej to nie taka prosta
              sprawa, wiec bezrobocie rowniez zagraza stabilnosci finansowej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja