Dodaj do ulubionych

Pogarsza mi się....

27.06.06, 22:42
...bo mam prasować.
Obserwuj wątek
    • tooo-tiki Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 22:45
      ja odgruzowałam właśnie pokoj z zabawek młodej. Okazało się, że mamy dywan,
      zdążyłam o tym zapomnieć.

      Trzymaj się, mi zostało układanie ciuchów.
      Zresztą chętnie bym Ci je podrzuciła, bo wygniecione jakieś...:o)
    • tukee Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 22:45
      wołaj K, albo aankę wink a naprawde musisz? Nie masz juz żadnej pracowej
      koszuliny która nadałaby sie bez prasowania? Matko, w taki upał.
      • sloggi Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 23:08
        K. jest wyjechany - wraca jutro.
    • impostor Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 22:46
      nic mi nie mow, ja wlasnie katem oka kukam na koszule i przemawiam: rusz dupe
      suko i sie sama wyprasuj...
      • dimanche Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 22:53
        mnie też się nie chce prasować, i tak się pogniecie...
        • tukee Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 22:56
          Chyba w Euro-AGD widzialam takiego nadmuchiwanego pół faceta do prasowania. Ale
          on kosztował okolo 4 tysiace. To juz chyba leppiej zmusic sie u samemu
          uprasowac. Bo taki facio to sie nigdy nie zwróci i nawet buziaka nie wyda na
          dobranoc - gdyz zaczyna sie w pasie a kończy na szyi.
          • portboner Re: Pogarsza mi się.... 28.06.06, 00:00
            tukee napisała:

            > zaczyna sie w pasie a kończy na szyi.

            zupełnie bezużyteczny!!
      • sloggi Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 23:08
        impostor napisał:

        > nic mi nie mow, ja wlasnie katem oka kukam na koszule i przemawiam: rusz dupe
        > suko i sie sama wyprasuj...

        Witam w klubie smile
    • speer Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 22:54
      mi to sie pogarsza, jak musze pracowac akurat, prasowanie jeszcze ujdzie
      • sloggi Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 23:07
        Tak jeszcze nie mam, za krótko pracuję smile
        • tukee Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 23:14
          "Noce takie są upalne a słowiki spać niedają a przez okno do mej izby.... "
          He, he tak to ja moge sobie pośpiewać bo nic nie mam juz dzis do roboty.
          Wszystkim prasującym współczuję ale zachęcam do pracy - bo juz późno smile
          • mrouh Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 23:20
            Mi jakies sowopodobne nie daja spać, skrzypi taki ptaszol jak zardzewiała
            huśtawka przez pół nocy... cały dzień przy otwartym oknie sąsiad ćwiczy grę na
            flecie, a wieczorem na gitarze, do 15:00 trwają prace budowlane w bibliotece tuż
            pod moim oknem. Tęsknię za latem w Małym Białym Domku, za ogródkiem, maciejką i
            jasminem, nocami spędzanymi na dachu, parapecie okna albo na drzewiesmile
    • a.g.n.i Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 23:13
      mnie też by się pogorszyłosmile dlatego dbam o swoje zdrowie i prawie nie
      prasuję. Zresztą, gdy już naprawdę muszę coś wyprasować, to dochodzę potem do
      wniosku, że po wyprasowaniu wygląda to jeszcze gorzej, taka jestem zręczna.
      Ciekawe, że jako dziecko prasować lubiłam... chusteczki do nosa;-P na tym się
      moja edukacja prasowalnicza skończyła najwyraźniej. Chusteczki to bym pewnie
      jeszcze i dzis umiała wyprasować;-P
      • mrouh Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 23:17
        Jako operka przeszłam szkolenie prasowalnicze, w zasadzie nawet dośc lubię, z
        tym, że i tak prasuję rzadkosmile no i mozna lubić, ale nie w taki upał! dziś rano
        bohatersko wyprasowałam nawet tunikę i spodniesmile
        • a.g.n.i Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 23:20
          a ja poszłam w sukience zdjętej z wieszaka, na którym się suszyła po praniu.
          Spojrzałam, stwierdziłam, ze przydałoby się może lekko przeprasować i na
          stwierdzeniu poprzestałam;-P
          Nie mam zadatków na bohaterkęwinkzresztą i tak bym zaraz wygniotła...
          • portboner Re: Pogarsza mi się.... 28.06.06, 00:21
            a.g.n.i napisała:

            > zresztą i tak bym zaraz wygniotła...

            i to jest bardzo słuszna koncepcja
    • aankaa Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 23:16
      na balkonie suszy się z dziesięciu ludzi do uprasowania, na jutro przewidziany
      kolejny wsad sad((
      • sloggi Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 23:51
        aankaa napisała:

        > na balkonie suszy się z dziesięciu ludzi do uprasowania, na jutro przewidziany
        > kolejny wsad sad((

        A może niech "Ci ludzie" nauczą się prasować?
    • skiela1 Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 23:17
      wczoraj uprasowalam 5 mezowskich...czyli do poniedzialku (wlacznie)...z glowy..smile
    • frida2 Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 23:53
      Etam, a ja lubie tongue_outtongue_outtongue_out
      • skiela1 Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 23:55
        frida2 napisała:

        > Etam, a ja lubie tongue_outtongue_outtongue_out

        no uwazaj..bo jeszcze Cie do Wawy zaproszatongue_out
        • frida2 Re: Pogarsza mi się.... 27.06.06, 23:57
          Jak im zaśpiewam ile biorę od sztuki odzieży to im się odechce wink))
    • zza_krzaka Re: Pogarsza mi się.... 28.06.06, 00:09
      sloggi napisał:
      > ...bo mam prasować.


      Łączę się w bólu, a tego co żelazko wymyślił,
      dawno już do piekła wysłałam
      • towita Re: Pogarsza mi się.... 28.06.06, 08:24
        Jak upały się nie skończą to w sobotę o 5,00 rano biorę się za prasowanie.
        • czarnaandzia Re: Pogarsza mi się.... 28.06.06, 08:27
          Dzisiaj prasowałam od 5 rano własnie.Opłaciło się wcześnie wstaćsmile
    • a.g.n.i Re: Pogorszyło mi się;-P 01.07.06, 16:49
      Właśnie klnąc głośno prasowałam przez pół godziny kieckę, w której idę na to
      spotkanie weselne znajomych. Wrrrrrrrrr.
      i po cholerę mi to było, wcale ta sukienka tak źle nie wyglądała. Teraz na
      pewno wygląda gorzej. Miała taki może trochę nieporządny wdzięk, nie była
      wygnieciona, tylko taka, no - niewyprasowana. Mogła nawet wyglądać jak rzecz,
      którejn nie trzeba prasować...
      A teraz... załamka na załamce... a ile to miało fałdek, ile zagnieceń teraz...
      Już wiem, czemu lubię rzeczy skrojone i uszyte jak najprościej, latem mi się to
      zmienia, bo podobają mi się zamaszyste spódnice i sukienki. A ta taka była
      śliczna, cieniutka czarna bawełna i trochę hafcikowych koronek...
      Zaraz mnie szlag trafi... nieprasowana naprawdę wyglądała lepiejsmile)) zwłaszcza
      po moim prasowaniu.
      A trudno, i tak znając mnie to w pierwszej godzinie spotkania coś na siebie
      wyleję, albo mi coś do jedzenia spadnie.

      Uff, wyzłosciłam się i mi lepiejsmile)))
      • dimanche Re: Pogorszyło mi się;-P 01.07.06, 16:50
        Mnie też, bo nie moge powstrzymać krwotoku z przeciętego do połowy palucha...
        • dimanche Re: Pogorszyło mi się;-P 01.07.06, 16:59
          żebym jeszcze umiała umiejętnie tę gazę nałożyć, dobrze że lewa ręka...
        • a.g.n.i Re: Pogorszyło mi się;-P 01.07.06, 17:26
          kurde, coś Ty kobito zrobiła. zaciśnij to mocno i trzymaj. Ja tak parę razy po
          skaleczeniu tak właśnie mocno zacisnęłam brzegi skaleczenia i przestało
          krwawić. Tylko rzeczywiście musisz cierpliwie trzymać. Bo owinięcie gazą to
          półśrodek trochę, będzie krwawić dalej.
          Jednej dać zelazko do łapy a drugiej ostre narzędzie, no!
          • dimanche Re: Pogorszyło mi się;-P 01.07.06, 17:29
            No więc odkrajałam kostki z mięsa dla psa i se pojechałam, nie wiem jak to się
            stało, bo uchodzę powszechnie za bardzo zręcznąwink
            żelazka też mi lepiej nie dawac, bo nieraz się oparzyłam...
            • mrouh pogarsza mi się 04.07.06, 11:33
              zepsuł mi się piecyk do ogrzewania wody, fachowiec nie odbiera telefonu, wrrr


              inwazja biblioteki trwa!aaaaaaa! Mam bibliotekę pedagogiczną tuz po domem, nawet
              nie po drugiej stronie ulicy, tylko po drugiej stronie osiedlowego chodnika, od
              mojej klatki do czytelni mam jakieś 15 metrów, może mniej, a do wypożyczalni ze
              25m. I ta biblioteka postanowiła się rozbudować, od kilku dni tuż pod moim oknem
              warczą i sapią maszyny, hałas non stop, na dodatek ta ekspansja bioblioteki
              pożre mi spory kawał trawnika międzyblokowego, mój lasek ukochany (z 8 drzewek
              na krzyż), biały od kwiecia na wiosnę, z ptaszolkami, który nas odgradza od
              ulicy. Nie lubię tej biblioteki za to. W dodatku sama się dołożyłlam do tego, bo
              nigdy nie mogę zdążyć oddać książek na czas i płacę kary i oni teraz z tych kar
              się rozpzrestrzeniają.
              Głowa mnei boli. Remont ma trwac do końca sierpnia! Myślałam, że przez jakis
              czas będzie spokój, przeżyłam remonty u wszystkich sąsiadów naokoło, tylko
              biblioteki nei posądziłam o takie hałasowanie...
              • dimanche Re: pogarsza mi się 04.07.06, 11:56
                a ja podupadłam dziś fizycznie, oj...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka